Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

coztego - Vigo za to -przyczaja się jak pantera jak widzi jakiegoś psa...a dalej tak samu jak u Ciebie:mad: ( czasami uda mi odwrócić jego uwagę, czasami:roll: )

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

INA napisał(a):
Jednak musiałałabym przyjechać z Vigo i czy mnie wpuszczą ?
INA, jeśli będziesz miała dla niego paszport albo świadectwo zdrowia to na pewno Cię wpuszczą. Ale to musi być aktualne świadectwo zdrowia, więc musiałabyś je wyrobić już na miejscu... Pewnie by Ci za to coś policzyli... Paszport też kosztuje (zakładam, że Vigo nie ma?), ale jak już masz, to nie potrzebne są te świadectwa.

Posted

Koka odmówiła wyjścia na dwór , zawołana wyczłapała na ulice, doszła do rogu, popatrzyła zdegustowana i kłusikiem sp....do domu. Leje coraz bardziej. poprostu sciana wody :cool3: zastanawiam sie, podobnie jak chyba cztego, czy u nas zawsze musza byc ekstrema ??? jak nie padało, to kilka tygodni, jak pada, to bez pzrerwy:evil_lol:

Flaire-wiesz może dokładnie, jak to z tymi świadectwami zdrowia jest ? Bo znajomy wet twierdzi,ze na tzw bramkach przed wystawa wystarcza tylko i wyłacznie książeczka zdrowia( oczywiście z wymaganymi szczepieniami) i żądanie świadectwa to bezprawie . Z drugiej strony, rozmawiałam kiedys z wetem powiatowym i okazuje sie,że każdy, kto pzrewozi gdziekolwiek zwierzęta, powiniem mieć uprawnienia do tego-czyli do konwojowania zwierząt. Jadąc własnym autem z własnym psem powinno się pzredtem takowy kurs zrobić. Trzymając się ścisle pzrepisów tzreba by takowy kurs ( nietani nota bene ) zrobić....Obłęd i absurd :angryy::diabloti:

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
każdy, kto pzrewozi gdziekolwiek zwierzęta, powiniem mieć uprawnienia do tego-czyli do konwojowania zwierząt. Jadąc własnym autem z własnym psem powinno się pzredtem takowy kurs zrobić.

Eeeee, czytałam kiedyś te przepisy i z nich wynika, że człowieka wiozącego psa w swoim samochodzie to nie dotyczy... Muszę pogrzebać i znaleźć.

Dla odmiany, u nas wielka ulewa :diabloti:

Posted

Coztego-nie przejmujesie tymi pzrepisami,ale TZ częto konie wozi i takowy kurs zaliczył :evil_lol: a pzredtem własnie z lekarzem powiatowym długo rozmawiałam i konkluzje tej rozmowy były takie, jak pisałam :angryy: nie wiem, czy te przepisy sa tak niejednoznaczne czy pozwalaja na swobodna interpretacje :angryy:

Posted

coztego napisał(a):
Po prostu kładzie się w pozycji warowania, łeb przypłaszcza do ziemi i czeka, aż pies się zbliży... W zależności od zachowania podchodzącego psa, kończy się to leżenie, atakiem lub wyskokiem do zabawy... :angryy:
Już nie mam pomysłu co z tą cholerą zrobić :shake:

To zachowanie wypisz, wymaluj Regona. Patrzy przy tym prosto na drugiego pieska i czeka na jego sygnaly. Jak tamten boczkiem, oblize sie itp. to jest merdanie ogonkiem. Zwykle sie tak konczy bo na spotkania z drugim takim samym dominantem to juz mu nie pozwalam.
Vigo chyba sie podobnie zachowuje. Ach, te nasze zadziorne:evil_lol: teriery. Kreska zupełnie terierowy charakter przejęła.
Poprzednio mialam sunie i u nich tej zadziorności bylo duuużo mniej.

Jak sobie dasz rade z Kreseczka, to napisz metody.
Smacznego, Kreseczce na ciasteczka życzę:multi:

Posted

Już mam - PRZYJADĘ:lol:
Ale co z Tym świadectwem zdrowia:crazyeye: - teraz gdzie je mam wyrabiać:crazyeye: - nie ma na to czasu- przecież w nocy już jadę :-( mam aktualną ksiazeczkę zdrowia ...
w Toruniu w zeszłym roku nie było problemu - Vigo wszedł na piękne oczy, powiedzałam że też miał być wystawiany ale coś za póżno wysłałam zgłoszenie i teraz idzemy kibicować./..
a także idzemy do hodowczyni która wystawia żeby go obejrzała no i zrazem idze socjalizować się ze srodowiskiem wystawowym...;)
i takie tam.. że się w końcu dziewczyną które wpuszczały pomieszało w głowach i Vigo wszedł przedtem pomizany, poklepany i pożałowany ze taki piekny piesek i nie będzie wystawiany...:razz: :evil_lol:
............

