Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ideałem byłoby zdobywanie u weta zaświadczenia o kastracji, które pozwalalłoby na start w wystawach.

przecież, tak jak już ktoś napisał, wystawy to nie tylko przegląd hodowlany ale przede wszystkim konkurs psiej piękności :loveu:

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aga.aksa napisał(a):

przecież, tak jak już ktoś napisał, wystawy to nie tylko przegląd hodowlany ale przede wszystkim konkurs psiej piękności :loveu:


i ludzkiej próżności:eviltong: .Im więcej medali ma pies/suka,tym większa reklama dla hodowli z której pochodzi.Są suki tak piękne,ze sterylizuje sie je po to,aby nie zbrzydły po dzieciach (utrata włosa,obwisle sutki).One mają tylko pieknie wyglądać i zbierać CACIBy dla hodowli.(Są takie co maja po 200).Szczenieta rodzą ich siostry,równiez piękne,ale nie tak zjawiskowe.

Posted

Tak to rzeczywiście problem z psiakiem a jak się ma jeszcze suczkę hodowlaną w domu to napewno kłopot sprawiają psiaki bo trzeba zozdzieleć.

Pozdrawiam i życzę rozwiązania problemu

Puli to co napisałaś:

"Są suki tak piękne,ze sterylizuje sie je po to,aby nie zbrzydły po dzieciach (utrata włosa,obwisle sutki).One mają tylko pieknie wyglądać i zbierać CACIBy dla hodowli.(Są takie co maja po 200).Szczenieta rodzą ich siostry,równiez piękne,ale nie tak zjawiskowe."

to dla mnie oburzające. jak tak można robić? w głowie mi się nie mieści aby inna suka rodziła a inna (piękna i utytuowana) była w metrykę szczenięcia wpisana. A gdzie przegląd miotu? Przy przeglądzie nie sprawdza nikt tatuażów ani nic innego tylko to co właściciel podaje to jest wpisywane? SZOK - przynajmniej dla mnie ale może głupia jestem i wierzę w ludzką uczciwość :-)

Posted

Paulinka18 napisał(a):
A mnie się wydaje, że Puli o to chodziło, że te suki z medalami są reklamą hodowli i potem sa ogłoszenia -"siostra zwycięzczyni świat" itp.


Dokładnie.Albo reklamy w specjalistycznych periodykach:Nasza hodowla posiada w swym dorobku 250 CACIBów.

Posted

Zgadzam sie z Dorotą w 100%.

Mokka napisał(a):
:evil_lol:
Zwłaszcza, że pachnie to seksizmem, bo regulamin wystaw nic nie wspomina, że suczka ma mieć wszystko na miejscu. Jest to w sumie rozsądne, ponieważ trudno jest od ręki zbadać sucz na okoliczność posiadania macicy, a jednak od razu mamy nierówne traktowanie płci ;) .


Choć raz faceci są dyskryminowani:evil_lol: .

Posted

Ludek napisał(a):

Choć raz faceci są dyskryminowani:evil_lol: .

Sami sobie są winni, bo się chwalą klejnotami, wszystko musi być na wierzchu, dyndać i powiewać. A wtedy, jak czegoś zabraknie, to od razu widać.

Posted

Mokka napisał(a):
Krycie to nie tylko przyjemność ;) , to również ciężka praca. Pies, który krył przez wiele lat może być tym już zmęczony, nadchodzi czas, kiedy należy powiedzieć "dość" i nie obciążać chłopaka więcej.
Ojjjj Mokka, chyba nie doceniasz facetow. :evil_lol:
Moim zdaniem odstawienie psa od krycia zwiazane jest jedynie z jakoscia produkowanego przez niego "towaru", ktora pogarsza sie wraz z wiekem :cool3:
i nie ma nic wspolnego ze zmeczeniem fizycznym ;)

