Flaire Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Wojtek napisał(a):Chodzi mi o dużego psa (duży w centymetrach, bo wiadomo, że wielki i potężny charakterem będzie ;-) ) na ring do reprodukcji i do sportu (na razie ogólnie, choć bliżej polowanie na niedźwiedzie niż latanie za piłeczką między słupkami... ;-) ). Pytam o ruskie bo słyszałem o nich dużo dobrego, a także to, że są DUŻE. Wojtek, ja spróbuję, a jak coś pokręcę, to moze ktoś mnie poprawi. Rosyjskie AT rzeczywiście KIEDYŚ były duże - tego zresztą wymagał ich wzorzec. I wtedy również nie były zbyt bliskie wzorcu FCI... Ale od tego czasu dużo wody w Wołdze upłynęło ;-) - otworzyły się granice i Rosjanie zaczęli importować AT z za granicy i orientować się, jak AT ma wyglądać. Najbardziej obecnie wpływowym reproduktorem w Rosji jest właśnie taki import: Rollinstone's TO RUSSIA WITH LOVE. Od niego zaczęło się - przynajmniej z tego co ja wiem - kilka linii pięknych rosyjskich AT, które jednakże zdecydowanie nie są większe od innych - odkąd Rosjanie dołączyli się do FCI, muszą przestrzegać tego samego wzorca. W tej chwili w Rosji podobno (bo sama nie widziałam) spotyka się AT i w starym typie (duże, ciężkie) i w nowym - ale na wystawach międzynarodowych i w renomowanych rosyjskich hodowlach królują już te w nowym typie. Tak więc te, o których tutaj czytałeś nie są większe od innych.
Nitencja Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Rollingstone TO RUSSIA WITH LOVE w zeszlym roku umarl zostawil po sobie kilkaset !!!! potomokow , w tym bardzo wartosiowych psiakow. W rosyjskich A.t widoczne sa wplywy polskie ( glownie Prima) nieobce sa rowniez wplywy USA za sprawa Picadlilly's , Greenfield's, Terrydale i Kanadyjskie.... Teraz widac tendencje do anglikow Stargus, saredon. Z tego co wiem kilka angielskich renomowanych hodowli A.T wlasnie zamowilo sobie szczenieta z Rosji :)
Wojtek Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 zachra napisał(a):Wojtek planujesz towarzysza dla Fu? :smile: Młodego jeszcze nie ma w planach, a ja już mam dla niego imię :p Hmmm, tylko gdzie go szukać? Koleżanki, bez Waszej pomocy nie dam rady... :grins:
kasia&jaga Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Co do dużych serdelków, to ja takowego w domu posiadam i jestem z tego powodu bardzo zadowolona i swego czasu myslałam o tym aby Jagę pokryć też dużym psem....., moja Jaga po Yesterday'u i Primie Pocahontas ma ok 64 cm w kłębie i waży ok 38kg (troszkę jest zatuczona, ale i tak mocno jej ograniczam jedzonko typu LIGHT i przecież wciąż gania z "młodym" po podwórku i rano mamy godzinny jogging!!! juz nie wiem co mam robić zeby schudła?) pewnie powiecie wiecej ruchu.......;) Na wystawach zawsze miała obniżoną ocenę za wzrost:placz: ale my uwielbiamy naszego potwora, bo to taki wielki pluszak
Jura Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Jak przyczytałam post od Kasi, postawiam biednego wykończoną upałem Fredkę na nogi i w miarę porządnie ją zmierzyłam. Wyszło mi 60 cm. A więc Jaga jest sporo większa od swojej przyrodniej siostrzyczki, która też do mikrusów nie należy (Fredziną mamą też jest Pocahontas, ale z tego co pamiętam, ona nie wyróżnia się dużym wymiarem). Rodzinny poza solidną posturą pozostaje apetyt - wszystko w każdej ilości (tylko surowe ogórki po trzech dniach diety warzywnej zostały uznane za niejadalne). Chociaż szczęsliwie udaje mi się nie dopuścić do tego, aby zaspokojenie zapotrzebowania żywieniowego przełożyło się na zawartość w psie tłuszczu. Kasiu, rozumiem, że relacje Jagi z "młodym" (jejku "młodym" piszesz już w cudzysłowiu) ukladają się wspaniale :lol:. Wojtek, napisz po ludzku, o jaki sport Ci chodzi. O IPO czy o myślistwo (choc tego ostatniego sportem bym nie nazwała).
