conceited Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Dzieki JJD :) BeaBono - tez sie tego boje, ze sie przywioze i ze juz nie bedzie mial lepiej niz u Was. On juz stary jest, jak sie raz przywiazal...cholipka. Nowy domek musi byc na prawde pierwszego sortu, skoro on sie przyzwyczail do grzania dupki na bialej koldrze :) Quote
BeaBono Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='conceited']...skoro on sie przyzwyczail do grzania dupki na bialej koldrze :)[/QUOTE] no i rób zdjęcia... wytkną Ci, cioteczki, że nie pościeliłaś (jakbym się w domu już nie "nasłuchała" na ten temat wystarczająco) ech ....:evil_lol: Quote
BeaBono Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Popatrzcie, kochane cioteczki, jak sobie tuptam bez smyczki... Sam się pilnuję! Jak mi się ludź i piechy za bardzo oddalą, to nawet podbiegnę kawalądek :lol: [video=youtube;DWW7MUzLBsY]http://www.youtube.com/watch?v=DWW7MUzLBsY[/video] Brązowy na spacerze dostaje głupawki. Dużą zaczepiał, skakał wokół mnie i szczekał. Pani młodsza nie mogła mnie nagrać, bo paskud zaczął skakać też na nią i ciągnąć za smycz i za smyczkę od aparatu :diabloti: [video=youtube;kLpc6mEhKXA]http://www.youtube.com/watch?v=kLpc6mEhKXA[/video] [video=youtube;AmdTJ_-94pg]http://www.youtube.com/watch?v=AmdTJ_-94pg[/video] [video=youtube;eIY3j_B2siM]http://www.youtube.com/watch?v=eIY3j_B2siM[/video] Wasz Dyziulek :loveu: Quote
Syla Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ogladałam filmik 3krotnie.Niewiarygodne, jak taki dziadzio na umarciu, nagle odżył.Rusza się jak młodziak i pilnuje na spacerkach.Dla mnie bomba. Quote
conceited Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Ale numer ! Dyzio biega !:multi: Na drugim filimiku widac, ze tez chcial sie bawic, ale za maly jest dla Gufcia:evil_lol: Quote
ania z poznania Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='Syla']Niewiarygodne, jak taki dziadzio na umarciu, nagle odżył.Rusza się jak młodziak [/QUOTE] Niewiarygodne ale prawdziwe, to kwestia opieki i sensu życia, który nagle odzyskał. Do hotelu, do którego wozimy astki, pojechał Dan, Dziadzia Ast, z guzem w pyszczku, wychudzony, dziewczyny wyciągnęły go ze schroniska, w którym postawiono na nim krzyżyk i zafundowały hotel, żeby mógł "godnie odejść". Dan został zoperowany, odkarmiony i wcale ale to wcale nie wybiera się za TM. Dziewczyny, tak się cieszę, że Dyzio Was ma! Quote
Onaa Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Nie ma to jak czuć wiatr we włosach, znaczy się w kudełkach :lol:. Quote
Ajula Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Dyziowi takie życie się podoba :) i faktycznie zaczepiał Gufcia do zabawy! Quote
ania z poznania Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 I człowieka obok siebie... Przecież pies tego najbardziej potrzebuje. Quote
KateBono Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Cioteczki , kiedy umawiać Dyziulka na czyszczenie ząbków? Quote
conceited Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Jak najszybciej ! :) zaraz wplace te 35zl co zostalo na koncie Dyzia, oraz 50zl deklaracji od GoniP = 85zl. dodam jeszcze kilka zl od siebie. Quote
Secia Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 hej Dyziek :-) chłop z ciebie na schwał :-) Quote
KateBono Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Cioteczki , umówilam Dyziulka na sobotę 16.10.2010 godz.17 do weta na czyszczenie ząboli. Quote
