Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Owszem mozna ale jesli gmina podejmie tak uchwale czyli wynika,ze tylko wyznaczony lekarz weterynarii, przez gmine, moglby to robic bezplatnie. Gmina wtedy oplaca.
Art. 11a.
1. Rada gminy może w drodze uchwały przyjąć program zapobiegający bezdomności zwierząt obejmujący w szczególności:

1) sterylizację albo kastrację zwierząt,

2) poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt,

3) usypianie ślepych miotów.
2. Koszty realizacji programu, o którym mowa w ust. 1, ponosi gmina.


Druga sprawa to interpretacja innego zapsu:

Art. 33.
1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie:
1) potrzebą gospodarczą,
2) względami humanitarnymi,
3) koniecznością sanitarną,
4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących,
5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9,
6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody.
1a. Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.

Ten podpunkt 2 mozna interpretowac tak: Jesli ktos przynosi do schroniska slepy miot i mowi, ze znaleziony to wiadomo, ze w warunkach schroniskowych, bez matki, szans nie ma na odchowanie.

A jesli ktos przychodzi do lekarza i mowi, ze chce uspic swojej suki szczenieta to moim zdaniem lekarz powinien odmowic....ale zwyczajowo lekarze to robia, nie wszyscy ale robia:shake:

Lekarz moze tez powiedziec,ze tyle jest juz zwierzat w schroniskach, ze ze wzgledow humanitarnych lepiej uspic niz maja byc skazane na poniewierke -utopione w wiadrze czy tez porzucone, czy oddane do schroniska i tak tam bylby uspione.

Posted

sprawa dotyczy sredniej wielkosci miasta gdzie odmawiają usypiania podobno wszyscy lekarze i całe mioty są usmiercane domowymi sposobami :(

Posted

O ile wiem w większości miejscowości w Polsce nie ma takiej uchwały Rady Gminy, o której pisze Arka (a szkoda!), ale wtedy lekarz weterynarii ma obowiazek uśpić ślepy miot, niestety ODPŁATNIE. Morbital do usypiania jest drogi, pod bardzą ścisłą ewidencją, na wcześniejsze zamówienia i taka jest prawda, że wiele małych gabinetów czy lecznic na wsi nie ma go na stanie. Wiem o tym z 22 letniej praktyki.

Posted

voc napisał(a):
sprawa dotyczy sredniej wielkosci miasta gdzie odmawiają usypiania podobno wszyscy lekarze i całe mioty są usmiercane domowymi sposobami :(


Moze odmawiaja bo ludzie chca nieodplatnie a niestety trzeba zaplaci. Nikt nie refunduje lekarzom, a szkoda, pare dobrych lat temu tak bylo....

Gdyby gminy podjely takie uchwalu i pokrywaly koszyt, no to wlasnie byloby humanitarnie a nie zywe maluchy do wiadra,dolu, lasy itd.:angryy:
A najlepiej jakby gminy zaczely pokrywac koszty sterylizacji, to jest robota z glowa nie usmiercanie slepych miotow...

Ile kosztuje uspienie slepego miotu? Slyszalam, ze 10zl szczeniak/kociak.
Jak bedzie 8 to juz jest 80zl a kastracja juz wtedy jest niewiele drozsza!!! I raz na zawsze!!! a nie co cieczka slepy miot do uspienia..:-(

Posted

powiedzcie mi czym sie rozni uspienie slepego miotu od szczeniaka ?
nigdy nikt nie odpowiedzial mi na to pytanie, te same osoby ktore podejmuja dramatyczna walke o zycie chorego szczeniaka opowiadaja sie za usypianiem slepych miotow
powiedzcie mi na czym polega roznica, bo w sumie nei znam argumentow za tym przemawiajacych...

Posted

kiwi napisał(a):
powiedzcie mi czym sie rozni uspienie slepego miotu od szczeniaka ?
nigdy nikt nie odpowiedzial mi na to pytanie, te same osoby ktore podejmuja dramatyczna walke o zycie chorego szczeniaka opowiadaja sie za usypianiem slepych miotow
powiedzcie mi na czym polega roznica, bo w sumie nei znam argumentow za tym przemawiajacych...



