TenPiotr Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Nie spuszczam, biegalem za nim na smyczy :D Jeszcze nie mam kupionej, ale dzisiaj pojde do zoologicznego i kupie :) Dodam jeszcze, ze juz troszke przytył :) Quote
Rumi. Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 nie wiem czemu nie miałam zapisanego tego tematu, super wieści :loveu: Quote
paoiii Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 będe na dniach dzwoniła do Piotra i zobaczymy jak tam się Disel ma :) Quote
TenPiotr Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Diesel jest juz prawie 2 tygodnie u nas, a zachowuje sie jakby byl od zawsze :) cieszy sie na widok ludzi, nawet tych,ktorych wczesniej nie widzial :). Wie co mu wolno, a czego nie. Ma swoja ulubiona zabawke, ale niestety na spacerach nie jest takich chętny do zabaw, chyba jeszcze sie nie przyzwyczail do nowego otoczenia. Ma pare pieskow, za ktorymi wprost przepada, ale sa i takie, ktorych nienawidzi. Przewaznie za samcami nie przepada, tzn tymi wiekszymi, a z tymi małymi się bawi :D. Wszyscy sa z niego bardzo zadowoleni, pokazal jaki jest mądry :) nie wiem czy umiał tą komende, ale na poczatku nie reagowal, tzn 'skacz' a teraz wykonuje ją nawet bez smakołyka :), zreszta jak wiekszosc innych komend :D. Przytył, je najczesciej kurczaka z warzywami i makaronem, czasami wątróbke, a kości, to uwielbia jak mu sie rzuca nimi :D aportuje haha :) zeby nie bylo, sam je przynosi, zeby mu rzucic :D Quote
Rumi. Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 super :loveu: a z tymi zabawkami to nie wiem jak było w schronisku ale niektóre psy po prostu nie lubią się bawić zabawkami, ja taką sunię mam, jak jej się coś rzuci to patrzy się jak by chciała powiedzieć "co ty mi tu rzucasz? i ja mam to niby przynosić? kpisz" :D Quote
Avaloth Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Ale jakie kości mu dajesz ? Mam nadzieję że surowe i nie z kurczaka xD Chyba że się tylko nimi bawi to ok, acz to chyba też nie jest najbezpieczniejsze. Z tego co pamiętam z jednego spaceru z Dislem nie bardzo lubił aportowac. Quote
paoiii Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 No to ja teraz czekam na zaproszenie na jakiś spacer z Diselkiem :D żeby jakieś zdjęcia mu porobić ! Co do kości to przyłączam się do pytania Avaloth. A w sprawie zabawek do Disel nigdy jakos specjalnie się nimi nie interesował bardziej zawsze obchodzili go ludzie w pobliżu :) Quote
TenPiotr Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Kości surowe z masarni biore :) Paoiii jakos sie zgadamy, ale najprawdopodobniej w nastepna niedziele jesli dalabys rade :) Quote
Rumi. Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 TenPiotr napisał(a):Kości surowe z masarni biore :) Paoiii jakos sie zgadamy, ale najprawdopodobniej w nastepna niedziele jesli dalabys rade :) dziewczynom chodzi o rodzaj :) a dokładniej czy wołowe lub cielęce? bo tylko takie powinno się dawać psu Quote
agaga21 Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 greatmadwomen napisał(a):dziewczynom chodzi o rodzaj :) a dokładniej czy wołowe lub cielęce? bo tylko takie powinno się dawać psu jak surowe, to można każde ;) Quote
Rumi. Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 agaga21 napisał(a):jak surowe, to można każde ;) No z kurczaka bym nie dawała psu... Quote
agaga21 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 [quote name='greatmadwomen']No z kurczaka bym nie dawała psu... można, można. tylko byle nie gotowana ani pieczone. surowe można wszystkie. moje psy jedzą surowy drób na co dzień-z kośćmi. poczytaj sobie o diecie BARF tu na dogo ;) http://www.dogomania.pl/threads/6908-Barf/page213?highlight=barf a tu można sobie fotki pooglądać jak psiska ze smakiem barfują ;) : http://www.dogomania.pl/threads/111167-BARF-in-%28e%29motion Quote
Rumi. Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 hmmm... jakoś mi się wydają te kosteczki takie malutkie i jeszcze jej utkną w gardle czy coś.... wolę nie ryzykować, a cielęce uwielbia więc co się będę rozdrabniać :) dobra koniec tematu bo to watek Diselka ;) Quote
TenPiotr Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 dostaje kości wołowe ;) a co do zabawy tutaj brat podpatrzył że, diselek uwielbia zabawy z kocem heh :) Quote
