EVA2406 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='RenW']Też mi to przemknęło przez głowę..:roll: że Mały mógł dać dyla..[/QUOTE] Tym bardziej, że został znaleziony na ulicy i nie wiemy jak się tam znalazł.............................może ktoś go wyrzucił, a może sam nawiał. Ja w nieznanych miejscach nie puszczam ze smyczy nawet moich dorosłych psów, które są do mnie przyzwyczajone, a tu takiego szczylka........................no, no............... Quote
martadela Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Ej Dziewczyny bezpieczeństwo przede wszystkim. Byliśmy w środku pola, baaardzo daleko od drogi. Pierwsza część spaceru była na smyczy, dopiero po jakimś czasie puściłam go luzem, urwał by sobie głowę jakby był na niej cały czas. Poza tym Astor był przyklejony do Dropsa :) i łaził krok w krok za nim z nosem w jego tyłku niemalże ;) On jest niesamowicie kumaty, jak szliśmy na smyczy mówiłam do Dropsa "NOGA" i Drops równał,to Astor też równał :) Już wczoraj wieczorem zaczął pokazywać że chce wyjść siku, jak się powie "spacerek" mały już stoi pod drzwiami tarasowymi :) Całą noc spał grzecznie w posłanku, wychodziliśmy siku tylko 2 razy. Strasznie go fascynuje WC. Quote
martadela Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Mały jest jak cień,chodzi krok w kro czy to za mną czy za TZ. Jak bym zobaczyła na części smyczowej spaceru że w ogóle ma nas w poważaniu i interesuje go tylko otoczenie, to bym go nie spuściła. Wiem że mogłyście się wystraszyć,ale ja naprawdę nie należę do lekkomyślnych. Quote
RenW Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 A własnie miałam pytać jak minęła pierwsza nocka..:cool3: Quote
zoja. Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 Astor pilnuje się jak diabli i też nie miałabym obaw, że ucieknie -uciekanie go zupełnie nie interesuje. Jedyne co mogłoby się zdarzyć, to gdyby podeszła obca osoba Astor mógłby pójść za tą obcą zamiast za Martą, bo chodzić za kimś po prostu MUSI. To jest aż dziwne, że taki mały krasnoludek jest mniej zainteresowany zwiedzaniem świata niż opiekunem, ale tak jest. Może właśnie dlatego, że zgubił się na ulicy? To piekielnie mądry małolat (zresztą widać w relacji). Marta, masz wspaniałe psy. Widać, że Drops zachował się jak prawdziwy wujek i przyjął Astora w najlepszy możliwy sposób. BOSKO! A Balbina na zdjęciach też nie wygląda na "przygniecioną ciężarem życia".. Zaczynam Astorowi zazdrościć, więc jakbyś chciała adoptować podstarzałam babę to daj znać ;) Widziałaś w przytulisku mojego Azyla? Piękny jest, cooo? :) Quote
RenW Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 To naturalne, że szczenię podąża za stadem.. dopiero młokos wykazuje większą samodzielność i chęć zwiedzania świata...Warto tą naturalną potrzebę wykorzystać do nauki chodzenia przy nodze i skupieniu uwagi na przewodniku.. Poza tym szczeniak uczy się przez naśladownictwo, więc dobrze, że jest taki ułożony Drops.:):) Prosimy o fotki z pięknego domku.:cool3: Quote
martadela Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 E tam, domek jak domek, ściany i okna, nie ma co pokazywać. Astor - to jest temat :) Jest rozbrajający :) Tylko taki malutki... Wczoraj jak odbierałam zamówione puszki, wetka kazała mi dawać mu 1 i 1/2 do 2 puszek na dzień. W poniedziałek jedziemy na badania, oględziny tego pękniętego wlewu na karku i ogólną ocenę młokosa :) Zrobimy wszystkie badania żeby dobrze wiedzieć na czym stoimy. Myślę że po odbiorze wyników pogadamy z dietetykiem. Wkońcu to jest maleńki szczeniaczek po przejściach, musi mieć idealnie dobrane żywienie, żeby jakichś strat w organizmie nie zrobić. Poranny spacer: Quote