Zgadzams ie z przedmówczynią i dpoisuje coś jeszcze. Czym sie rożni usypianie ślepego miotu od usypiania zdrowego, dorosłego psa ???????????????????????????? :angryy: Jak juz sie bierzecie za usypianie to moze od razu wszytskie, co??????????????? :angryy:

Zabijcie wszytskie biedne istoty, co?????????? :angryy:

Posted

mysle ze lepiej wytułmaczył by to ktoś z lekarzy ale slepe mioty to jeszcze nie ukształtowane szczeniaki z niedojrzałym układem nerwowym, bez działających poprawnie zmysłów, moim zdaniem ma to wiecej wspulnego ze sterylka aborcyjną, zwłaszcza w wysokiej ciąży niz usypianiem sztarszych szczeniaków.

Posted

a moze zrobmy w kazdym nawet najmniejszym miescie wielohektarowe schroniska w których biedne istoty bedą dożywac swoich dni bo będzie ich tak dużo że niebedzie zadnej szansy zeby im dom znaleść

to tyle moich odpowiedzi w tym watku dostalam odpowiedz od Arki i to mi wystarczy

Posted

Tak, opowiadam się za usypianiem ślepych miotów, które pozostawione przy życiu powiększą grono schroniskowców albo będą miały na to bardzo duże szanse.
A nawiasem mówiąc-wracając do pamiętnego wątku Taury- jakiś czas temu dostałam maila z zapytaniem, czy schronisko przyjmie szczenięta... wszystko wskazuje na to, że był to mail od właścicielki stajni, w której urodziły się szczenięta/innej osoby stamtąd. Parę dni później przyszedł drugi, w którym pisała, że sprawa jest już nieaktualna, bo maluchy jadą za granicę. To, że pojechały do Niemiec, to był tzw. "fuks". Gdyby nie to, być może siedziałyby już w schronisku, a na Taurę pewnie nikt by się nie oglądał. Dlatego uważałam, że powinno się je uśpić, dopóki można, a jeśli pomagać, to tym, które nie mają co jeść w schronisku.


kiwi napisał(a):
powiedzcie mi czym sie rozni uspienie slepego miotu od szczeniaka ?
nigdy nikt nie odpowiedzial mi na to pytanie, te same osoby ktore podejmuja dramatyczna walke o zycie chorego szczeniaka opowiadaja sie za usypianiem slepych miotow
powiedzcie mi na czym polega roznica, bo w sumie nei znam argumentow za tym przemawiajacych...

Posted

Kori, biedne istoty, tak? A widziałaś Ty kiedyś taką istotę, która siedzi w boksie od 10 lat, ani razu z niego nie wyszła, ma reumatyzm, a siedzi na wilgotnym betonie, ledwie widzi, ledwie reaguje?
Widziałaś kocięta, które przychodzą zdrowe, a po tygodniu mają już oczy i nosy zaklejone ropą i siedzą tak (o ile nie padną wcześniej) tygodniami, nikt ich nie chce zaadoptować, infekcje uszkadzają im wzrok, będą wiecznie zasmarkane, ciągle będą zarażać inne, jeszcze zdrowe koty? Widziałaś takie biedne istoty? Ja widuję je codziennie i naprawdę, coraz częściej myślę, że należy dawać szansę tym, które będą w stanie ją wykorzystać. Na przykład teraz w schronisku jest chyba z 20 zasmarkanych po pachy burasków - są leczone, ale jest ich po prostu za dużo, a w powietrzu jest gęsto od wirusów, więc efektów leczenia nie widać. Strach włożyć do klatki nowe kocięta, bo za dzień lub dwa też będą chore. Co proponujesz? Jak sobie z tym poradzić? Może jeszcze dołożyć do nich kotkę ze ślepym miotem, bo i takie podrzucają pod schronisko?