coztego Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Co do dużych serdelków, to ja takowego w domu posiadam i jestem z tego powodu bardzo zadowolona i swego czasu myslałam o tym aby Jagę pokryć też dużym psem....., A zawsze mi się wydawało, że hodowla ma dążyć do wzorca ;) juz nie wiem co mam robić zeby schudła? Dawać mniej jeść. :p 64cm i 38 kg... :-o Faktycznie WIELKI pluszak :lol:
Wind Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Jura napisał(a):Wojtek, napisz po ludzku, o jaki sport Ci chodzi. O IPO czy o myślistwo (choc tego ostatniego sportem bym nie nazwała). Przylaczam sie do glosu ciekawosci :cool3: A co do wzrostu i wielkosci AT, to jak dla mnie totalnego laika, fajnie aby AT przypominal AT, a nie wyrosnietego walijczyka, podobnie jak walijczyk niech pozostanie na swoim poziomie i nie dorasta do wzrostu AT. Ot co! :razz: Rosyjskie serdelki, ktore kiedys widzialam na fotach takie kerrakowate byly :cool3: Pieknie zrobione, o bardzo bujnej szacie, ale duze jak na niedzwiedzie wlasnie :cool3: W.
Gosia_i_Luka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 A dla mnie (jeszcze większego erdelowego laika:cool3: ) erdel powinien być psem bardzo sprawnym, zdolnym do dużej aktywności, wytrzymałym. A taki pies po prostu fizycznie nie może być zbyt potężny. Nie wspominając już nawet o zatuczeniu. :razz: W końcu erdel to pies myśliwski - pies pracujący i do tej pracy powinien być zdolny zawsze i wszędzie. Co do wysokości, widziałam (i właściwie najczęściej na ulicy widuję) małe, krępe, tłuste AT, (bynajmniej nie sprawiają wrażenia, że mogłyby brać udział w polowaniu na coś więcej niż zdechłą żabę) jak również wysokiego, ale z kondychą, Ludwika.
Flaire Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Wind napisał(a):A co do wzrostu i wielkosci AT, to jak dla mnie totalnego laika Gosia_i_Luka napisał(a):A dla mnie (jeszcze większego erdelowego laika:cool3: ) [...] taki pies po prostu fizycznie nie może być zbyt potężny. Wszystkim laikom ;-) przypominam, że o ile z wzorca często trudno coś wywnioskować o cechach dosyć abstrakcyjnych (np. o tzw. "wyrazie" ;-) ), o tyle wzrost AT jest we wzorcu dokładnie opisany w cm. Budowa jest opisana może trochę mniej jednoznacznie (niektóre inne wzorce wymieniają również dopuszczalną wagę - wzorzec AT tego nie robi), niemniej figurują w niej słowa "cobby" (krępy) i "muscular" (muskularny).
Gosia_i_Luka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 No właśnie ciekawe jak to jest z tym "cobby" - "krępy". Bo ja AT nazwałabym raczej "zwarty". ;) Krępy dla mnie może być buldog albo inny tego typu molos. AT zawsze kojarzył mi się z psem właśnie zwartym, u którego wszystkie mięśnie doskonale współgrają. A muskularny wcale wg mnie nie oznacza psa o wielkiej "powierzchni". ;)
INA Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Witam - Człowiek znika na kilka dni a potem nastepne kilka dni goni posty na dogo (cholera czy Wam też cągle się przelewa - dog in the Fog?)- chodzi mi oczywiście o reklamę:p Wojtek - co ja czytam drugi serdel Ci się marzy - ---polowania? (gdzie te emotikonki) Nitencja - jak pisałaś o Rollingstone TO RUSSIA WITH LOVE to cuś mu zaswitało, skoczyłam do Rodowodu - Vigo i stwierdziłam że także Vigo zasila liczne szeregi potomków Rosjanina... No i te szeregi wciąż są podwajane przez prace wnuka słynnego Rollingstone... - czyli krew rosyjska płynie w wielu Polskich AT.( nie mogę wstwić emotikonki) Vigo chyba niezbyt dużo genów odziedziczył po słynnym pra-pra dziadku ani duży ani mocny - sredniak i jeszcze na dodatek chudzik Kasia & Jaga - może mi wypożyczysz swojego pluszaka( nie moge wstawiać emotikonki.. ) nareszczcie mogłabym sobie popatrzeć jak to jest jak pies wszystko wcina...U mnie jest swięto jak Vigo wliże do końca miskę. On to bardziej jak Regon od borsaf- i przysmaki jada jednym zębem albo i wcale ( no są może są jedne ciasteczka których nigdy nie odmówi takie chlorofilowe) ..Ale, ale mimo że mało je, energii ma czasem za dwóch i zauważyłam że upały mu nie przeszkadzają - to prawdą mieszkamy niedaleko jeziorka i na spacerku zawsze można sie schłodzić ale tak ogólnie to widać że upały mu nie straszne..Moze ten męski typ tak ma... Ale mnie cholera bierze kiedy stawiam miskę z dobrym żarłem a ten pysk w ciup i odwraca łep albo modli sie nad nią przez półgodziny.. Najpierw jestem zła jak nie wiem a potem badam, sprawdzam, oglądam, nasłu****e, i zastanawiam sie się aby to nie była oznaka jakiegoś niedomagania...Kurcze jak mu się przyglądam to faktycznie jest chudy... no i ma tylko 25 kg- przed chwilą mierzyłam go - nie wiem czy dobrze ma tak jaby 60 cm i przy tym jest strasznie długi mama mówi na niego dżdżownica:p No i na dodatek skubałam w weekend tą moją całusną, kochaną dżdzownice wiec efek jest jesli chodzi o dżdżownitośc porażający..:p
