Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 873
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cienkun napisał(a):
Na farmach Hare Kryszna, są hodowane krowy dla mleka i się ich nie zabija, tylko umierają ze starości. :)


nie wypowiem się, bo nie wiem nic na ten temat. Natomiast wiem, że krowa bez zaciązenia i urodzenia cielaka mleka nie ma. Gdzie trafia ten cielak? Gdzie one wszystkie trafiają?

Posted

bezag napisał(a):

Zalezy gdzie,można przeciez zmienić to i pozowolić krową żyć do starości.


a kto ma taką krowę utrzymywać? Ona sie zwyczajnie nie oplaca. Przemysł mleczarski to interes- musi się opłacać. I jak wyżej- bez cielaka nie ma mleka. co jakiś czas, krowę trzeba zaplodnić- ile ich ma sobie brykać przy matce, gdzie? Nie ma miejsca- jest- w rzeźni.

Warto sobie zdać sprawę z tego, że my, ludzie, spożywamy ogromne ilości mleka i produktów mlecznych. w sklepach jest dział mięsny, a potem dział z nabiałem, dział ze słodyczami (99% z produktów mlecznych). Krowy dziś to fabryki. ciąza, poród, kilkanaście miesięcy pobierania mleka, ciąża, poród, mleko, ciąza, poród itd itd. Kilka takich cyklów i rzeźnia.

Posted

Charly napisał(a):
a kto ma taką krowę utrzymywać? Ona sie zwyczajnie nie oplaca. Przemysł mleczarski to interes- musi się opłacać. I jak wyżej- bez cielaka nie ma mleka. co jakiś czas, krowę trzeba zaplodnić- ile ich ma sobie brykać przy matce, gdzie? Nie ma miejsca- jest- w rzeźni.

Warto sobie zdać sprawę z tego, że my, ludzie, spożywamy ogromne ilości mleka i produktów mlecznych. w sklepach jest dział mięsny, a potem dział z nabiałem, dział ze słodyczami (99% z produktów mlecznych). Krowy dziś to fabryki. ciąza, poród, kilkanaście miesięcy pobierania mleka, ciąża, poród, mleko, ciąza, poród itd itd. Kilka takich cyklów i rzeźnia.


Wiem na czym to polega, mamy kozy lecz żadna nie jest zabijana. Jednak koza daje dłużej mleko i po 2-3 roku życia, nie musi mieć co rok młodych, aby byc dojna.

Posted

filodendron napisał(a):
To znaczy co - Seksmisja? ;) Rodzą się same dziewczynki? Czy byczki sobie hasają w celach wyłącznie dekoracyjnych?

Może i sobie hasają, akurat czepiliście się tematu na który aktualnie trudno znaleźć rozwiązanie, ale może zaniedługo będzie ona istnieć.
Niektórzy sprytnie zmienili tor dyskusji, na bezsensowny.

Posted

bezag napisał(a):
Może i sobie hasają, akurat czepiliście się tematu na który aktualnie trudno znaleźć rozwiązanie, ale może zaniedługo będzie ona istnieć.
Niektórzy sprytnie zmienili tor dyskusji, na bezsensowny.

Dlaczego bezsensowny. Charly reprezentuje konsekwentną i ideową postawę - wie, skąd pochodzi mleko, jajka i cukierki. To jest ok. Natomiast zaglądanie do talerza mięsożerców z poczuciem pewnej wyższości, bo mięsa się nie je, ale mleko i jajka już tak, nie jest ok - bo w gruncie rzeczy wychodzi na to samo. Nie każdy może mieć kózkę w ogródku. Warszawa ma już prawie 2 miliony mieszkańców - proszę to sobie przemnożyć przez powiedzmy średnio dwa jajka dziennie na mieszkańca (jedno w jajecznicy, drugie w ciastkach i deserach) i szklankę mleka (tak samo).

Posted

cienkun napisał(a):
Na farmach hare Kryszna nie zabija się żadnych cieląt.


Czyli one wszystkie sobie żyją- piją mleko matek, ciekawe skąd wtedy hare krishna biorą mleko dla siebie. No i też ciekawe jest, jakie duże są ich stada i skąd mają tyle miejsca na stałe się ich rozrastanie. Brzmi ironicznie (nie zamierzałam), ale taka kwintesencja tej dyskusji.
Powiedz skąd masz te informacje? Czy można o tym poczytać gdzieś? Pytałeś, żyjesz tak? czy po prostu zakladasz? Pytam, bo interesuje mnie dyskusja o faktach.


cienkun napisał(a):
To prawda. Rasy mleczne, to małe chodzące mleczarnie :D


Mało śmieszne dla mnie. Wyobraż sobie psa w tej roli i zrozumiesz, co mam na myśli.

