Anisha Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 [quote name='rita60']Kochani,wasze ciepłe słowa,dobre fluidy dały efekt,tata czuje sie lepiej odzyskał przytomnosc,jest kontaktowy,wylew był nieduzy i nie zrobił spustoszenia w organizmie. Rita, cieszę się bardzo, nie ma to jak dobra nowina na dzień dobry ! :lol: :multi: Pozdrów Tatę od nas wszystkich i już się nie martw - wszystko będzie dobrze!
niedzwiedzica Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Rita-pierwszy post ,jaki dzis przyczytałam to Twój, o poprawie zdrowia Taty :multi::multi::loveu: Tak trzymać !!!!!!!!!
Ali26762 Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 rita, ależ się cieszę! Ani przez moment nie wątpiłam, że będzie dobrze! Kamień spadł mi z serca jak przeczytałam Twój post :multi: Pozdrów tatę serdecznie od całej naszej szorstkiej braci :loveu:
zadziorny Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Właśnie wróciłem z wystawy w Zabrzu :cool3:. Rasę wzięła suczka z hodowli Kementari, a Elmo był drugi :multi: :loveu:. Borsaf melduję że zadanie zostało wykonane i legowisko dla Malizny przekazane coztego do rąk własnych :roll: :razz: :loveu:
Gosia_i_Luka Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Rita, ależ się cieszę!!! Super! :multi::multi::multi: Anisha - ładnie to tak opuszczać zajęcia w szkole? :cool3: ;-) coztego - :p
Jura Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 rita:multi: zadziorny :calus:Dzisiaj na spacerze spotkałyśmy dziewczynę z border terrierką. Sunia urocza, dziewczynka miła. W trakie rozmowy jednak usłyszałam takie mądrości, że :stormy-sad:Mówię, ze taki piesek musi mieć dużo ruchu (dziewczynka krokiem staruszki prowadzi sunie na flexi), a mała na to, że piesek nie lubi biegać, bo był trzymany przez hodowców w miezkaniu. Tylko jak sama zostaje w domu to im zjada jakieś dywaniki. Ja mówię, że mam nadzieję, że nie dostaje za to reprymendy, jak rodzina wraca. Okazuje sie, że oczywiście tak i sunia doskonale wie, co przeskrobała. Po prostu ręce opadają. :bad-word:BTW sunia jest po operacji z powodu zwyrodnienia chrząstki stawowej, co sie często zdarza u szczeniąt (tak powiedziało dziecko). Mam nadzieję, że dowiem sie więcej, jak spotkam z borderką kogoś dorosłego ( o ile wcześniej nie zostanę zmieszana z błotem z powodu kwestionowania metod wychowawczych stosowanych przez właścicieli suni).
borsaf Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Najpierw Rita, ciesze się bardzo, ze Tacie lepiej. Teraz gruntowne badanie przyczyny i...trzymanie cholesterolu i cisnienia w ryzach juz do końca życia. Gosia-Luka, zaczynam sie martwić o Anishę. Albo najazd gości niespodziewanych,albo cos ze zdrowiem bo ona obowiązkowa i tak sobie by zajęć Shagusia nie opuściła. Ja jestem po pierwszej tabletce antybiotyku podanej Szarocie. Nawet mi to dobrze poszlo albo kociak osowiały. Nadal nie jest w pełni sił, kicha, kaszle?...(nie mam pojęcia jak słychać koci kaszel) bąble przy nosie sie robią. No, zaprawiła mi sie kociczka porządnie. Do środy antybiotyk 2xdziennie i powinno byc dobrze, albo kontrola.
