martadela Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Z dzisiejszej wycieczki :) Astor jest już prawie wielkości Dropsa :) Tyyyle piachu :) Quote
RenW Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ale kawaler urósł i sztamę z Dropsem trzyma. :):) Quote
scorpio133 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 piekny jest, oj piekny. A te jego uszy cudniaste Quote
mimiś Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 jaki prześliczny! uchole stoją , trąba jak u słonia, no cudo! ale ma dobrze u Ciebie, Martadelko-taaki teren..:multi: Quote
scorpio133 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Martadelo- napisz co u malego nowego Quote
Kamila Proc Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 pewnie wszystko w porzadku. szczesciarz po prostu Quote
EVA2406 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Ale on duży i te uszy.........................:crazyeye: Quote
RenW Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 No własnie, co jest?! Chcemy wieści o Małym! :D Quote
martadela Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 No co wy... nie nadążam... Aż tak szybko to kmiot nie rośnie ;) Nogi mu się wydłużyły... Może to łoś będzie?? Mleczaki się sypią hurtem - im mniej mleczorów tym pies grzeczniejszy, i przytulić go można - nie kłapie paszczą dookoła :) Zostały dolne kły i tak chaotycznie rozrzucone 4 trzonowce. strat w domu nadal nie odnotowano nie licząc moich ołówków - został mi już tyko jeden ;) Dzisiaj mieliśmy odwiedziny znajomych z dziećmi, Astor nie miał pojęcia co począć z tymi rozpiszczanymi krasnoludkami :) Dziewczynka 6,5l i chłopiec 4l - nawet go nie męczyły bawiły się z nim piłką i patykiem, a jednak pies padł i śpi - sam hałas i harmider jaki robiły go wykończył ;) Będziemy częściej zapraszać znajomków z dziećmi. Zdjęć ni ma - wszystkie nieostre :) ciężko było uchwycić rozszalałą trójkę. Może jutro uda się jakieś takie bardziej stacjonarne machnąć. Quote
martadela Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Tak mi się jeszcze pomyślało. Młody ma ewidentnie silną osobowość - osobnik z tendencją do dominacji. Ponieważ już się na 1001% zadomowił i już ma pełne poczucie bezpieczeństwa zaczynamy podkreślanie hierarchii w stadzie - do tej pory miał taką troszeczkę taryfę ulgową. Nie wiem czy pisałam - wie że do sypialni się nie wchodzi - po prostu - drzwi jeszcze nie mamy ale udało się. Na początku zastawialiśmy sypialnię suszarką do prania, potem leżał kij od miotły w progu, teraz nie ma nic. Młody się budzi, siada w progu i głośno ziewając i popiskując budzi nas :) Budzika nie potrzeba 6:30 - 7:00 codziennie mamy pobudkę :) Teraz się dowie że przez drzwi zawsze pierwsi wchodzimy my, o tym że pisy nie siedzą przy stole wie, jak szykujemy michę leży grzecznie na posłaniu, przed wyjściem siada w przedpokoju i spokojnie czeka. Do Balbiny wciąż ma respekt, ale gdy Balba chce mu wyżreć z michy, nie pozwala - broni miski :crazyeye: jest trochę zestarachany ale nieugięty :) Drops już jest w 3/4 ustawiony - nawet jak skarci smarkacza to ten mu się odpyszczy i odszczypie :razz: W stosunku do obcych przy nas nie przejawia agresji, ogólnie to bardzo zrównoważony piesek :) Quote
mimiś Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 i pozostanie zrównowazonym psiakiem , przy włascicielach którzy jasno okreslaja mu zasady panujace w tym domu. Swietnie trafiłes, uszasty cwaniaczku :evil_lol: Quote
scorpio133 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 super wiesci. Bardzo dziekujemy. Cos mi sie wydaje ze jak zupełnie podrosnie to zacznie ustawiac wszystkich po kolei. Moc buziakow dla całej gromadki i duzo glaskow Quote
RenW Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 scorpio133 napisał(a):super wiesci. Bardzo dziekujemy. Cos mi sie wydaje ze jak zupełnie podrosnie to zacznie ustawiac wszystkich po kolei. Moc buziakow dla całej gromadki i duzo glaskow Podpisuję się pod tym.:):) Quote
Kamila Proc Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 no i bardzo fajnie. ciesze sie z tych wiesci Quote
martadela Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Śnieg!! Jeszcze więcej śniegu ;) Astor już jest minimalnie tylko mniejszy od Dropsa:) Z zębów mlecznych ostał nam się już ostatni trzonowy - reszta już stała. Astor waży 23kg! Ciężko go zachęcić do spania w dzień - w końcu tyle ciekawych rzeczy się dzieje dookoła - ciągle ma taką lekką budowę, szczuplas jeden. Dla stawów to bardzo dobrze, ale chciałabym żeby jednak miał trochę ciałka... Jednak co zeżre to przepali latając jak wściekły... Quote
martadela Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Sorry za koślawość gramatyczną.... ;) Jeszcze nie doszłam do siebie po Andrzejkach :razz: Quote
bajk21. Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Bardzo się cieszę, że Astor rośnie jak na drożdżach, jest to zasługa właścicoeli. że jest dobrze karmiony. Dobrze robicie, trzeba go trochę temperować. Pozdrawiam i zapraszam na mój wątek, dużo się dzieje. Zbieramy na kojce dla trzech Onków, dwa wychodzą z lecznicy jutro, a nie mają gdzie, nie wiem co to będzie? Trzgedia, jeszcze raz zapraszam do POMOCY ONKOM. Quote
