Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

GuniaP napisał(a):
Dzisiejsze wiadomosci : Czekoladka byla na wizycie kontrolnej u weta i jest lepiej :-) wlasnie jada do domu !


trzymam kciuki za czekoladową kicię :loveu:

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już jesteśmy w domu i po solidnym obiedzie, bo od rana ze stresu nic nie jedliśmy. Wetka zadowolona, mówi,że nie spodziewała się takich postępów. Sporo nowej tkanki narosło, już prawie zasłoniła kość :multi: . W łapce też jest maleńka reakcja, tylko z powodu usztywnienia zanik mięśni. Tak więc temblaczek został zdjęty, ćwiczymy i masujemy łapkę i czekamy następny tydzień na działanie cudownego plasterka.
U mojego drugiego kaleki łapeczka jest nadal jak martwa, no ale jeszcze jest nadzieja,

Posted

jnk napisał(a):
:angryy: :angryy: :angryy: Ciekawe dlaczego ja tak nie lubię dzieci, i dorosłych ludzi też???


Hej, tylko nie pomyśl, że moje dzieci:oops:
Został znaleziony koło przedszkola z przetrąconą łapką i pościeranym do krwi pyszczkiem. Dlatego podejrzewamy, że dzieciaki sie nim bawiły. Rudolf- dla przyjaciół Rudi, a na domowy użytek Piotruś ma nadal bezwładną łapeczkę i żadnych śladów czucia, ale śmiga na swoich trzech sprawnych łapeczkach jak torpeda :evil_lol:

Posted

Na razie leczenie polega na przykładaniu tego granuloflexu i czekanie na narośnięcie max ilości tkanki, tak, żeby osłoniła kość żuchwową (która jest jeszcze widoczna) i zapobieganie utlenieniu się kości. Następny etap to będzie odtwarzanie dolnej wargi z kawałka skórki wyciętego z innego miejsca. W poniedziałek wetka oceni sytuację. W tej chwili nie można nic wiecej zrobić, jak tylko czekać i mieć nadzieję, że przeszczep będzie możliwy i się przyjmie. I w międzyczasie próbować ożywić łapkę. W łapce jest czucie skórne, co daje nadzieję na przywrócenie czucia mięśniowego. Ale jak do tej pory to mała "kuśtyka" podginając łapkę od kolanka pod siebie

Posted

Żeby się tylko nie przyzwyczaiła do tego podkurczania łapy, bo potem będzie trudno ją skłonić do używania łapy (nawet kiedy łapa będzie już całkiem sprawna) - wiem, bo mam psa z podobnym problemem :roll: .

A kim jest białasek "całujący" się z Piotrusiem na zdjęciu?

Posted

jnk napisał(a):
To ja zacznę trzymać kciuki już dzisiaj :) A kołtuny, do których - jak rozumiem - Czekoladka nigdy już nie wróci, obrażają Boga swoją obecnością w kościele. Zresztą nie oni jedni, o czym łatwo się przekonać czytając wiele historii na dogo.


Tak jest! I jeżeli uważają, że nie odpowiedzą kiedyś za to, że nie przyczynili się do zmniejszenia cierpienia na świecie, to są w wielkim błędzie! Ciekawe, czy w pełni świadomie mówili w kościele, że zgrzeszyli "myślą, mową, uczynkiem i ZANIEDBANIEM"!

Posted

Wiedźma napisał(a):
Tak jest! I jeżeli uważają, że nie odpowiedzą kiedyś za to, że nie przyczynili się do zmniejszenia cierpienia na świecie, to są w wielkim błędzie! Ciekawe, czy w pełni świadomie mówili w kościele, że zgrzeszyli "myślą, mową, uczynkiem i ZANIEDBANIEM"!


Też uważam, że kiedyś w jakiś sposób odpowiedzą- jakoś tak się składa, że swiat nie lubi próżni i kazda akcja wywołuje reakcję, wczesniej czy później. Tak jak w przypadku Mexa- kotka pobitego prawdopodobnie pałką przez sąsiada, który teraz lezy w szpitalu, ponoć ugodzony nożem przez innego sąsiada :roll:
Czekoladka na pewno do nich nie wróci! I na pewno nie trafi do nich żadne zwierzę ze schroniska! Ale wolałabym, żeby już zadne do nich nie trafiło!
Kopiuje nowinki od Czeko z forum miau, bo taki upał, że mi się zwoje przepaliły:

Panienka wstała dzisiaj w doskonałym humorze- promienna, rozmruczana, łaskawa i głoooooodna.
Pochłonęła miseczkę hillsa zagryzając indykiem i chrupeczkami, popijając kozim mleczkiem. Elegancko sama pokuśtykała do qwetki i zrobiła wszystko co trzeba, potem pozwoliła sobie zrobić toaletę i makijaż. Toaleta jak toaleta- wystarczy przegotowana woda. A makijaż robimy w słonecznej, żółtej tonacji- riwanolem
Potem trochę ją wqrzyło ponowne zakładanie garnka na głowe, wiec nadąsana schowała się w swój bezpieczny kącik.

Posted

owszem, czucie jest, w łapce coraz wyraźniej czuć pracę mięśni. Masujemy, ale narazamy sie na podrapanie i pogryzienie. Kicia reaguje bardzo nerwowo na dotykanie łapki. Coś tam jest nie w porządku. Nie wiem czy nie lepiej jeszcze na jakiś czas usztywnić. No ale jutro wet to obejrzy.

Posted

agnes_czy napisał(a):
Potem trochę ją wqrzyło ponowne zakładanie garnka na głowe, wiec nadąsana schowała się w swój bezpieczny kącik.

A gdzie ten "garnek", bo na fotce go nie widać.

Posted

widzę, że nie było tu GreenEvil więc informuję, że z Alarmowego Funduszu poszło dla naszych słodkości 20 zł i oczywiście nadal zbieramy.
Jak malutka się czuje?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...