Posted

MonikaP napisał(a):
Kori, biedne istoty, tak? A widziałaś Ty kiedyś taką istotę, która siedzi w boksie od 10 lat, ani razu z niego nie wyszła, ma reumatyzm, a siedzi na wilgotnym betonie, ledwie widzi, ledwie reaguje?
Widziałaś kocięta, które przychodzą zdrowe, a po tygodniu mają już oczy i nosy zaklejone ropą i siedzą tak (o ile nie padną wcześniej) tygodniami, nikt ich nie chce zaadoptować, infekcje uszkadzają im wzrok, będą wiecznie zasmarkane, ciągle będą zarażać inne, jeszcze zdrowe koty? Widziałaś takie biedne istoty? Ja widuję je codziennie i naprawdę, coraz częściej myślę, że należy dawać szansę tym, które będą w stanie ją wykorzystać. Na przykład teraz w schronisku jest chyba z 20 zasmarkanych po pachy burasków - są leczone, ale jest ich po prostu za dużo, a w powietrzu jest gęsto od wirusów, więc efektów leczenia nie widać. Strach włożyć do klatki nowe kocięta, bo za dzień lub dwa też będą chore. Co proponujesz? Jak sobie z tym poradzić? Może jeszcze dołożyć do nich kotkę ze ślepym miotem, bo i takie podrzucają pod schronisko?


No to uśpijcie wszytskie bezdomne psy, przeciez ś atakie biedne, uspicie je tylko szybko, bo bedą sie za dlugo meczyć i tak kiedys umra niekochane. Zabijcie, zabijajcie.....

Posted

Wprawdzie z daleka pisze, ale tez jestem za usypianiem slepych miotow.
Sama mam na koncie kilka polskich kocich miotow odniesionych do uspienia przed kilkoma laty.
Musialam to robic po cichu zeby nie narazac sie na wyklecie przez zagorzala zwolenniczka pozostawienia ich przy zyciu, ktora uwazala, ze zyc powinny.
Jak i co z nimi dalej zrobic ?
Jak zapewnic im lepszy byt niz buszowanie po smietnikach i piwnicach ?
Co zrobic by nie byly wyglodzone, schorowane, zapchlone i by sie dalej nie mnozyly nie miala pojecia.

Posted

Kori, ile masz lat? Chyba nie za dużo, prawda?


Już wiem, doczytałam w innym wątku. Widzisz, Kori, moja córka jest starsza od Ciebie o niecały rok i ma już na to inne spojrzenie. Może wystarczająco się nasłuchała moich schroniskowych opowieści, może zbyt dużo kociąt, które próbowałam ratować, umierało na jej oczach...

Posted

[quote name='Kori']No to uśpijcie wszytskie bezdomne psy, przeciez ś atakie biedne, uspicie je tylko szybko, bo bedą sie za dlugo meczyć i tak kiedys umra niekochane. Zabijcie, zabijajcie.....

Wciąż są usypiane masowo (często za pomocą siekiery) w schroniskach psy młode,zdrowe,ładne z dobra psychiką, bezproblemowe,złaknione tylko kontaktu z człowiekiem.Po to,zeby zrobić miejsce innym.
Kori,Polska ma światowy rekord w ilości psów przypadajacych na ilość mieszkańców.Usypianie ślepych miotów jest złe,ale jak masz jakiś pomysł na zapewnienie im godnego życia,to będzie mile widziany.Byle to nie było w zamian usypianie dorosłych psów

Posted

Kori napisał(a):
No to uśpijcie wszytskie bezdomne psy, przeciez ś atakie biedne, uspicie je tylko szybko, bo bedą sie za dlugo meczyć i tak kiedys umra niekochane. Zabijcie, zabijajcie.....


Kori, NIKT tu nie mowi,ze usypianie slepych miotow jest dobre!!

NIkt kro to robil, czyli zanosil do kliniki nie czul sie dobrze, napewno czul sie zlamany, przygnebiony, podle ale......

Mniejszym zlem jest humanitarne uspienie tzw' slepego miotu' stworzenia nieswiadomego w pelni, niz zabicie psa, ktory jest swiadom co to jest milosc, przywiazanie, przyjaciel lub 'przyjaciel"czlowiek.

