Kamila Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 jo-jo napisał(a):Kochana ja je już wysłałam :evil_lol: To czemu ja nic o tym nie wiedzialam ? :cool1: Ale Sylwia ich jeszcze nie wstawiala,prawda? :diabloti: Quote
Sylvia_76 Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 kamila-dog napisał(a):To czemu ja nic o tym nie wiedzialam ? :cool1: Ale Sylwia ich jeszcze nie wstawiala,prawda? :diabloti: Dostałam :) Ale mi pies utył :) Zaraz coś wrzucę :) hihihihihihihihihi... Quote
Kamila Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Sylvia_76 napisał(a):Dostałam :) Ale mi pies utył :) Zaraz coś wrzucę :) hihihihihihihihihi... No to to rozumiem ale jak to pies ci utyl? :-o Zaraz to ocenie :evil_lol: Quote
Sylvia_76 Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 No sama popatrz :) Moje 7,5 miesięczne szczeniątko :) ... a tu mój Głupolek mnie zobaczył i uznał, że niniejszym zakończył sesję :) Quote
Kamila Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 No za gruby to on napewno nie jest bo dalej mozna mu zeberka policzyc :evil_lol: :loveu: I wogole jest :multi: Cudowny:multi: Ps.Ale czemu tylko 4 fotki?Jak znam Jojka to nacykala ich jakas setke! :diabloti: Quote
anea Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 jejuuuu jaki on cudny!!! :D Ja zawsze byłam pewna ze swoich psiaków ciac nie bede.... ale powoli coraz moczniej zako****e sie w cietych uszkach :) Quote
Sylvia_76 Posted October 13, 2006 Author Posted October 13, 2006 dziękuję ślicznie :) Mały rośnie jak na drożdzach - wystarczy, że ktoś go nie widzi tydzień/dwa i spotykając nas dziwi się jak Korkosmok się zmienia :) MAm nadzieję, ze nie zacznie wkrótce brzydnąć (przed nami ten najgorszy okres dla doziów, hihhihihihiihi) :) Quote
moon_light Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 ale tu u Was ładnie :lol:. Zdjęcia z sesji urodzinowej profesjonalne:cool3: ...i wciąż podziwiam tą błyszczącą się sierść, chyba jednak go czymś smarujesz:eviltong: Quote
Kamila Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Jaki najgorszy okres?Ja nie slyszalam o czyms takim :cool1: Mam pytanko,a wlasciwie 2 :razz: 1.Czy masz w domu panele i czy sa bardzo porysowane? :razz: 2.Czy masz jakiekolwiek problemy z Korkiem? Bo tak mnie to zastanawia :oops: Bo ja swojego czasu mialam z Lala ale Lala nie jest rasowa wiec psychika jest napewno calkiem inna :lol: Pozdrawiam :multi: Quote
PIKA Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Cześć :multi: wreszcie do Was dotarłam :multi: jakoś mi umkła Wasza galeria :oops: Korek jest cuuuudowny :loveu: i cieszę się, ze mialam okazje osobiście go poznac :multi: Quote
Sylvia_76 Posted October 13, 2006 Author Posted October 13, 2006 Pika - witaj!!! Moon - jak Bozię kocham, tylko olejem słonecznikowym 4 razy dziennie, poza tym - niczym :) Kamila - ad.1 mam parkiet, jest wciaż w całkiem niezłym stanie :) ad.2 co konkretnie masz na myśli? Korek jest dosć silnie dominującym dorastającym szczeniakiem. Czasem pyskuje. Czasem próbuje się przeciwstawić i nie wykonać polecenia (np. nie zostanie na miejscu, bo... nie) - wtedy konsekwentnie od niego tego wymagam. Na razie nie było większego spięcia - Korkosmok ma jednak dopiero 8 miesięcy. Dlatego właśnie na pewno nie odpuszczę regularnego chodzenia na spotkania ze szkoleniowcem, który ma doświadczenie w pracy z molosami. Quote
