mimiś Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 wilczur pełna gebą.uchole jeszcze sie namyslają: stać czy zwisac, ale reszta jak u dorosłego psa:lol: Quote
martadela Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Głos siadł mi całkowicie to chociaż sobie popiszę :) Uchole ;) oklapły jak zaczęły masowo wyżynać się zęby, podobno normalka. Znajomy który ma hopla na punkcie ONków przykazał mi koniecznie dawać młodemu zwiększoną ilość żelatyny, i wapnia... Wytyczne mam takie: min raz w tyg kość cielęca z chrząstkami, do karmy powinnam dodawać bulion na skrzydełkach lub łapkach kurzych, dawać surowe łapki kurze, chrząstki z indyka.... ITD :) Powiem tak... Wszystko oprócz bulionu jest realizowane ;) Chodzimy też z młodym po naszej dawnej dzielnicy, bo na wsi nie mamy kontaktu z obcymi psami. Myślę że spacery po mieście plus zajęcia z innymi szczeniakami przekonają Astora że nie ma o co toczyć piany :) Może jak będę tak 3 razy w tyg pojawiać się w starej okolicy to mieszkańcy pozwolą z czasem Kmiotowi pobawić się z ich milusińskimi :) Quote
scorpio133 Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Zycze wszystkim Wesołych Swiat:tree1: Quote
bajk21. Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 [FONT=Algerian]Pachn[/FONT][FONT=Verdana]ą[/FONT][FONT=Algerian]cych [/FONT][FONT=Verdana]ś[/FONT][FONT=Algerian]wierkiem, zapachem domowych wypieków, nape[/FONT][FONT=Verdana]ł[/FONT][FONT=Algerian]nionych spokojem oraz wzajemn[/FONT][FONT=Verdana]ą[/FONT][FONT=Verdana]ż[/FONT][FONT=Algerian]yczliwo[/FONT][FONT=Verdana]ś[/FONT][FONT=Algerian]ci[/FONT][FONT=Verdana]ą[/FONT][FONT=Algerian] [/FONT][FONT=Verdana]ś[/FONT][FONT=Algerian]wi[/FONT][FONT=Verdana]ą[/FONT][FONT=Algerian]t Bo[/FONT][FONT=Verdana]ż[/FONT][FONT=Algerian]ego Narodzenia [/FONT][FONT=Verdana]ż[/FONT][FONT=Algerian]yczy Bajk 21.[/FONT] Quote
scorpio133 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 witamy - co slychac u chlopakow i suni? Quote
scorpio133 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 ooooooooooo jak na razie to cisza- moze wszyscy wyjechali? Quote
martadela Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 No właśnie, też myślałam że tu cisza... Nie dostawałam powiadomień z tego wątku... Święta, Święta i po Świętach. Dopiero jutro wyjeżdżają ostatni nasi goście :) Więc na razie brak czasu na jakieś dłuższe relacje ;) Tak na szybko, kmiot jest już większy od Dropsa :) Nochalem sięga ponad stół gdy siedzi - zaczyna więc interesować się rzeczami na stole - nie jest to powód do radości ale szybko to wyplenimy, niech tylko goście pojadą. Teraz jest za duża zadyma i ciężko z psem w tych warunkach pracować ;) Zdjęcia z dzisiejszego dnia: Ps. uchole jeszcze się wahają - częściej stoją niż leżą ale nie są jeszcze takie w 100% stojące :) Quote
scorpio133 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 ale, zanosi sie na to ze uchole beda stojace- to widac. U mojego sa lezace, ale to nie ma znaczenia. Kmiot pieknisty. Dzieki za zdjecia Quote
scorpio133 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 z okazji zblizajacego sie Nowego roku zycze wszystkiego dobrego i udanego sylwestra Quote
bajk21. Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Stary Rok Odchodzi Wielkimi Krokami, Nech Więc Wszystkie Złe Chwile Zostaną Za Wami. Nowy Niech Wam Przyniesie Dużo Zdrowia, Wiele Radości, A Przede szystkim Morze Miłości. Quote
martadela Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 scorpio133 napisał(a):jak maluch przezył sylwestra? :) Trzeba przyznać że zaskakująco dobrze. Nasze psy nie boją się strzałów - jakoś tak nam się udało :) Drops ogląda ognie z zaciekawieniem a Balbina ma to w nosie. Astor na początku szczekał na każdy wystrzał ale po kilku razach też już tylko się gapił to na ognie, to na mnie i Dropsa. Na wsi jednak jest dużo spokojniej niż w mieście. Kmiot to w ogóle kochany psiak :) Quote
scorpio133 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 to fajnie ze tak zareogował. Moj Ogi ma to w nosie, a mieszkamy w miescie. Quote
EVA2406 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 scorpio133 napisał(a):to fajnie ze tak zareogował. Moj Ogi ma to w nosie, a mieszkamy w miescie. U mnie też było wyjątkowo spokojnie, ale to tylko dlatego, że Nuka, która najbardziej się bala i demolowała dom przy najmniejszym nawet strzale czy burzy, traci słuch...............moja starowinka :( Natomiast Sonia ( moja wieczna tymczasowiczka) boi się do dziś wieczorem wychodzić i trzeba ją na rekach wynosić. Mam nadzieję, że za 2-3 dni przejdzie jej to. Malutka Milusia trochę się bała, ale teraz jest ok. Koty były w szoku i biegały po mieszkaniu nie wiedząc co się dzieje. Jak dobrze, że to już za nami. Quote