conceited Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Super. Dajcie znac jak dojdzie kolejna wplata :) no i oczywiscie dajcie znac co u Dyziolka :P Quote
conceited Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 jak Dyziolkowi minal dzien? ;) Quote
BeaBono Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Dobrze :lol: Drugi zastrzyk podany. Dyzio zdecydowanie nie lubi, jak się go kłuje igłą - wyrywa się, warczy, próbuje "udziabać". Podawanie leku/sumplementu strzykawką do pyszczka (Kerabol) też mu się nie podoba. "Zabiegi" tego rodzaju są "ble", ale człowiek, który mu to robi już nie - Dyzio po zrobieniu zastrzyku nie jest wystraszony, wycofany, nie boczy się, nie chowa "po kątach".. chwila moment i trupta za ludziem swoim zwyczajem (u niego to jest takie: "było, minęło, już zapomniałem"). Uwielbia spacery. Gdy chwytamy za smycz, nie może się doczekać, aż mu się ją zapnie i wyprowadzi na dwór - skacze, szczeka podekscytowany. Na dworze turlał się dziś w trawce (chyba go swędziało miejsce po ukłuciu). Obszczekał także auto, które się pojawiło niespodziewanie na "jego" polance. Mięsko z oliwą z pestek winogron jest lepsze niż z olejem lnianym :cool3: p.s. zęboli prawie nie ma a szelki i tak zdołał pogryźć, pasek pod brzuszkiem trzyma się na ostatnich nitkach... czort jeden :diabloti: Quote
BeaBono Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Ostatnie foty z "gemylą" w pyszczku ... w poczekalni: Już w gabinecie - zaraz Dyzio dostanie "głupiego jasia" (mina mu zrzedła :cool3:) Potem na pięć minutek na dwór, żeby zastrzyk zaczął działać... Quote
BeaBono Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Dyzio potruchtał, powąchał trawkę, zwymiotował i ostatecznie "padł" (zaniosłam go do gabinetu) Quote
BeaBono Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Wet na wstępie obciął "ogłupiałemu" Dyziowi pazurki ... ... a potem zabrał się za zębole... W tym momencie musiałam wyjść, bo zaczęło mi się robić słabo (dlatego brakuje zdjęć). Mama została i asystowała panu doktorowi. Quote
BeaBono Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Dyzio dostał jeszcze, oprócz "głupiego jasia", znieczulenie miejscowe. Nie miał pełnej narkozy. Wet usunął Dyziowi kamień nazębny. Trzeba było usunąć aż trzy ząbki (w tym ostatni kiełek :-() i założyć jeden szew (rozpuszczalny). Quote
BeaBono Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Dyzio ma nadal brać antybiotyk - wet wypisał receptę na duomox. Zapłaciłyśmy dziś 100 zł. Rachunek weźmiemy prawdopodobnie we wtorek. W poniedziałek kupimy lek - już sprawdzałam, kosztuje 11 zł. Zaraz wam dokładnie wypiszę, kiedy, za co i ile pieniędzy wpłynęło na nasze konto dla Dyzia. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 2010-10-11 11:29:49 250.00 PLN - za pobyt od 07.10.10 do 06.11.10 (31 dni; 2 zł zostają) 2010-10-12 11:21:56 50.00 PLN - za wizytę lekarską 10.10.2010 (zapalenie gardła) 2010-10-14 16:43:55 100.00 PLN - za pierwszą wizytę 08.10.10 (szczepienia, odrobaczanie) (foto rach. post 163, str.17 ) -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Ps. Na moim bazarku zebrałam dotąd 148 zł dla Dyzia. Bazarek trwa do jutra. Cioteczki, wejdźcie, podrzućcie bazarek, ślicznie proszę :lol: Quote
Syla Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Obcinanie pazurków jeszcze obejrzałam, usuwanie ząbków już nie :shake::-oŚwietnie Dyzio u Was wygląda, odmłodniał o kilka lat i to przyjemność takim go oglądać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.