Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To jak tu tak sobie dziękujemy to ja dziękuję WSZYSTKIM!!!
Bo każda z Was przyczyniła się do tego że Astor jest u mnie :)

Zoju głowa do góry - wszystko się wyjaśni i wyjdziemy na prostą.
Wczoraj się naczytałam o anemii - nie będzie źle. Dzisiaj uruchomimy tęgie głowy z Klinik i będzie ok.
Pogrzebałam w historii leczenia Balbiny i ona była w o wiele gorszym stanie.

Astor roznosi chałupę - przeżuwa wujka Dropsa - dzięki ci wszyscy święci że on ma do niego taką cierpliwość :)
Ważniaczy się - obszczekuje sąsiada, nasłuchuje ptaków, ogląda z zaciekawieniem samoloty ;)
Biega, skacze, no z całą pewnością nie zachowuje się jakby mu coś dolegało.

Wg weta te wyniki mogą być trochę przekłamane przez to że był odrobaczany.
Krew faktycznie była stosunkowo jasna, ale dziąsła i powieki nie są jakoś wyraźnie blade.
Dzisiaj będzie ustalany sposób żywienia, tak jak pisałam powyżej na pewno przejdziemy stopniowo na Intestinala JUNIORA, wprowadzone do diety zostanie też mięsko (żelazo).
Krew będziemy badać systematycznie i myślę że tą babeszję za jakiś czas znowu zrobimy (narazie jest 2:1 na NIE).

Z tym imieniem to chyba zostanie, mały ładnie na nie reaguje, ale muszę przyznać że nastręcza mi ono pewne trudności - nie mam pojęcia czemu, jakby te literki były nie w tej kolejności co trzeba albo co... Często jest tak że jak chcę go zawołać to muszę najpierw pomyśleć - bo mi się na usta ciśnie Aster, Atos... - no naprawdę nie wiem czemu ;)
Patrzę wtedy na niego i myślę "Jak pięknie być sobą" i już wiem ASTOR :)

Trzymajcie kciuki za dzisiejszą wizytę u weta :)

  • Replies 282
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj odbyła się druga część badania kmiota:
- osłuchowo czysto,
- gruczoły około odbytowe wypełnione - wyciśnięto, wypłukano,
- naciek na łopatce od kroplówki - punkcja wykazała obecność krwi, ciecz mętna - podano shotapen - robić zimne okłady, jak już naciek będzie mały i twardy dostaniemy jakąś maść i wtedy będziemy smarować i rozgrzewać.

Tak jak pisałam wcześniej BABESJI NIE STWIERDZONO.
Natomiast badanie kału wykazało silne zarobaczenie NICIENIEM TOXOCARA - stąd zapewne anemia...

Zalecenia:
- Odrobaczenie
- dodawać do Intestinalu gotowaną wątróbkę kurzą raz dziennie
- wit C 2 razy dziennie 500mg
- podawać preparat Spirulina

W piątek kolejna morfologia, shotapen, i co będzie jeszcze trzeba...

Posted

Dokładne wyniki z 11.10.2010
- BABESIA - "w preparacie barwionym MGG nie znaleziono"

- AIAT 26 U/l
- Fosfataza alkaliczna 198 U/l
- Mocznik 2.1 mmol/l
- Kreatynina 53 umol/l

Leukocyty 5,2 G/l
Erytrocyty 2,68 T/l
Hemoglobina 3,4 mmol/l
Hematokryt 0,169 l/l
MCV 63 fl
MCH 1,27 fmol
MCHC 20,2 mmol/l
RDW 18,4 %
MPV 11,8 fl
Płytki krwi 107 G/l
Limfocyty 19,0 %
Monocyty 10,1 %
Granulocyty 70,9 %
Limfocyty 0,9 G/l
Monocyty 0,5 G/l
Granulocyty 3,8 G/l

Posted

Dzisiejszy wynik badania kału:

Metoda badania: Flotacja (metoda z Fecalyzerem)
Badający: dr Jolanta Piekarska
Rozpoznanie:
wynik dodatni (+), w badanej próbce kału stwierdzono liczne jaja nicieni z rodzaju Toxocara.
[SIZE=2][SIZE=1]Zakład Parazytologii
[SIZE=2][SIZE=1]ul. Norwida 31
[SIZE=2][SIZE=1]50-375 Wrocław

Posted

Wczoraj o 20 - przy ostatnim karmieniu młody dostał DEHINEL PLUS - skład taki sam jak Drontal Plus. Wykupiłam niemal cały zapas odrobaczaczy w lecznicy :)
Balbina 60kg
Drops 30kg
Astor 12,5kg
Lekarz mnie uprzedził by bardzo uważnie obserwować szczeniora, istniało ryzyko wystąpienia jakichś sensacji żołądkowo-jelitowych, a nawet krew w kale....
Spałam z jednym okiem otwartym - cały czas tak śpię, ale tym razem byłam wyjątkowo czujna. W nocy były 2 normalne "2" bez robali, i co najważniejsze bez krwi.
Dzisiaj po śniadaniu była "2" już z nicieniami - 3 szt duże, i na szczęście martwe, kał bez krwi.

Czekamy na następne zrzuty balastu...

Posted

No to gwoli formalności ;) sama bym sie wyadoptowała do martadeli :)

.....wielki ogród (e tam, ogród, teren z trawą i brzozami, więc psy mogą szaleć do woli), psiska domowe zadbane, szczęśliwe.....

Posted

Cześć Ulv :)

W każdej kupie robale... Mniejsze większe, po kilka na kupę.
Małego energia roznosi straszliwe - chyba go robale przestają drażnić od środka.
Dzisiaj nastąpił bardzo ważny przełom Balba zaczepiała małego do zabawy, tak ciapowato ale zdecydowanie :) Znaczy się lody przełamane. Ganiały się, były podskoki, potrząsanie zaczepne głową i kaskaderskie wywrotki na plecy - Balbiny forma zabawy :)

Wiecie ja to jednak goopia jestem, przecież on na początku waniał wszystkimi psami z przytuliska, nic dziwnego że się bała tego "trzydziesto-doga"

Posted

Jak na tchórzona to bardzo szybko się do niego przekonała, bo podejrzewam, że Astor wania do dziś.. nieunikniony efekt "chowu grupowego".. Do kąpieli musicie się przemęczyć ;)

Posted

zoja. napisał(a):
Jak na tchórzona to bardzo szybko się do niego przekonała, bo podejrzewam, że Astor wania do dziś.. nieunikniony efekt "chowu grupowego".. Do kąpieli musicie się przemęczyć ;)


Też mnie zaskoczyła ta nagła przemiana, wcześniej go tolerowała ale nie piała z zachwytu. Teraz za nim łazi, on niemalże po niej przełazi - tylko jak kłapie jej przed nosem zębami to się Balba wkurza.

Dzisiaj mam nadzieję się trochę wyspać (wiem nadzieja matką głupców).
Od soboty śpię na czuwaniu... efekty są widoczne - zero kup w domu, i ze 4 siki w chacie :)
Mały nauczył się że na "2" trzeba piszczeć :) jak chce siku to zaczyna się kręcić.
Po każdej drzemce jak się obudzi jest wyjście z automatu do ogrodu na sikacza.
Poprzedniej nocy wytrzymywał 3,5godz bez sikania :)
Może dzisiaj pośpię 4 w jednym kawałku :)

Jutro wet - morfologia i wymaz z uszu.

Posted

Chciałam się pochwalić że to była najkrótsza anemia świata ;)
Jak wiecie dzisiaj rano robiliśmy morfologię.
Właśnie dzwoniłam na kliniki: "wyniki są świetne" hematokryt tylko jest 0,36 a dolna norma to 0,37 i jeszcze jakaś druga rzecz jest minimalnie za wysoka :)
Niestety papierowy - dokładny - wynik odbiorę dopiero we wtorek, ale czy to ważne? Wtedy też dowiemy się co jest w uszach.