Posted

Evelina napisał(a):
Ojjjj Mokka, chyba nie doceniasz facetow. :evil_lol:
Moim zdaniem odstawienie psa od krycia zwiazane jest jedynie z jakoscia produkowanego przez niego "towaru", ktory pogarsza sie wraz z wiekem :cool3:
i nie ma nic wspolnego ze zmeczeniem fizycznym ;)

Być może, choć znajomi koniarze od lat opowiadają sobie historię pewnego ogiera-reproduktora, który po wielu latach krycia, na widok klaczy w rui wydawał z siebie przeciągłe westchnięcie, po czym ze zwieszona głową szedł jak na skazanie i tylko z poczucia obowiązku wykonywał zleconą pracę :lol: . Słyszałam też historie o koniach, które się buntowały i przy zbyt intensywnej eksploatacji wręcz odmawiały współpracy. Być może panowie psowie są twardsi lub bardziej jurni :niewiem: .

Posted

A ja mysle, ze to kwestia osobnicza. ;) Jeden jest jurny, inny na baby patrzec nie moze.
Nikt konia nie pytal czy ma akurat ochote na te czy inna klacz ;)
Nie wiadomo tez jak wlasciciel ogiera organizowal mu randki ;)
Biedny marzyl pewnie o romantycznej milosci a tu go do prostytucji zmuszali ;)
Hodowla to w sumie malo moralne zajecie :evil_lol:

Posted

Może jednak mniej pesymizmu !
A sam problem mnie dręczy, bo mam psa, któremu kroi się kastracja ze wzgledów zdrowotnych. A zarazem chciałabym go jeszcze pokazywać w weteranach. No i może by jeszcze jakąś panne złapał !
Rok temu kryłam sukę pięknym psem, dla którego to był pierwszy miot, a miał 11 lat. To, że został ojcem w tak późnym wieku było spowodowane zbiegiem różnych okoliczności. Najpierw krył sukę, która właściciele, gdy była szczenna, ciągali po wystawach i poroniła. Potem krył następną, która znacznie później została stwierdzona jako bezpłodna. Następnie do hodowli wrócił jego brat, nieutyłowany, ale był takim dominantem, że ten piękny reproduktor w jego obecności nie chciał kryć. No a po tych niepowodzeniach właściciel się poddał. No i przyjechaliśmy my i z niewielką pomocą naturze wreszcie doczekał się potomstwa. Tak to zachęciło właściciela, że jeszcze w tym samym roku pokrył nim (z powodzeniem) swoją suczkę.
Tak że nie można kłaść kreski na pięknych psach weteranach jako reproduktorach.

Posted

Ludek napisał(a):
Wniosek z tego, że trzeba zakazać organizowania wystaw.:evil_lol:
A jaki zwiazek ma sutenerstwo z konkursem pieknosci ? :hmmmm:

sirion napisał(a):
Rok temu kryłam sukę pięknym psem, dla którego to był pierwszy miot, a miał 11 lat. To, że został ojcem w tak późnym wieku było spowodowane zbiegiem różnych okoliczności. Najpierw krył sukę, która właściciele, gdy była szczenna, ciągali po wystawach i poroniła. Potem krył następną, która znacznie później została stwierdzona jako bezpłodna. Następnie do hodowli wrócił jego brat, nieutyłowany, ale był takim dominantem, że ten piękny reproduktor w jego obecności nie chciał kryć. No a po tych niepowodzeniach właściciel się poddał. No i przyjechaliśmy my i z niewielką pomocą naturze wreszcie doczekał się potomstwa. Tak to zachęciło właściciela, że jeszcze w tym samym roku pokrył nim (z powodzeniem) swoją suczkę.
Wiem, ze tak sie robi i jest to na porzadku dziennym, ale jest to takie wbrew naturze, ze az plakac sie chce :placz:
W normalnych warunkach ten "staruszek" nie mialby potomstwa. :p