Flaire Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 rita60, bardzo się cieszę, że Twój Tata lepiej się czuje. Mam nadzieję, że możesz go już odwiedzać! Pozdrów go od dogomaniaków! A my właśnie wróciłyśmy z zawodów agility, organizowanych przez mój klub, czyli Fort. Locia biegała poza konkurencją, jako przedskoczek, a Misia - już w normalnej klasie "Open". Niestety nic nie wygrałyśmy :-(. Niespodzianką była Lotka, która była oczywiście zwariowana, ale w onny sposób, niz się spodziewałam. No bo spodziewałam się, że Locia bedzie biegać przeszkody w dowolnej, sobie tylko znanej kolejności, albo że mi w ogóle zwieje z toru... A tymczasem Lotka była na mnie bardzo skupiona przez cały przebieg, tyle że zamiast skakać hopki, które jej wskazywałam, to na mnie szczekała... Nikt do końca nie rozumie, co jej odbiło - w porywach biegła super, ale porywy były krótkie i w sumie przebieg, który wstawiłam kilka dni temu z jej szczenięctwa był lepszy niż te dzisiejsze... :-(
coztego Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 rita :calus: :kciuki: borsaf, dziękuję bardzo za posłanko :multi: Jest śliczne, już wyprane, jutro wypróbuję czy Maliźnie przypasuje :) Całe szczęście, że miałam je na wystawie, bo strasznie zimno było :evil_lol: Flaire, może Lotka przeżywa okres buntu :lol:
Anisha Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 zadziorny napisał(a):Borsaf melduję że zadanie zostało wykonane Zadziorny, jak już w tę nutę uderzasz to powinieneś do borsaf mówić "prezesie"! :evil_lol: :evil_lol: Gosia_i_Luka napisał(a): Anisha - ładnie to tak opuszczać zajęcia w szkole? :cool3: ;-) Mała denuncjatorka... :mad: :razz: borsaf napisał(a):Gosia-Luka, zaczynam sie martwić o Anishę. Albo najazd gości niespodziewanych,albo cos ze zdrowiem bo ona obowiązkowa i tak sobie by zajęć Shagusia nie opuściła. Nie martw się, borsaf, zdrowie ok, ale faktycznie nie opuściłam zajęć "tak sobie" - dzisiaj imieniny również Teresy, a tak miała na imię moja Mama (nie ma Jej z nami już od ponad 10 lat) i w imieniny ja i moje dwie siostry spotykamy się przy grobie i wspominamy stare czasy i tak wyszło, że do przedszkola już na 16 nie zdążyłam :shake: . Za tydzień będę!
borsaf Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Coztego, ciesze się, ze dotarlo. Czy Malizna się do niego przekona to już inna bajka. Kotysą baaardzo wybredne. Dzisiaj znowu podalam tabletke Szarotce i jakoś nie bylo tak, jak w instrukcji:evil_lol: ,dała sobie do gardła włozyć. Musze przyznać, ze wole juz dawac psu tabletki. Te kły kocie i ostre siekacze jednak wygladają niepokojąco. Zazdroszcze Ci mizianka Maleństwa, podbno był i całowal Nitencję. Ile erdelków bylo poza Elmo? Dacie jakies foty?
fjolka Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 borsaf moge szybciutko odpowiedziec, bo wlasnie "wracam" ze stron oddzialu i stawka erdeli to sztuk 2 :p byl elmo i fidale million dollar baby z kementari zadziorny, bos macie jakies fotki????
fjolka Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 rita wlasnie doczytalam o twoim tacie, na szczescie jest juz lepiej, trzymaj sie dzielnie, bedzie dobrze :glaszcze:
Jura Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Na stronie psysortowe jest niesprawdzona wiadomość, że Ludwiś wygrał dzisiaj zeróweczkę na zawodch obi Klubu Boksera. Wygrał,czy nie wygrał i tak wiemy, że Lordziunio jest super. Zach, nieustające gratulacje.