Posted

filodendron napisał(a):
Dlaczego bezsensowny. Charly reprezentuje konsekwentną i ideową postawę - wie, skąd pochodzi mleko, jajka i cukierki. To jest ok. Natomiast zaglądanie do talerza mięsożerców z poczuciem pewnej wyższości, bo mięsa się nie je, ale mleko i jajka już tak, nie jest ok - bo w gruncie rzeczy wychodzi na to samo. Nie każdy może mieć kózkę w ogródku. Warszawa ma już prawie 2 miliony mieszkańców - proszę to sobie przemnożyć przez powiedzmy średnio dwa jajka dziennie na mieszkańca (jedno w jajecznicy, drugie w ciastkach i deserach) i szklankę mleka (tak samo).


Wystarczy chcieć się zmienić, jak ktoś nei chce, bo wygodniej to zwyczajny objaw lenistwa. Osobiście jem jaja ekologiczne, można je łatwo kupić, mleko mamy od własnych kóz, niektóre sery podonie,a niektóre z sprawdzonych źródeł. Nie spożywam nic co zawiera żelatyne, czyli np. galaretek, których poprostu nie lubię.
W wszystko wchodza pieniądze, które prędzej czy pźónie zrujnują świat.
Na początku warto zrezygnowac z miesa i jesc ekologiczne jaja i pic ekologiczne mleko. Wszystko stopniowo, ale skoro łatwiej jest olac sprawę, przyczyniać się do mordu milionów to proszę bardzo. To zalezy od sumienia i serca.

Posted

bezag napisał(a):
Wiem na czym to polega, mamy kozy lecz żadna nie jest zabijana. Jednak koza daje dłużej mleko i po 2-3 roku życia, nie musi mieć co rok młodych, aby byc dojna.


Nie wiem jak to wygląda w temacie kóz. Gdzieś czytałam, że one i bez zaciązania i porodu mogą mieć mleko. Ale skoro Ty się orientujesz to zapytam:) Jak często trzeba zaciążać kozę, żeby odbierać jej mleko? I co robicie z młodymi, jeśli nie sprzedajecie dalej?

O i temat jajek się pojawił. Kury nioski też własne macie?

Posted

bezag napisał(a):
Wystarczy chcieć się zmienić, jak ktoś nei chce, bo wygodniej to zwyczajny objaw lenistwa. Osobiście jem jaja ekologiczne, można je łatwo kupić, mleko mamy od własnych kóz, niektóre sery podonie,a niektóre z sprawdzonych źródeł. Nie spożywam nic co zawiera żelatyne, czyli np. galaretek, których poprostu nie lubię.
W wszystko wchodza pieniądze, które prędzej czy pźónie zrujnują świat.
Na początku warto zrezygnowac z miesa i jesc ekologiczne jaja i pic ekologiczne mleko. Wszystko stopniowo, ale skoro łatwiej jest olac sprawę, przyczyniać się do mordu milionów to proszę bardzo. To zalezy od sumienia i serca.

Ale to jest idee fixe w odniesieniu do dużego miasta. Jajka owszem, są dostępne zerówki. Ale to nadal są jajka, a Warszawa nadal ma prawie dwa miliony mieszkańców.

Posted

Charly napisał(a):
Nie wiem jak to wygląda w temacie kóz. Gdzieś czytałam, że one i bez zaciązania i porodu mogą mieć mleko. Ale skoro Ty się orientujesz to zapytam:) Jak często trzeba zaciążać kozę, żeby odbierać jej mleko? I co robicie z młodymi, jeśli nie sprzedajecie dalej?

O i temat jajek się pojawił. Kury nioski też własne macie?


Do 2-3 roku zycia musi się je zacielać przynajmniej raz w roku, niekiedy dwa razy. Później rzadziej ale to zalezy też od rasy kozy, my akurat mamy wysoko mleczne. Posiadamy 3 kozy, które aktualnie mają młode. Raczej udaje się wszystkie sprzedać, bo są dobrze oswojone i ładne, więc mogą służyć jako ozdoba i dawać mleko.
Co do kur, mamy własne zielononużki, ale jest ich mało, dopiero w tym roku są plany dokupienia. Przeważnie do ciast i a ciepło używamy jaj kupnych, a majonezy czy coś innego na zimno robimy z własnych.

