rytka2 Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 upszejmie donosze,ze wszelkie wiesci o mojej chorobie były przesadzone czuje sie juz swietnie Lodek;) taka tam niewielka ranka po wycienciu pryszcza mnie nie zmogłaby przeciez,zreszta goi sie jak na psie;) nie wiem co sie dzieje nie moge załadowac niektórych zdjec co na nich tak ładnie wyszedłem na jednym wygladam jak pitbul...uplodad zakonczony błedem... Quote
Mika31 Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 Lodku cieszę się ,że wszystko u ciebie dobrze my staruszki /choruszki musimy trzymać się razem pozdrawiam Maks Quote
Ajula Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 oj ta ranka po wycięciu pryszcza to całkiem spora Quote
rytka2 Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Mika31 napisał(a):Lodku cieszę się ,że wszystko u ciebie dobrze my staruszki /choruszki musimy trzymać się razem pozdrawiam Maks Maksiu wygląda na tym zdjęciu jak dziewczyna:)ładna dziewczyna. Ajula napisał(a):oj ta ranka po wycięciu pryszcza to całkiem spora szycie koszmarne, oszczednosciowe pamietam chocby Hopi jaki miała zawodowy szew u Lodka to okropienstwo było ale szczescie Lodek ma dobre geny i sie goiło jak na psie.Tyle dobrego piszesz o droktorze z Gniezna chyba sie tam przeniose z moim zwierzyncem .Nie wiesz jak on z dermatologia mamy kłopot z Menia ma diete pokarm hypoalergiczny Trovet antybiotyki a sterydy juz od miesiaca i to duze dawki i inne badziewia a poprawa chwilowa i spowrotem nawroty. Quote
Ajula Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 rytka2 napisał(a): Tyle dobrego piszesz o droktorze z Gniezna chyba sie tam przeniose z moim zwierzyncem .Nie wiesz jak on z dermatologia mamy kłopot z Menia ma diete pokarm hypoalergiczny Trovet antybiotyki a sterydy juz od miesiaca i to duze dawki i inne badziewia a poprawa chwilowa i spowrotem nawroty. Spodziewam się, że dr Kaczor dobrze sobie radzi również z dermatologią. Jestem wdzięczna mu za to, że potrafił zobaczyć nowotwór w śledzionie Hexi, którego weci w Poznaniu nie widzieli :roll: On jak zobaczył wyniki krwi, od razu celował w nowotwór. Dzięki niemu Hexi do dziś żyje. Aneta też ze swoim psem jeździ z Poznania do Gniezna. Psy fundacyjne (Labi, Orion) też długo były leczone na wszystko możliwe, aż w końcu trafiły do Kaczora i on szybko postawił właściwą diagnozę i dał odpowiednie leki. Poza tym nie jest naciągaczem, nie wymyśla kosztownych badań. Bierze mniej niż weci w Poznaniu, a jest od nich dziesięć razy lepszy. Jak wykrył raka u Hexi, to mógłby mi wmówić wszystko i nawet nie mrugnęłabym okiem, tylko bym płaciła za niewiadomo jaką diagnostykę i leki. Ale on jest uczciwy. No i w dodatku to taki swój chłop. Konkretny, skupiony na leczeniu, nie opowiada farmazonów. Jestem jego fanką. Quote
rytka2 Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Julita ja o nim słyszałm juz kilka lat temu,ze jest dobrym chirurgiem ale widac jest poprostu dobrym lekarzem.Z Mela problemy zaczeły sie po nieszczesnym trymowaniu pamietasz moze jak miała zapalenie skóry i była łysa przez popierdzielona fryzjerke.Od tego czasu podejzewano alergie pod tym kątem leczona nawrot wiec podejzenie na grzybice(wychodowano grzyba ale ponoc na chorej skórze psa zawsze grzy zyje)leczenie p.grzybicze nie dało efektu powrot do podejzenia alergi ostatni rok leczona na alergia raz lepiej raz gorzej ale generalnie juz za długo wg. mnie na sterydach encorton bez poprawy zadnej prawie.wprawdzie zastrzyki gdzie dawka sterydu jest b.duza pomagaja.ile kasy na leczenie siora wydaje to szok bywaja miesiace ,ze po 400zł.a dalej nie wiadomo co jej jest.Wczesniej łaziłam do naszych wetow bo wzasadzie mi ziewrza nie chorowały drobne zabiegi sterylka,szczepienia itd.ale jak zaczynaja sie schody to oni sa do niczego a kase to normalnie jak najlepszych gabinetach.jeszcze taki wet w Rogowie dr.Andryszak widac zna sie bardziej ale sam sie przyznaje,ze juz raczej trzoda bydło jego obecnie specjalnoscia . Quote
Ajula Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 to jeszcze spróbuj u Kaczora, może on będzie miał jakiś pomysł na problemy Meli Quote