TenPiotr Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Dzisiaj dokładnie mija miesiąc odkąd Disel trafił do naszego domu :) Teraz widać już wdzięczność tego psa, za to, że daliśmy mu to co najbardziej potrzebował, czyli miłość :) Postępy są ogromne, zazwyczaj chodzi ładnie przy nodze :D zazwyczaj, bo czasami ma bardzo dużo niespożytej energii i ciągnie na smyczy, ale wystarczy z nim trochę pobiegać i przestaje wierzgać :D Z jedzeniem nie ma większych problemów, dobrze przyswaja to co dostaje, zauważyłem, że ma bardzo duży szacunek do każdego pokarmu. A tak nawiasem, to jest głodomorem nie z tej Ziemi :D Jedną rzeczą, z którą próbujemy walczyć jest to, iż zjada on napotkane kości, czy inne 'smakołyki' leżące na ziemi... Tzn patrząc z perspektywy sprzed tygodnia, sporo się poprawiło, zaczyna rozumieć, że tak nie wolno. A co do wdzięczności, to była jedna sytuacja, poszliśmy nad dłubnię , Sonia - suczka mojej dziewczyny szczekała na kury, które były pod domem położonym zaraz przy stawie. Jakiś pan wyszedł i zaczął coś mruczeć pod nosem, wiadomo było, że chciał jakoś interweniować, możliwe, że przemocą. Disel chyba wyczuł zamiary tego gościa i groźnie poszczekał na niego, aż pan się przestraszył :D. Broni również swojej przyjaciółki - Sonii , gdy najdzie taka potrzeba. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, że wzięliśmy akurat tego psa, teraz już członka naszej rodziny :) Quote
paoiii Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Tak coś przeczuwałam że znaleźliscie się oboje w odpowiednim czasie i miejscu :D Gratuluję i powodzenia!!! Liczę po cichu niedługo na jakiś wspólny spacer! Quote
Noelle Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 super! Diselek już wie, kogo ma bronic, slodziak :loveu: Quote
TenPiotr Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Długo nie pisalem jak tam jest u Diesela, wiec teraz napisze, jednym zdaniem - bardzo dobrze :). Diesel juz sie w pelni zaaklimatyzowal i czuje sie pelnoprawnym czlonkiem rodziny. Jeszcze pare miesiecy temu moja mama mowila "Twoj pies, nie bede sie z nim bawila" ,a teraz pierwsze co robi przychodzac do domu to wita sie z psem haha :D. Codziennie widac ta radosc w jego oczach, czego zdjecia na prawde nie pokazuja. Diesel nie przepada za innymi zabawkami, a mianowicie ma swoje dwie zabawki, jedna to sznur, a druga to pusta rolka papieru toaletowego, za która jest w stanie zrobic wszystko ;D. Na spacerach byly przeblyski bawienia sie patykami, co mnie zdziwilo, ale ostatni odnotowany taki przypadek byl we wrzesniu, teraz juz go nie interesuja patyki, za sznurkiem czasami polata. Nie spuszczamy go ze smyczy, ale ma 6m linke zrobiona ze sznura alpejskiego, razem z karabinczykiem, by nie zrzucil smyczy, gdy sie otrzepuje. Pare razy smycz zrzucil, polatał pol godziny , a jak mu sie pic zachcialo to wrocil ;p . Nie wiem czemu tak robil, bo rano z nim biegam okolo pol godziny, a popoludniu i wieczorem sa spacery godzinne, czesto nawet dluzej. Tak czy siak, gdy czuje tylko wolnosc , to pedzi ile sil w łapach, nie tyle , co by uciec, bo nie oddala sie az tak bardzo, tylko , zeby pohasać bez smyczy :D Dalej ciezko skupic jego uwage na spacerze, przywolania rzadko dzialaja, jesli jest zajety inna rzecza, no chyba , ze konczy siku a ja mowie, "idziemy" to biegnie do przodu :) . Czasami na komende "chodz tu" lub "do mnie" podejdzie do mnie i usiadzie przy nodze, ale to gdy nie jest zajety niczym innym, no chyba, ze mam smakołyka :). Probowalem skakac, tupac, klaskac, gwizdac , ale dalej nie reaguje, mysle, ze dlugo musial sie blakac sam i przyodział sobie tą 'dzikość'. Ale i tak nie jest tak zle, dalej nad tym pracujemy, powoli widac efekty. Ogolnie cala rodzina jest zadowolona z psa, ja najbardziej, gdy wybija 6:23, nawet jak budzik nie jest ustawiony, to Diesel mnie obudzi, bo juz sie przyzwyczail i zaczyna sie w łóżku wiercenie lub jego jak my to nazywamy 'motorówka' :D. Diesel spi ze mna lub moim bratem, bo mu na to pozwalamy. W dzień lubi sie wychylić przez okno i poszczekać na inne psy, wymienić sie informacjami, kto nowy przyszedl na ich teren. Diesel rzuca sie na wieksze psy, takze suki. Przewaznie sa to boksery, husky, owczarki, czasami pitbulle, amstaffy rzadko. Jeszcze nie widzialem, zeby na kundla szczekal ani nic w ten deseń. Chyba zle wspomnienia z schroniska. To chyba wszystko: ponizej zdjecia, sorry za podwojnego posta. Quote
Noelle Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 jaki szczęśliwy pies :loveu: a co do skupiania uwagi na właścicielu- może spróbujesz z nim trochę popracować klikerem? polecam książkę "kliker- skuteczne szkolenie psa" - cieniutka, a bardzo przydatna, naprawdę ;) można wiele psiaka nauczyć, a jest przy tym sporo zabawy :D Quote
TenPiotr Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 chyba wlasnie sprobuje, ten kliker kosztuje pare zlotych na allegro, ale wczesniej postanowilem, ze bez tego dam rade ;d. Nie wyszlo, teraz trzeba bedzie kupic kliker :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.