mimiś Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 jakże sie cieszę ,żę mission accomplished:loveu: Astorek zyskał piekne stado! sam tez jest niebanalnie inteligentny, jak wynika z obserwacji i przyniesie mnóstwo radości! zoja, jako podstarzała baba -masz chyba niewielkie szanse na adopcje, no i nie zauwazyłam,zebys trącała nosem kiedy chcesz siku:evil_lol: martadelko- buziaki dla ciebie i Astorka :calus: Quote
RenW Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='martadela']E tam, domek jak domek, ściany i okna, nie ma co pokazywać. Astor - to jest temat :) Jest rozbrajający :) Tylko taki malutki... [/QUOTE] No właśnie miałam na myśli szczęśliwego, rozbrykanego Astorka z pięknym domeczkiem w tle. :D:D:D:diabloti: Quote
martadela Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Zoja chciałam Ci baaaardzo podziękować za wstawiennictwo u p. Joli :) i szybkie i konkretne załatwienie sprawy :) Masz kobieto wielkie serce :) Wiesz co p. Jola sprzątnęła wszystkie psy jak przyjechaliśmy, został tylko Astor, Sako, Rudka i taki przerażony malutki biało czarny piesek - Mikrusek? Reszta była w przedsionku i w przedsionku-przedsionka :) Potem na chwilę wdarło się stado, zrobił się wielki młyn :) nastąpiła jakaś przedsionkowo-podwórkowa wymiana, i ponownie wszystkie wyleciały z kuchni z rozpędu razem z Astorem... W pamięć zapadła mi taka kremowa suczka o ciemnym pysku z chorobą skóry. Obiecałam p. Joli że spróbuję znaleźć "Cirrus" i jej wyślę - to suplement diety niezastąpiony przy poprawianiu kondycji włosa i skóry. Wydaje mi się że widziałam go jak wchodziliśmy do domu, ale to był istny psi ukrop ;) Sama pewnie dobrze wiesz :) Quote
zoja. Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 To malutka biało-czarna kupka starganych nerwów to musi być Mikrus. Mój dość duży, beżowy Azylek mieszka w kojcu na przeciwko bramy (na końcu podwórka), więc nie bierze udziału w wymianach kuchenno-przedpokojowych ;) On zadaje się tylko z Bladą, z którą mieszka. Śliczne beżowe z czarnym podpalaniem to zapewne Mila. Ma problemy ze skórą, choć teraz to i tak już wygląda cacy.. kiedyś była prawie cała różowa i łysa. Widzę, że Balbinka oswoiła się już nowym nabytkiem :) Ten to umie podbijać serca :) Quote
martadela Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 To znaczy że Azylka nie mieliśmy szansy zobaczyć. Balbina się jeszcze boi - wiem głupio to brzmi - jak blisko 60kg Kaukaz może bać się 12kg szczeniora... A jednak... Przez to że nie widzi, a młodego wszędzie pełno, to często ją zaskakuje - podleci gdzieś od tyłu lub boku, Balba wtedy jak rasowy kot, z warkotem wystrzeliwuje się w powietrze ;) (robi taki podskok z 4 łap,jak kozica,albo kot właśnie) Wygląda to przekomicznie, ale w gruncie rzeczy to przykre to że aż tak jest zestrachana. Chodzimy już całym stadem na spacery podziałce, leżymy w 4 na kocu na środku pokoju (znaczy ja i 3 psy) i stopniowo Balba się uczy że mały nie jest żarłaczem olbrzymim, że fajnie tak razem pospacerować i chrapać na 3 głosy (wszystkie moje czworonogi chrapią) Balba ma taki meega puchaty ogon i Astor chciał się na tej kupie futra położyć, ona drzemała, on wlazł jej na ogon i zaczął go udeptywać - nie zdążyłam go zabrać... Wystrzeliła jak z procy z wrzaskiem - popłakałam się ze śmiechu, a potem poleciałam pocieszać tchórzycę :) na szczęście nie strzeliła z gruczołu... chyba nie zdążyła :) Quote
martadela Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Jutro wielki dzień - badania. Spostrzeżenia: - ma olbrzymi apetyt - je 4 razy dziennie po ok pół puszki RC Intestinalu (2 puchy dziennie) - do wody ma nieograniczony dostęp - dużo pije, dużo siusia - znaczy nerki są ok ;) - kupy są ładne, nie ma biegunki, nie ma zatwardzeń, takie w sam raz, kup jest tyle co karmień 4, - ma bardzo dużo energii -wydawało mi się że taki maluch będzie więcej spał w ciągu dnia, Quote