Posted

filodendron napisał(a):
Ale to jest idee fixe w odniesieniu do dużego miasta. Jajka owszem, są dostępne zerówki. Ale to nadal są jajka, a Warszawa nadal ma prawie dwa miliony mieszkańców.


No są jaja, uważam jestem wegetarianką nie weganką, więc spożywam jaja i mleko oraz miód.
Warszawa to jedyne miasto? Mieszkam w Bieszczadach i mam jednoznaczne zdanie o stolicy.

Posted

filodendron napisał(a):
Ale to jest idee fixe w odniesieniu do dużego miasta. Jajka owszem, są dostępne zerówki. Ale to nadal są jajka, a Warszawa nadal ma prawie dwa miliony mieszkańców.


Dokładnie.

Odnośnie kur niosek i wolnych wybiegów w ogóle, zapytalam kiedyś będąc na wsi rolnika, skąd ma swoje kury nioski, które grube i zdrowe łaziły po ogrodzie (ale nie łudzmy się, one też trafią pod nóż- jak tylko spadnie ich wydajność) A rolnik odpowiedział, że kury nioski kupuje na ....fermie kur. One nie wykluwają się u niego.

Na fermie kur wykluwają się z jajek kurki i kogutki. Kogutki są niepotrzebne, zbędne- więc przychodzi osoba od selekcji, rozdziela wedlug płci. Kogutki są gazowane (śmierć przychodzi po okolo 30 sek) lub po prostu ładowane do worków foliowych, zawiązywane i wyrzucane. Umierają dusząc się. Kurki idą do produkcji jajek. Wszystkie pisklęta, które urodzą się "za pózno" tzn po selekcji, są mielone- ma się rozumieć- żywcem.

Poniżej filmik jak to się odbywa. Akurat po niemiecku. Ale nie trzeba rozumieć języka. W samych Niemczech w ten sposób zabija się rocznie około 48milionów kogucików.

http://www.youtube.com/watch?v=lGpJ7J8ReJ4

Posted

Charly napisał(a):
Dokładnie.

Odnośnie kur niosek i wolnych wybiegów w ogóle, zapytalam kiedyś będąc na wsi rolnika, skąd ma swoje kury nioski, które grube i zdrowe łaziły po ogrodzie (ale nie łudzmy się, one też trafią pod nóż- jak tylko spadnie ich wydajność) A rolnik odpowiedział, że kury nioski kupuje na ....fermie kur. One nie wykluwają się u niego.

Na fermie kur wykluwają się z jajek kurki i kogutki. Kogutki są niepotrzebne, zbędne- więc przychodzi osoba od selekcji, rozdziela wedlug płci. Kogutki są gazowane (śmierć przychodzi po okolo 30 sek) lub po prostu ładowane do worków foliowych, zawiązywane i wyrzucane. Umierają dusząc się. Kurki idą do produkcji jajek. Wszystkie pisklęta, które urodzą się "za pózno" tzn po selekcji, są mielone- ma się rozumieć- żywcem.

Poniżej filmik jak to się odbywa. Akurat po niemiecku. Ale nie trzeba rozumieć języka. W samych Niemczech w ten sposób zabija się rocznie około 48milionów kogucików.

http://www.youtube.com/watch?v=lGpJ7J8ReJ4


To prawda, ale nie każdy tak robi. My akurat mamy z hodowli gdzi etak nie robiono, zielononuzek nawet nie wolno trzymac w klatce bo nie będa składac jaj.

Posted (edited)

bezag napisał(a):
Do 2-3 roku zycia musi się je zacielać przynajmniej raz w roku, niekiedy dwa razy. Później rzadziej ale to zalezy też od rasy kozy, my akurat mamy wysoko mleczne. Posiadamy 3 kozy, które aktualnie mają młode. Raczej udaje się wszystkie sprzedać, bo są dobrze oswojone i ładne, więc mogą służyć jako ozdoba i dawać mleko.
Co do kur, mamy własne zielononużki, ale jest ich mało, dopiero w tym roku są plany dokupienia. Przeważnie do ciast i a ciepło używamy jaj kupnych, a majonezy czy coś innego na zimno robimy z własnych.


