Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sylvia_76 napisał(a):

Najprawdopodobniej niedługo zalejemy Was fotkami, udało nam się w końcu kupić aparat :multi:


Nie ukrywam ze czekam z niecierpliwoscią na ten potop fotek :diabloti:

Posted

[quote name='Sylvia_76']

Matusz - witaj i zaglądaj tak często jak tylko masz ochotę. "Dostojenstwo" to nie jest dobre słowo, Korek jest hmmm.... zbyt energiczny, aby mógł być dostojny, ale fajnie, że na fotkach sprawia takie wrażenie :)
Dziękujemy za gratulacje!

Najprawdopodobniej niedługo zalejemy Was fotkami, udało nam się w końcu kupić aparat :multi:

na zdjęciach niektórych, podkreślam niektórych sprawia takie wrażenie:diabloti: no ale to dobrze, że ma w sobie ten power ;)

zaglądać na pewno będę regularnie :)

czekamy na fotki :)

  • 2 weeks later...
Posted

Mam trochę czasu, więc z radością donoszę, że Korek miał kilka dni temu w wieku 2 lat i 4 miesięcy robiony RTG stawów, wynik jest świetny, co nas bardzo cieszy:

biodra - A
łockie - 0
OCD - free

Posted

Nugatika napisał(a):
a czemu robiliscie tak pozno badania?
czy to w tym wieku sie robi u dogów?


Późno?
RTG z wpisem do rodowodu robi się najwcześniej w wieku 18 miesięcy bez względu na rasę.

Dogi rosną dość specyficznie, słyszałam opinie, ze najbardziej miarodajne są wyniki wykonywane po ukończeniu 2 lat, ale tu powinna wypowiedzieć się Pangea :)

Ja w ogóle nie chciałam robić tych badań, jednak po wygraniu Klubu Hiszpanii okazało się, że do "homologacji tytułu" Capeon del CEDDA musimy dosłać RTG stawów, to mnie zmobilizowało.

Posted

tak tak, też jestem za tym, żeby jak najpóźniej robić badania, z tym, że Nugat mial kontrolne w wieku 15 meisięcy, a potem powtórka w wieku 19 z wpisem do rodowodu. Chciałam mieć już z głowy, a zresztą wiedziałam po pierwszym prześwietleniu, że ma stawy jak marzenie, więc stwierdziłam, ze nie muszę czekać :)

Posted

Nugatika napisał(a):
tak tak, też jestem za tym, żeby jak najpóźniej robić badania, z tym, że Nugat mial kontrolne w wieku 15 meisięcy, a potem powtórka w wieku 19 z wpisem do rodowodu. Chciałam mieć już z głowy, a zresztą wiedziałam po pierwszym prześwietleniu, że ma stawy jak marzenie, więc stwierdziłam, ze nie muszę czekać :)


Isnieje ryzyko, że dog, po znieczuleniu (zwiotczeniu do RTG) może się rozszerzyc.
Bardzo się tego obawiałam, więc wahałam się cały czas, czy robić ten RTG czy nie - tym bardziej, że w przypadku dogów nie mają obowiązku prześwietlania na dysplazję.

Nie wiem, czy prześwietlałabym Korka, gdyby nie ten wymóg w regulaminie Klubu.

Cieszę się jednak, że mamy to za sobą i że wszystko jest super.

Gratulacje dla Nugata! :)

Posted

dzięki Sylwia :)
ja właśnie widze, że z tego wszystkiego Wam nie pogratulowałam świetnych wyników Korka! :) UWielbiam czytać takie wiadomości :)

co znaczy 'moze sie rozszerzyć' ?

Posted

[quote name='Nugatika']dzięki Sylwia :)
ja właśnie widze, że z tego wszystkiego Wam nie pogratulowałam świetnych wyników Korka! :) UWielbiam czytać takie wiadomości :)

co znaczy 'moze sie rozszerzyć' ?

poczytaj na http://www.vetserwis.pl/skret.html
(jest tu kilka nieścisłości, ale dobrze opisane jest na czym polega i rozszerzenie i skręt)

Matusz - dziękujemy :)

Za kilka dni wystawy, a Korek postanowił zmienić sierść. Sypie się z niego strasznie. Jak tak dalej będę musiała zmienić mu Grupę (w jakiej chodzą psy bezwłose? Jeszcze trochę i rozpoczniemy hodowlę Nagiego Doga Niemieckiego) :roll:

Posted

Sylwiu to pewnie przez tą pogodę :) duszno i cieplo strasznie !
Nasza Unka co prawda nie zrzuca masowo futra ale gdy ją masujemy (mamy taką fajną rękawice z wypustkami) to jest na niej mnostwo niemowlęcych włosków :) Dorasta nam panienka !

