Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przywieziono ją w niedzielę do lecznicy. Młodziutka, przepiękna czarno-
czekoladowa koteczka z rudymi refleksami,z roztrzaskaną przez traktor
szczęką.i zmiażdzoną łapką. Młody chłopak, który widział wypadek, zawiadomił
sąsiadów- opiekunów koteczki. Ci stwierdzili, że wypadek też widzieli, ale
nie mogą jej pomóc, bo...... jadą do kościoła
Wstyd mi przed zwierzętami, że jestem człowiekiem

Przy prześwietleniu okazało się, że koteczka jest również postrzelona śrutem.
To dlatego pewnie nie mogła uciec przed traktorem.
Na dodatek podczas operacji poroniła.

Z trudem udało sie ją uratować.W środę, podczas kolejnej operacji było z nią
już bardzo źle. Lekarz sugerował uśpienie. Kicia ma zdrutowaną szczękę,
obumarłą dużą część dolnej szczęki, bezwładną łapkę. Ale ma ogromną wolę
życia. Już następnego dnia próbowała sama jeść płynny pokarm. Czeka ją
jeszcze wiele zabiegów i długotrwały proces rekonwalescencji. Leczenie jest
bardzo kosztowne. Bardzo potrzebujemy pomocy. Wiemy, że na forumowiczów można
liczyć w bardzo trudnych sytuacjach. Ta jest właśnie taka.
Gdyby ktoś chciał pomóc, wpłaty prosimy kierować na:

Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt
Rzeszów ul. Słowackiego 24

61 1500 1100 1211 0001 9090 0000

z dopiskiem: "Dla Czekoladki"



  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mój Boże- co za tragedia.
walczcie o koteczke, ona tak bardzo chce zyc.
nie dajcie za wygrana.
jesli bedzie pod dobra opiekja , dojdzie do siebie.
sam fakt, ze po tym wszytskim nie umarla , swiadczy o tym, ze ma silny organizm.teraz potrzebna jest jej tylko solidna opieka.
ile pieniazkow potrzebnych na leczenie?


ja zrobie przelew ale dopiero w pon. Bank czynny.

nie matrwcie sie , wspolnie na pewno ja uratujemy

Posted

Boże , czy Ty jesteś????????????????
Przepraszam....
nie wiem czy jesteś tylko w tym kościele, bo przed świątynią albo na polu to już chyba nie :shake: :shake:
Zamarłam , jak to przeczytałam , brak powietrza do oddychania.
Maleńka , trzymaj sie i zdrowiej !!

Posted

ludzie, to się nie dzieje naprawdę. Do kościoła szli, tak? Sam Benedykt XVI chyba by ich wyklął, zwłaszcza, że sam jest wielbicielem kotów (ponoć szczególnie bezdomnych). Przecież ich ksiądz z ambony powinien wytknąć palcem, tak kiedyś robili i chociażby ze strachu przed tym czasem się który zastanowił co robi.
Temat wrzucony już przez Dabrowke na Alarmowym Funduszu, zaczynamy zbiórkę pieniędzy. Ratujcie ją, błagam :modla: :modla: :modla: kasa się znajdzie

Posted

kicia jest u mnie- śpi teraz spokojnie na kolanach.
Jest z nią źle. Wdała się martwica, w dolnej szczęce widać nagą kość. W poniedziałek czeka ją przeszczep skóry, jeśli uda się uchronić kość przed martwicą.
Rybc!a- bardzo dziękuję za wątek. Kici bardzo potrzebne jest wsparcie- finansowe i duchowe.
Prosimy o mnóstwo dobrej energii.

Posted

ja też wysyłam przelew i powinien być w poniedziałek
trzymam mocno kciuki za kicię
a Ci ludzie ... przepraszam LUDZI Oni to nie ludzie ...

Posted

czytałam na miau, że przespała noc spokojnie, zjadła dzisiaj papkę z kurczaka z ryżem, zrobiła sobie spacer i wskakuje na trzech łapkach na łóżko. Dzielna jest kocinka, będzie dobrze, ona chce żyć i to bardzo

Posted

Witajcie:)
Czekoladka dużo śpi, dobrze je. Jakoś przywykła do "kagańca", już go nie ściąga. Co jakiś czas, przy okazji posiłków zmieniam opatrunek. Mam nadzieję, że da sie kość uratować. Byle do jutra Jutro kicia ma operację. Będzie miała przeszczep skóry na szczęke.
Prosimy o kciuki.
A tak wygląda kot w kagańcu:



A tak Czekoladka sobie śpi:

Posted

To ja zacznę trzymać kciuki już dzisiaj :) A kołtuny, do których - jak rozumiem - Czekoladka nigdy już nie wróci, obrażają Boga swoją obecnością w kościele. Zresztą nie oni jedni, o czym łatwo się przekonać czytając wiele historii na dogo.

Posted

Ufffffff......Kamień mi z serca spadł z wielkim hukiem.... na stopę :)
Spadł, bo operacja Czekoladki wstrzymana. Jest bardzo duża poprawa, może sie obejdzie bez takiego wielkiego przeszczepu :)
Miss Universum to ona pewnie nie będzie, ale dla mnie i tak będzie najpiękniejsza.
.... na stopę, żebym pamiętała o opatrunkach.
Dzięki wszystkim kochanym Ciociom (i Wujkom :?: :wink:) za wsparcie i za dobrą energię. Chyba podziałała :flowerkitty:

Posted

Oliwka napisał(a):
bardzo sie ciesze!kotek jest silny, poradzi sobie.
czy w takim razie potrzebna jest jeszcze pomoc finansowa na leczenie kici?

Powiem tak: moja euforia bierze się stąd, że koteczce groził dziś wyrok śmierci, gdyby sie okazało, że martwica ogarnęła kość. Na szczęście wet już nie mówi o uśpieniu, ale leczenie potrwa jeszcze bardzo długo. Czekoladka po prostu dziurę w miejscu dolnej wargi, przez którą widać gołą kosć i wrastające w nią zęby. Wargę trzeba odtworzyć. Jeśli nie przeszczep to wielokrotne naciąganie i łatanie. Ale żeby to było możliwe, trzeba odtworzyć przynajmniej fragment skóry. Dlatego zabrałam ją ze schroniska, że wymaga ciągłego stosowania specjalnego plastra, którego jeden płatek starczający na 2 dni kosztuje 10 zł. Nastepnie będą dalsze zabiegi. Schroniska nie stać na takie leczenie, mnie też nie bardzo. Dlatego każda pomoc jest bardzo cenna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...