Daga&Maks Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Mam jeden problem z moim psem. Chodzi o to że jest agresywny w stosunku do niektórych czworonogów. Więc stosuję metodę odwrócenia uwagi. Bez smyczy się sprawdza, tylko że na smyczy jest problem. Maks się przyzwyczaił że spuszczenie ze smyczy oznacza zabawę, trenowanie komend itp. Wtedy nie mam najmniejszego problemu z odwróceniem jego uwagi, bo przez cały czas jest skupiony na mnie i tylko czeka aż mu rzucę zabawką albo wydam jakąś komendę. Ale gdy jest na smyczy to pojawia się problem. Pies kompletnie na mnie nie zwraca uwagi. Dla niego na smyczy jest nudno i nie ma co patrzeć na mnie czy rzucę zabawką, bo gdy jest na smyczy raczej ciężko się z nim pobawić. No więc pytanie brzmi jak mam skupić jego uwagę na sobie gdy jest na smyczy? Smakołyki tu odpadają, bo on nie chce jeść smakołyków na dworze. Jak mam mu pokazać że na smyczy też można robić coś fajnego, no i co w ogóle można robić? Quote
Koszmaria Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 może 'dziwne dźwięki'?wydać z siebie jakiś totalnie kosmiczny odłos,jak pies na Ciebie spojrzy to pochwalić... albo zmienić kierunek spaceru-w ciągu kilku minut kilka razy,szybko,nie przewidywalnie,zdezorientować psa-jak będzie zzonkowany na Ciebie patrzył to pochwal? ogółem mi przychodzi do głowy-zdezorientować psa i pochwalić za to że się na nas patrzy. na mojego podziałało to może dwa razy,jeśli już spotykaliśmy jego znienawidzone boksery to na smyczy starczyło 'zostaw,siad',bez smyczy po prostu odchodził[myślę że w takich stuacjach wzruszałby mi ramionami gdyby mógł-"ja zainteresowany TYM psem?no nie żartuj..."] ale może by się wypowiedziały bardziej doświadczone osoby. Quote
Kinia Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Ja bym na Twoim miejscu spaliła miskę, karmiła tylko na smyczy, na początku możesz go karmić na smyczy w domu, potem przenosić na spacery. Poza tym spróbowałabym z linką, zachowania takie same jak luzem, potem stopniowo można linkę skracać. Quote
sachma Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 pies powinien pracować z tobą na smyczy - najpierw w domu, a dopiero stopniowo wychodź dalej - nie wiem czy masz ogród - ale jeśli tak to w ogrodzie powinien być drugi stopień.. jeśli masz zwykłą smyczkę to niech chodzi na niej po domu, kiedy się z nim bawisz - nie musisz za nią trzymać. Quote
Daga&Maks Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Koszmaria napisał(a):może 'dziwne dźwięki'?wydać z siebie jakiś totalnie kosmiczny odłos,jak pies na Ciebie spojrzy to pochwalić... albo zmienić kierunek spaceru-w ciągu kilku minut kilka razy,szybko,nie przewidywalnie,zdezorientować psa-jak będzie zzonkowany na Ciebie patrzył to pochwal? ogółem mi przychodzi do głowy-zdezorientować psa i pochwalić za to że się na nas patrzy. na mojego podziałało to może dwa razy,jeśli już spotykaliśmy jego znienawidzone boksery to na smyczy starczyło 'zostaw,siad',bez smyczy po prostu odchodził[myślę że w takich stuacjach wzruszałby mi ramionami gdyby mógł-"ja zainteresowany TYM psem?no nie żartuj..."] ale może by się wypowiedziały bardziej doświadczone osoby. raczej odchodzenie w różnych kierunkach niewiele da, bo jak Maks zobaczy psa którego nie lubi to będzie tylko niego obserwował, bez wględu na to gdzie ja pójdę i choćby musiał iść bokiem albo tyłem to będzie patrzył na psa, a nie na mnie Kinia napisał(a):Ja bym na Twoim miejscu spaliła miskę, karmiła tylko na smyczy, na początku możesz go karmić na smyczy w domu, potem przenosić na spacery. Poza tym spróbowałabym z linką, zachowania takie same jak luzem, potem stopniowo można linkę skracać. no właśnie chyba będę musiała miskę schować, bo kilka innych problemów też z nim mam, niby jakoś z tymi innymi idzie, ale musiałabym dawać ogromne ilości smakołyków, a to raczej nie wchodzi w grę, więc lepiej będzie dać porcję jedzenia sachma napisał(a):pies powinien pracować z tobą na smyczy - najpierw w domu, a dopiero stopniowo wychodź dalej - nie wiem czy masz ogród - ale jeśli tak to w ogrodzie powinien być drugi stopień.. jeśli masz zwykłą smyczkę to niech chodzi na niej po domu, kiedy się z nim bawisz - nie musisz za nią trzymać. dzięki za poradę ;) ogrodu wprawdzie nie mam, ale w okolicy mam kilka miejsc gdzie jest w miarę spokojnie i mało kto przechodzi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.