A ja już wszystko wiem - z Karwii- autobus 7.00 na miejscu 8.35
i odjazd 18.00 ten sam autobus będzie wiózł moja mamę która o 16.30
wyjedze z Karwii:multi: wszystko pasuje-- :multi: :multi:
tylko to wejście ze swiadectwem zdrowia...:-( :-(
Paszportu nie mamy:shake:
i co ja zrobie z Vigo :placz:


Mam pytanie do Ali I Zach - albo znających Sopot....
czy od AL. Niepodległości - gdzie jest przystanek autobusowy można dojść pieszo do Toru Wyscigów Konnych?

Posted

Witaj INA, Jak pojade tym o 3.35:angryy::diabloti::placz:(środek nocy) to też będe jakos po 8 w Sopocie.:lol::lol::lol: Spotkamy sie napewno i Ci pomoge z Vigusiem.
Przecież zawsze jest napisane, ze mozna, za wyższa opłata zglosic psa na wystawe w dniu wystawy. Wtedy jest tak jakos oceniany poza konkursem, czy cóś tam i nie ma go w katalogu. Możesz zawsze powiedziec, ze idziesz własnie w tym celu z psem. Poza tym, czy oni liczą te psy?, weź sobie zgloszenie od jakiegoś wystawcy, który ma więcej niz 1 psa. Jak będzie Eliza to napewno będzie z całą hordą.
Jakim sposobem, to nie wiem, ale sie napewno uda. Do weta po zaświadczenie możesz sie tez na miejscu zglosić? Troche to kosztuje, ale idzie załatwić.

Już sie ciesze na spotkanie. Ja też powrotny mam o 18. Tak wstepnie sprawdziłam.

Posted

Jura napisał(a):
Ale ten Sopot kusi...


Myśl Jura bardzo inensywnie Tyle terieromaniaków w jednym miejscu, i Lord ludvig, i Lotka i....30 wspanialych erdeli na ringu, do tego sędzina p.E.Chwalibóg. Zal wielki to opuścić!

Posted

INA napisał(a):

Paszportu nie mamy:shake:
i co ja zrobie z Vigo :placz:


INA, jak masz aktualną książeczkę to spoko, nie będzie problemu. Jakby coś było nie tak to dzwoń do mnie to Cię wprowadzę- też nie ma problemu :)


INA napisał(a):
Mam pytanie do Ali I Zach - albo znających Sopot....
czy od AL. Niepodległości - gdzie jest przystanek autobusowy można dojść pieszo do Toru Wyscigów Konnych?


Al. Niepodległości ciągnie się przez cały Sopot.. Więc w zależności od tego gdzie jest przystanek może to być bliżej lub dalej.. Jeżeli chodzi o przystanek na ętli to jest on dokładnie na wysokości wejścia na tory wyścigowe :roll:

A co do przyczajki to Ludwik też lubi stosować, choć dzielnie z tym walczę.. Gorzej, że on po takiej zaczajce potrafi ruszyć do ataku nawet z sporej odległości.. czasem coś mu w tej łepetynie nie styka.. To co mnie ratuje to dobre posłuszeństwo. No i na szczęście jest coraz lepiej z nim, jak był młodszy to był gorszym łobuzem.. :mad:

Posted

borsaf napisał(a):
Lord ludvig, i Lotka i....30 wspanialych erdeli na ringu, do tego sędzina p.E.Chwalibóg. Zal wielki to opuścić!


W sobotę nie jestem pewna czy będę miała Ludwika.. W niedzielę startujemy w zawodach obi, a w sobotę ja znów pomagam przy zawodach PT. Jeżeli się okaże, że będę musiała kilka godzin sekretarzować to będę miała duże obiekcje by zabierać psa po to by kilka godzin siedział zamknięty w klatce :-(

Posted

Pomiziaj Ludvisia ode mnie. Pewnie, ze chciałabym bardzo go zobaczyć ale fakt, nie, żeby siedział w klatce zamkniety bo pancia pracuje.
Trudno, przeboleje, ale za to bedziesz musiala kiedys, moze we wrzesniu do Gniezna z ekipa Trójmiasta przyjechać. Spać jest gdzie, bo na pietrze nadal mieszkanie jest wolne więc nie bedziecie nikogo krepowac. Poza tym 20 min drogi i jestesmy na Dziecmiarkach, nad jeziorkiem, a działki we wrzesniu są puste prawie więc pieski moga biegac swobodnie. Jak ładne lato to i wykapać się mozna.
Kiedys 20 wrzesnia sie jeszcze kąpałam w jeziorku, taka była piekna pogoda i ciepła woda.
Przemyslec proszę i sie skrzyknąć moze z Ali, Gosia i dac znac.

