coztego Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia! Super fotki :loveu: Nie ma to jak pies z dzieciństwa :loveu: INA, przestań kombinować z tą kastracją! W przyszłym tygodniu jadę z Malizną na szczepienie, przy okazji pogadam o sterylizacji... Może terminy się nam zbiegną i będziemy się pocieszać w niedoli ;) Bardzo mi się spodobał ten tekst o ospałych sukach po sterylizacji... Ile ja bym dała, żeby moja suka była ospała po sterylce :evil_lol:
bos Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia napisał(a): Na tym zdjeciu jest 12-letnia Kardusia :oops: (tylko proszę mi moich lat nie liczyć :mad::-x:lmaa:) z 2-letnim Agacikiem (1967 r.). \Jak na 12 letnią Kadrusię .....to już nieżle byłaś skadrowana.......no no:eviltong::evil_lol: ;) ;)
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 bos napisał(a):\Jak na 12 letnią Kadrusię .....to już nieżle byłaś skadrowana.......no no:eviltong::evil_lol: ;) ;) Bos - ale mnie zawstydziłeś w tym momencie :oops::shake::oops:.... Gosia - świetne fotki :multi::multi::multi:. Pierwsze zdjęcie "w jesiennym słońcu" powinnaś zatytułować BIELSZY ODCIEŃ BIELI :loveu::loveu::loveu:.
fjolka Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 kardusia napisał(a):... kardusia ta fota najbardziej mnie ujela:loveu: ale z ciebie farciara :cool3: erdel w domku od najmlodszych lat no no no:lol:
fjolka Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a): gosia na tym zdjeciu lukier wyglada jak taka prawie owieczka:loveu: wiem, wiem prawie robi duza roznice:evil_lol: w ogole bardzo ciekawa fota:loveu: fajnie ja nam pokazalas
fjolka Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 co sie dzieje z rita :confused: dawno jej nie bylo:roll:
Ibolya Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia, jakie piękne fotki nam pokazałaś :multi::multi::multi: Agacik w chustce prze ... pięk .... ny !!!!! :klacz::klacz::klacz:
Kardusia Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Ibolya, Fjolka - cieszę się,że fotki się spodobały :loveu:. Nie ma to jak kawałek historii na starej fotografii :p ... Wtedy nawet nie przypuszczałam, że po tylu latach spotkam jeszcze ludzi, których oprócz mnie tak fascynuje erdel. I ileś lat temu nie przypuszczałam,że uda mi się powrócić do tej rasy - a zawsze tego bardzo pragnęłam . A jednak chcieć to móc :p. Zobaczcie jak jest u Fuki - to już z pokolenia na pokolenie. Najpierw jej tata - teraz Ona. A tak na marginesie - jutro jadę do Gdańska :multi::multi::multi:spotkać się z moją Milusią ;). 19 paździerinka skończyła 5 m-cy :loveu::loveu::loveu:. Mnie też niepokoi ta cisza u Rity :roll::shake::roll:...
Flaire Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia, śliczne zdjęcia! Ty i ja jesteśmy z tego samego rocznika... :-) Tylko moim pierwszym "własnym" psem był walijczyk. Ale zdjęć żadnych nie mam... :-( Może moja Mama coś ma. Dzisiaj musiałam zawieźć rodziców do Łodzi. Wszystko trwało dużo dłużej niż planowaliśmy i w końcu nie było nas ponad 10 godzin (wróciliśmy dopiero co) - a psy same w domu! O Misię się nie martwiłam, ale byłam mocno niespokojna, co ten mój niewyżyty szczeniak zmaluje przez tyle godzin samotności. Odpowiedź: NIC!!! Moje grzeczne, kochane suńki nasłodsze!!! :loveu:
Ibolya Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Flaire moje siedzą tak długo same co dzień, niestety :oops: :-( rita60 napisz coś, martwimy się i wysyłamy Ci dobre fluidy:loveu: czujesz?
Ali26762 Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Kardusia napisał(a):A tak na marginesie - jutro jadę do Gdańska :multi::multi::multi:spotkać się z moją Milusią ;). 19 paździerinka skończyła 5 m-cy :loveu::loveu::loveu: A tak na marginesie to gdzie w Gdańsku będziesz? Może gdzieś blisko mnie... Wyślij Milusię pod opiekę zachraniarki, do psiego przedszkola :multi: No właśnie, co z ritą? Ja też się niepokoję...
