Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andzia69 napisał(a):
a czy Greven czy Ksenka (z waszych terenów) nie pisała kiedyś, ze moze przyjac jakiegoś psiaka na hotel? ten psiak nie jest agresywny tylko ma duuże pokłady energii!:)


Andzia69, widzę że lekko jesteś nie w temacie ;)
Przecież Greven trzyma psy albo na pace samochodu, albo w klatce, albo na łańcuchu - w najlepszym przypadku. Jej nie dałabym nawet pluszaka - pies z F.AST z tymczasu u niej wrócił zagrzybiony i w takim stanie, że lepiej nie mówić.
Przecież dziewczyna nie ma już nic, ani gospodarstwa, ani pieniędzy, ani zwolenników, a Fundacja PE jest palcem na wodzie pisana i najlepiej to ona wygląda tylko na własnej stronie internetowej i własnym forum, moderowanym przez Jaśnie Wielmożną Panią Prezes :shake:
Przecież ona nie wiadomo gdzie trzyma Bastera, a pokazać zainteresowanym osobom psiaka chciała gdzieś poza miejscem jego pobytu. Przecież to jest totalna porażka :roll:

Co do Ksenki, to nigdzie nie widziałam takiego jej wpisu ...

Posted

acha...Ksenka to dawno temu pisała...nei wiem jak jest teraz...co do Greven - pozostawię bez komentarza, bo nawet nie ma co i kogo komentować...nie wiedziałam, ze sprawy sie tak mają...


miejsce w hoteliku - a nawet 4 są np. tu:

http://www.dogomania.pl/threads/146779-Hotel-u-Agnieszki/page27


to zdjęcie chyba Ciastka:





aa - mozecie sobie obejrzeć nasze schronisko:

http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/29092010-1725/2722091#

Posted

Andzia69, to nawet nie chodzi o brak miejsca w hoteliku, ale o brak funduszy.
Jesteśmy w Szczecinie tylko we dwie, mamy od groma psów pod opieką, w tym dwa w hoteliku - Bubę i Adiego. Na szczęście oba są w Szczecinku, więc koszty ich utrzymania są niewielkie, deklaracji nie ma na nie wcale, więc tak naprawdę, jeśli nie uda się nazbierać kasy bazarkami, oba psy mogą być na moim utrzymaniu.
Wcześniejszy hotel zżerał ogromną kasę - 800 zł za miesiąc na jednego psa, czyli 1600 zł za oba psy za miesiąc!!! Ktoś musiał to płacić, więc płaciłam.
Do tego mam inne deklaracje w kwotach łącznych ogromnych (liczę już nie w setkach, lecz w tysiącach), więc po prostu nie będę się porywać z motyką na słońce i nie wezmę na swoje barki kosztów transportu Bentleya, kastracji, jego utrzymania w hotelu, bóg jeden wie, jak długo, bo zwyczajnie - nie dam rady finansowo.

Jeśli nie będzie deklaracji, ja już nie jestem w stanie dołożyć ani złotówki, naprawdę nie dam rady :(
Ageralion dwoi się i troi z bazarkami, ale takich kwot nie będzie w stanie uzbierać...
I to jest problem ;)

Posted

wiem, Aga, wiem...chęci są...tylko kasy nie ma:-(

tu jest właśnie przykład tego, że jak się nie ma deklaracji to nie ma co liczyć, ze będą...i pies pewnie wróci do schronu - a miało być tak pięknie:shake: i ludzie byli zainteresowani adopcja...i d...a:angryy:

http://www.dogomania.pl/threads/186501-Amstaff-uratowany-przed-ig%C5%82%C4%85-brakuje-pieni%C4%99dzy-na-utrzymanie-Bruna-w-hotelu.-Pomocy/page31


a ile takich psiaków jest na dogo? cała masa, niestety:-(:-(:-(

ech...ze też nie ma takich Szczecinków więcej....

Posted

No to ja chetnie podziele sie z Wami moim pomyslem...
Tak jak mowilam, Bentleya na osiedlu znal kazdy, jego wlasciciel tez mial mase znajomych...
Wiem, ze jak rzuce haslem, ze zycie psa jest zagrozone, chlopaki szarpna sie i uzbieraja jakas kwote na niego...
Nie mam pojecia ile to bedzie, ale to juz zawsze cos. Nie damy zabic tego psa!
Bede pisac jak sprawa sie ma...

Posted

choleraa napisał(a):
No to ja chetnie podziele sie z Wami moim pomyslem...
Tak jak mowilam, Bentleya na osiedlu znal kazdy, jego wlasciciel tez mial mase znajomych...
Wiem, ze jak rzuce haslem, ze zycie psa jest zagrozone, chlopaki szarpna sie i uzbieraja jakas kwote na niego...
Nie mam pojecia ile to bedzie, ale to juz zawsze cos. Nie damy zabic tego psa!
Bede pisac jak sprawa sie ma...

