Fuka Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 [quote name='zachraniarka'] Zach, :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz: śliczny! A ja już straciłam nadzieję na przebicie się przez Wasze zaległe posty:shake:
INA Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 jestem już po spacerku - tak sobie szłam z Vigo i myślałam .. że jestem cholernie szczęśliwa, że go mam:p i nie wiem co bym zrobiła jakby go zabrakło - tego mojego cukiereczka:loveu: - przy nim tak się mogę odpreżyć, zapomnieć o problemach, poszaleć, pobiegać - to taki mój mały promyczek... ale się rozpisalam:oops: Flaire - dzięki za słówko za wielkiej wody:multi: pozbieram wszystkie info- jeszcze skrobne do Babaci:eviltong: ;) Elizy i mądrzejsza o te wszystkie informacje - ruszę do mojego weta z argumentami-ten mój był na urlopie wiec nie wiem do końca co on o tym myśli - diagnozwał oczka inny wet - chirurg . zach - takiego pięknego Lorda jeszcze nie widziałam :cool3: - jak robisz te brzegi uszu? - to jest dla mnie nie do zrobienia no i jeszcze włos między oczami albo zostawim go za dużo albo za mało:angryy: dzięki Bos za fotki:buzi: W klasie championów sami moi faworyci:loveu: Elmo,:loveu: Nando:loveu: , Zefir:loveu: piękne psy - pięknie zrobione:loveu:
Filla Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Witam wszystkich. Mam nadzieję, że uda mnie się wysłać ten post. Nie jestem w tym zbyt biegła. A tak właściwie to robię to po raz pierwszy, więc proszę o wyrozumiałość. Ina. Fila miała w wieku ok.roku zdiagnozowane grudkowe zapalenie trzeciej powieki i wskazanie zabieg. Zebrałam mnóstwo opinii właścicieli psów z tym problemem. Na ich podstawie zdecydowałam nie wykonywać tego zabiegu. Były kropelki, maści, trwało to dość długo, ale od ponad roku nie ma śladu po zapaleniu.
coztego Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Dobry wieczór :) Malizna zaliczyła dzisiaj ostatni zastrzyk przeciwgrzybkowy. I chwała Bogu, bo już mam całe ręce pokiereszowane :diabloti: Omówiłam z panią wet kreskowy łeb, kazała sucz przywieźć, pokazać i zeskrobać co nieco... :roll: Jakoś o nas się martwię najmniej, zwierzątek chorych bardziej żal... :cool1: INA, Ty się nie męcz w kółko, tylko wyciągnij to jąderko z brzucha. Ciach, ciach i po strachu... ;) I nie szukaj wymówek w postaci oczek ;) Zach, jaki Ludwik piękny :loveu:
Filla Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Hura! Chyba mi się udało, nawet awatarek jest. Zbierałam się i zbierałam aż w końcu zebrałam się. Tak, to ja ta z Sopotu co Was czasami podczytuje i pożera wzrokiem wszystkie fotki jakie wstawiacie. Mam 2 suczki erdelki. Jedną napewno wielu z Was zna Prima Aprylis Filozofię, druga to Bajka 9.5 letnia z lekko przykusym ogonkiem. Z wieloma dogomaniakami widziałam się na wystawach, wielu kojarzę a oglądając namiętnie fotki znam również Wasze psiaki.
fjolka Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 zachraniarka jak tys pieknie ludwika zrobila:crazyeye::loveu: a glowa :happy1:no no no ja na razie z glowa mam najwieksze problemy i np. ostatnio wyszla mi idealna klepsydra:razz::diabloti: troche to przeskubalam, ale efekt raczej marny:roll:
Fuka Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Filla, witaj wśród nas :bigok:i gratuluje debiutu na dogo od razu z awatarkiem!:klacz::klacz:
fjolka Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 filla witaj:bye: i czekamy na foty twoich psiakow :cool3:;) z awatarem poradzilas sobie migusiem to i ze zdjeciami pewnie nie bedziesz miala problemow
Anisha Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Witaj, Filla, witaj! Miło Cię tu widzieć! Swoją drogą, ależ się tu ruch zrobił w ostatnich dniach i tygodniach! :lol: Nic dziwnego, że ocena topiku jest na 5 gwiazdek, tylko powalająca jest liczba osób, które tę ocenę wystawiły... :evil_lol: - sprawdźcie sami! Filla, czekamy na zdjątka Twoich suń! :loveu:
Fuka Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Rapidka, właśnie doczytałam o Twojej suni:roll: Walczcie z cholerstwem i trzymajcie się dzielnie, powodzenia - trzymam kciuki! Będzie dobrze!:thumbs:
Filla Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 fiolka, Fuka i Anisha. Witam Was serdecznie. Na zdjęcia trzeba będzie troszkę poczekać, muszę się trochę dokształcić. Najpierw muszę poszukać emotki, bo moje posty są takie bezpłciowe, aż samej dziwnie mi się je czyta. Moje zdjęcia przy fotkach Niedźwiedzicy, Wid czy Bosa nie wytrzymają porównania, ale jak się nauczę to coś wstawię
swallow Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 [quote name='INA'] zabieg nie daje pewności i około 50 % psów po zabieguw dochodzi do ponownego rozrostu grudek:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :shake: :cool1: Już kiedyś o tym pisałam, mój AT miał zrobiony ten zabieg w 2000 roku, tak zadecydował dr Garncarz, który ten zabieg wykonał. Problemy z oczami zaczęły sie ponownie rok później i ten sam lekarz stwierdził że problem wrócił. Drugiego zabiegu nie było. Problemy zawsze moj AT miał największe z oczami w okresie od wczesnej wiosny do jesieni, aż do tego roku. W tym roku nic się z oczami nie działo, zima była wiadomo jaka i pewnie wymroziła grudki ;) :evil_lol: Póki co jest idealnie. Witaj Filla. Bardzo miłe jest to, że mamy coraz więcej dogomaniackich miłośników serdelków :lol: Już teraz mnie nie dziwi, ze ile razy próbuje wejść na dogo mam komunikat: server is too busy :lol: Rapidka - trzymamy kciuki za Astrę, będzie dobrze
swallow Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Zachraniarka - patrząc dziś na Ludwisia, aż się nie chce wierzyć jak kiedyś pisałaś, że pies pracujacy wcale nie musi pięknie wyglądać. Naprawdę miło popatrzeć na pracującego AT a wyglądającego lepiej niż nie jeden na wystawach. Wielkie :klacz: :klacz: :klacz:
Ali26762 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Witam wszystkich nowych maniaków szorstkich brązowo - rudych :multi: Ledwie kilka dni mnie nie było, a tu tyle nowości, zmian, pięknych fotek :) zach - Ludwinio to Ludwinio. On zawsze jest piękny, a teraz dołożyłaś mu klasy i szlachetności w wyglądzie! Brawo! W niedzielę zobaczę go na żywca, to obejrzę dokładnie :)
Kardusia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Serdecznie witam! To za podwójną sprawką Swallow tu jestem:multi:. Mianowicie: z Jej pomocą i za Jej namową dzisiaj się tu pojawiłam - w Waszym gronie, a ponadto to Bondzik zmajstrował :evil_lol: z Jogą Samo-Gon moją niuńkę - Dolkę (Dolly Ja-Fa)... A tak naprawdę to już chyba dwa lata przymierzałam się do tego co się dzisiaj wydarzyło. Czyli...;) nadeszła wiekopomna chwila :loveu:.
niedzwiedzica Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Witaj, Filla :loveu: miło,że z czytacza przekwalifilowałas się na pisarza postów :multi:chyba wszyscy tu tak zaczynali, najpierw czytali a potem, hop, na głęboka wodę :diabloti: i sa posty, avatarki, zdjecia :p Wstawiaj foty, twoja File znam, ale Bajki nie i chetnie pooglądam również zdjecia seniorki :p Moje zdjecia z Wrocka jeszcze w aparacie sa,ale ten weekend dostarczył mi az za wiele emocji i czasu nie miałam, bo w sobote po południu zachorował koń mojej córy i TZ wiózł go w nocy na operacje do...Gliwic.:stormy-sad: Bo nigdzie bliżej nie ma odpowiedniej sali operacyjnej, coby takie "zwierzatko" zooperować :angryy: Dojechał do Gliwic, poczekał,az się konik po operacji z narkozy wybudzi , wstanie i jechał z powrotem, bo tu w niedziele odbywały się zawody, których był organizatorem. Taka wycieczka, z sercem na ramieniu,cierpiącym stworem w przyczepie , Agatą ciut zaryczaną obok i perspektywą natychmiastowego powrotu. I tak, zamiast focic Agate na zawodach, łaziłam smetna , pocieszając dziecko i czekając na kolejne wieści z Gliwic....Ani mi w głowie były te zdjecia, zwłaszcza,że Bos i zadziorny doskonale odrobili zadanie domowe i pieknych fot pełno. Ja zreszta z wystawy niewiele wiem, bo gros czasu spędziłam usiłując doprowadzić do porządku Hesina córkę, która , jak sie okazało, nigdy w zyciu jeszcze trymowana nie była, za to łepetyne i uszy miała opitolone nozyczkami :angryy:, więc wyglądała jak upiór :cool3::mad:, z "obcą" głowa i ogonem ON-ka :diabloti: Powiem tylko,że towarzystwo na wystawie było super !!!!!!! Az miło teraz powspominac usmiechnięte twarze "wirtualnych ' przyjaciól którzy nagle zmaterializowali się ze swoimi kudłatymi pociechami :multi::multi:a Deryś Ali przepieknie aportował piłeczkę-widziałam z daleka ale jestem pod wrażeniem :crazyeye:Nie wspomne już o Szczęsciarzu, którego szczemnięca szata była zdecydowanie lepiej pzrygotowana niz szata wielu dorosłych welshy :multi:
niedzwiedzica Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 O rany, klan Koki powiększa się z kazdym dniem :multi: witamy kolejna wnuczkę Koki i jej właścicielkę , Kardusię :loveu::loveu:a zdjecie z avatarku wszyscy powinni poznac, bo sama je kiedys wkleiłam chwaląc córke Bonda a wnusię Koki :p pamiętam nawet, jaki entuzjazm wzbudziła wtedy twoja Dollka
INA Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Witaj Filla:multi: :multi: No teraz to jestem pewna Sopot się nam kłania:cool3: i do tego Bydgoszcz czyli prawie ziomal:razz: - jak to Rita mówi:lol: Pięknie sobie dałaś radę z awaterkiem:cool3: Swallow, Filla dzięki - dzięki Wam już dużo wiem i wiem w którym kierunku działać i jaką oczkową decyzje podjąć.. Wiecie aż nie wiedziałam że tyle z was miało tę przypadłość no - no raczej wasze psy miały tę przypadłość.;) :cool1: coztego - trudno mi się na to jąderko zdecydowac zawsze jest jakaś wymówka - no i nie lubie wetów..:shake:
Anisha Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Kardusia, Ciebie też serdecznie witam! Niesamowite, co tu się od wczoraj czy przedwczoraj wyrabia...:cool3: I zauważyłam przypadkiem, że do oceny topicu doszedł 1 głos, bo do dzisiaj 1/4 głosów była moja... :evil_lol: Dziękuję Ci, kimkolwiek jesteś, dobry człowieku! :lol: [quote name='niedzwiedzica'] Ja zreszta z wystawy niewiele wiem, bo gros czasu spędziłam usiłując doprowadzić do porządku Hesina córkę, która , jak sie okazało, nigdy w zyciu jeszcze trymowana nie była, za to łepetyne i uszy miała opitolone nozyczkami :angryy:, więc wyglądała jak upiór :cool3::mad:, z "obcą" głowa i ogonem ON-ka :diabloti: Biedna Capriola... :shake: Szagasty miał szczęście, że trafił na obie "Babcie", bo też by teraz tak wyglądał.:oops: Teraz kombinuję żeby w "dobre ręce" go niedługo oddać znowu, bo to moje trymowanie jest totalnie pożal się Boże, a chciałabym, żeby ładnie wyglądał... Niedzwiedzica, czy Ty musisz mieszkać aż tak daleko??? :mad:
Kardusia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Łał.... Jak miło:multi:.Niedźwiedzico ;), Swallow ;) - dzięki za ciepły "priwiet". Tak - to nie tylko sprawka Bondzika i Jogi :evil_lol:. Uczestników tego serdelkowego łańcuszka jest "tu" wielu. Pozdrawiamy :lol: babcię Kokę i kuzyneczkę Hesię a nade wszystko ściskamy łapki zacnego taty - Bondzika.
Kardusia Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Anisha! Dzięki i miło mi Was wszystkich widzieć :multi:. Na dzisiaj muszę juz niestety zakończyć powitalny seans. Do zobaczenia.
INA Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 coztego napisał(a):Dobry wieczór :) Malizna zaliczyła dzisiaj ostatni zastrzyk przeciwgrzybkowy. I chwała Bogu, bo już mam całe ręce pokiereszowane :diabloti: Omówiłam z panią wet kreskowy łeb, kazała sucz przywieźć, pokazać i zeskrobać co nieco... :roll: Jakoś o nas się martwię najmniej, zwierzątek chorych bardziej żal... :cool1: Kapitan zawsze obrywa ostatni;) także - odpukać ale możesz to zanleżć w całkiem niespodziewanych miejscach i wtedy chcą nie chcąc:cool3: a tak poza tym to już sie trochę pogubiła tyle nas ostatnio przybyło Witaj Kardusia:multi:
Jura Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Filla, witaj. (Rozmawiałyśmy w Sopocie). Witaj Kardusia. To strasznie fajnie, ze nasze grono się powiększa. :multi: Minio, nie musisz mnie przekupywać, żebym Cię nie fociła, bo ja chcę focić Korę, a nie Ciebie :eviltong:. I nie zwalaj na psa, że chodzić nie umiem, tylko trenuj. Rapidka,Astra pewnie już nie pamięta, że chorowała. Okropnajest ta babeszjoza, ale dobrze, że odpowiednio wcześnie zdiagnozowana i leczona mija szybciutko. (INA, niestety nie jest tak łatwo. Fredzia wcale nie miała podwyższonej tempertury, gdy zachorzała. Inne objawy były jednak tak widoczne, że nie można było nie zauważyć, że z psem dzieje się cos złego. Po prostu pies słabnął z minuty na minutę). Bos, dzięki za fotki. Prosimy o więcej.
INA Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 tak Bos jeszcze,jeszcze - - tak piknie Twoje foty oddają atmosferę i że czuje się jakbym tam była:cool3: Jura - to Fredzia też złapała to świństwo - cholera wcale to nie rzadkie :shake:
Recommended Posts