Mamuśka_3 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Witam, od 2 tygodni jestem "mamą" dla 5 miesięcznego chińskiego grzywacza - Bambiego. Piesek od początku był bardzo strachliwy, prawie w ogóle nie poruszał się po mieszkaniu, stale szczekał na moje córeczki (2 latka i 7 miesięcy). Teraz z nami się już oswoił, bardzo lubi się bawić z młodszą niunią w łapki, starszą potrafi za to ustawić do pionu gdy go chce utulić, czy zrobi coś co mu się nie podoba, szczeka tylko na dźwięk dzwonka czy domofonu. Ale na spacerze wstępuje w niego prawdziwy szatan! :evil_lol: Szczeka absolutnie na wszystko! Na psy, ludzi, ptaki, spadające liście, wiatr w gałęziach drzew, wiewiórki, muchy (sic!), samochody, rowery... Wyjątkiem są małe dzieci (takie bardzo małe i przedszkolne)... Nie jest to dla mnie jakiś naglący problem. Zastanawia mnie jednak fakt ile można tak drzeć ryjka? :lol: Po za tym Bambi bardzo lubi szczekać na duże psy, boje się, że kiedyś jakiegoś wkurzy i to się źle skończy... Quote
ewtos Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Mamuśka_3 napisał(a):....... Po za tym Bambi bardzo lubi szczekać na duże psy, boje się, że kiedyś jakiegoś wkurzy i to się źle skończy... To bardzo możliwe. Pies wygląda na dzikuska, zupełnie niezsocjalizowanego.To zadanie dla hodowcy,szczegółnie ważne od pierwego miesiąca życia psa. Bał się Was ,kiedy poznał poczuł się bezpieczny i nie szczeka. Musi teraz poznać środowisko bo szczeka ze strachu. Próbuj na spacerach odwracać jego uwagę, kiedy zbliżacie się do czegoś na co Bambi zwykle szczeka,czego się boi .Nie ściągaj go smyczą ale np. zmień kierunek marszu, podawaj smaki jeśli nie szczeka, mów do niego spokojnym głosem,uspakajaj.Na spacery zabierz zabawkę , piłkę, zachęć do aportu , niech nie wyszukuje zagrożenia tylko niech się bawi. Quote
Mamuśka_3 Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 ewtos napisał(a):To bardzo możliwe. Pies wygląda na dzikuska, zupełnie niezsocjalizowanego.To zadanie dla hodowcy,szczegółnie ważne od pierwego miesiąca życia psa. Bał się Was ,kiedy poznał poczuł się bezpieczny i nie szczeka. Musi teraz poznać środowisko bo szczeka ze strachu. Próbuj na spacerach odwracać jego uwagę, kiedy zbliżacie się do czegoś na co Bambi zwykle szczeka,czego się boi .Nie ściągaj go smyczą ale np. zmień kierunek marszu, podawaj smaki jeśli nie szczeka, mów do niego spokojnym głosem,uspakajaj.Na spacery zabierz zabawkę , piłkę, zachęć do aportu , niech nie wyszukuje zagrożenia tylko niech się bawi. Bambi w ogóle nie chciał uznać smyczy ani obroży. Mieszkał na strzeżonym osiedlu, gdzie wychodził na kilkuminutowe spacery bez "osprzętowienia" bo "cały teren szczelnie ogrodzony":roll: ... Bardzo szybko nauczył się ładnie chodzić na smyczce. Potrafi (dopóki nie czegoś nie oszczeka) ładnie iść przy lewej nodze. Dziękuję za rady :) Zastosujemy je już na wieczornym spacerze :) Quote
Igiełka Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Tak jak poprzedniczka też jestem zdania że szczekanie na spacerze to oznaka strachu przed tym czego nie zna, czego sie boi to tak jakby bronił sie zawczasu. Jak tam postępy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.