Ali26762 Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Gosia, cudny Lukier w jesiennym słońcu, cieszę się, że wstawiłaś te fotki :multi: A ja byłam w Folwarku - niczego nie mają jeszcze, widziałam identyczny skafanderek jak ten na zdjęciu, które zamieściłam, a poza tym skafanderek z polarku z łapkami w kolorze czerwonym, sweterki i... futerka... :multi:
bogula Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Siemka! Kardusia---niesamowity wspomnień czar...miałaś szczęście, że rodzice pozwalali trzymać psa, ja tej radości dostapiłam dopiero "na swoim", ale lepiej późno niż nigdy:evil_lol: ; za to moje dziewuszki mają od wieku młodego:evil_lol:
Minio Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Flaire napisał(a):Dzisiaj musiałam zawieźć rodziców do Łodzi. Wszystko trwało dużo dłużej niż planowaliśmy i w końcu nie było nas ponad 10 godzin (wróciliśmy dopiero co) - a psy same w domu! O Misię się nie martwiłam, ale byłam mocno niespokojna, co ten mój niewyżyty szczeniak zmaluje przez tyle godzin samotności. Odpowiedź: NIC!!! Moje grzeczne, kochane suńki nasłodsze!!! :loveu: Faire może Lotka miała zły dzień ;) :evil_lol: Na pewno pokaże na co ją jeszcze stać
coztego Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Ja zwariuję z tą zwierzyną :placz: Chce ktoś kota i psa? :angryy: Kreska obudziła się dzisiaj ze spuchniętym okiem, ma tak opuchnięte powieki, że ledwo co widzi. W środku oko wygląda normalnie, nie jest zaczerwienione, ani nic... :niewiem: Pewnie coś ją użarło, wydaje mi się, ze nawet na policzku jest spuchnięta... :p Na razie przemywam oczko świetlikiem i dałam suce wapno. :hmmmm: A kota chyba ma ruję! Chyba najwcześniejsza ruja w historii kociej populacji. Sika w pościel mamy :diabloti: i wypina tyłek do Kreski (jakieś koto-psy z tego będą :eek2: )
Jura Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Coztego, chyba będziesz (a właściwie już jesteś wysokiej klasy specjalistą w przypadłościach zwierząt (naszczęście w nienajgorszych przypadłościach). Mam nadzieję, że milczenie Rity do dobry sygnał. Jej Tata dochodzi do siebie i potrzebuje pomocy. Rita :thumbs: Kardusia, wszystkich nas wzruszyłaś tymi starymi zdjęciami. Bardzo ciekawa jestem wyników Twojego dochodzenia. Ja strasznie żałuję, że tak późno odnalazłam AT. Ale mój pierwszy pies był (przez przypadek :evil_lol:) półterierem (mama jamniczka szorstkowłosa, tata jagterier, pies kupiony z metryką jako jamnik :evil_lol:). To był świetny pies. Teraz widzę, że o niewykorzystanym potencjale. BTW zawsze się zastanawiałam, jak ludzie radzili sobie z karmieniem dużych psów w kartkowych czasach.
borsaf Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Jura napisał(a): BTW zawsze się zastanawiałam, jak ludzie radzili sobie z karmieniem dużych psów w kartkowych czasach. Jura, dobre pytanie. Zarza Ci odpowiem. W kartkowych czasach miałam przerosnietego On-ka i potem Kaukaza. Otóż, niezbędnym sprzętem do karmienia tych bydląt był zamrażalnik.:evil_lol: Trafiał sie cały świniak, jakos źle zabity, nie znam się, dla psów dobre mięso, dla ludzi nie. Cały lądowal w zamrażarce. Poza tym w szpitalnej stołówce były tony nie zjedzonego mięsa, wędlin. Ludziska znosili chorym frykasy, a nawet szynka szpitalna lądowała we wiaderku. Zebyście wy widzieli co Atos potrafil zjadać:loveu:Aż mi wstyd nieraz bylo mu żarcie wynosić. Tam kurczaki w potrawce, goloneczki,a w Swieta to już mial rozpuste zupełną. Naprawde, przy szpitalnej czy szkolnej stołówce wyżywiłby stado. Coztego, teraz mi przyszlo do głowy, ze może Kreska jest na to posłanko uczulona albo na proszek do prania? Może sie nimbawiła i stąd to opuchniecie? A Maliznie to chyba naprawde za szybko na rujkę, przeciez ona nie ma nawet 6 miesięcy, ale może to taka rasa południowa, szybko dojrzewająca?:evil_lol: Rituś, slemy dobre fluidy.....
coztego Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 borsaf napisał(a): Coztego, teraz mi przyszlo do głowy, ze może Kreska jest na to posłanko uczulona albo na proszek do prania? Nie wiem z czego to... :niewiem: Na posłanku nie leży ;) Myślę i myślę, nic się w naszym otoczeniu nie zmieniło od wczoraj, co mogłoby ją uczulić. Jedyne co mi przychodzi do głowy to ugryzienie, bo owady jakieś jeszcze latają... :roll: Jak na razie nie schodzi, dostanie jeszcze dzisiaj wapno, jeśli do jutra się nie poprawi to pomkniemy do weta. :p
coztego Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Cholera! Kresce zaczyna puchnąć morda z drugiej strony, drugie oko się pomniejsza... :placz: Jadę do weta :roll:
Wojtek Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 coztego napisał(a):Cholera! Kresce zaczyna puchnąć morda z drugiej strony, drugie oko się pomniejsza... :placz: Jadę do weta :roll: Coztego - trzymamy kciuki! Na drugi raz nie lej suki po pysku tylko po zadzie... :diabloti: ;)
Flaire Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Wojtek napisał(a):Na drugi raz nie lej suki po pysku A jak już - to nie po obu stronach. ;) Trzymaj się, Kresiu!