coztego Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 INA, na fotkach Vigo wygląda doskonale i tego będziemy się trzymać :) Posiadanie niejadka ma jedną, zdecydowanie dobrą stronę, nie da się go przekarmić ani utuczyć nadmiernie. Z takim żarłokiem jak Kreśka ciągle muszę uważać, żeby się nie roztyła. Ale za to wiem, że jeśli miska nie jest wyczyszczona w 5 sekund, to znaczy, że suka jest ciężko chora ;)
Flaire Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 INA, 60 cm i 25 kg wydaje mi się proporcjami zdecydowanie w normie... Mam jeszcze takie przemyślenia co do rozmiaru... Moje dwie suki różnia się obecnie 5 cm: Misia ma 59 cm, a Lotka - 54. Niby to mało, ale jak się na nie patrzy - różnica jest ogromna. Misia mieści się w górnej granicy wzorcowego wzrostu dla suki. Lotka ciągle jeszcze rośnie i jeśli urośni jeszcze 2 cm, to będzie się mieścić w dolnej granicy wzorca. W tym przypadku miałabym dwie suki, które mieściłyby się - obie - we wzorcu, a jednak "na oko" znacznie różniłyby się wzrostem. Jedna osoba może lubić większe AT lepiej, a inne - mniejsze. Dopóki te preferencje mieszczą się w granicach wzorca, nie ma to znaczenia. Sędziowie również mogą lubić bardziej AT w górnej czy dolnej granicy wzrostu, ale gdy sędziują, nie powinni takich osobistych upodobań brać pod uwagę, bo wzorzec dopuszcza wszystkie wzrosty w wyznaczonych granicach bez preferencji. Ja osobiście nie mam preferencji co do wzrostu. Dla mnie ważniejszy jest balans w budowie. A poza tym, lubię AT mocne i dobrze umięśnione (tak nakazuje wzorzec), szczególnie psy. U suczek dopuszczam troszkę drobniejszą kość i mniej mięśnia, bo zbyt mocna suka robi się samcza, a ja wolę suczki, po których widać, że są suczkami. :-)
zachraniarka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Ja też uważam, że po to jest wzorzec by go przestrzegać. W labradorach przez długi czas preferowano psy duże, teraz na wystawach już się to zmieniło, ale nadal wiele psów jest przerośniętych. No i ludziom się takie podobają im większe i poteżniejsze tym fajniejsze- no a gdzie tu wzorzec? Labrador przecież nie może być cielakiem. U erdli mi się podobają psy średniej wielkości, proporcjonalne, mocne i muskularne. Tak by na pierwszy rzut oka było widac, że to pies bardzo sprawny :cool3: Mój Ludwiko wyrósł trochę większy niż myślałam (akurat ja chciałam do pracy małego psa), przez pewien czas był strasznym szczudlakiem- same łapy. No ale teraz nabiera masy, klatka się rozrasta, na łapatkach, udach góry mięśni i coraz bardziej mi się podoba. Naprawdę ładna, męska sylwetka mu się robi. I przed chwilą go zmierzyłam- 62 cm, czyli chyba ponad normę. Ale i tak go kocham ;) Niestety większość erdli, które spotykam na ulicy to takie jak gosia opisała- tłuste pączki, moim zdaniem - katastrofa :shake:
Jura Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 gosia, Zach, najpierw pomyślałam, "Co Wy tyle erdli spotykacie?", a potem zrobiłam listę erdli mieszkających w naszym poblizu i wyszło mi, że na 5 psów conajmniej 3 są zatuczone. Fredźka jest najchudsza, choć nie przypuszczam, żeby była największym niejadkiem ;), i najwyższa. Ostatnio do tych tłuściochów dołączył nasz najbliższy sąsiad :placz:. Ja mam świra na punkcie tuszy psa, więc zawsze mówię właścicielom, że cosik psa im przybyło. Zwykle udają zdziwionych taką informacją.:megagrin: Flaire, nie chce mi się wierzyć, że Fredzia jest tylko o 1 cm wyższa od Misi. Czyżbym nawet nie umiała zmierzyć psa:angryy: A jeżeli chodzi o wielkość rosyjskich AT, to czy one naprawde generalnie są większe, czy to taka wieść gminna.