Kamila Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 No to dobranoc :lol: Jutro odpisze na poprzedniego posta :oops: Quote
moon_light Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Sylvia_76 napisał(a):Zmęczony dog mówi "dobranoc" wypoczętan Natalia mówi dzien dobry z samego rana :lol:! Pewnie sobie czarny leniuch jeszcze chrapie:cool3: Quote
Sylvia_76 Posted October 19, 2006 Author Posted October 19, 2006 moon_light napisał(a):wypoczętan Natalia mówi dzien dobry z samego rana :lol:! Pewnie sobie czarny leniuch jeszcze chrapie:cool3: Dzień dobry :) Czarny leniuch pragnie wyrazic swoje oburzenie na tak niecne zarzuty :mad: Informuje, że wstał o 5.30 (przyprawiając swoją panią o atak wścieklizny) uznał bowiem, że poranny (cholernie poranny :angryy: ) spacer jest najlepszym sposobem na rozpoczęcie nowego dnia. :angryy: Tak go to zmęczyło, ze teraz oczywiscie chrapie... :angryy: Zaraz idziemy na spotkanie z Bubą (siostrą Korkosmoka) - być może uda się zrobic trochę fotek :) Quote
moon_light Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Sylvia_76 napisał(a):Dzień dobry :) Czarny leniuch pragnie wyrazic swoje oburzenie na tak niecne zarzuty :mad: Informuje, że wstał o 5.30 (przyprawiając swoją panią o atak wścieklizny) uznał bowiem, że poranny (cholernie poranny :angryy: ) spacer jest najlepszym sposobem na rozpoczęcie nowego dnia. :angryy: Tak go to zmęczyło, ze teraz oczywiscie chrapie... :angryy: Zaraz idziemy na spotkanie z Bubą (siostrą Korkosmoka) - być może uda się zrobic trochę fotek :) a to łobuz mały :) Oby takie spacerki nie stały się tradycją:lol: Pragnę najmocniej przeprosić korka, za posądzanie o lenistwo:lol: Czekamy niecierpliwie na fotki spacerowe-w koncu, od doga lepsze sa tylko 2 dogi;) milej zabawy! Quote
moon_light Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 może już starczy tych spacerów ? :eviltong: widownia się niecierpliwi:lol:;) Quote
simbik Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Moje potwory wychodzą codziennie 5-5.30 :diabloti: ... a potem biegusiem na śniadanko :lol: . Czekamy niecierpliwie na fotki. Quote
Sylvia_76 Posted October 19, 2006 Author Posted October 19, 2006 Ojej!!! Alinka!!! Witaj serdecznie!!! Sprawiłaś mi wielką radosć! Dla niezorientowanych: Lunka76 jest moją przyjaciółką jeszcze z liceum :) Ona też grała na flecie - a teraz razem mamy dzieciaki: ja psie, ona ludzkie, które są w podobnym wieku :) Do tego wszystkiego, mimo strachu przed dużymi psami, była nardzo dzielna gdy ją nawiedziliśmy z Korkosmokiem w wakacje i nawet go pogłaskała!!! :) Simbik - ??? CODZIENNIE wychodzisz o tej porze??? Podziwiam Cię, kobieto :crazyeye: Gdyby mój mi taki numer wycinał, ubiłabym jak... psa :) Moon - oczekiwanie na przyjemnosć jest największą przyjemnością :) Co do spacerku: psiaki się wyszalały (a to rodzeństwo bawi się dosć specyficznie :) ), my nagadałyśmy, zrobiłyśmy Korkosmokowi sesję fotograficzną :) a gdy wracałyśmy spotkałyśmy kobietę z 3-4 letnią dziewczynką, którą zafascynowały nasze psy. Podeszły blizej i dziewczynka zaczęła "ale on jest duuuuuuuuuuuży...." , spojrzała w dół: "i takie ma duze łapy..." zadarła głowę do góry: "i jest taki... duuuuuuży..." Potem wyciągnęła rączki i pogłaskała Potwory. Do tego momentu zachowywała się jak normalne dziecko. W pewnej chwili powiedziała jednak coś, co sprawiło, że poczułam do niej sympatię i łączącą nas więź, a mianowicie: "mamo, on jest jak konik!!! Śliczny!!!" Fotki wkleję, gdy dostanę je od Agnieszki z Modrego :) Quote