Posted

Przeczytałam jednym tchem cały artykuł
Najbardziej wstrząsnęło mną to, że nalezy miski stawiać na podłodze ! My z obawy przed skrętem kupilismy własnie miski na podwyzszeniu a tu takie "kwiatki"
Czytając artykuł nasunęła mi się myśl o profilaktycznej gastropeksji (o czym zresztą na końcu pisze) Mysle ze jest to dobre rozwiazanie dla ras u ktorych bardzo czesto dochodzi do tej choroby (jednak to jest zabieg, wiąże sie to z narkoza itp) Echh ciezkie jest zycie duuzego psa.

Posted

O kurczaczki :crazyeye: To miski dla doga jednak maja stac na podlodze? :roll: Chyba musze ten artykul przeczytac :cool1:
Sylwia-ja wam tez serdecznie gratuluje sukcesow ktore mnie zreszta nie dziwia bo Korek najpiekniejszy :loveu:

Posted

Dziewczyny, to właśnie te nieścisłości, które są w artykule.
Po rozmowie i z hodowcami i wetami i ludźmi pracującymi w ZOO (+informacje o nierzetelności badan przeprowadzonych na temat wysokości misek: typ doga niemieckiego w USA znacznie różni się od europejskiego budową, skręt może faktycznie dotyczyć mniejszej procentowo ilosci dogów niż w np. Polsce, ale to ma raczej związek z budową anatomiczną tych psów niż z jedzenia na podłodze) uznałam, że miski nadal pozostają na stojaku.

Poznałam przykłady psów, które się skręciły jedząc i z podwyższenia i z podłogi, przykłady zwierzat żyjących w ZOO i w naturze z których mięsożercy jedząc wprawdzie z ziemi kładą się przy posiłku, nie na stojąco, na logikę biorąc: mały piesek nie je z podwyższenia ale miskę ma na wysokości pyska, duży - będzie mial tę miskę spooooro niżej, itp.)

Drugą nieścisłością jest czas podany w artykule (karmienie - spacer), wg info które otrzymałam (a jestem dość męcząca w moich ankietach gdy się uprę) 30 minut nie da abosolutnie nic. Dwie godziny - to czas, po upłynięciu którego mogę wyjść z czystym sumieniem z psem. Gdy zaś planuję wyjątkowo intensywne hasanko około południa - nie daję w ogóle nic do jedzenie, karmię dopiero po powrocie i odpoczynku.

Dla mnie skręt jest tak przerażajacy, bo właściwie nie wiadomo, kiedy może nastąpić.

Znane są przypadki zwierzą nakarmionych rano, ktore nie miały intensywnego wysiłku, po kilku godzinach zostawione w domu na chwilę - skręciły się.

Wydaje mi się, że wielkość/głębokość klatki piersiowej ma znaczenie, na wszelki wypadek pilnuję czasu karmienie - spacer, wiem, że psy rozszerzają się po wybudzeniu z narkozy, że grozi to po zwiotczeniu.

Wiem jednak, że jeśli będzie miało się to zdarzyć - wszystkie moje zabiegi zabezpieczające przed skrętem na nic się nie zdadzą. Słyszałam opinie, że skręt bywa zależny od pory roku - są okresy, gdy psy, skręcają się w zdecydowanie większych ilościach.

Przyznam się jeszcze do jednego: po RTG na drugi dzień poszłam z Korkiem na spacer i sprawdzilam jego kłus. Tynie łapy były sztywniejsze i odstawiane na boki. Przerażona nie mogąc dodzwonić się do naszego weta, zalałam telefonami wszystkich znajomych:) Na pytanie czy to normalne odpowiedzi były: nie spotkałam się z tym, nie obserwowałam, nie wiem.
Gdy udało mi się skontaktowac z naszym wetem (który Korka przeświatlał) i gdy usłyszałam: ooo, spokojnie powinno minąć do jutra, byłam już tak zestresowana, że prawie pewna, że coś mu tam za mocno naciągnęli. Na drugi dzień - klus idealny :)
Dla panikarzy więc: taka reakcja po RTG może sie zdarzyć, to mija :)

Posted

Jojo - nic mi nie wiadomo o siostrze bliźniaczce :) zwłaszcza bliźniaczce młodszej o kilka lat :lol::lol::lol:

Jeszcze odnośnie misek, przyglądałam się dziś jak Korek je, gdy dostaje coś poza miską, np. bułkę. Bierze ją w paszczę, odchodzi, po czym kładzie się i zjada ją na leżąco. To samo dotyczy dużych kawałków mięsa - kładzie i dopiero wtedy rozrywa na kawałki i zjada.
Nienaturalne wydaje mi się zatem karmienie z miski stojącej na podłodze, ale być może się mylę...