bajk21. Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Bardzo się cieszę, że pieski zaakceptowały Astorka. Zapisałam sobie zdjęcia, będę miała piękną paniątkę. Pozdrawiam Was bardzo ciepło, a Astorka całuję w sam nosek. Quote
martadela Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 p. Jolu jeszcze raz baaardzo Pani dziękuję za to co Pani robi dla piesków. Nie wiem czy wystarczy miejsca na komputerze ;) bo systematycznie będą dochodziły nowe w wątku :) Uploaded with ImageShack.us Quote
RenW Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Ale śliczna mordeczka i te rozłożyste uszyska..kapitalne..:loveu: Prosimy o jeszcze.. bo wciąż czujemy niedosyt..;) Quote
scorpio133 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 zoja - a moze by tak tytuł zmienic? np Astorek juz ma dom stały? Quote
martadela Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Głodny szczeniak -zły szczeniak... Nie ma spania... Cóż, trudno. O 9 elektryk naprawić zerwany kabel,zaraz po tym pędem na kliniki. Jak tylko pobiorą wszystko co muszą do badań - dajemy jeść ;) Quote
mimiś Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 martadelko, to czysta przyjemność czytac o wspaniałym hapiendzie w sytuacji kiedy większość wątków jest dołująca. Dziękuję ci -bo rozpoczynam ten dzień w dobrym humorze:lol: Astora całuję w długą trąbę [czy to na pewno pies?] Quote
paros Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='RenW']Ale śliczna mordeczka i te rozłożyste uszyska..kapitalne..:loveu: Prosimy o jeszcze.. bo wciąż czujemy niedosyt..;)[/QUOTE] zobaczymy co z niego wyrośnie :lol: Quote
kakadu Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 po cichutku ciesze sie z waszego sukcesu :) pozdrawiam Quote
martadela Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Jestem po wizycie "poadopcyjnej" przed sekundą odwiozłam Ulv. Teraz rzeczy ważne, dzisiaj młody miał robione badania krwi pod pod kątem wątroby, babeszji i ogólną morfologię. Na wyniki trzeba było czekać ponad 2 godz więc pojechaliśmy z Astorem do domu, a o wyznaczonej porze zadzwoniłam dowiedzieć się co wyszło. A wyszło, oj wyszło, dokładnie podam jutro jak dostanę wydruki, z tego co zanotowałam: - babeszja - negatywnie - mocznik i kreatynina - obniżone - leukocyty - obniżone do dolnej krawędzi normy 5,2 (norma 6-15) - hemoglobina i hematokryt - obniżone - RDW - podwyższone - MPV - podwyższone - płytki - obniżone Jutro oczywiście jedziemy do weta. Z tego co zapamiętałam dostanie jakiś delikatny steryd i coś co poprawia produkcję krwinek czerwonych. Tak jak pisałam szczegóły jutro jak wszystko będę mieć CZARNO NA BIAŁYM i wymęczę wetów. Stopniowo przejdziemy na RC Intestinal Junior, lub Eucanubę Intestinal Junior. Na dzisiaj tyle. Quote
Porta Nigra Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 To dobrze, że zajrzałam, bo wybierałam się jutro do Was, tak jak było umówione. W takim razie poznamy się innym razem :-) - mam nadzieję :-) Trzymajcie się, miziaki dla futerek ;-) Quote
zoja. Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 Porta, mimo wszystko BARDZO CI DZIĘKUJĘ! Jak będziesz chciała sprawdzać jakiś dom w Wawie to wal do mnie jak w dym :) :loveu: Ulv -Tobie także DZIĘKUJĘ!!! Dzięki Wam formalności stało się zadość ;) Co do stanu zdrowia Astora to nie wiem czy się śmiać czy płakać.. ilu lekarzy tyle diagnoz. Mam nadzieję, że szybko się wszystko wyjaśni, a jeszcze szybciej mały wyzdrowieje ze wszystkiego co go tam nęka od środka. Marta, a tak z ciekawości, zmienisz mu imię? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.