Kamila Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Sylvia_76 napisał(a): Kamila - ad.1 mam parkiet, jest wciaż w całkiem niezłym stanie :) ad.2 co konkretnie masz na myśli? Korek jest dosć silnie dominującym dorastającym szczeniakiem. Czasem pyskuje. Czasem próbuje się przeciwstawić i nie wykonać polecenia (np. nie zostanie na miejscu, bo... nie) - wtedy konsekwentnie od niego tego wymagam. Na razie nie było większego spięcia - Korkosmok ma jednak dopiero 8 miesięcy. Dlatego właśnie na pewno nie odpuszczę regularnego chodzenia na spotkania ze szkoleniowcem, który ma doświadczenie w pracy z molosami. Ad.1.No ja wlasnie tez mam parkiet i sie strasznie boje ze mi go Lala zrysuje a ze wynajmuje mieszkanie to nie bylo by za ciekawie dlatego zastanawialam sie czy nie kupic jakis dywanikow.Wiekszocs osob twierdzi ze psie pazury bardzo rysuja parkiet wiec teraz juz nie wiem :roll: Ad.2.No mi chodzilo ogolnie o problemy :lol: Typu wlasnie dominacja,obszczekiwanie czegos,gonienie za rowerem czy czyms takim,kochanie wszystkich ludzi dookola(obcych).Ale 8 miesieczny szczeniak faktycznie nie powinien sprawiac wiekszych problemow.No a szkolenie to swoja droga swietny pomysl ;) A kiedy beda te obiecane foteczki? :cool3: Quote
Sylvia_76 Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 kamila - dywaniki tak czy inaczej lepiej kupić. Lali będzie po prostu na nich wygodniej się chodziło. Nasz parkiet jest lakierownay jakimś specjalnym mocnym lakierem, zresztą nawet gdyby Korkosmok go porysował (może na razie jest na to ekki) to i tak w następnym roku mamy w planach remont. A teraz po kolei: jeśli chodzi o dominację - Korkosmok ma silny charakter. Wiedziałam o tym od początku, wiedziałam też że to może być albo wielką zaletą psa (np. fakt że Korkosmok sie fantastycznie wystawia, bo nie stresują go tłumy, wszystko go interesuje, nie jest strachliwy, lubi nowe sytuacje, jest szalenie bystry) albo wielką wadą: może próbować dominować z różną siłą. Jak powiedział o tym nasz szkoleniowiec: dobrze, że zgłosiłam się na szkolenie bo lubię z psem pracować a nie czekałam aż pojawią się problemy. Obszczekiwanie kogoś: nie ma takiej opcji. gdy jesteśmy na spacerze i jakieś psy drą japę Korkosmok ma absolutny zakaz odszczekiwania się. Nie i już. Co dziwne: na zewnątrz przychodzi mu oto o wiele łatwiej niż w domu (gdy wychodzą psy, których nie lubi cały nasz blok :) tzn. one wychodzą ze swojego i szczekają a nasz - huczy od szczeków różnych mieszkających tu psiaków. Korek oczywiście też się dołącza). Jeśli chodzi o szczekanie na nas - nie szczeka a "słonikuje" (tzn. pół na pół szczeka i skomle) gdy chce zwrócić na coś naszą uwagę (ostatnio np. na to, że woda leje się w kuchni). Gonienie za rowerem - nie. za biegnącym człowiekiem ("joggerem" :) ) - też nie. Za psiakiem, ptakiem - i owszem. Wraca na zawołanie z różną częstotliwością. Kochanie obcych - o taaaaaaaaaak... i to jest chyba najgorsze, bo o wiele więcej ludzi się go boi niż chce bliższego kontaktu (policzek - język). DŁugo walczyłam z czymś takim: Korek szedł sobie WZORCOWO przy nodze, mijał nas jakiś człowiek a Kokosmok nagle zrywał się, stawał na tylnich łapach i dawał całuska merdając ogonem. Nigdy wcześniej tyle razy nie wymówiłam wyrazu "przepraszam". Na szczescie to przeszłość :) Teraz po prostu