coztego Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Na drugi raz nie lej suki po pysku tylko po zadzie... Ale zad i bez lania ma za gruby ;) Wet czekał specjalnie na nas :) Dostała sucz dwa zastrzyki, wet powiedział, że musiała się na coś uczulić. Mamy obserwować czy schodzi, a jakby sie nasilało to dzwonić na komórkę... O dziwo, Kreska była całkiem grzeczna, pozwoliła sobie zrobić zastrzyki bez dobrego wujka odwracającego uwagę. Teraz musze wymyślić alergen...
borsaf Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Coztego, współczuje Ci bo Kresia daje Ci do wiwatu. Nie nudzisz sie przy niej i adrenalina Ci skacze co rusz. Ten alergen moze byc tez i na łące, jeszcze kwitna kwiaty, albo w domciu, jakis nowy sprzet, silny zapach lub proszek. Zobacz na mape alergenowa i sprawdź, czy tam, gdzie chodzicie nie ma takich pyłków. Powodzenia, bo to zmudna droga. Z nnej beczki... Czy ktos z Was ma moze zainstalowany IncrediMail, ten z Komp.Swiat Xe 2528 Pl? Chyba INA, ale jej nie ma dzisiaj, nie odzywa się. Czy ten program czyta polskie litery? Niby jest napisane Pl. Albo go wogóle odinstaluję, albo ucywilizuję i spolszczę. Lubie mojego pieska z listem w pysku więc szkoda mi troche Incredi ale czytac i pisac sie nie daje w moim.
INA Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 coztego - trzymaj sie i gadaj co to było:crazyeye: Wstępne umówiłam się na 15.11 na operację..:cool1::roll: coztego może razem będzie rażniej:razz: gosia - foteczki cudne kardusia dzięki -:lol: Po wizycie u weta --która trwała przeszło godzinę:crazyeye:( jak wychodziłam to kolejka do weta zrobiła się kilometrowa:diabloti:) ....powoli wszytko sie zlepia w jedną całośc..już prawie jestem zdecydowana na.. Wet mówił, że jeśli już się zdecyduje to zrezerwuje sobie i najlepszemu chirurgowi w klinice ten dzień aby poświęcić Vigusiowi -- to dla mnie jako stałej klientki:p:cool1: - i tak jeśli chodzi o narkozę to jednak ponoć oni odeszli od wziewnej która wcale nie okazała się taka super bezpieczna.. :cool1: Nie powinnam się bać jeśli chodzi o wybudzenie bo przecież --tak naprawde Vigo już raz był usypiany w ten sposób --( wyciąganie z przełyku sporego kawałka kija) i nie było komplikacji - reagował idealnie ---nie chce mnie naciągać na RTG - EKG -- bo to młody pies wiec nie ma takiej potrzeby ale na własne moje życzenie -- np EKG mogą wykonać - krew oczywiście będzie pobrana - wstępnie umówiłam się na 13.11-- zaraz po światówce:cool1: Ostanio robili kilka takich samych zabiegów i wszytk było ok. Potem ubranko, albo kołnierz po tygodniu kontrola i wszytko powinno być ok. Oczywiście psa dają całkowicie wybudzonego - tak żeby mógł chodzić o własnych nogach cały pobyt w klinice ma trwać od 4-5 godzin . Nie wiem czy robić te dodkowe badania typu-- EkG .. RTG - chyba nie zrobie bo tu wet mówił że nie ma absolutnej potrzeby..., Musze kończyć coby z szorstkiem wyjść, Potem jakieś fotki..
INA Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 o tak długo prztrzymałam post a tu sie zmieniło:-o Coztego - tak sobie myslałam, ze to jakieś uczulenie --- czy to uczulenie nie jest spowodowane jakimś owadzim ugryzieniem. Acha wiedz pocieszenie :cool1:drugi dogamniacki sierota też jest na coś uczulony :cool1:--- i z tym bylismy u weta.. ma jakieś plamki - ale są pojedyńcze wiec tylko masć--- i kąpiele:cool1: no i karmę też dostaje dla alergików i wrażlwców,,, gdy jej zabrakło przez tydzień drapal sie niemiłosiernie:shake:
Recommended Posts