INA Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Witam - i zapraszam na kawkę w kubku:kaffee_2: Oj jakie świetne wiadomości Rita jakże się cieszę:multi: i to w poniedzialek od samego rana takie informacje:lol: Oczywiście kcuki trzymam aż do czasu zupełnego wyzdrowienia:lol: No i Ludwiś zaczyna święcić tryumfy:multi: -zach mam nadzieję, że za jakiś czas będzie słychać że wyrósł nowy AT który dorównuje i przegania słynnego Eyka:lol: Flaire - oj panna zaczyna wchodzić w wiek młodzieńczego buntu fju fju i pyskate to się zrobiło:razz: ;) prawdziwa nastolatka;) Flaire - czy pamiętasz o mnie :roll: zaraz po Twoim prv --odpisałam Ci i niecierpliwe czekam na odpowiedz...:roll: i nie mogę się doczekać:razz:
zadziorny Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Anisha napisał(a):Zadziorny, jak już w tę nutę uderzasz to powinieneś do borsaf mówić "prezesie"! :evil_lol: :evil_lol: Bardzo słuszna uwaga :cool3: ;), więc PANI PREZES BORSAF melduję... :p
zadziorny Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Jura opróżnij skrzynkę mailową :cool3: :razz: :p
Mokka Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 coztego napisał(a): Flaire, może Lotka przeżywa okres buntu :lol: Tiaaaa, od ładnych paru miesięcy nic innego nie robi, tylko przeżywa okres buntu. Sęk w tym, że co i rusz objawia się to czym innym. I jak tu trafić za takim feniakiem? :mad: Wczoraj wieczorkiem Leon miał okazję obaczyc Leokadię po dłuższym niewidzeniu. Trwało to króciutko, nie więcej niż minutę. Na dzień dobry (a raczej "dobry wieczór") Lotka została złapana za kark i przyduszona do podłoża przy wtórze morderczych ryków, oszalała ze szczęścia próbowała jednak w tej niewygodnej pozycji ucałować wujaszka, po czym towarzystwo zostało brutalnie rozdzielone i każde wróciło do swojego domu. I po tym spotkaniu mój burek całkiem się rozkleił. Płakał i smędził, właził na okno i wyglądał tęsknie przez szybkę. Podoba mu się ta laska, pomimo ewidentnego braku dobrych manier. Ale podobno swój do swego ciągnie :diabloti: .
borsaf Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Witam w sloneczne prawie poludnie. Jak sie zimno zrobilo to nie mam czasu z rana przy kompie siedzieć bo trza sobie napalic w co, liście zgrabione popalic w piecu, a tego trzeba w piwnicy pilnować ,bo dymią:diabloti: Mocca, trzeba bylo dac Lotce czas na pocałunki to by sie okazalo, że arsenałem kobiecych sztuczek na łeb by Leonowi wlazła. On o tym dobrze wiedział i zawczasu próbował sobie dostojeństwa dodać:evil_lol: Zadziorny, ja Ci dam Pani prezes:mad::mad::mad:Ja tu jestem chyba ostatnią osobą do zajmowania jakiegokolwiek stanowiska. Zawsze tak bylo i dlatego tak dobrze mi na emeryturze:evil_lol: Ciesze się, ze posłanko dojechalo i nie musiałeś kompletu wypoczynkowego kupować:evil_lol: Dzieki.
Kardusia Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Rita - fajnie ,że lepiej :multi::multi::multi:. Nie mogło być inaczej, jak tyle kciukasów zaciśniętych :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: .... I te nasze dobre duszki :lilangel: i aniołki jednak czuwają nad Twoim Tatą. Przyłączam sie do pozdrowień dla Taty i życzeń szybkiego powrotu do zdrowia :fadein:. Borsaf - pilne - proszę przeczytaj pocztę:p.
Gosia_i_Luka Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Ludwiczek startował poza konkurencją, ale zdobył NAJWIEKSZA ILOSC PUNKTOW!! A co najwazniejsze - zach jest z niego baaardzo zadowolona!!! :multi::multi::multi: BRAWO Ludwik! :loveu:
Kardusia Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Zachraniarka - wielkie - wielkie dla Ciebie:klacz::klacz: :klacz: i dla Ludwiczka :klacz::klacz::klacz:. Jak tylko będziesz miała foty, prosimy wklejaj :fadein: Ale jesteście zuchy :laugh2_2:!!!
niedzwiedzica Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Brawa dla Lorda Ludwinia i Zach :multi::multi::klacz::klacz::klacz: Fajnie,że mu tak dobrz poszło i super,że Zach jest zadowolona z jego wystepu :loveu:
Anisha Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Zach, serdecznie gratuluję! Duże brawa dla Ciebie i Ludwinia! :cool2: :laola:
Recommended Posts