Mika31 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 nabrał ochoty na życie wiosna idzie dobrze że mu kondycja dopisuje Quote
rytka Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 [quote name='Mika31']nabrał ochoty na życie wiosna idzie dobrze że mu kondycja dopisuje[/QUOTE] a no od kilku dni jak na spidowany wyrywa na smyczy do przodu...moze to ta nowa karma;) Quote
rytka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 mi tez energi brak ale ja tak mam od urodzenia;) Lodziu za to nadal tryska energią ,delikatny Lodziu ,niby taki mały agresorek a kiedy Pipius go obszczekiwał na spacerze to sie za mnie chował ,az w koncu poprosił na rączki:evil_lol:w domciu za to znow były mnie ugryzł(sie ma refleks)przyszła lekarka na wizy.dom.do mamy wiec kiedy puka do drzwi to ja Lodzia chce zamkać w pokoju a Lodziu NIE to ja za obroze o Lodziu NIE:diabloti: i chapie...dupek odpusciłam mu przywitał sie z pania doktor i poszedł spac...cały Lodziu...nic na siłe. Quote
Mika31 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 mały gangster moje też jak się uprą na coś to koniec do mnie jak przychodzi pielęgniarka podać kroplówke to Pik jej asystuje a Maks ucieka nie lubi zapachu Quote
rytka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 naprawde przekonuje sie,ze jamniki tak maja-nie wolno ich traktowac jak psa;)inny pies moze sobie wykonywac bezmyslnie polecenia i ufac bezgranicznie ale nie jamnik-on ma swoj rozum i swoje zdanie;)kto byłby zadowlony gdyby ktos nas ciagnął gdzieś na siłe albo nie pytał sie o Twoje zdanie np. czy mozna mam dzis ucho zakroplic itp.przy tym całym Lodka 'chapaniu' nie ma krzty agresji ,jest zrównowazony tylko poprostu jamnik;)strasznie go polubiłam:) Quote
Mika31 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 :-(:-(:-(przyszłam się pocieszyć mój Pikuś jest bardzo chory odciągneli mu 0.5l płynu z brzuszka ma tak jak ja chore serce a jest dopiero rok ze mną Quote
ciapuś Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Kurcze nie wiem co to będzie jak Lordzik znajdzie dom,aż się boję myśleć :eviltong: Zapraszam na wątek mojej nowej podopiecznej która dzisiaj miała poważną operację http://www.dogomania.pl/threads/203695-POMOCY-!!!-CZARNA-MINI-SZNAUCERKA-b%C5%82aga-o-pomoc-i-dom Quote
rytka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Mika31']:-(:-(:-(przyszłam się pocieszyć mój Pikuś jest bardzo chory odciągneli mu 0.5l płynu z brzuszka ma tak jak ja chore serce a jest dopiero rok ze mną bardzo mi przykro ja dzis poszlam z mama do neurologa,poniewaz wczoraj lek.rodz.stwierdzil u niej porazenie opuszkowe( notabene problemy z jedzeniem ma od kilku miesiecy a pierwszy raz jakis lekarz zajrzał do gardla na moja wyrazna prosbe )usłyszałam od niego fachowa opinia 'starzeje sie ,zegar biologiczny daje znac ,ze to juz:angryy:'nie zbadał mamy ,nie dotknął,w papiery nie zajrzał, powiedział co wiedział i zainkasował 70zł. [quote name='ciapuś']Kurcze nie wiem co to będzie jak Lordzik znajdzie dom,aż się boję myśleć :eviltong: Zapraszam na wątek mojej nowej podopiecznej która dzisiaj miała poważną operację http://www.dogomania.pl/threads/203695-POMOCY-!!!-CZARNA-MINI-SZNAUCERKA-b%C5%82aga-o-pomoc-i-dom jak znajdzie sie super dom oddam Lodzia:eviltong:to zmija raz dwa sie do nowych ludzi przyzwyczaja byle miał dobrze :evil_lol: postaram sie jutro zrobic bazarek dla suni z reszty rzeczy od Mika31;) Quote