Posted

Barbi napisał(a):
Przecież wystawy to przegląd hodowlany,


Dla niektórych, tak jak dla mnie, jest to przede wszystkim konkurs piękności. Jest to coś w rodzaju sportu, jest rywalizacja. Inny rodzaj spędzania czasu z psem. Spotkania w gronie milośników danej rasy, zawieranie przyjaźni. Lubię podziwiać inne psy, poznawać nowe rasy. Lubię też sama biegać po ringu i psa pokazywać. Oczywiście pies też musi to lubieć. Ja tak lubię wystawy, że często jeżdę bez psa, jak tylko mam okazję. Niestety nie wygralam jeszcze w totolotka i nie mogę sobie pozwolić na zgloszanie psa, wszędzie tam gdzie bym chciala. :evil_lol:
Są ludzie, którzy zalapią bakcyla i uzależniają się od wystaw. A są również, tacy którym to nie sprawia żadnej przyjemności, a wręcz przeciwnie męczą się na nich.
Póki co nie zamierzam rozmnażać psów, nawet do tego nie dążę. Jeżdżę na wystawy bo to moje hobby. :lol:

Posted

jest jeszcze inna sprawa z brakiem możliwości wystawiania kastratów
np. konkursy pies/suka hodowlana
trzeba tam wystawić potomstwo, a jeżeli nowi właściciele mimo tego , że mają piękne psy chcieli je np. do sportu czy do kochania, nie chcieli rozmnażać i ciachnęli chłopaków, to automatycznie eliminują ojca/matkę swoich psów z konkursu

a nawet patrzac na uprawnienia hodowlane to jeżeli kastrat jest ładniejszy od wystawianego "pełnowarotościowego" psa to chyba nawet lepiej aby ten "pełnowartościowy" nie dostał maksymalnej oceny - w ten sposób poprawi się rasę
teraz nawet jeżeli pies jest przeciętny ale jest mało sztuk wystawianych i nie ma możliwości porównania to dostaje bardzo często ocenę doskonałą.

Posted

Evelina, ten staruszek ma jeszcze sporo życia przed sobą. To bardzo długowieczna rasa. A i teraz zakasowałby na rigu niejednego psa w sile wieku. Moja suka jest też zresztą po takim staruszku. W 1990 był Zwyciężcą świata, a suka urodziła się w 1999 r !

Posted

sirion napisał(a):
Evelina, ten staruszek ma jeszcze sporo życia przed sobą. To bardzo długowieczna rasa. A i teraz zakasowałby na rigu niejednego psa w sile wieku. Moja suka jest też zresztą po takim staruszku. W 1990 był Zwyciężcą świata, a suka urodziła się w 1999 r !
Na ringu to moze by i zakasowal, ale sama stwierdzilas, ze przy preznym samcu chowal swe klejnoty ;) i gdyby mial rywalizowac o wdzieki suczki z pewnoscia zwiewalby gdzie pieprz rosnie ;)
To dowod, ze natura nie chciala juz obdarzac go potomstwem :p

Nie sadz, ze jest to z mojej strony jakis atak na Ciebie czy cos w tym stylu :glaszcze:
Daje o sobie znac moj bunt przed wynaturzaniem wszystkiego co sie da. :shake:

Posted

Evelina napisał(a):
Na ringu to moze by i zakasowal, ale sama stwierdzilas, ze przy preznym samcu chowal swe klejnoty ;) i gdyby mial rywalizowac o wdzieki suczki z pewnoscia zwiewalby gdzie pieprz rosnie ;)
To dowod, ze natura nie chciala juz obdarzac go potomstwem :p

Daje o sobie znac moj bunt przed wynaturzaniem wszystkiego co sie da. :shake:



Co za pesymizm i brak wiary w starszych panów!Teraz późne ojcostwo coraz popularniejsze,a i suczka jak ma wybór to często woli miec młode z takim np.Pavarottim

Posted

puli napisał(a):
Co za pesymizm i brak wiary w starszych panów!Teraz późne ojcostwo coraz popularniejsze,a i suczka jak ma wybór to często woli miec młode z takim np.Pavarottim
Tak sie sklada, ze lubie starszych od siebie panow. Pavarotti jak najbardziej sie nadaje. Ale zeby od razu dzieci z nimi miec ? :hmmmm:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...