Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

conceited napisał(a):
co on taki zdechlak ? :)

Nie chciałam ale uśmiałam się do łez:evil_lol:
BeaBono uważa że zdjęcia Dyziulka są bardzo ładne - ślicznie wyszedł- moje zdanie jest takie same ( trudno go uchwycić do zdjęcia, nie lubi być fotografowany )
Dzisiaj byłam z Dyziulkiem u Dominiki na sesji zdjęciowe i znowu "nici" - padał deszcz ale za to poznałam Vikunię- słodka psinka i taaaka kochana:lol:
Umówiłam się na piątek może będziemy mieli szczęście i będzie ładna pogoda.
A Dyziulek ma chorobę lokomocyjną , "zarzygał" mi cały samochód:evil_lol:

  • Replies 732
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musimy jechać z Dyziem do weta. Mama zawiozła dziś Dyzia i Dodka na zdjęcia. Dyzio zwymiotował w aucie. Na pokrowcu na miejscu, gdzie Dyzio siedział, była też żywa krew. Może z tym guzkiem coś złego się dzieje, może Dyzio ma hemoroidy (napinał się na pewno podczas torsji). Oby to nie było coś gorszego (takie krwawienie z odbytu bez związku z oddawaniem stolca może wskazywać na nowotwór). Martwię się. Biedny Dyziulek, on tak nie lubi grzebania w tyłku, a znowu go to czeka...

Posted

[quote name='KateBono']Nie chciałam ale uśmiałam się do łez:evil_lol:
BeaBono uważa że zdjęcia Dyziulka są bardzo ładne - ślicznie wyszedł- moje zdanie jest takie same ( trudno go uchwycić do zdjęcia, nie lubi być fotografowany )
Dzisiaj byłam z Dyziulkiem u Dominiki na sesji zdjęciowe i znowu "nici" - padał deszcz ale za to poznałam Vikunię- słodka psinka i taaaka kochana:lol:
Umówiłam się na piątek może będziemy mieli szczęście i będzie ładna pogoda.
A Dyziulek ma chorobę lokomocyjną , "zarzygał" mi cały samochód:evil_lol:

Przed przyazdem KateBono było ładnie, kedy przyjechała rozpadało się i to silnie, po wyjeździe natomiast... zrobiło się pięknie :modla: To jakieś zrządzenie losu normalnie..

Co do Dyzia - fajny, mały dżolero, indywidualista niepotrzebujący specjalnego zainteresowania. Pies dla mało wymagających ;)

Mam kilka zdjęć, ale nie są najlepsze - robione w trakcie ulewy ;)
http://picasaweb.google.com/dm6172/Dyzio?authkey=Gv1sRgCPLh0sm2k8e-dg#

Posted

[quote name=' Biedny Dyziulek, on tak nie lubi grzebania w tyłku, a znowu go to czeka...[/QUOTE'] Hm...... myślę, że żaden psiak nie jest fanem tego badania.
Dyziol jestem z tobą. Z piesią dumnie wypiętą dasz radę chłopaku.

Posted

Dyziulek... Dominika, dzięki. Ciocie - podziwiajcie :lol:





Do weta jechalam "w nerwach". Spodziewałam się, że Dyzio odstawi cyrk i że mogę usłyszeć jakąś niezbyt ciekawą diagnozę. Na szczęście niepotrzebnie. Dyzio był bardzo grzeczny. Wet zbadał Dyzia i orzekł, że krwawił ten guziołek na tyłku (podrażniony mechanicznie). U psów hemoroidy są rzadkie. Pan doktor uważa, że guziołek ma podłoże hormonalne i należy wykastrować Dyzia i jednocześnie usunąć guzek. Mógłby przepisać lek, ale on pomoże tylko doraźnie. Bez kastracji paskudztwo będzie się odnawiać. Kastracja zapobiegnie też ewentualnym problemom z prostatą (na razie prostata jest ok). Wiek Dyzia nie jest problemem. Przed kastracją Dyzio miałby zrobione badania krwi. Koszty : badania wstępne 50 zł, kastracja z wycięciem guzka 200 zł.

Za wizytę zapłaciłyśmy grosze, więc nie brałyśmy rachunku.

