KateBono Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 [quote name='conceited']o nie ! ale na inne pieski nie warczy, co? Na Pepsi, Filutka i Gufcia?[/QUOTE] Filuś już jest w nowym domku. Na Psulę i Gufcia nie warczy i nie rzuca się jak kamikadze.Za to na Dodka..........musimy pilnować Quote
conceited Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 No to sprawa jest jasna - Dodek sobie zasluzyl :evilbat: Quote
BeaBono Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 [quote name='conceited']No to sprawa jest jasna - Dodek sobie zasluzyl :evilbat:[/QUOTE] A wiesz,że możesz mieć rację... poniekąd...nie tyle Dodek sobie "zasłużył", co wywarł niekorzystne wrażenie na samym początku znajomości. Bo na początku, to Dodek warczał i startował do Dyzia. Potem mu nieco "przeszło". Za to Dyziek będzie mu to widać pamiętać do końca życia! Dyziulek ma pamięć jak przysłowiowy słoń. Rada cioteczki - jak nas odwiedzicie, powinnyście wywrzeć na Dyziu dobre wrażenie (czytaj podlizać się), bo inaczej Dyziek was więcej do nas nie wpuści :evil_lol: Quote
conceited Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 to dla mnie korzystnie sie sklada... powinien pamietac, kto mu wrzucal do boksu przysmaki raz w tygodniu ;) inna sprawa, ze ich nie chcial jesc. wogole z budy nie wylazil. szczerze mowiac, myslalam, ze umiera juz, a tu odzyl ...cuda sie na dogo zdarzaja ;) Quote
BeaBono Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Dyzio był dziś u weta, bo pokasływał i "polał" się wczoraj w nocy. Został osłuchany (bo kaszel może być też "od serduszka"), szmerów nie było. Ma zapalenie gardła. Dostał zastrzyk (Betamox), jakimś lekarstwem miał opędzlowane gardło, ma brać znowu antybiotyk. Był wyjątkowo grzeczny (jak na swoje możliwości), nikogo nie ugryzł, trochę powarczał tylko. Wklejam rachunek: [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/3328/pc040010.jpg[/IMG] Quote
KateBono Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Dyziulek jeszcze nie jest zdrowy:shake:. Ma brzydki kaszel , który nie chce ustąpić. W piątek pojadę z nim do weta na kontrolę. Podejrzewam, że może być chore serduszko. Wet ostatnio to zasegurowł ale kazał skonsultować to z dr Branickim- wet od diagnozy "serduszkowej". Dostaje od wczoraj Duomox ( paskuda oczywiście nie chce jeść leku i podstępem dajemy w tuńczyku ) a po za tym apetycik ma i swoje humorki też:lol:. Quote
conceited Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 Sa nowe wplaty na Dyziowym koncie, za grudzien :) uaktualnie w 1 poscie. Quote
JJD Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Wpłata ode mnie powinna być już kilka dni temu - sprawdźcie proszę, bo nie ma mnie na pierwszej stronie. (Justyna = JJD) Quote
conceited Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [B]jest!!! [/B] juz odnotowywuje fakt (pomylilam Cie poprustu z Kelani, wplacacie ta sama kwote wiec wydedukowalam po swojemu, ze to moze bedzie Kelani). Przepraszam za pomylke i prosze o pisanie nickow w tytule przelewu :) Quote
JJD Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 To kamień z serca;) Będzie nick następnym razem. Quote
KateBono Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Aga edytowałam post 383 - wkleiłam zaległy rachunek Quote
conceited Posted December 11, 2010 Author Posted December 11, 2010 :vamp:Slyszalam, ze Dyzio, jako ze jest psem bojowym, zaczepial sie dzis w amstaffa:diabloti: Na dniach przeleje grudniowa transze, choc nie wszyscy jeszcze wplacili.:oops: Quote
conceited Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 co u dzielnego bohatera? jak reaguje na Sauronka? Quote
KateBono Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Conceited - wpłata 250 zł. na DT i brakujące 269 zł. za weta ( sterylka, 3 wizyty ) - doszła. Quote
BeaBono Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 conceited napisał(a):co u dzielnego bohatera? jak reaguje na Sauronka? Dyzio zmyka przed małą glizdą. Nie ma go na filmach, bo on do kuchni nie przychodzi (był dosłownie dwa razy i to tylko dlatego, że po spacerze zamknęłam drzwi do swojego pokoju i Dyzio nie miał innego wyjścia, musiał tam posiedzieć ze mną). Dyzio ma małe wymagania. Do szczęścia potrzebne mu jedzonko, spacerki i łóżeczko. Najchętniej śpi na łóżku w moim pokoju (jak jest mu za ciepło, bo "włączę" grzejnik, to wtedy przenosi się na posłanie Pepsi). Gdy go zawołam - staje w progu i patrzy, czy niosę miseczkę z żarełkiem albo czy trzymam w ręku smycz. Jeśli nie zanosi się ani na posiłek ani na spacer (brak miseczki bądź smyczki) , to znaczy, że to był "fałszywy alarm" i Dyziek wraca na wyrko. Jest jeszcze jedna możliwość "ożywienia" Dyzia. Kiedy do mojego pokoju próbuje wejść Dodek, wtedy w Dyzia wstępuje diabeł - z warkiem zeskakuje z łóżka i leci "nałupać" intruzowi :diabloti:. Inne psy (i koty) mogą wchodzić i wychodzić z mojego pokoju, położyć się obok Dyzia na łóżku czy nawet się "poczęstować" chrupkami i wodą. Dodek - "bij,zabij"... Przelałam conceited pieniądze z bazarku ogłoszeniowego dla Dyzia (na kastrację i weta) - 535 zł przelew dotarł conceited, dziękuję za potwierdzenie na bazarku Quote
What May NN Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 wpłaciłam Kate 60zł na Dyzia - moja deklaracja na 2 miesiące za jednym razem! Quote
BeaBono Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 WMNN - pieniądze od Ciebie wpłynęły. Mama, żeby nie pomieszać, przelała te Twoje 60 zł conceited... U nas Dyzio jest na "zero" (grudzień opłacony, rach za weta opłacone - patrz post 442) Quote
What May NN Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 ok, to banki zarobiły! :-) a chciałam od razu do Was, żeby nie zarabiały.. ;-) Quote
rotek_ Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 niedług święta, dobrze że dziadzio w ciepełku będzie wypoczywał, allegro mu wystawię ponownie..mam nowy szablon i dodatkowo drobne problemy z jego wgraniem. postaram się dzisiaj z tym uporać Quote
conceited Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Dyziolina odnotowal kolejna wplate, od Seci :) Quote
Ajula Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Dyzio jest coraz piękniejszy :loveu: wiem, bo widziałam :cool3: Quote
BeaBono Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Melduję, że odwiedziły nas dzisiaj dwie cioteczki : Ajula i WMNN :loveu:. WMNN po raz kolejny pytała o Dyzia, bo Dyziek oczywiście siedział u mnie w pokoju i nie przywitał gości. Żeby uspokoić cioteczkę, że z nim wszystko w porządku, przyniosłam łobuza. Dyziulek zaprezentował, jak warczy na Dodka, kiedy tylko go zobaczy :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.