martadela Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Astor rośnie i rośnie, żre na potęgę i rośnie... Łeb ma wielki, nochal jak ziemniak, ogon długaśny, tylko szczuplas ciągle z niego jest. Napiszę o pewnym spacerze, niby nic szczególnego taki sobie przedrept po działce. Łaziliśmy bez celu, młody jak zwykle z nosem przy ziemi. Trochę aportowania, leżenia, siad itp. Gdy przyszedł czas na swobodną zabawę Astor przykleił nochala do śniegu i łazi - bardzo często to robi. Tym razem pojawiła się jakaś logika w jego działaniu, zaczął zataczać coraz ciaśniejsze kręgi. Wreszcie stanął jak wryty, z jedną łapą w górze, wpatrzony w pełnym skupieniu w jeden punkt - oba ucha na baczność. Zrobił taki lisi podskok z czterech łap, spadając, przednimi przebił się przez śnieg, coś tam machnął, odskoczył i się gapi jak ciele w malowane wrota. Podchodzę bliżej, pies stoi nieruchomo w "rozkroku" i tylko "gałami" na mnie łypie Na śniegu jest mała szara kulka - nie rusza się - udaje że jej nie ma. Mówię nie rusz, wolno co by kulki nie spłoszyć zaczynam po nią sięgać... Pies nie drgnie, tylko łypie, jest tak skupiony i napięty że prawie nie oddycha... Wtem mam olśnienie - przecie mnie ta kulka w stresie użre... Kulka wyczuwszy moje niezdecydowanie rzuca się do ucieczki po śniegu, pies też się rzuca w pogoń kłapiąc paszczą. Wszystko się dzieje w mgnieniu oka... Zanim ja się orientuję o co chodzi kulka wbiega pod mojego buta... Jest ok myślę sobie, kulka żywa, ja cała, pies podjarany na maksa wsysa mi stopę nosem. Teraz co tu zrobić, mam gryzonia pod butem i psa który tylko czeka aż podniosę nogę. Łapię Astora za obrożę i na ile mi ręce pozwalają odsuwam go od siebie, ostrożnie podnoszę nogę, kulka się rozgląda, pies się szarpie, a ja w pozycji "na narciarza" usiłuję to jakoś ogarnąć. Kulka głupia nie jest, wbiega pod drugą nogę. Jestem w punkcie wyjścia i wygląda na to że możemy tak we trójkę do wieczora. Myśl kobieto, myśl. Mam pomysł, robię koło nogi dziurę w śniegu do samej trawy - w teorii, kulka ma tam wbiec i schować się przed psem. Próba druga nie przynosi efektów - pod butem jest bezpieczniej i po raz kolejny mam gryzonia pod nogą... Astor dalej się pcha, wziąć do ręki się boję (patrząc z perspektywy czasu nie mam pojęcia co mi się uroiło ) Jest tylko jedno wyjście, ściągam jednego trepa, trzymam psa, stoję w jednym bucie i w samej skarpecie na śniegu. Unoszę nogę pod którą jest kulka, trzymając jedną ręką psa, drugą podsuwam buta pod nos kulki - wszyscy święci i aniołowie - kulka wie o co chodzi, wskakuje do mojego wielkiego trepa jak do 5 gwiazdkowej nory. Człapię więc na wpół boso do miejsca wydobycia, jak się okazało, ryjówki. Wypuszczam wypłocha na wolność, a sama buta na nogę i biegiem do domu na herbatę z cytryną. Cała akcja ma miejsce jakieś 5m od sąsiadów - mam nadzieję że mnie nie widzieli - pomyślą że już całkiem mnie powaliło ;) Pisałam już że młody chodzi do psiego przedszkola poznawać nowych kumpli. W ramach szkolenia mamy różne zadania domowe, więc trenujemy zawzięcie w każdej wolnej chwili: Tak wygląda "uwaga" w łatwym terenie - na polach - bez rozpraszaczy, czyli psów, ludzi itp: Opanowanie 4 łap jest trudne ale nie niemożliwe. Nakłonienie do wejścia na kamień zajęło jakieś 5min... Były próby wdrapania się, wpełźnięcia, obszczekiwanie celem pomniejszenia przeciwnika, ostatecznie piskliwy podskok zadziałał: Gorące pozdrowienia dla wszystkich od mojego tercetu. Quote
mimiś Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 jaki on piękny. i jedno uszko ma bardziej...:evil_lol: martadelko-Ty nos kamere ze sobą -taką scenkę jak łapanie ryjówki w cholewke to discovery niech sie schowa!:multi: Quote
scorpio133 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 miło tu zagladac. Powiem tylko jedno- psy od Joli to madre i piekne 4 łapy. Ja swojego tez mam od Joli. Moc buziakow dla Was Quote
bajk21. Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Co tu taka cisza, jak nasz GWIAZDOR, czekamy na wiadomości i zdjęcia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.