Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

[quote name='Wind']... wiec codzienne 30 km jazdy na rowerze, wyjatkowo dobrze mi robily. Teraz leje ... nic straconego. Wskakuje na Kettlera i "w droge" :evil_lol:

Wind, tuż przed tymi aerobowymi polecam 45min porządnego treningu anaerobowego i to najlepiej rano na czczo tak, żeby spalic resztki glikolu i trening tlenowy zrobic 100% skuteczniejszym. Wtedy wystarczy 45min. Kettlera :p . 4*na tydzień dokładnie rozplanowany program zrobi z Ciebie czerstwą dziewczynę w miesiąc. Chyba, że już taką fitneską z brzuchem jak deska jesteś no to trzeba trochę dłużej... :razz:

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Wojtek']Wind, tuż przed tymi aerobowymi polecam 45min porządnego treningu anaerobowego i to najlepiej rano na czczo tak, żeby spalic resztki glikolu i trening tlenowy zrobic 100% skuteczniejszym. Wtedy wystarczy 45min. Kettlera :p . 4*na tydzień dokładnie rozplanowany program zrobi z Ciebie czerstwą dziewczynę w miesiąc. Chyba, że już taką fitneską z brzuchem jak deska jesteś no to trzeba trochę dłużej... :razz:

O widzisz Wojtku, to jest pomysl :-) Chociaz przyznam, ze kazdy trening areobowy wykonuje bez sniadaniowego zasilacza. Dobrze mi natomiast robi troche lub calkiem duzo kofeiny. Niektorzy skarza sie, ze wywoluje to u nich hipoglikemie, ale ja na szczescie nie odczuwam takiego dyskomforu :cool3:

Posted

Oj, dziewczyny, ale Was rozmarzyło. Bora Bora im sie zachcialo,palmy, płatki róż.... a tu z nieba ciurkiem leje:mad: Ale to już niedlugo, jutro już będzie lepiej, wyjrzy słoneczko, bo sie Nikit przestraszylo, a w sobotęto będzie juz cudownie!

Dobrze, ze chociaż zobaczę w realu Lordunia bo niestety w sobotę o 18 musze na PKP i do domciu. Będzie pełna chata, bo zbiegaja sie dwie rocznice ślubu dzieciaków i urodziny 7 Tosi. Narazie gotuje gar bigosu, jutro gołąbki i ciasto i w piatek już mogę jechać:lol:
Ale sie cieszę. Ja nad morzem to chyba byłam 15 lat temu. Jakos mi nie po drodze bylo. Czas już cos zmienic, moze sie w przyszłym roku na dłużej wybiorę, zobaczymy.

Posted

ehhh, ja też chce na Bora Bora... A najlepiej zaszyć sie w jakimś lesie, pływac w jeziorku, chodzić na spacery z psami, nie myśleć o wszystkich cholernych problemach, nie oglądac ludzi i spaaaaaaaaaaaaać:roll:
Żadnych szans, nawet najmniejszych i do tego się wszystko mi sypie:-(
Nawet nie wiem czy do Sopotu w ogóle dojadę:shake: - ledwo Fuce się poprawiło z ropniem, Elmo zaczał rzygac jak kot i do soboty pewnie mi zaniknie kompletnie, a nawet jakby nie - to nie wiem czy w ogóle mi się uda wyjechac - bo wczoraj okazało się, że nie mam pod czyją opieką zostawić mamy, a do tego dowiedziałam się, że wcale nie mam noclegu, o którym myślałam, że go mam:wallbash::placz:

Posted

[quote name='Flaire']To moim zdaniem GKSP się pospieszyła, a ja widać zupełnie nie rozumiem, jak to się wszystko odbywa. :roll:

Flaire
co ja mogę Tobie odpisać.. Dla mnie tylko w Polsce może być sytuacja, że od dwóch lat są organizowane zawody, podczas gdy nie ma oficjalnych regulaminów dyscypliny :crazyeye:
My w Sopcoie chcieliśmy zorganizować po prostu zawody obi, planowaliśmy to od dawna i na początku roku zgłosiliśmy to jako zawody, nie MP, ale zwykłe zawody podczas wystawy. Ja wpadłam na pomysł by ściągnać sędziego z zagranicy, bo uważałam i nadal uważam, że warto. Przez to, że w Poznaniu będzie światówka obi, nagle powstał zonk, że co z MP.. No to będą w Sopocie.. No to będą.. Co o tym myślę- nie ma co mnie o to pytać..