rytka2 Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Ajula napisał(a):to jeszcze spróbuj u Kaczora, może on będzie miał jakiś pomysł na problemy Meli bylismy u doktora i chyba sie udało...po miesiacu lecznia jest znaczna poprawa i bez sterydów.szczescie,ze poszlismy do niego. zagaiłam taz doktora ws.Lodzia idzie zima wiec powinnam zrobic mu badania tarczycy sa dosc drogie wiec doktor podpytał najpierw czy sa objawy jakies nie ma, cholesterol tez zawsze w normie wiec nie podejzewa niedoczynnosci pomimo niskiego T4 .Lodka lepek tez nie wyprostował sie do konca, lekko przekrzywiony jest a w przypadku zespołu przedsionkowego,ktory i tak b.rzadko spowodowany jest niedoczynnoscia zawsze wraca do normy wiec tu mu sie nasuneło czy przypadkiem nie był to udar wtedy .Ogólnie Lodzu czuje sie super przy okzji szczepienia zrobie mu ogólne badanie dla spokojnosci. Quote
rytka2 Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 wymiziany:)własnie ide ładowac baterie bede focic od jutra.malutki sie robi Lodek 'kurczy sie' normalnie zmiejsza sie wszystkie obroze sa za wielkie na niego słdka kruszynka prawdziwa teraz z niego. Quote
Mika31 Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 mój Maksik też z każdym dniem go mniej taka starość :shake: czekamy na foty Quote
Ajula Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 też chętnie obejrzę fotki :) Rytka a jak tam Pikuś? może i jemu zrobisz jakieś zdjęcie? Quote
rytka2 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Ajula napisał(a):też chętnie obejrzę fotki :) Rytka a jak tam Pikuś? może i jemu zrobisz jakieś zdjęcie? jasne jak tylko znajde wiecej czasu moze w przyszłym tyg. bo ostatnio nie nadarzam. Quote
rytka2 Posted November 17, 2013 Posted November 17, 2013 dla ciotki Ajuli z pozdrowieniam wiecej zdjec bedzie pozniej bo u Pikusia remont w domu a my na spacery razem nie chodzimy bo z nami chodza koty a Pikus z kotami jest w stanie wojny. a tu Lodziu pozdrawia wszystkie ciotki co go kochaja troche;) Quote
Mika31 Posted November 17, 2013 Posted November 17, 2013 Lodziu czysta słodycz .Pikuś nie daj się kotom Quote
rytka2 Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 u cioci Gosi na kawce i pierniczkach... najlepszy ten zwrok Lodka i zaczep na dwa pazury o stół.... dla Ajuli...Pikus jak zywy;)choc jak zawsz unikajacy aparatu ... a oto nasze dzieła... Quote
Sabina02 Posted December 17, 2013 Posted December 17, 2013 Przepraszam za offa, ale bardzo Was proszę o pomoc dla suni Balbinki, która całe swoje zycie mieszka w schronisku w Józefowie. :modla: Balbinka nigdy nawet nie była na spacerze. :-( Sprawmy aby poznała inne zycie. Szukamy dla niej przede wszystkim domu stałego, ale o to trudno, gdyz ona boi sie wszystkiego. :-( Sunia ma zarezerwowany domowy hotelik, bo potrzebuje socjalizacji, ale brakuje deklaracji. :-( Bardzo prosimy o wsparcie na hotelik, każda, nawet najmniejsza kwota się liczy. Bardzo prosimy... :modla: http://www.dogomania.pl/forum/thread...y-betonowy-box-( Quote
Ajula Posted December 18, 2013 Posted December 18, 2013 to zdjęcie jak Lodziu patrzy na pierniczki zmiękcza serce..... dzięki za foto Pikusia, ten to ma dobrze :) Quote
rytka2 Posted December 20, 2013 Posted December 20, 2013 (edited) Lodziu siwiutki i malutki taki kruchy..naprawde sie postarzał mocno.Najbardziej od smierci brata,zaraz potem przeciez sam miał duze problemy zdrowotne(zesp.przedsionkowy lub udar).nie doszedł całkowicie do siebie po tym a niedawno miał zabieg usuniecia guzka/ropnia ale ogolnie wyglada na zdrowego.mimo to w styczniu planuje jego i Atosa zabrac na podstawowe bad. profilaktycznie;) dziadzio zreszta nie tylko wygladem sie zmienił ale i zachowaniem...dzis zabrałam go znow do Gosi to po drodze na klatce schodowej w połowie schodów zgubił kupke...prawdziwy staruszek. ps.ogolnie to juz czesto w domu sie załatwia ale swiadomie bo biega dzwiczkami od kotów do lazienki dzis tak mu sie zdarzyło upuscic bez wiedzy;) Edited December 20, 2013 by rytka2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.