Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam dziś nie najlepsze wieści. Guziołek na dupce Dyzia krwawi. Gufcio niemal na okrągło wylizuje Dyziowi cztery litery, a Dyzio chętnie się poddaje takim zabiegom...

  • Replies 732
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dzisaj z Dyziulkiem u weta na badaniu krwi (morfologia, profil wątrobowy i nerkowy). Za kłucie igłą i zawiązanie pysiola Dyzio się zemścił - olał ścianę w gabinecie:oops::evil_lol:. Rachunek opiewa na sumę 49zł. BB wklei póżniej.No i mam złą wiadomość (ten tydzień to mi przynosi samego pecha:razz:)pan doktor zmienił cenę operacji (wycięcie "guzioła' i usunięcie klejnotków)na 250-300zł.:mad:

Posted

O cholibka... niezla sumka :/

Poniewaz Dyzio ma 54,50 zl, zaraz Wam wysle 49zl za wizyte. Na Dyzia koncie zostanie niewiele (5,50zl) , ale dzis ktos na priv poprosil o jego nr konta wiec moze sie Dyzio troszeczke wzbogaci :)

A wyniki badan kiedy beda?

Posted

[quote name='KateBono'] Zapomniałam napisać, że operować będzie dr Starczewski
[/QUOTE]
to dobra wiadomość, on się zna na swojej robocie
szkoda tylko, że nie taniej

Posted

Dyziulek w poniedziałek ma wycięcie guzioła +kastracja. Mam przyjechać rano między 8 a 11. Wyniki badań są dobre ale profil wątrobowy (ALAT albo ASTAT- podwyższony- niedużo) Póżniej wkleimy wyniki i zaległe rachunki (pieniążki za rachunki doszły).Ma zapobigawczo brać Hepatil 1 tabl.dz.Najwyższy czas bo guzioł krwawi i ropieje- musi to go boleć:shake:

Posted

Dyziulek jedzie jutro na operację guziołka:shake: i kastrację, trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze- BB strasznie się denerwuje, wszyscy schodzimy jej z drogi. Ja nie bo jestem uziemiona:evil_lol: troszkę się "połamałam" ale nerwy też mną "trzęsą"

Posted

KateBono napisał(a):
Dyziulek jedzie jutro na operację guziołka:shake: i kastrację, trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze-

będzie dobrze, nie martwcie się dziewczyny!
kciuki będę trzymać

Posted

monika083 napisał(a):
dziewczynki ,a ta kastracja Dyzia jest konieczna?


Pan doktor stwierdził, że tak - zapobiegnie przerostowi prostaty, które może się Dyziulkowi zdarzyć. Najwięcej to boję się tego guzioła, żeby paskudztwo nie było złośliwe:shake:.

Posted

Przy czyszczeniu ząbkow mial juz przeciez glupiego jasia, wiec nie powinno byc problemow z uspieniem go na chwilke. Bedzie dobrze :) dzielny chlopak jest :)
co do guziolka - przeciez doktor mowil, ze to nic powaznego...musi byc dobrze !!! :)

Nikt nie dzwonil? :(

cos polamala Kasiu?

Posted

Witam, padł mi system i net i dlatego trochę mnie nie było...

Co do Dyzia, kastracja w chwili obecnej jest b.potrzebna ze wg na tego wstrętnego guziołka. Paskudztwo się powiększyło, krwawi, leci z niego ropa. Wygląda strasznie, pewnie boli, choć Dyzio tego nie okazuje, Gufi nadal wylizuje Dyziowi cztery litery, po czym wymiotuje, więc muszę chłopaków pilnować i nie pozwalać na te zabiegi pielęgnacyjne. Wet mówił, że jeśli tylko by się usunęło guziołka, bez kastracji, to będzie się on odnawiać. Bardzo się boję, że ten guzek zezłośliwiał...Ale z drugiej strony fosfataza nie poszybowała szaleńczo w górę (co ponoć ma miejsce w przypadku nowotworu), więc tego się trzymam i nie tracę nadziei... Inne próby wątrobowe wyszły dobrze, to przekroczenie wartości dopuszczalnych w przypadku jednej z nich, mogło być spowodowane niedawnym przyjmowaniem przez Dyzia Duomoxu.
W kwestii zachowania - odnotowuję u Dyzia dalsze postępy. Gdy Dyzio chce iść np do kuchni i napotyka w przejściu warczącego Dodka, staje, patrzy prosząco i czeka, żebym wzięła go na rączki i przeniosła. Podobnie sytuacja wygląda, gdy wracamy ze spaceru - Dyzio opiera się dwiema łapkami na pierwszym schodku i czeka, aż pańcia wniesie szanowną dupencję po schodach :evil_lol:. Na spacerach Dyzio wykazuje zainteresowanie innymi psami, pozwalam mu się witać z wybranymi, czyli z tymi, o których wiem, że są przyjazne i nieagresywne (goldenka, młody biały chyba maltańczyk).
Jego przysmakiem jest tuńczyk. Obojętnie czy daję Dyziowi mięsko, parówkę czy cokolwiek innego... jeśli się Dyziowi żarcia nie "przyprawi" tuńczykiem, to grymasi i nie chce nawet spróbować.

Z ogłoszeń nikt niestety dotąd nie zadzwonił :shake:

Posted

hmmm...moze by faktycznie oglosic go w gazecie.

na razie czekam na relacje po operacji, przeczytam dopiero wieczorem po pracy wiec trzymam kciuki za Dyziulka :cool2: moje koty tez trzymaja :kociak:

Posted

Do wszystkich zainteresowanych:

Dyzio juz po operacji, zniosl ja bardzo dzielnie :) Ma kolnierz na szyi i saczek w rance po guzku. Odsypia w pokoju Beatki.
Operacja wyniosla 300zl, oprocz tego Dyzio dostal tabletki, w srode wizyta kontrolna i kolejne tabletki (i wydatki :( ).

Niestety BeaBono i KateBono maja problemy z internetem wiec chwilowo nie beda pisac na forum.

Dodam tez, ze Dyzio chetnie przyjmie kazdy datek. Beatka robila bazarek ogloszeniowy na Dyzia, ale z braku neta nie moze go dokonczyc. Prosimy o pomoc i przypominamy o wplatach na listopad.
Nie wszyscy jeszcze wplacili (wlasciwie wplacily trzy osoby, uaktualnie liste jutro, bo mi cos dogo zamula i wchodze na 1 strone przez 15 minut)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...