Isadora7 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='rytka']mi tez energi brak ale ja tak mam od urodzenia;) Lodziu za to nadal tryska energią ,delikatny Lodziu ,niby taki mały agresorek a kiedy Pipius go obszczekiwał na spacerze to sie za mnie chował ,az w koncu poprosił na rączki:evil_lol:w domciu za to znow były mnie ugryzł(sie ma refleks)przyszła lekarka na wizy.dom.do mamy wiec kiedy puka do drzwi to ja Lodzia chce zamkać w pokoju a Lodziu NIE to ja za obroze o Lodziu NIE:diabloti: i chapie...dupek odpusciłam mu przywitał sie z pania doktor i poszedł spac...cały Lodziu...nic na siłe.[/QUOTE] [quote name='rytka']naprawde przekonuje sie,ze jamniki tak maja-nie wolno ich traktowac jak psa;)inny pies moze sobie wykonywac bezmyslnie polecenia i ufac bezgranicznie ale nie jamnik-on ma swoj rozum i swoje zdanie;)kto byłby zadowlony gdyby ktos nas ciagnął gdzieś na siłe albo nie pytał sie o Twoje zdanie np. czy mozna mam dzis ucho zakroplic itp.przy tym całym Lodka 'chapaniu' nie ma krzty agresji ,jest zrównowazony tylko poprostu jamnik;)strasznie go polubiłam:)[/QUOTE] Ja za to pokochałam jamniki i miłość trwa od 30 lat, zawsze sa sobą, mają swoje zdanie. Nie na darmo się mówi że "są psy i jamniki". Cos w tym jest, nawet gdy dzielono psy na grupy jamniki mają całkiem osobną IV grupę, podczas gdy inne grupy mają pakiet ras i odmian, bywa że zupełnie dla kogoś z boku od czapy. Jamniki nie dały się zaszufladkowac jak widać :):):) [quote name='Mika31']:-(:-(:-(przyszłam się pocieszyć mój Pikuś jest bardzo chory odciągneli mu 0.5l płynu z brzuszka ma tak jak ja chore serce a jest dopiero rok ze mną[/QUOTE] Mika co tu mówić, żadne słowa nie ogarną pewnych tematów. Po prostu trzymaj się :( [quote name='rytka']bardzo mi przykro ja dzis poszlam z mama do neurologa,poniewaz wczoraj lek.rodz.stwierdzil u niej porazenie opuszkowe( notabene problemy z jedzeniem ma od kilku miesiecy a pierwszy raz jakis lekarz zajrzał do gardla na moja wyrazna prosbe )usłyszałam od niego fachowa opinia 'starzeje sie ,zegar biologiczny daje znac ,ze to juz:angryy:'nie zbadał mamy ,nie dotknął,w papiery nie zajrzał, powiedział co wiedział i zainkasował 70zł. ja byłam u lekarza na ok 4 miesiące przed śmiercią mamy po wynik histopatologii. Dostałam "mądry zapis" po łacinie. Pytam lekarza żeby mi powiedział po ludzku co to znaczy. A on "faza terminalna nowotworu". To ja pytam "i co dalej" a on "zaopatrzyć się w tony środków przeciwbólowych to jeden z naboleśniejszych nowotworów', więc brnę dalej i pytam czy nic zupełnie niec się nie da zrobić, co robić blablabla - no jak każdy chyba w takiej sytuacji. A on do mnie "a ile mama ma lat" mówię że jak dozyje grudnia będzie 82 a on "ooo to się nażyła". To co się działo po tym, to co ja mówiłam... nie nadaje się do upublicznienia. Działo się w jednym z warszawskich szpitali. W efekcie potem chyba mieli czujki wystawione jak ja szłam. Schodzili mi z drogi na paluszkach. Bywa że mam wrażenie że co poniektórzy lekarze nie mają rodzin, matek, ojców, rodzeństwa, bliskich. I taka jeszcze historia z życia... mój kolega po 50tce poszedł do okulisty, lekarka go spytała ile ma lat a on zgodnie z prawda odpowiedział 54 a pani doktór nie badając stwierdziła to wypiszemy receptę na +2. jak znajdzie sie super dom oddam Lodzia:eviltong:to zmija raz dwa sie do nowych ludzi przyzwyczaja byle miał dobrze :evil_lol: postaram sie jutro zrobic bazarek dla suni z reszty rzeczy od Mika31;)[/QUOTE] Quote
rytka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 historia z okulista zabawne i tragiczna;) mnie wkurza jak lekarz traktuje mnie jak idiote po 8 lat choroby uswiadamia mnie o jej skutkach tłumaczac jak dziecku(tak po dziecinnemu ,zebym zrozumiala) co ma nastapic..i dziwi ,ze ja taka spokojna i ze zrozumieniem przyjmuje jego słowa mam ochote powiedziec g..cze bo znam to na pamieć .ja przyszlam ,zebys swoja fachowa wiedza uzył,popracowal uczciwie:roll: zbadał, wykluczył inne przyczyny podjąl sie lecznie wiadomo ,ze objawów wiem,ze choroby sie wyleczyc nie da ale mozna zlagodzic objawy,poprawic komfort sprobowac przynajmniej a nie posłuchac ,ze to koniec .czemu lekarzom wydaje sie ,ze rodzina nie zrozumie. ja nie panikuje ojciec kilka razy konczył:evil_lol:przyzwyczail nas 2 zawały, kilka reanimacji pare tygodni pod respiratrem ,pekniety tetniak ,zaden mądry lekarz nie dawal mu szans...slabe serce,krwawi z tetniaka(niech krwawi