Posted

zach - żle zapytałam - chodziło mi o dworzec autobusowy - bo ja przyjadę autobusem ale nie miejskim: czy jest daleko od Toru wyścigów konnych?

ale u nas leje od rana - i ja mam jechac nad morze :crazyeye: :shake: :placz:

Posted

INUS przestanie, przestanie lac jak tylko Ty nad to morze dojedziesz:lol:
Juz teraz chyba w Trojmiescie nie leje, tak mi TZ z wiadomości jakis przekazal

Posted

My sie z Regonem wybieramy na spacerek nad jeziorko. Tylko wypije kawkei może uchwyce moment, ze mżawka tylko bedzie nie taki sążnisty prysznic.
Mlodemu nic sie nie stanie, jeszcze pewnie do wody będzie chciał włazić. Jak narazie względnie cieplo.
Spodzieńki takie nieprzemakalne już mam na sobie, kurteczka z kapturkiem i wio! Jak tak dalej pójdzie to sobie kaloszki będę musiała sprawić i wtedy cała będę taka nieprzemakalna:evil_lol:

Posted

zachraniarka napisał(a):

A co do przyczajki to Ludwik też lubi stosować, choć dzielnie z tym walczę..

Jak walczysz? :razz:
Kreska też czasem atakuje, tak jak Regon. Wszystko zależy od tego czy drugi pies podchodzi niepewnie, CS-ując zawzięcie, albo w radosnych podskokach - to wiem, że będzie dobrze. Jeśli drugi jest napięty i patrzy wyzywająco na Kreskę- wiadomo, że będzie awantura... :shake:

Powiem Wam, ze nabieram odwagi w opiece nad kotem. Dotychczas jadła tylko gotowe jedzonko: suche, albo saszetki od weta. A dzisiaj dostała gotowanego kurczaczka (ukradłam trochę Kresi :evil_lol: ) i bardzo jej smakowało... Jutro będzie dalszy ciąg nowinek :p

Posted

ja ich już nie przeczytam..
U nas cały dzień pada z małymi, dosłownie malutkimi przerwami próbowałam ucelować w jedną z tych przerw i niestety wróciłam z Vigo przemoczona do suchej nitki a Vigo stapał z obrzydzeniem po rozmoczonej ziemi i wielkich kalużach i teraz w domku patzry na mnie z wyrzutem jaby to była moja wina że pada..:shake:

Posted

Regon to chyba taki "deszczowy pan". Nic mu nie przeszkadza, ze na nos kapie, biega sobie wkolo jeziora. Jest tam pieknie, bo chodniczek yasfaltowany i pancia nie topi sie na ściezkach. Koniecznie chcial pływac za patykiem ale daleko mu nie rzucałam tym razem. Pieknie pachnie swierzością.
Oczywiscie, ze mnie też zmoczylo porządnie jak doszłam do połowy trasy. Ja sobie chwale spodnie nieprzemakalne, gdzies w lumpexie wygrzebane, bo przynajmniej nie mam mokrych kolan.
Jak mlody przyszedl do domu, wytarłam mu grzbiecik ręcznikiem i... chyba z kapiela we wannie skojarzył, dostał głoopawki i szurał morda po dywanie.

Na spacerach jest cudownie bo nikogusieńko! Takich wariatów jest widocznie malo. Za to Regon moze sobie nawet bez linki biegać!
Lubie takie spacerki. Zeby jeszcze jedna wariatkę spotkać, a pieski sie polubiły, to byłby raj!

Posted

A więc ogłaszam wszem i wobec, że Jego Wspaniałość Jaśnie BOS znalazł nam nocleg w Jastrzębiej Górze!!! :multi: :multi: :multi: Tak więc w niedzielę późnym popołudniem, po wystawie, wybywamy z Gdańska i jedziemy na króciutkie wywczasy! :-)

Posted

A u nas dzien minal dzisiaj wyjatkowo aktywnie.Odwiedzil nas przyjaciel mojej Lukrecji -kosiarki czeski terier Wini.Zdjecia niezbyt udane , ale dopiero teraz wiem, jak trudno jest uchwycic dwa szczeniaki w ciaglym ruchu.









Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...