I naprawde nie musisz swoimi wykrzyknikami i forma tu na nas krzyczec poniewaz nikt nie robil tego z przyjemnosci a raczej Z BEZSILNOSI, wizji strasznego losu tych niewinnych istot.

Nie do nas miej tu zale, nie na nas krzycz! Idz pod klinike weterynaryjna i czekaj az przyjdzie czlowiek co przyniesie slepy miot swojej suki/ kotki do uspienia i na niego krzycz. KRZYCZ ile masz sil, ze dlaczego dopuscil aby suka mial szczenieta a teraz je chce zabic!!
Krzycz na tego co oglasza sie ze oddam w dobre rece szczeniaczki moje suczki!
Mow o sterylizacji i odpowiedzialnosci.

Czy wzielas ze schroniska na odchowanie, kiedys, taki slepy miot?
Czy zdajesz sobie z tego sprawe,ze jesli to maja tylko szanse byc odchowane w domu i nie zawsze tez z sukcesem?
Ile godzin i dni takim maluchom trzeba posiwecic a co z reszta juz doroslych psow w schroniskach, kto je wtedy wezmie?

Czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze dla takie malenstwa to w schronisku jest dla niego powolna, w cierpieniu smierc, tam zaraz jakas wiusowke zlapie?

Uwierz mi, ja raz chcialam aby suczka w schronisku odchowala trzy szczeniaki, tzw. slepy miot.

Po kilku dniach maluchy zaczely chorowac, jeden po drugim, doslownie z godziny na godzine. Czy widzialas umierajacego szczeniaczka, ktoremu nie mozna juz w zaden sposob pomoc? Widzialas jak nie moze oddychach, jak lapie lykami powietrze, jak robi sie jak 'miekka szmatka', jak przelewa sie w rekach, jak jest ledwo letni. WIDZIALAS??? Czy taka smierc jest potrzebna aby powiedziec jestesmy humanitarni ,nie zabijamy maluchow bo same odeszly... Im nalezy sie szacunek a wiec godna smierc, smierc bez bolu i cierpienia, zasniecie.

Posted

malagos napisał(a):
Oto cała prawda, Arka. Brutalna prawda, ale świat caly jest brutalny.


Jest brutalny a u nas szczegolnie. U nas, w Polsce, przeciez 'zwyczajowo' jest przyjete, ze to takie normalne ze sie usmierca slepe mioty,ze suki rodza, ze to nie problem, bez ZADNYCH wyrzutow sumienia. Ludzie w rozny sposob humanitarny a CZESCIEJ nie humanitarny zabijaja tzw. "slepe mioty". Mam na mysli tych co sa bezposrednimi opiekunami kotki czy suki.

Zwyczajowo zabija sie 'slepy miot' nie zastanawiajac sie nad tym, ze mogloby nie dojsc do tego gdyby pomysleli o zabezpieczeniu suki.

Norma jest przynoszenie takich slepych miotow do schronisk uwazajac, ze jest sie "Człowiekiem' z empatia a to g.....prawa. Zwalaja na innych ludzi odpowiedzialnosc, straszne decyzje, decyzje o usmierceniu zywej istoty.

Kazdy z nas tu, dogomaniakow, nie chce takiego swiata, nie chce aby nasze przyszle pokolenia ciagnely ten haniebny 'zwyczaj' usmiercania tzw.' slepych miotow' ale poki co, ciemnota narodowa mnozy sie tak, jak zwierzeta a moze nawet bardziej. W schroniskach zwierzat nie ubywa a wrecz ciagle przybywa. TRAGEDIA.