nie podjeli sie operacji bo przeciez i tak nie przezyje), serce zatrzymywalo sie co chwila..koniec:evil_lol: a ojciec kilka lat po tym zyl sobie jak krol w pelni korzystajac z zycia potem udar ...lekarz jak obejrzal wczesniejsze wypisy myslal ,ze ostatnie lata tato lezał w łozku a ja nie chodził na potancowki i na piwo do baru:eviltong:no ale teraz to juz koniec nikt sie nie podejmie rehab.starszego po zawalach z tetniakiem i reanimacjach ....a zanalazla sie taka i ojciec nie lezy chodzi i ciagle zyje wbrew opiniom kilku lekarzy:evil_lol: nie boimy sie smierci boimy sie cierpienia najblizszych a bol mozna nalezy leczyc a najpierw wykorzystac wszystkie mozliwe sposoby zanim powiemy to koniec:angryy: Quote
Mika31 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 :lol:Pik ma się lepiej po lekach kroplówkach ściągnięciu płynu i rachunku na 400 zł jest lepiej wygląda jak oświęcim jest pełen życia w przeciwieństwie do mnie teraz nas czeka długie leczenie i odżywienie ale wet jest optymistą więc dobra nasza tż nabija się że ma teraz dwóch sercowców.A co do dyskusji o lekarzach powiem z mojego doświadczenia osoby chorej od 3,5 roku.W wieku lat 28 zasłabłam i z dnia na dzień z osoby aktywnej wysportowanej nie potrafiłam wejśc na 2 pietro bez wyplucia płuc poszłam do lekarza i tak zaczeła się odyseja po badaniach nic pani nie jest proszę odpocząc wizyta u kardiologa nr.1 powiedział że cierpie na syndrom wypalenia i odesłał do psychiatry kardiolog nr 2 zalecił mi seks i kieliszek czerwonego wina numer3 wezwał erke i wylądowałam na intensywnej woda w płucach i podejrzenie zatoru od tej pory miałam do czynienia z wieloma medykami albo traktowali mnie jak idiotke mam studia wyższe znam języki itd albo jak powietrze i kłopotliwego natrętaTeraz mam prawie 32 lat i wiem tyle co nie jeden lekarz na stażu nawet kroplówke umiem założyć jeżeli chodzi o medyków to cierpią na kompleks boga a pacjent im tylko przeszkadza stanowi balast lub żródło gotówki lekarzy z powołania spotkałam przez 15 lat chorób dziadków na razie 3 i to jest przykre Quote
E-S Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 To też się podzielę, mój mąż kiedyś nagle dostał 40 st gorączki i czerwonej wysypki na całym ciele, takie rozlanej, to ja w google i znalazłam: POSOCZNICA !!!, biegiem do lekarza, paniki narobiłam, przepchałam się przez ludzi, TZ-a ciągnę za sobą, wpadlismy do tego gabinetu, mówię, co się dzieje, a pan doktor tak spokojnie, wyciągnął rękę i palcem wskazującym wskazał mojemu męzowi krzesło na drugim końcu gabinetu, pod drzwiami, żeby se siadł ... po czym nie wstając zza biurka kazał męzowi podnieść rękawy i z daleka popatrzył, potem koszulkę na brzuchu i popatrzył ... podumał jeszcze chwilę nic nie mówiąc po czym zaczął uczony wywód: - taaak ... jest pan chory ... nie da się ukryć, że zachorował pan ... ale ja nie znam takiej jednostki chorobowej NASTĘPNY PROSZĘ !!! Quote
rytka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 swietnie ,ze Pik juz ma sie lepiej;) kto nie choruje ten nie wie...ja kiedys myslałam,ze lekarz to fachowiec i naiwnie wierzyła w wszystko co mówi.Teraz po kilku latach lecznie bliskich wnioski sa tragiczne jako grupa zawodowa tzw.fachowcy popełniaja mase błędow-rutyna ,niedbalstwo i zwyczajny brak wiedzy czasem ,mam za soba kilka ewidentnych błedów-zaden nie przyzna sie ,nie przeprosi...raz sie zdarzyło tylko bylam w szoku wtedy.Pozatym jako ludzie czesto obłudni do granic-za kase wysepia ostatni grosz tj.znajoma leczyła sie na bezplodnsc wydała mase pieniedzy zanim od innego lekarza dowiedziala sie,ze ona nie ma i nie miala nigdy zadnych szans :( z ubezpiecznienia traktuja Cie wlasnie jak balast,natreta.ja tez naliczyla bym 3- 4 z powołania i z wiedzą. Quote