ciągnie jak szatan gdy widzi ludzi których lubi szczególnie (np. Marta Achillesowa, szkoleniowiec, Klaudia Jojkowa) Lunka - pytałaś o godziny wychodzenia: w naszym wypadku wygląda to tak: rano ok. 8 pierwszy spacer (króciutki) i śpimy dalej, o 10 pobudka, krótki spacer (aby wylać resztę tego, co zostało po nocy), ok. 13 spacer z bieganiem trwajacy godzinę - półtorej, śniadanko dla piecha i on idzie spac a ja do pracy, gdy wracam (ok. 18) spacer i drugi piechowy posiłek, o 22 króciutki spacer i ostatni raz micha, ostatni spacer - ok. północy/pierwszej w nocy. Czyli wychodzimy często: raz na długi spacer i 4-5 razy na króciutkie (załatwienie się i do domu). FOTKI - jest ich niewiele, ale za to jakie :) :) :) (tak umorusanego psa jeszcze chyba tu nie było ;) ) Zaraz wstawię :) Quote
Sylvia_76 Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Mój cudny umorusany nochalek :) Quote
Kamila Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Ale slicznie stoi :loveu: I wogole jest cudny ale to nic nowego :evil_lol: A co do poprzednich pytan to np nie ciagnie na smyczy? :cool3: Ehh,Korek to chyba idealny doziu :lol: Powiedz mi czemu wybralas akurat ta hodowle?Odwiedzilas jakies hodowle wczesniej? Quote
simbik Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Sylvia_76 napisał(a):Mój cudny umorusany nochalek :) Cóż tu można dopisać ...:loveu: i ta postawa :cool3: . Z przerażeniem myślę, że za niedługo spotkamy sie na jednym ringu :roll: . Czy on tak zawsze staje? Chyba już zupełnie wpadnę w kompleksy. Quote
Sylvia_76 Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 Simbik - te słowa z ust wlaścicielki tak pięknego czarnego doga są dla mnie wyjątkowo ważne. Korkosmok staje tak... gdy nie jest znudzony otoczeniem. Aga z Modrego po wystawieniu go na Klubie stwierdziła, ze kocha wystawiać takie psy bo nic nie trzeba robić - one po prostu stają. Bardzo się cieszę, ze mój Potwór się Wam podoba, moim zdaniem coraz bardziej przypomina tatusia: czyli Cacao de Garaba. W stosownym czasie poproszę o kciuki gdy będziemy się wystawiać na Światówce, bo choć nie mamy zbytnio szans (już nawet nie chodzi o rangę imprezy a fakt, że będziemy wtedy pierwszy dzień w młodzieży) to nie ukrywam ze po cichu liczę na to, że nie wywalą nas od razu z ringu... :) Ale może patrzę na Korka w ten sposób bo go po prostu kocham - z dnia na dzień coraz mocniej się do niego przywiązuję i abstrakcją wydaje mi się czas gdy go nie było. A jest przecież ze mną dopiero pół roku... Fantastycznie się patrzy na psa który coraz więcej rozumie, który jest do nas tak mocno przywiązany, budzi całusem w policzek i nachylony nad łóżkiem czeka aż pańcia otworzy przynajmniej jedno oko :) wtedy zaczyna merdać ogonem jak wariat, który wie, ze gdy pańcia szykuje się na ważne spotkanie i zakłada żakiet i szpile i wychodzi z psem na ostatnie siusiu - nie wolno pod zadnym pozorem szarpnąć :) (podczas normalnego spaceru zostałoby to wybaczone, gdy pańcia ma żakiet - nigdy, więc pies nawet nie próbuje :) mimo, ze prowokują i ptaki i okoliczne psy :) ). Uwielbiam się do niego przytulać wieczorem, zawsze gdy jedziemy windą on siada, ja kucam i dajemy sobie całuski ;), uwielbiam go wąchać :) (albo jestem nienormalna albo dogi pachną - mają cudny zapach). Wydaje mi się, że przeczucie mnie nie myliło: dogi to rasa stworzona dla mnei :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.