Teraz tylko uwijamy się jak w kotle, bo czasu do organizacji mało, a roboty full.. Jeszcze po dzisiejszym treningu mam ochotę sprzedać psa i wziąć nowego :evil_lol: Także jest uroczo, nic tylko wziąć głęboki oddech i nie dać się zwariować :roll:

Posted

nikit1 napisał(a):
Żeby mi sie tak chciało jak mi się nie chce...
Czy ta pogoda też tak na Was działa? :mad:

Powiem Ci tylko, że przeglądam smętnie dogo, i nawet mi się nie chce postu napisać :shake:
W dodatku podobnie jak Flaire, jestem ostatnio ciągle jakaś niewyspana i zalatana :roll: Dobrze, że w przyszłym tygodniu szykuje się trochę wolnego, może odetchnę i złapię rytm w domowym zaciszu...

Posted

Borsaf, widzę że Ty ten swój jednodniowy sopocki urlopik to sobie musisz odpracować.;)

Kto nie zaglądał do topiku teriery użytkowe (polujące), niech koniecznie zajrzy. Fuka cudownie tam napisała o AT. A Flaire i Zach zawzięcie dyskutują. Dziewczyny, kocham te Wasze dyskusje, choć czasami nie nadążam za biegiem myśli :evil_lol:.

Dzisiaj nad ranem obudziło mnie piszczenie Fredzi. A jak ona pisczy, to znaczy, że ma pilną sprawę do załatwienia (moim poprzednim psom zdarzało się oszukiwać). Zanimi sie zwlekłam błyskawicznie włączyłam myślenie: Fredzi nie sluży karma niskokaloryczna, którą wprowadzam, co ja pocznę z posiadanym workiem, do schronoska chyba nie moge odać takiej karmy, bo tam na pewno będą jej dawać psom za mało, a jaką karme wybrać dla Fredzi. Zwlekłam się z łożka i już zaczęłam się ubierać. Pies jakoś tak na mnie dziwnie popatrzył i wtedy dostrzegłam, że kapa z mojego łożka spadła tak, że przesłoniła całkiem wejście do psiej klatki. Zabrałam kapę. Fredzia popatrzyła na mnie tak jakby chciała powiedzieć dziękuję, weszła do klatki i od razu walnęła się (ona prawie nigdy sie nie kładzie, tylko się wali) do dalszego spania. Obśmiałam się sama z siebie, że takie długie myślenie uruchomiłam całkiem niepotrzebnie.

Posted

Fuka:kciuki:, i żeby Ci się udałlo dotrzeć do Sopotu, i żebyś też mogła sobie poodpoczywać.

W kwestii pogody, to ja nie chcę już tego koszmarnego żaru z nieba, za którym niektórzy tęsknią. Ciekawe, czyje życzenie zostanie spełnione?

Posted

Na weszterierach wszyscy śpiom, to może tutaj ktoś mi podpowie :lol:

Podobno jest jakiś nowy specyfik na chorobę lokomocyjną specjalnie dla piesków, proszę o nazwę, gdyż Zuzka na to cierpi i muszę jej kupić na drogę, a w piątek wyjeżdżamy :evil_lol:

Posted

[quote name='Ibolya']Na weszterierach wszyscy śpiom, to może tutaj ktoś mi podpowie :lol:

Podobno jest jakiś nowy specyfik na chorobę lokomocyjną specjalnie dla piesków, proszę o nazwę, gdyż Zuzka na to cierpi i muszę jej kupić na drogę, a w piątek wyjeżdżamy :evil_lol:


Ibolya,

Ja uzywalam wcale nie nowego, ale bardzo skutecznego pod nazwa Sedalin. Dawka dla Majuta, ktora ja nie usypiala, tylko wyraznie otepiala to 1/4 tabletki 7mg. Od dluzszego juz czasu nie uzywamy Sedalinu. W moim aucie Maja wymiotuje sporadycznie. A co ciekawe w samochodzie naszej trenerki, nawet na wielogodzinnych trasach nie zdarza sie to jej wcale. Poczatkowo myslalam, ze to "wina" mojego auta, o lekko bujajacym zawieszeniu, ale nie ... Po prostu Maja podrozujac ze mna czasami wymiotuje, a gdy jezdzi z Agnieszka nie zdarza sie to jej nigdy :roll:

Posted

[quote name='zachraniarka']
Teraz tylko uwijamy się jak w kotle, bo czasu do organizacji mało, a roboty full..

zach, zdaje sobie sprawe ile pracy musicie wlozyc w organizacje Zawodow. Nigdy nie bedzie tak, ze wszyscy beda zadowoleni. Jednym nie pasuje pogoda, innym sedzia, jeszcze innym zasady, albo po prostu wlasne frustracje :cool3: Robcie swoje, a z nabytych doswiadczen wyciagajcie konstruktywne wnioski na przyszlosc. Trzymam kciuki, aby wszystko co planujecie sie Wam udalo, aby Zawodnicy wyjechali z dobrymi i sportowymi wrazeniami, aby poziom zawodow byl przynajmniej dobry i aby wygrali ci, ktorym rzeczywiscie sie to nalezy :loveu:

W.

Posted

Wind
dzięki i jeszcze raz napiszę, że bardzo żałuję, że się nie spotkamy w niedzielę. No ale co się odwlecze to nie.. :cool3: :cool3: :cool3:

Póki co spadam spać.. Katalog prawie gotowy, regulaminy do zawodników wysłane, program zawodów też uff dzień zakończony dobrze, więc idę przytulić się do szorstkiego i :sleep2:

Dobranoc!

Posted

Hop, hop jest tam kto ? Witajcie w ten paskudny deszczowy dzien, nie mam internetu/ pewnie nie bedzie do soboty:-( / wiec musze sie troche wykazac do południa:evil_lol: Wczoraj wyszłam ze swoim przystojniakiem na spacer, no i oczywiscie dopadła mnie ulewa, kiedy uciekałam do domu on myslał, ze to zabawa, finał był taki, ze jak weszłam do domu moj TZ wybuchnał smiechem, bo byłam cała mokra, a na spodniach miałam odcisniete łapki erdela/ wynik zabawy/:cool3: Borsaf widze, ze szykuje sie niezła imprezka, bigos, gołabki mniam, mniam. Zycze udanej zabawy:popcorn: fjolka ucholi na avatarku nie widac,ale za to czy te oczy moga kłamac ? Wind podziwiam twoja pasje, w słoncu czy w deszczu maraton rowerowy. A przy okazji, moze ty mi odpowiesz, bo nie moge sie doprosic odpowiedzi, czy na zawody agility moge przyjsc z Parysem, jesli nie bierze udziału ?

Posted

[quote name='rita60']A przy okazji, moze ty mi odpowiesz, bo nie moge sie doprosic odpowiedzi, czy na zawody agility moge przyjsc z Parysem, jesli nie bierze udziału ?

rita,

Alez oczywiscie, ze tak :-) Wyjatek moga stanowic te zawody, ktore organizowane sa na terenie wystaw. Tu sprawa sie troszke komplikuje, ale tez nie za bardzo ;) Powinna Ci wtedy wystarczyc ksiazeczka zdrowia/paszport psa, w ktorej bedzie adnotacja o aktualnym szczepieniu psa na wscieklizne. Jedynie w przypadku bardzo, bardzo "filizofujacego" weta moga byc trudnosci, poniewaz jednym z warunkow wejscia na teren wystawy jest zaswiadczenie od weterynarza o stanie zdrowia psa. Dla mnie to okropna fikcja, poniewaz ogromna wiekszosc tych zaswiadczen wydawana jest, bez ogladania zwierza :evil_lol:
NIe mniej pojawia sie konflikt wymogow organizatorow, na ktorym mozna bazowac ;) Organizator wystawy, zada i ksiazeczki zdrowia/paszportu i zaswiadczenia. Organizator zawodow agility, jedynie ksiazeczki/paszportu :razz:

W.