rytka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 a przypomniało mi sie jak zaraziłam sie grzybem od kota...kota od poczatku leczylam na grzyba i izolowalam,rekawiczki itd ale i tak sie zaraziłam ...ide do dermatologa wczesne stadium wysypka pojawila sie dzien wczesniej...i mowie,ze chyba grzyba bo mam kota z tym on patrzy na mnie jak na idiotke:evil_lol:prosze pania wie pani jak grzybica wyglada musi miec obrecz:evil_lol:to NAPEWNO NIE JEST GRZYBICA bez dyskusji zapisal sterydy smial sie ze mnie:mad:ja do innego dermatologa ten no tak grzybica zapisal leki na grzybice .to mam 2 rozne diagnozy OBYDWAJ SWIECIE PRZEKONANI O SWOJEJ RACJI FACHOFCY:diabloti:to ja za kase sama poszlam zrobic badania mykolgiczne-jakos zaden FACHOWIEC NA TO NIE WPADŁ:eviltong: po 2 dniach tak grzyb za 2 tyg.wiedzialam ,ze microsporum...Fachowcy:shake: ps.az mi teraz zal tego dermatologa moze go troche usprawiedliwie,ze faktycznie moze nietypowo bo wysypke mialam na całym ciele brzuch,uda rece twarz-wygladaly jak oparzenia ten drugi wiedzial,ze we wczesnym stadium nie ma obreczy.a czemu wszedzie a bo ten kot taki miziasty wszedzie sie przytulal;) Quote
togaa Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 a bo ten kot taki miziasty wszedzie sie przytulal Piękna puenta....:razz: Quote
rytka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 oczywiscie ubranie zmieniałam po tych ocieraniach sie ale jak widc jak ktos ma sie zaarazic to nic nie pomoze;) a obecna klota wlasnie wylizala Lodka i wymasowała..zdzira.udał mi sie ten kot bardzo bysta i kumata juz wola na dwor kuweta awayjna tylko;)ulubiona zabawa zakosic cos(marzenie to moje okulary ciagle próbuje je dostac)wlazi pod dywan i biega z tym pod dywanem.bardzo towarzyska jak lodek spi wtlony we mnie to on sie wciska miedzy nas i tak zasypia...inna nim moja delikatna Mania. Quote
rytka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 bardzo przepraszam ,żem taka nie słowna i ciagle jeszcze bazarku ni ma- sie nie wyrabiam ale sie poprawie i NAPEWNO jutro bedzie;) buszowalam po sklepach- przeceny u nas na psie rzeczy,posłanka-kupilam Lodziowi za 16 zl. puchowe, biały misiu w srodku jak ksieciunio teraz wyglada;)sa tez dywaniki poslanka w tej cenie ,maty ochronne na siedzenie samochodowe za 10zł. u nas psie rzeczy nie ida i przeceniaja a ja wtedy wszystko kupuje czy potrzebne czy nie ...no bo jak za 10zł. nie kupic:) Quote
Isadora7 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Lordziku przepraszam, ze tyle czasu nie byłam u ciebie. Ale nie wiedziałam w co ręce wsadzić. Zaraz pomysle jak zagodnić ciebie do roboty. Quote
rytka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 zawsze do usług dla moich Pań wszystko:) z dziś miałem ciężki dzień,3 godz. spaceru bo rytka zgubiła klucze ...ona to gapa straszna ,potem byłem z nią w mieście na zakupach,kocham zakupy i jazde autem(moge siedziec i pilnowac auta tzw.autolodkoalarm)potem brałem kąpiel,a niedawno zachciało mi sie no wiecie...i patrze na rytke i truptam a ona' za chwile' i cos tam jeszcze musi zrobic a ja tez musiałem 'cos 'zrobic poszedłem wiec do ubikacji-do muszli nie sięgam wieć zrobiłem obok;)biegunke mam nie wiem po czym przeciez tylko suche jem:) Quote
togaa Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 zrobiłem obok No nieee.....pełna kultura !!!! (A papier miał pod ręką ...nogą?) Quote
Isadora7 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Wygląda jak typowy informatyk, dobra jutro będzie zatrudniony jako informatyk Quote
rytka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 [quote name='togaa']No nieee.....pełna kultura !!!! (A papier miał pod ręką ...nogą?)[/QUOTE] a kultura,obszedł nerwowo chyba wszystkie pomieszczenia i wkoncu wybrał wc a kiedy go przyłapałam w trakcie to rzucał mi takie zawstydzone spojrzenia...widac jak głupio mu było;)on nie woła siku on strzymuje az Pani sama pomysli,ze trzeba wyjsc. kilka razy tylko zdarzyło mu sie wołac i sprawa zawsze dotyczyła biegunki a wtedy wiadomo duzo czasu nie ma :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.