martadela Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Niestety życie bywa przewrotne... Miałam taki natłok pracy i stresu - że organizm nie wytrzymał i wylądowałam w szpitalu na 2 tygodnie. Wczoraj mnie wypisali, jestem jeszcze bardzo słaba więc wybaczcie że nie będę się rozpisywać. Jak dojdę do siebie to obiecuję jakąś ciekawą historię ;) Astor jest strasznie energiczny, dalej "cielęco-głupawy" i jest najukochańszy na świecie :) W górach Sowich - stąd ten śnieg :) Pozdrawiam Marta Quote
bajk21. Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Martadela, dziękuję za zdjęcia. Napisałam wiadomość o przesłanie zdjęć do wszystkich jak leci, którzy ode mnie adoptowali psa, robię tak co jakieś kilka miesięcy, żeby widzieć czy psu nie dzieje się krzywda, bo na jeżdżenie do wszystkich wyadoptowanych nie ma szans, jest ich za dużo. Jak ktoś nie odzywa się wtedy staram się sprawdzić co tam słychać i stąd moja wiadomość o zdjęcia, ale u ciebie wiem, że pies ma dobrze. Quote
EVA2406 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Ale fajny szczylek. Martadelko, zdróweczka i dużo siły życzę :) Quote
scorpio133 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 na tym ostatnim zdjeciu to uszy ma jak samotot. Ja tez zycze Ci duzo zdrowka Quote
bajk21. Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Zapraszam na mój wątek-znowu potrzebna pomoc, zapraszam wszystkich. Quote
martadela Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Jutro wielki dzień dla Astora ;) pożegna się ze swoimi orzeszkami. Powinnam napisać orzechami ;) Trzymajcie kciuki - start godz 10:00. Quote
martadela Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Już po - zabieg trwał niecałą godzinkę. Poprosiłam o zostawienie moszny - jest dużo mniejsza rana i znacznie szybciej się goi - polecam. Dropsa też tak kastrowałam i wygoił się w mgnieniu oka. Serdecznie dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia :) Trochę to zajmie, ale z czasem forma wróci. Quote
martadela Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Pierwsza noc za nami - szwy wszystkie są, nic nie rozlizał. Na noc założyłam mu kołnież - nie był zachwycony... plus kosmiczne gacie - rajstopy z obciętymi "nogawkami". Zresztą w kosmicznych gaciach chodzi cały czas, dziura na ogon jest, siusiak wystaje, rana się wietrzy, a pies nie ma szans szwy wydłubać. Wygląda jak idiota, ale to nie jest ważne ;) Wkurza go że nie może siedzieć w ogrodzie, niestety muszę mieć kmiota na oku, wieć jak pies z bloku chodzi tylko na spacerki :) Moment na kastrację idealny - w sumie to trochę spóźniony,ale to przez ten cholerny szpital jestem 3 tyg w plecy - Balba chyba będzie miała cieczkę za niedługo, no i wsiowe suczki już mają ruję... Na Balby sterylkę jesienią przyjdzie pora,sucz ma już 5 latek i trzeba przed ropomaciczem zdążyć. Quote
scorpio133 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Witaj Martadelo. Napisz czy juz zupełnie doszlas do siebie po chorobie. Napisz tez co u czterech Twoich wszystkich łap. A moze foteczki wkleisz? Quote
martadela Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Ze mną już wszystko w porządku - dziękuję :) Astor właśnie dzisiaj pierwszy raz kąpał się w rzece ;) Na początku czuł się niepewnie. Nie mógł zakumać jak to możliwe że woda się rusza i patyki uciekają... Wywaliłam pół lasu do wody ;) Potem już czuł się jak ryba w wodzie :) Astor nadal chodzi na szkolenie, ma tam wielu śmiesznych kumpli :) Ciągle jest nadpobudliwy i musimy mu dostarczać wieeelu wrażeń by go odwrażliwić... Jedna z metod: No i coś słodkiego - stary niedźwiedź mocno śpi... Quote
EVA2406 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Fajne foty Astorka, ale stary niedźwiedź jest powalający :) Quote
scorpio133 Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 bardzo lubie ogladac fotki. Astor za gruby nie jest, tak jak moj Ogi, mimo ze dobrze je- one chyba maja taka urode Quote
martadela Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Fakt, Astor jest patyczakiem ;) to chyba przez to ADHD, ciągle jest w ruchu... To mucha,to motylek,a to listek,a czasami od tak po prostu lata do o koła domu... Im więcej je tym więcej lata ;) Mam nadzieję że z tego wyrośnie... Quote
martadela Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Nie wiem czy wiecie ale w tym miesiącu - nie wiadomo dokładnie kiedy, więc przyjmijmy że teraz - Astor kończy rok :) Zabawa w "pękanie" balonów: można pękać balony paszczowo... rozdeptując o ile się trafi :) a przy odrobinie wprawy.... Jak na imprezę przystało nie zabrakło przekąsek :D Balbina już kończy, Drops już dawno wrąbał... A Astor medzi :) Najlepsze jednak było na koniec, maczuga obusieczna z butelek po wodzie(najulubieńsza zabawka, oprócz plastikowych doniczek i piłek do kosza) Młody waży 35,5kg jednak wciąż jest bardzo szczupły, za to wysoki. Zaczęłam mu zatem ograniczać ruch, zamykam drzwi od tarasu i młody z nudów kładzie się spać. Niestety nie opanował jeszcze tej umiejętności na dworze... Tam jest za dużo ciekawych rzeczy, a to gołębia pogoni, a to kaczki z sadzawki spłoszy, a to poluje na bielinka-kapustnika, a to na listki... I tak bez końca. Cały czas w ruchu... Pozdrawiamy wraz z Jubilatem serdecznie :) Quote
scorpio133 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Jaki on pieknisty!!!!!!.Duzo szczescia Kochany , alez Ci sie trafił domek- napewno w tej Twojej małej .... co ja mowie małej duzej głowence nie wiedziałes jakie to szczescie dostaniesz. Jak to mowia gwiazdy Ci sprzyjaja. Martadelo- jak Ci pisałam juz wczesniej ja Ogiego tez mam od Joli. - i tak jak Twoj moj jest tez szczupły a wazy prawie 40 kg. , ale za to jest bardzo wysoki. Jeszcze raz duzo szczescia dla Was a miziaki dla futerkowych Quote
EVA2406 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Dostojnemu :evil_lol: Jubilatowi życzymy samych radości, długich spacerów, dużo przysmaczków, a przede wszystkim kochających DUŻYCH. Scorpionku, Astora znalazła moja Roksanka i to Ona uratowała mu życie, bo w przeciwnym razie zginąłby pod samochodem. A potem to już potoczyło się szybciutko i maluch trafił do super domku. Dzisiaj też znalazłyśmy szczeniaczka, onkowatą sunię. Podobno Rumunie wywalili z samochodu. U mnie w boksie strasznie piszczała, bo bardzo towarzyska jest i w końcu żeby mnie sąsiedzi nie wyklęli całkiem, to trafiła do Joli. Może znacie kogoś chętnego? Pewnie jutro uda się zrobić zdjecia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.