ewatr Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 GuniaP napisał(a):Dzisiejsze wiadomosci : Czekoladka byla na wizycie kontrolnej u weta i jest lepiej :-) wlasnie jada do domu ! trzymam kciuki za czekoladową kicię :loveu: Quote
agnes_czy Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Już jesteśmy w domu i po solidnym obiedzie, bo od rana ze stresu nic nie jedliśmy. Wetka zadowolona, mówi,że nie spodziewała się takich postępów. Sporo nowej tkanki narosło, już prawie zasłoniła kość :multi: . W łapce też jest maleńka reakcja, tylko z powodu usztywnienia zanik mięśni. Tak więc temblaczek został zdjęty, ćwiczymy i masujemy łapkę i czekamy następny tydzień na działanie cudownego plasterka. U mojego drugiego kaleki łapeczka jest nadal jak martwa, no ale jeszcze jest nadzieja, Quote
GuniaP Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Agnieszka ma jeszcze na tymczasówce małego rudego kocurka (tak z 8-10 tygodni) który ma uszkodzona łapke, dzieci sie nim bawiły... Quote
jnk Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 :angryy: :angryy: :angryy: Ciekawe dlaczego ja tak nie lubię dzieci, i dorosłych ludzi też??? Quote
agnes_czy Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 jnk napisał(a)::angryy: :angryy: :angryy: Ciekawe dlaczego ja tak nie lubię dzieci, i dorosłych ludzi też??? Hej, tylko nie pomyśl, że moje dzieci:oops: Został znaleziony koło przedszkola z przetrąconą łapką i pościeranym do krwi pyszczkiem. Dlatego podejrzewamy, że dzieciaki sie nim bawiły. Rudolf- dla przyjaciół Rudi, a na domowy użytek Piotruś ma nadal bezwładną łapeczkę i żadnych śladów czucia, ale śmiga na swoich trzech sprawnych łapeczkach jak torpeda :evil_lol: Quote
Iza i Fidel Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 jej,jaki biedak :placz: Ughhh,skopalabym tylki tym dzieciom:mad: :mad: taki malutki....Biedactwo.... Ciesze sie bardzo,ze z Czekoladka lepiej:multi: :multi: :multi: Cudne zdjecie !! Quote
zuziaM Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Cudowne kociaki. No i wlasnie - jak sie czuje dzisiaj ? Quote
agnes_czy Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Na razie leczenie polega na przykładaniu tego granuloflexu i czekanie na narośnięcie max ilości tkanki, tak, żeby osłoniła kość żuchwową (która jest jeszcze widoczna) i zapobieganie utlenieniu się kości. Następny etap to będzie odtwarzanie dolnej wargi z kawałka skórki wyciętego z innego miejsca. W poniedziałek wetka oceni sytuację. W tej chwili nie można nic wiecej zrobić, jak tylko czekać i mieć nadzieję, że przeszczep będzie możliwy i się przyjmie. I w międzyczasie próbować ożywić łapkę. W łapce jest czucie skórne, co daje nadzieję na przywrócenie czucia mięśniowego. Ale jak do tej pory to mała "kuśtyka" podginając łapkę od kolanka pod siebie Quote
ewatr Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 trzymam kciuki:thumbs: za Czekoladkę moooooooooooocno !!!!!!!! Quote
jnk Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Żeby się tylko nie przyzwyczaiła do tego podkurczania łapy, bo potem będzie trudno ją skłonić do używania łapy (nawet kiedy łapa będzie już całkiem sprawna) - wiem, bo mam psa z podobnym problemem :roll: . A kim jest białasek "całujący" się z Piotrusiem na zdjęciu? Quote
Wiedźma Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 jnk napisał(a):To ja zacznę trzymać kciuki już dzisiaj :) A kołtuny, do których - jak rozumiem - Czekoladka nigdy już nie wróci, obrażają Boga swoją obecnością w kościele. Zresztą nie oni jedni, o czym łatwo się przekonać czytając wiele historii na dogo. Tak jest! I jeżeli uważają, że nie odpowiedzą kiedyś za to, że nie przyczynili się do zmniejszenia cierpienia na świecie, to są w wielkim błędzie! Ciekawe, czy w pełni świadomie mówili w kościele, że zgrzeszyli "myślą, mową, uczynkiem i ZANIEDBANIEM"! Quote
agnes_czy Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Wiedźma napisał(a):Tak jest! I jeżeli uważają, że nie odpowiedzą kiedyś za to, że nie przyczynili się do zmniejszenia cierpienia na świecie, to są w wielkim błędzie! Ciekawe, czy w pełni świadomie mówili w kościele, że zgrzeszyli "myślą, mową, uczynkiem i ZANIEDBANIEM"! Też uważam, że kiedyś w jakiś sposób odpowiedzą- jakoś tak się składa, że swiat nie lubi próżni i kazda akcja wywołuje reakcję, wczesniej czy później. Tak jak w przypadku Mexa- kotka pobitego prawdopodobnie pałką przez sąsiada, który teraz lezy w szpitalu, ponoć ugodzony nożem przez innego sąsiada :roll: Czekoladka na pewno do nich nie wróci! I na pewno nie trafi do nich żadne zwierzę ze schroniska! Ale wolałabym, żeby już zadne do nich nie trafiło! Kopiuje nowinki od Czeko z forum miau, bo taki upał, że mi się zwoje przepaliły: Panienka wstała dzisiaj w doskonałym humorze- promienna, rozmruczana, łaskawa i głoooooodna. Pochłonęła miseczkę hillsa zagryzając indykiem i chrupeczkami, popijając kozim mleczkiem. Elegancko sama pokuśtykała do qwetki i zrobiła wszystko co trzeba, potem pozwoliła sobie zrobić toaletę i makijaż. Toaleta jak toaleta- wystarczy przegotowana woda. A makijaż robimy w słonecznej, żółtej tonacji- riwanolem Potem trochę ją wqrzyło ponowne zakładanie garnka na głowe, wiec nadąsana schowała się w swój bezpieczny kącik. Quote
agnes_czy Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 owszem, czucie jest, w łapce coraz wyraźniej czuć pracę mięśni. Masujemy, ale narazamy sie na podrapanie i pogryzienie. Kicia reaguje bardzo nerwowo na dotykanie łapki. Coś tam jest nie w porządku. Nie wiem czy nie lepiej jeszcze na jakiś czas usztywnić. No ale jutro wet to obejrzy. Quote
jnk Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 agnes_czy napisał(a):Potem trochę ją wqrzyło ponowne zakładanie garnka na głowe, wiec nadąsana schowała się w swój bezpieczny kącik. A gdzie ten "garnek", bo na fotce go nie widać. Quote
agnes_czy Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 jnk napisał(a):A gdzie ten "garnek", bo na fotce go nie widać. No..... garnek został zdjęty do makijażu :evil_lol: Quote
jnk Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Ups! Gapa ze mnie - jak mogłam sama na to nie wpaść :oops: Quote
niunia448 Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 przepiekne zdjecie grauluje fotogrfowi uchwycenia tak pieknego momentu:) Quote
Tweety Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 widzę, że nie było tu GreenEvil więc informuję, że z Alarmowego Funduszu poszło dla naszych słodkości 20 zł i oczywiście nadal zbieramy. Jak malutka się czuje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.