Posted

[quote name='Sylvia_76']
Jeszcze odnośnie misek, przyglądałam się dziś jak Korek je, gdy dostaje coś poza miską, np. bułkę. Bierze ją w paszczę, odchodzi, po czym kładzie się i zjada ją na leżąco. To samo dotyczy dużych kawałków mięsa - kładzie i dopiero wtedy rozrywa na kawałki i zjada.
[quote]

Lala robi dokladnie tak samo :lol:

Posted

[quote name='Sylvia_76']Jeszcze odnośnie misek, przyglądałam się dziś jak Korek je, gdy dostaje coś poza miską, np. bułkę. Bierze ją w paszczę, odchodzi, po czym kładzie się i zjada ją na leżąco. To samo dotyczy dużych kawałków mięsa - kładzie i dopiero wtedy rozrywa na kawałki i zjada.
Nienaturalne wydaje mi się zatem karmienie z miski stojącej na podłodze, ale być może się mylę...

Zawsze jak jade gdzieś z psem, to choćbym nie miała stojaka zrobie jakiś prowizoryczny. Wiele razy słyszałam o tym, że na stojaku nie można -- nie należy podawać psu ani jedzenia ani picia etc. Jednak nie mam ochoty patrzeć jak to wielkie cielsko schyla się i co chwila podczas posiłku podnosi łeb przegryzając karmę i taki ruch szyją naście razy.

Ale cóż ile szkół tyle zdań :)

Co do bułki - najpierw trzeba sie z nię pobawić :evil_lol:

P.S. Kamila zrobiłam Ci te ullotki bardzo dawno temu, ale chyba mi się gdzieś zgubiły (zdawło mi się że wysyłałam, a potem wypadło mi to z głowy..), przepraszam :shake:

Posted

W tak zwanym międzyczasie Korek wystawowo wyłożył się z lekka na Słowenii, nieźle powalczył na Chorwacji i błysnął na Specjalistycznej Wystawie Dogów Niemieckich organizowanej przez La Societa Italiana Alani.

Ta ostatnia wystawa we Włoszech jest traktowana bardzo prestiżowo, jako tzw. nieoficjalna wystawa Włoskiego Klubu Doga - Korek wziął CAC czyli wygrał klasę w stawce 8 psów oraz dostał 2 miejsce w porównaniu czarnych psów po Thiago BA :cool1: - uważamy więc, że w naprawdę dobrym stylu rozpoczął Włoski Championat.

A że i przy okazji My mieliśmy możliwość spotkać wielu Przyjaciół i pobalować całą eskapadę zaliczamy do prawdziwie udanych.

Posted

halbina napisał(a):
Sylwiu... wszystko to pięknie, ale fotki dawaj! :mad: Gratulacje!!! :loveu: :loveu: :loveu:


co do fotek...

Wystawa słoweńska była zorganizowana koszmarnie. Zupełnie szczerze - podobne odczucia ma się w tramwaju w godzinach szczytu, gdy jest wystarczająco ciepło. Prorytetowe staje się chronienie psa przed zadeptaniem (właściciele psów do wagi pudla nosili je na rękach przez największy ścisk). Tam nawet przez moment nie pomyślałam, aby wyciągnąć z samochodu aparat fotograficzny.

Chorwacja - na ring wchodziliśmy po godz. 21.00 (ring na świeżym powietrzu). Światło kiepskie, tłum porównywalny do wystawy na Słowenii, przestrzeń minimalnie większa, acz z ograniczeniami siatkowymi (wystawa odbywała się na kortach tenisowych). Efekt - nie ma fot.

Włochy - gdy przyjechaliśmy, lunęło. Na szczęście organizatorzy zapewnili wystawcom parasole, ale gdy człowiek ma przemoczone buty - zastanawia się li i jedynie nad tym, czy jego pies, który wodę toleruje tylko w misce (nie cierpi się kąpać, nienawidzi deszczu) w ogóle zechce się wystawić, czy też jak zwykle gdy pada - zrobi fokę i mine z cyklu "ja tu mooooooknę, no choooodźmy stąąąąd".
Na szczeście - w momencie gdy wchodziliśmy na ring wyjrzało słońce, a nasi znajomi z Rosji umiejscowili się z aparatami w odpowiednim miejscu. Obiecali przesłać, co ufocili.
Gdy dostanę - wkleję, obiecuję :) :) :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...