Posted

Kori, do tego, co napisała ARKA dodam, że prawie rok temu było tu ,na Dogo poruszenie, bo do poznańskiej kliniki ktoś przyniósł ślepy miot do uśpienia i...uciekł, żeby nie zapłacić, a personel kliniki podobno się "zlitował" nad psiaczkami (czy też nie chciał ich usypiać na swój koszt....)....w ciągu kilku dni wszystkie poza dwoma umarły. Te dwa ja wzięłam do domu. Wieczorem jeden z nich już nie żył. Drugiego udało mi się przez tydzień utrzymać przy życiu, umarł na zachłystowe zapalenie płuc. I było właśnie tak, jak pisze Aniela - malutki pyszczek z trudem chwytający powietrze, płaczący przy każdym oddechu. Nawet nie zdążył otworzyć oczek, chociaż pełzał w moją stronę i przytulał się...Sama zawiozłam go do schroniska i poprosiłam o uśpienie, nie byłam w stanie patrzeć na jego cierpienie ani chwili dłużej. Myślę, że teraz zrobiłabym to od razu, nie czekając, aż zacznie się dusić.

Posted

sluchajcie nie chcialam wywolywac brzy po prostu chcialam poznac argumenty, kori chyba zbyt emocjonalnie reaguje
czylu usypia sie dlatego ze nie zmona im zapewnic warunkow na przezycie w 100% to rozumiem
czy jeszcze slepy szczeniak nie ma w pelni rozwinietego ukladu nerwowego?

Posted

Witam serdecznie.Tak narazie jestem za usupianiem ślepych miotów.Podkreslam narazie .Ci którzy nie zasmakowali pracy w schronisku czy w podobnym miejscu, nie wiedza tak naprawde co tam się dzieje i z czym przychodzi nam się mierzyć każdego dnia.Temat eutanazji jest w tym kraju tematem tabu.Narazie jest coś za coś.Nic nie ma za darmo.Czasami trzeba cos poświęcic aby coś zyskac .I prosze nie czepiac sie słówek.A co z tymi co doprowadzaja do tego? Czy tylko mamy widzieć tych co próbuja dojść do ładu z tą ogromna ilościa zwierząt i dokonuja takich a nie innych wyborów.Na dzien dzisiejszy nie ma innego sposobu oprócz sterylizacji i kastracji.http://www.schronisko.infocomp.pl

  • 2 weeks later...
Posted

Na razie nie mam mocy decydowac o sprawach - dac zyć czy uspić. NIe wiem, czy to dobrze czy to źle. Moze dobrze, moż emacie rację.

Arka, bardzo ładnie to napisałaś.... :placz:Bardzije rozumiem,a le jeszcze nie jestemw stanie tego przyjąć do siebie, nei potrafiłabym czegos takiego zrobić sama :shake:

Przepraszam,a el to na prawde jest trudne do zrozumienia, do zaakceptowania. Jeszcze do tego nei doszłam. Ale dobrze, z enapisałam co myśle, bo mi odpowiedziałyście i jestem bliżej niż dalej do nowego toku myślenia w moim zyciu. Człowiek wciąż się uczy.....

Sama nie wiem, to trudny temat, ale widze dużo racji w waszych wypowiedziach

Posted

Jestem za sterylizacją zamiast eutanazji!!!

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1877655#post1877655

Dla tych, na których argumenty emocjonalne nie działają:

Koszt uśpienia jednego ślepego kociaka/ szczeniaka = 10.- zł
Ilość kociąt/ szczeniąt w miocie = średnio 8 szt.
____________________________________________

RAZEM ok. 80.- zł

Koszt sterylizacji od 100.- do 150.- zł

Czyli koszt sterylizacji zwróciłby się z nawiązką po dwóch miotach!!!!

Posted

Kori napisał(a):

Przepraszam,a el to na prawde jest trudne do zrozumienia, do zaakceptowania. Jeszcze do tego nei doszłam.

Dla wielu osób usypianie ślepych miotów jest nie do zaakceptowania, ale jakże często te same osoby w pełni akceptują rozmnażanie psów wszelakich i powoływanie do życia tych niechcianych. Dla tych samych osób kastracja jest krzywdą wyrządzoną psom, występkiem przeciw naturze, ale skazywanie na śmierć z głodu lub chorób psów, którym ktoś pozwolił przyjść na świat jest już OK.
Kori, nie piszę tego pod Twoim adresem, ale tacy są ludzie. Mają swój katalog wartości lub pseudowartości i sami ustalają, co jest moralne, a co nie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...