Bardzo dobry pomysl, powiedzialabym, ze swietny :) Moze i DT/DS chlopaki by pomogli znalezc... jednak znaja i lubia Bentleya, wiedza na co sie pisza :)

Posted

choleraa napisał(a):
No to ja chetnie podziele sie z Wami moim pomyslem...
Tak jak mowilam, Bentleya na osiedlu znal kazdy, jego wlasciciel tez mial mase znajomych...
Wiem, ze jak rzuce haslem, ze zycie psa jest zagrozone, chlopaki szarpna sie i uzbieraja jakas kwote na niego...
Nie mam pojecia ile to bedzie, ale to juz zawsze cos. Nie damy zabic tego psa!
Bede pisac jak sprawa sie ma...


Byłoby cudownie!

Posted

choleraa napisał(a):
Najwczesniej w weekend cos zalatwie, bo szybciej ich nie dorwe.. a w sobote siedza sobie zawsze razem na boisku... Mam nadzieje, ze nie przesadzam z optymizmem..

Oj jesli sie nie zapytamy, to nie bedziemy wiedzieli czy sie uda...

Posted

Rozmawialam z chlopakami, ktorzy kolegowali sie z wlascicielem Bentleya..
Faceta nie bedzie 2 lata.. Ze zorganizowaniem pieniedzy bedzie ciezko, jak zdazylam sie zorientowac, ale powiedzieli, ze popytaja czy ktos nie jest zainteresowany adopcja..
Okazuje sie ze pies mial problemy zoladkowe, potrafil popuscic, nie bedac tego swiadomym. Mowia, ze nie raz dawali mu czipsa, czy paluszka- typowe kiepskie dla psa jedzenie, to mu sie zdarzalo miec niekontrolowana obstrukcje..
Mowia, ze nigdy nie byl agresywny, ale jest specyficzny... zapewne chodzilo im o to gryzienie drzew..
Bede im przypominac o Bentley'u, moze oni cos zdzialaja..

Posted

W niedziele zobaczymy czy Bentley ma faktycznie problemy z ukladem pokarmowym... mam nadzieje, ze nie pourywa mi rak, ten maniak drzewek :diabloti:

PS Aga bierz aparat, bedzie duuuuuzo do fotografowania :eviltong:

Posted

[quote name='ageralion']W niedziele zobaczymy czy Bentley ma faktycznie problemy z ukladem pokarmowym... mam nadzieje, ze nie pourywa mi rak, ten maniak drzewek :diabloti:

PS Aga bierz aparat, bedzie duuuuuzo do fotografowania :eviltong:[/QUOTE]

Aga niestety nie pójdzie, bo musi iść w gości w niedzielę i nijak się z tego nie wymiga:placz:, bo już się wymiguje od 2 tygodni ...

W sobotę ja mam gości, w niedzielę idę w gości, w łeb sobie palnę :roll:

Posted

Bentley trafil do wspanialego domu, dziewczyny przyszly rano i odrazu zaczely pytac o amstaffy, bo pozegnaly niedawno swojego przyjaciela z powodu choroby. Co sie pozniej okazalo, nasz Benteleyek mozna powiedziec jest "szwagerm" Rojberka (pani Bentelya i pan Rojberka sa para) Stan jest zdrowia tragiczny, pies nie dosc ze sie probowal zaglodzic, to jeszcze nikt nie zauwazyl ze pies powygryzal sobie 3 lapy prawie do kosci, napuchniete, zaropiale nadgarstki przednich lap nie wygladaja ladnia, a jego masa ciala na bank nie przekracza 20kg. Za dwa tygodnie Bentley raczej nie wyszedl by ze schroniska o wlasnych silach, juz teraz ma bardzo blade dziasla i jest bardzo slaby Teraz odsypia pod kolderka..

W drodze do nowego domku







Zasypiam... :)

Posted

[quote name='agnieszka32']Wygląda gorzej, niż myślałam :(
Mam nadzieję, że w kochającym domku chłopak szybko dojdzie do siebie :)[/QUOTE]
A zdjecia i tak nie oddaja jego tragicznego stanu. Na szczescie teraz szybciutko odzyska zdrowie i kilogramy, jestem tego pewna :)

Posted

[quote name='agaga21']wiadomo jak się bentlej sprawuje w domu?[/QUOTE]
Nie dzwonilam do nich ale z tego co wiem (p. Mirka spotkala sie w TOZie z Ania i Treworem), to Bentleyek jest w domu bardzo grzeczny. Odsypia schronisko i dopisuje mu apetyt, chociaz juz pokazal, ze gotowane fajniejsze niz sucha ;) Wszystkie dolegliwosci poschroniskowe, zostana wyleczone na koszt TOZu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...