Waga też nie stoi w miejscu ;) już mamy 13kg,a ponieważ kupiłam całe 10kg RC Intestinal Junior to chyba szybko będziemy rośli :)
Potem zmienimy na zwykły Junior albo jak będzie trzeba to Sensitiv.
Szczerze powiedziawszy to mały nie wygląda na psa z problemami układu trawiennego, ale cóż już kupione, więc skarmimy :).

Idę się bawić z zadymiarzem.

Posted

Wiesz w sumie to chyba nic, trochę w nich grzebie - ale to prawdopodobnie od przytkanych gruczołów około odbytowych. Niemniej jednak wolę być pewna i dmuchać na zimne. Przy kłapouchym kudłatku, gdyby coś wyszło muszę szybko działać, bo u kłapouchych ciężko się uszy leczy.

Posted

Dzisiaj gotowałam dodatki do karmy:
- kilogram serc indyczych - wyszło 5 pojemników -czyli 5 posiłków
- kilogram wątróbki kurzej - j.w.
- 4 piersi z kurczaka
Na razie przechodzimy stopniowo z konserw na suchacza, a potem będziemy uczyli się jeść dziennie jeden cały posiłek z mięsa - teraz jest dodatkiem do karmy.

Mały dostaje ten dziwnie nazwany suplement "spirulinę" i kupiłam flawitol dla szczeniąt. Żeby nie przewalić dostaje na zmianę jednego dnia to drugiego tamto. Do tego codziennie 400mg wit C i omega3.
Jest trochę w plecy z minerałami bo próbuje podjadać np okruchy tynku cementowego w garażu - nie ma co się dziwić w końcu wyżynają mu się stałe zęby :)
Są już jedynki na górze - śmiesznie to wygląda, same kołeczki i 2 takie normalne zęby. Zrobię jutro zdjęcie :)
Aha aha jeszcze się pochwalę, a co, jeden posiłek jest skarmiany za pracę: dzisiaj Astor perfekcyjnie opanował "siad", zakumał "łapa" i "leżeć" czy on nie jest genialny???
Fotorelacja jutro - padam...

Posted

RenW napisał(a):
Pewnie, że geniusz!!:multi: A na co Astorek dostaje spirulinę..? ;)Pytam z ciekawości, bo sama wcinam..:)

Wet zalecił jako suplement by szybko uzupełnić braki w mikroelementy i żelazo (pogonić anemię)

Posted

Ehh z tymi smarkaczami. Wczoraj zakropiłam Astora środkiem przeciw pchłom...i co i akurat dzisiaj zdecydował się sprawdzić co to jest "sadzawka". Stoi głupek na brzegu i się w wodę gapi no to kucam i wołam, a ten łyp na mnie, łyp na wodę i .... wielki sus do wody.
Ja biegiem jak w "Bejłoczu" pędzę dziecko ratować. Patrzę gramoli się toto na brzeg, łeb cały w glonach. Próbuję go złapać ale ten spiernicza do domu, jakby mu się pod ogonem paliło - myślę sobie całkiem dobrze że chociaż do domu leci. Pędzę za nim. Astor biegnie ile sił w nogach wymachując głową we wszystkie strony, potem robi wślizg na trawie i wierzgając w powietrzu nogami próbuje pozbyć się glonów.
Lecę więc, wołam: Astorek Astorek choć!
Wreszcie dorywam zestrachanego smarkacza pod drzwiami tarasowymi - ratuję przed pożerającymi go glonami, za szmaty do łazienki wycieranie i suszenie suszarką...

Teraz młody odsypia stres.

Niestety nie mam zdjęć z tego wydarzenia - nie było czasu, trzeba było jak najszybciej go wysuszyć dokładnie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...