scorpio133 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 a co tam u kmiotka naszego słychac. Napisz i moze jakies foteczki, gdyz istne cuda masz Martadelo na 4 łapach Quote
scorpio133 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 o bym zapomniała moc głaskow dla całej 4 łapkowej trojki Quote
bajk21. Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Nie mam czasu dużo pisać, bo jak zwykledużo się dzieje, ale nieomieszkam prosić o djęcia zmężniałego Astorka, plisss....... Quote
EVA2406 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 scorpio133 napisał(a):a co tam u kmiotka naszego słychac. Napisz i moze jakies foteczki, gdyz istne cuda masz Martadelo na 4 łapach To prawda. Już nawet moja Roksanka, która Astrokowi życie uratowała, zaglądała dzisiaj na wątek czy jakiś nowych pięknych fotek nie ma. A tu cisza............... Pewnie Pańcia Astorkowi i reszcie rodzinki święta szykuje ;) Quote
martadela Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Już piszę już piszę - porządki świąteczne mnie pochłonęły i jeszcze jakieś choróbsko mnie rozkłada. Nachwaliłam się, nachwaliłam i zrobił nam się zator móżdżkowy Przyszła pora na ogólną głupotę psią, próbę sił i tego co wolno, co nie wolno i czy aby na pewno Pani wie co mówi. Czyli jak grochem o ścianę, plus rykoszety Wygląda to mniej więcej tak - rzucam aport pies leci, podejmuje, zaczyna biec w moją stronę - wszystko jest ok do momentu gdy powiem "przynieś", w tym momencie pies skręca, biegnie w jakimś nieokreślonym kierunku, zaczyna durne podskoki, machanie łbem z aportem itp. Robi wszystko co może by mi pokazać że on ma a ja nie Co ciekawe jeżeli nie wypowiem magicznego "przynieś" wszystko odbywa się prawidłowo??? Czyżby ktoś gdy nie widziałam ganiał psa z aportem w paszczy? Nic to, na tą chwilę w takiej sytuacji odwracam się plecami i odchodzę, kmiot oczywiście jest w 2 sec przy mnie tylko że bez aportu. W ubiegły łykend wybraliśmy się na Szczeliniec w górach Stołowych, bardzo fajne miejsce do udowodnienia psu że naprawdę człowiek wie lepiej dokąd idziemy. Na parkingu zaczepił nas lokalny młodociany (2lata) Onek długowłosy. Astor zajadliwie szczekał na psa na dachu. Ten więc zeskoczył do nas, co wprawiło młodego w osłupienie, nadal obszczekiwał futrzaka jednak już bardziej piskliwym głosem. Futrzak nic sobie nie robiąc, okazują stoicki spokój, powąchał znieruchomiałego smarkacza po czym zaprosił do zabawy Szaleli dobre 30min. Astor agresywny wobec obcych psów nie jest :) Spacerek w założeniu miał być lajtowy, zrobił się jednak mały extreem. Nie uwzględniłam że tam będzie masa śniegu, miejscami ponad 0,5 metra. Jak już wiele razy pisałam Astor to bardzo bystry szczenior,tylko taki mocno rozkojarzony ;) Ciężko jest skupić jego uwagę przez dłuższy czas, na spacerze w nowym terenie a w ruchliwym miejscu to już w ogóle zakrawa na cud. Nie było by w tym nic złego gdyby nie histeryczne reakcje na widok obcego psa... Astor wtedy drze się w niebogłosy ciągnąc na smyczy - ciągnięcie to pikuś - wystarczy kantarek i po sprawie. Jak tu jednak psa zsocjalizować, gdy każdy właściciel widząc Astora nie ma ochoty na jego bliższy kontakt z ukochanym pupilkiem. Znajomej pies - już Astorowi znany nie wzbudza takich emocji... Zdecydowałam więc o zapisaniu "wsioka" na zajęcia u behawiorysty ;) (p. Marcina Wierzby) Oj zdziwiło się dziecię wczoraj, zdziwiło. Jakieś 15 piesków - pełny przekrój wielkości - biegających po placu. Co się Kmiot na "jojczył" a tu zero reakcji :) Pieski miały swoje zajęcia, my natomiast na placyku obok ćwiczyliśmy skupianie uwagi na właścicielu. To co pięknie nam wychodzi u nas na działce, nie bardzo działa w tak trudnych warunkach :) Pan Marcin po przeprowadzeniu z nami dokładnego wywiadu, po obserwacji zachowań kmiota ocenił młodego +- tak: - ogólnie zachowania typowe dla Onkowatych, nadmierna pobudliwość, a przede wszystkim "jojliwość" (fachowo: wokalizacja, po mojemu jojczenie ;) ) - jego jazgotliwa reakcja na inne psy nie ma podłoża w agresji, jest to poprostu rozemnocjonowanie, nakręcanie się, - takie psie ADHD uogólniając Z przywoływaniem o dziwo nie ma najmniejszych problemów :) Na po sylwestrowy łykend mamy mieć na tip top wypracowane koncentrowanie uwagi na właścicielu. Tak jak pisałam wcześniej - na naszej działce nie ma z tym najmniejszego problemu. Będziemy więc utrwalać na działce, a w terenie ćwiczyć... Potem Astor dołączy do grupy szczeniąt, oraz będzie brał udział w bardzo fajnych zajęciach w mieście - wchodzenie do knajp i sklepów itp. My to już co prawda robimy i nie mamy z tym problemów, chodzi tu bardziej o ćwiczenie z innymi psami. Zdjęć ze szkolenia nie mam - za dużo koncentracji wymagała praca z młodym. Teraz kilka świeżych fotek rozrabiaki :) Jak widać młody pięknie rośnie - waży już 26kg :) Nadal ma lekką budowę, chyba za dużo ruchu... No ale na to już nie ma rady - nie przykleję psa taśmą do posłania przecież... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.