Posted

A tak w ogole, to dzien dobry w srodku nocy :p Spotkania z wstajacymi jak poranne ptaszki Klientami, zmusily mnie do opuszczenia cieplutkich pieleszy ... ehhhh ... :shake:

Posted

[quote name='Jura']
Kto nie zaglądał do topiku teriery użytkowe (polujące), niech koniecznie zajrzy. Fuka cudownie tam napisała o AT. Bylim, czytalim :cool3: :razz: ;)
[quote name='Jura']W kwestii pogody, to ja nie chcę już tego koszmarnego żaru z nieba, za którym niektórzy tęsknią. Ciekawe, czyje życzenie zostanie spełnione? Ja na pewno nie tęsknię :shake:. Niech zostanie tak jak jest (tylko ciut więcej słonka poproszę :mad:) :cool3: :lol:.

Posted

rita60 napisał(a):
Dzieki Wind, teraz wiem na czym stoje. A tak na marginesie, czy wybierasz sie na zawody do łodzi, skad Rita pochodzi ?:megagrin: :errrr: :-D



Oj chcialabym, ale ... ale obowiazki i zdjecia trzymaja mnie w Warszawie :( Nie dam rady sie wyrwac :-(

Posted

borsaf napisał(a):
Oj, dziewczyny, ale Was rozmarzyło. Bora Bora im sie zachcialo,palmy, płatki róż.... a tu z nieba ciurkiem leje:mad: Ale to już niedlugo, jutro już będzie lepiej, wyjrzy słoneczko, bo sie Nikit przestraszylo, a w sobotęto będzie juz cudownie!

Dobrze, ze chociaż zobaczę w realu Lordunia bo niestety w sobotę o 18 musze na PKP i do domciu. Będzie pełna chata, bo zbiegaja sie dwie rocznice ślubu dzieciaków i urodziny 7 Tosi. Narazie gotuje gar bigosu, jutro gołąbki i ciasto i w piatek już mogę jechać:lol:
Ale sie cieszę. Ja nad morzem to chyba byłam 15 lat temu. Jakos mi nie po drodze bylo. Czas już cos zmienic, moze sie w przyszłym roku na dłużej wybiorę, zobaczymy.


Borsaf! Podziałało!!!:multi: wyszło słoneczko :Cool!: :ylsuper:

gołąbki powiadasz mniam!!!!!!!!! uwielbiam!!!:eating:

swego czasu jeździłyśmy z koleżanką 2 razy na Torwar (tam jest taki barek), żeby sie w gołąbki zaopatrzyć... takie pyszne z mięskiem, ryżem i duuuuużą ilością gęstego pomidorowego sosiku...
pychota!!!!

Posted

nikit-przestań o gołąbkach w sosie pomidorowym, przestań ;) bo tez je uwielbiam :loveu: i zaraz sie głodna robię ,jak o takich pychotach czytam.

borsaf-rozumiem,że do pociagu, " na drogę ", zamiast jajek na twardo,zabierasz gołąbki :multi:

Posted

[quote name='niedzwiedzica']nikit-przestań o gołąbkach w sosie pomidorowym, przestań ;) bo tez je uwielbiam :loveu: i zaraz sie głodna robię ,jak o takich pychotach czytam.


Niedzwiedzica - takie pyszne, zawijane w kapuście, i duuuuuuużo sosiku pomidorowego słodko-kwaśnego.... a i ziemniaczki...
:diabloti:

Posted

nikit - :mad::evil_lol: zaraz zacznę papiery zjadać z biurka :mad: a gołąbki z sosem z domowego przecieru pomidorowego,najpierw zasmażane a potem duszone w sosie :loveu: no i koniecznie BEZ kminku :diabloti:
Dziś u nas na obiad zasmażana kaszanka i dwudniowe ogórki małosolne :loveu:....
tylko jak ja do 15 wytrzymam na takim głodzie :cool3::crazyeye::diabloti:

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
nikit - :mad::evil_lol: zaraz zacznę papiery zjadać z biurka :mad: a gołąbki z sosem z domowego przecieru pomidorowego,najpierw zasmażane a potem duszone w sosie :loveu: no i koniecznie BEZ kminku :diabloti:
Dziś u nas na obiad zasmażana kaszanka i dwudniowe ogórki małosolne :loveu:....
tylko jak ja do 15 wytrzymam na takim głodzie :cool3::crazyeye::diabloti:



a do mnie jedzie obiadek właśnie... ;)

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...