Sprzedajecie więc kóżki dalej. Więc kózka jest towarem. Rzeczą. To po pierwsze. O tym własnie był ten tekst do którego podałam link i to jest to, co dla mnie osobiście jest nie do przyjęcia w XXI wieku.
Po drugie, osoba która ją zakupi może mieć produkcję mleka koziego na większą skalę. I ona już będzie sprzedawać kozy do rzeźni- młode jak i te starsze wyeksploatowane. Także Wasze. Czy nie?

A zielononóżki jak przestaną już nieść jaja? Co z nimi będzie?

Edited by Charly
Posted



Powiedz skąd masz te informacje? Czy można o tym poczytać gdzieś?

Wierzę w to co pisali Prabhupada i jego uczniowie. Generalnie nie mam podstaw żeby im nie wierzyć. W kulturze Wedyjskiej krowa jest otoczona wielką czcią.

ciekawe skąd wtedy hare krishna biorą mleko dla siebie.

Cielętom nie pozwala się na wypijanie całego mleka.

Posted (edited)

cienkun napisał(a):
Wierzę w to co pisali Prabhupada i jego uczniowie. Generalnie nie mam podstaw żeby im nie wierzyć. W kulturze Wedyjskiej krowa jest otoczona wielką czcią.


Cielętom nie pozwala się na wypijanie całego mleka.


ok. Ty wierzysz, ja nie mam podstaw. Po prostu mamy inne podejście do sprawy. Miłość do zwierząt, czczenie zwierząt itp najczęściej idzie w parze z ich eksploatacją. Mimo, że przecież nie musi tak być.

Edited by Charly
Posted

Charly napisał(a):
Sprzedajecie więc kóżki dalej. Więc kózka jest towarem. Rzeczą. To po pierwsze. O tym własnie był ten tekst do którego podałam link i to jest to, co dla mnie osobiście jest nie do przyjęcia w XXI wieku.
Po drugie, osoba która ją zakupi może mieć produkcję mleka koziego na większą skalę. I ona już będzie sprzedawać kozy do rzeźni- młode jak i te starsze wyeksploatowane. Także Wasze. Czy nie?

A zielonóżki jak przestaną już nieść jaja? Co z nimi będzie?


Staramy się sprzedawać kozy do sprawdzonych ludzi, ale np. hodując psy rasowe, skąd wiadomo czy piesek nie trafi w ręce jakiegos psychopaty który będzie się nad nim znęcać.
Kury tak naprawde niosą jaja prawie do końca zycia, a wówóczas na pewno unas dorzyją starości.

Posted

bezag napisał(a):
Staramy się sprzedawać kozy do sprawdzonych ludzi, ale np. hodując psy rasowe, skąd wiadomo czy piesek nie trafi w ręce jakiegos psychopaty który będzie się nad nim znęcać.
Kury tak naprawde niosą jaja prawie do końca zycia, a wówóczas na pewno unas dorzyją starości.


No własnie nie wiadomo. Dlatego także jestem przeciwna rozmnażaniu zwierząt. Niepewność losu to trzeci argument po uprzedmiotowieniu i mięsożerności ( w przypadku psów i kotów)

Posted

bezag napisał(a):
Staramy się sprzedawać kozy do sprawdzonych ludzi, ale np. hodując psy rasowe, skąd wiadomo czy piesek nie trafi w ręce jakiegos psychopaty który będzie się nad nim znęcać.
Kury tak naprawde niosą jaja prawie do końca zycia, a wówóczas na pewno unas dorzyją starości.


Potwierdzam, babcia miała kuraki i ostatnia ze starości umarła a jajka prawie do końca niosła. Skubana, z 10 lat miała.

Posted

Izura napisał(a):
Potwierdzam, babcia miała kuraki i ostatnia ze starości umarła a jajka prawie do końca niosła. Skubana, z 10 lat miała.


tak, tylko z wiekiem znosza trochę mniej, a wiec wielkich fermach sa już niepotrzebne.

Posted

bezag napisał(a):
tak, tylko z wiekiem znosza trochę mniej, a wiec wielkich fermach sa już niepotrzebne.

Na takiej fermie to chyba śmierć dla nich jest najlepszym, co dostają. Taki kurak domowy to i robala zje, i krzaczor obskubie, pogrzeje się na słońcu, pooddycha powietrzem świeżym. Dla rodziny przeciętnej kilka kurek starczy aby mieć dość jajek. A kura w chowie klatkowym? Siedzi i nawet nie może skrzydeł rozprostować.
Wsiowe jaja mają jeszcze dwa plusy- są smaczniejsze i ładniejszy kolor mają.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...