Posted

o ! to dobra wiadomosc.;) co do kastracji... jestem jak najabrdziej za.
na przeszkodzie stoja jedynie ... finanse :(

Ale tak jak mowilam Kasi - w weekend zrobie bazarek na Dyziola.

moze ktos jeszcze mu pomoze? zdjecia piekne, na tyle na ile moga byc piekne zdjecia Dyzia:evil_lol:

trzeba bedzie pomyslec o ogloszeniach...niech sie tylko w pozostalych "moich" psach wszystko pouklada, to sie tym zajme :)

Posted

conceited napisał(a):
zdjecia piekne, na tyle na ile moga byc piekne zdjecia Dyzia:evil_lol:

trzeba bedzie pomyslec o ogloszeniach...niech sie tylko w pozostalych "moich" psach wszystko pouklada, to sie tym zajme :)


A idź, bo cię kopnę, cioteczko :mad:
Dyzio zyskuje przy bliższym poznaniu. Żebyś go widziała, jak podskakuje z radochy, gdy chwytam za smycz, żeby wyjść na dwór :evil_lol:. Mięsko to je z "rączki", śpi z pańcią w łóżeczku, przychodzi coraz częściej, by go pogłaskać, a na dworze to możesz puścić smyczkę, Dyziulek podrepta za Tobą :lol:

Ogłoszeń Dyziulkowi "natrzaskam", jak tylko będzie miał więcej ślicznych fotencji od Dominiki. Przydałby się tekst (no, napisać napiszę, ale wiem, że ktoś inny napisałby lepiej :oops:)

Nad bazarkiem intensywnie myślimy...

Posted

a ja poznałam dziś Dyzia i uważam, że jest ślicznym pieskiem
nie "ślicznym inaczej"
ślicznym naprawdę :)
ma piękną gęstą sierść i delikatny pyszczek
bardzo fajny psiak

Posted

conceited napisał(a):
hihihi, no prawie mnie przekonalyscie :) ale przyznajcie, ze na wiekszosci zdjec wyglada jak taki skrzacik :) oczywiscie slodki skrzacik, ale skrzacik, nie piesek :)


Hm.... Dyzio ma taką trochę trudną urodę...... :evil_lol:

Posted

A co w nim było nie tak? Aga, zaraz podam Tobie link do mojego starego, zrób na wzór tego. W pierwszym poście musisz napisać:

Dokładny termin zakończenia bazarku (np. do 30.11)
Na jakie psy jest bazarek (np. na psy z przytuliska w Dopiewie)
Podać link (czyli wątek przytuliska w Dopiewie) na którym będzie rozliczenie bazarku
W każdym poście max 5 zdjęć z opisami.

http://www.dogomania.pl/threads/191301-Wszystko-czego-potrzebuje-dziewczyna-bazarek-na-pomoc-TTB-pod-opiek%C4%85-BB-do-09.09

To właśnie mój stary bazarek

Posted

Za duzo zdjec wkleilam do 1 posta. Dzieki Aniu, ale nie wiem kiedy znajde kolejne wolne dwie godziny, zeby nad tym siedziec. Duzo pracy w niego wlozylam i wisial 5 minut. Szkoda, ze z taka gorliwoscia nie usuwaja bledow na forum.

Posted

conceited napisz do Czarodziejki Ona przywróci bazarek wtedy pozmieniasz zdjęcia ale ten bazarek nie jest stracony ja też tak miałam , że mi usuneli ale napisałam i Czarodziejka przywróciła :)

Posted

Przykładowy tekst do ogłoszeń:
Jestem tutaj... Czy mnie widzisz? Ja już straciłem nadzieję, że ktoś mnie zauważy. Że ktoś mnie pokocha. Kiedyś myslałem że los się do mnie usmiechnął i będe miał swojego pana on po jednym dniu oddał mnie do schroniska. Nie pozwolił mi nawet pokazać jaki jestem naprawdę. Zaszyłem się w budzie i przestałem interesować światem.
Teraz zainteresowały się mną wolontariuszki ze schroniska. Zabrały mnie stamtąd i powiedziały że wszystko będzie dobrze, ale ja już w to nie wierzę. Bardzo chciałbym mieć kogoś kto będzie już tylko mój. Narazie przebywam w Domu Tymczasowym w którym uczę się człowieka na nowo. Mam już swoje lata i swoje przyzwyczajenia ale poświęcisz mi swój czas ja odpłacę Ci tym samym i będę psem na medal.

To tylko namiastka. I jeszcze nad tym popracuje. Wszelkie sugestie mile widziane.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...