Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

8 czerwca kiedy wróciłam z uczelni, jego już nie było. Miał niecałe 8 latek, zatruł się czymś na spacerze, nie udało nam się go uratować. Dlaczego to tak bardzo boli?! Najpierw walczyłam o to żeby Nero mógł trafić do normalnego domu, jako szczeniak był przerzucany z jednego miejsca do następnego, aż w końcu udało mi się go odzyskać. Później walczyliśmy z parwowirozą a przez ostatnie lata z powikłaniami po chorobie, i zrobiłabym dla niego wszystko, a wtedy mu nie mogłam pomóc. Może gdybym była w domu dałoby się zrobić coś więcej.

Nerucha, tak strasznie tęsknię za Tobą mój największy przyjacielu, ale mam nadzieję że kiedyś się znowu zobaczymy i będziemy już na zawsze razem. Kocham Cię całym sercem, byłeś największym szczęściem jakie mnie spotkało.
Czekaj tam na mnie.

:-( :cry:

Posted

Zawsze boli i boleć nie przestanie, musisz wierzyć, że jest mu tam dobrze i biega za TM ze wszystkim dogomaniackimi miłościami..

3maj się ...

Dla Nero ['][']

  • 3 weeks later...
Posted

Jakoś nie mogę się pozbierać :(
Ty jeden kochałeś mnie taką jaka jestem i Ty jeden potrafiłeś tak szczerze, bezwarunkowo i prosto z serca pokazać swoje przywiązanie.
I zawsze wysłuchiwałeś moich smutków, a teraz już nie został nikt kto móglby to zrobić. Kto mógłby mi pomóc udźwignąć ten smutek po Twojej stracie.


Przepraszam za zaśmiecanie może tego forum, ale musiałam się gdziekolwiek i komukolwiek wypłakać

Posted

Odchodzą do lepszego świata. My zostajemy tutaj na ziemi. ONe czekają tam na nas. Kiedyś nadejdzie ten dzień, że będziemy na zawsze razem.:-(

  • 3 months later...
  • 1 month later...
Posted

Ile można odliczać? dopóki nie przestanie boleć? ;( bo to już pół roku i 6 dni jak Ciebie nie ma, a mnie wciąż smutek w gardle dławi :-( Kocham Cię Nerucha, gdziekolwiek teraz jesteś!

Posted

[quote name='Aga76']Nero

Nuuska, Nercio zawsze będzie blisko przy Tobie.Teraz biega radośnie po łąkach za TM,
ale Jego serce należy do Ciebie.

Mnie nie było przy nim :cry: może mogłabym coś zrobić ;( A rodzice nie wzięli go do weterynarza, nawet do mnie nie zadzwonili, że coś jest nie tak. Chyba popadam w jakąś paranoję, ale gdyby się dało cofnąć czas, gdyby chociaż wiedział, że jestem przy nim, że go nie zostawiłam, że go kocham. Ciągle na nowo to przeżywam, nie potrafię się z tym pogodzić. Świat jest okrutny. :placz:

Posted

Nuuska, nie oskarżaj się, wybacz sobie, że nie było Ciebie przy Nim. Czasem już po prostu tak się dzieje :-( nie można cofnąć czasu, ale można pielęgnować cudowne wspomnienia. Nero wie, że był przez Ciebie kochany i wiedział to też w chwili odejścia, bo duszą zawsze byłaś i jesteś przy nim. Niech już Aniołek nie patrzy tylko na Twoje gorzkie łzy, uśmiechnij się do Niego. Nero jest przy Tobie, nieustannie czuwa, przygląda się i kocha Cię gorąco.


" class="ipsImage" alt="">

Posted

On doskonale wiedział, że go bardzo kochasz. Psy to idealnie wyczuwają. Wiedział także, że nie zawsze możesz być przy nim i był z tym pogodzony. Podobnie dzieje się, jak właściciel psa idzie do pracy, wyjeżdża na jakis okres. Pies wiernie czeka i wie, że wróci.
Podczas twojej nieobecności czuł się bezpiecznie pod opieką twoich rodziców, którzy robili wszystko żeby go ratować. Niesty przegrał walkę, podobnie jak nasze piesie. Teraz wygląda zza chmurek i jest mu smutno, że płaczesz. Łatwo powiedzieć prawda?
Będzie bolało i jeszcze długo będziesz odliczała dni, tygodnie, miesiące, lata. Nadejdzie jednak taki dzień, że będzie troszke lżej, czego ci życzę z całego serca.
Dla Nera

Posted

Nuuska, nie miej wyrzutów sumienia, że cię przy nim nie było.
Mój pies też odszedł sam i domyślam sie jak się czujesz.
Najwazniejsze i tak jest to, co było wcześniej, jak bardzo go kochałaś.
Nero jest ci za to wdzięczny.

  • 4 weeks later...
Posted

Są takie osoby i wydarzenia, które rozgrzebują te wszystkie rany. I właśnie dzisiaj spotkałam taką osobę mój aniołku, i wybacz mi, ale znowu nie potrafię przestać płakać, tak bardzo tęsknię. Tak strasznie żałuję że mnie nie było przy Tobie, byłoby o wiele łatwiej gdybym mogła Cię ostatni raz przytulić. Kocham Cię Nerusiu mój Czarnuchu, kocham

Posted

Albo byłoby ci gorzej, bo przed oczami miałabyś moment jego odejścia. Pogódź się z tym co nastapiło, pielęgnuj w sercu te dobre, wspólnie przeżyte chwile. a na ludzkie wredne jęzory nie zwracaj uwagi.
Nikt nie jest tak podły jak człowiek.
Nero

Posted

[quote name='szajbus']Albo byłoby ci gorzej, bo przed oczami miałabyś moment jego odejścia. Pogódź się z tym co nastapiło, pielęgnuj w sercu te dobre, wspólnie przeżyte chwile. a na ludzkie wredne jęzory nie zwracaj uwagi.
Nikt nie jest tak podły jak człowiek.
Nero

To nie ludzkie jęzory tylko osoba która pomagała mi w ratowaniu Nero jak był jeszcze małym sponiewieranym szczeniakiem. I po prostu wspomnienia wróciły.
Nie chodzi o to co ja miałabym przed oczami, ale o to, że on mógłby godnie odejść, o to że pojechałabym przynajmniej do weterynarza, żeby ulżyć jakoś w cierpieniach, żeby nie musiał odchodzić w bólu i żeby mógł usnąc na rękach kogoś kto go kochał. Tak bardzo boli, że mu tego nie dałam. Wiem, że się zadręczam, ale to jest silniejsze ode mnie. Tęsknię. :(

Posted

Wiem, co czujesz. Mój Morus też odszedł beze mnie. Podobno dla mojego dobra. Też cały czas myślę o tym co czuł w tych ostatnich chwilach. Będziemy się tym zadręczać długo. Ale może lepiej, że zachowaliśmy obraz żywego Przyjaciela??? Bycie na tym forum niesie ukojenie. Wierzymy, że za TM są zdrowe i szczęśliwe. To trochę pomaga. Trzymaj się

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...