Wind Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 zachraniarka napisał(a): Niestety większość erdli, które spotykam na ulicy to takie jak gosia opisała- tłuste pączki, moim zdaniem - katastrofa :shake: Z ta katastrofa to jest tak u wszystkich ras i mieszancow :roll: Ludzie lubia pasc swoje zwierzeta i nie wazne czy to serdelek, jamnik, labek czy york. Na ulicy z zasady spotykamy grube psy, tylko uwage zwracamy na te ktore nas interesuja. Ja zdecydowanie baczniej przygladam sie yorkom. Interesuje mnie jak wygladaja i jak sie zachowuja. Nawet nie wiecie jak spasc mozna malego yorasa :shake: I jak bardzo zaniedbac jego wychowanie :-(
niedzwiedzica Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Wind-zawsze ludziom mówię,żeby "kochali " o połowe mniej, niezależnie od tego, czy ich miłośc oznacza wiadro jedzenia dziennie, czy miseczkę. Po prostu podzielic na pół ;) Na temat znanych Yorków i ich psychiki wole milczeć Choć akurat te erdele, które robię , do tłustych nie należą-jedna sunia jest zapasiona, może jeszcze którys ma leciutka nadwage,ale trudno o nich powiedzieć,że są tłuste i mało ruchliwe. A troszkę ich do mnie przychodzi ;) sporo natomiast było na z młody niejadkami, wybrzydzającymi przy misce jak Vigo Iny ( czy moja Koka za młodu ) Gosia-miałaś się pzrez weekend uczyć a nie piekne foty kurom stóżującym robić :diabloti: Lukier fotogeniczny strasznie :multi:
Wojtek Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Flaire napisał(a):Ja osobiście nie mam preferencji co do wzrostu. Dla mnie ważniejszy jest balans w budowie Dobre proporcje, ponad wszystko! :-) Pisząc, że potrzebuję dużego AT nie miałem na myśli kucyka tylko takiego z górnej granicy wzrostu lub lekko powyżej. Ja mierzę 186cm i jestem mocno potężnej budowy, więc i tak każdy serdel przy mnie wygląda jak Walijczyk. Dodatkowo moja Pani (160cm) ma chyba kompleksy i straszy, że kupi jakiegoś dużego molosa albo terriera rosyjskiego, na co z wiedomych przyczyn pozwolić nie mogę... :mad: A jak widzę, Wasze serdele to prawdziwe konie! ;-) Jeśli chodzi o sport to się jeszcze nie deklaruję. Na pewno będzie miał niezły wycisk... :p A czy ktoś z Was wie czy to dużo zachodu jest z przewiezieniem przez granicę szczeniaka ze wschodu? ;-)
coztego Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Wind napisał(a):Z ta katastrofa to jest tak u wszystkich ras i mieszancow :roll: Ludzie lubia pasc swoje zwierzeta i nie wazne czy to serdelek, jamnik, labek czy york. Na ulicy z zasady spotykamy grube psy Otóż to... ostatnio siedząc w poczekalni w lecznicy zauważyłam, że Kreska jest tam jedynym psem z porządną sylwetką... :roll: A serdelek w mojej okolicy mieszka tylko jeden :( Jest młody i chudy, jak Ludwiczek ;) Za to spasionych labów jest dostatek... :shake:
Nitencja Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Wojtek to znowu ja odpowiem No jesli z Ciebie taki mocny facet.. kup se szkota :-D Mocne toto miesnie ma , kosc ma i sunie jak maly pershing :evil_lol: a co do do granicy i wywozu szczeniaka : nie ma problemu. Mozna nawet zagaic by takowy pies do Poznania przyjechal hihi ;-) Tylko, przestrzegam jesli zdecydujesz sie na kupno szczeniaka TY wybieraj ( czyli wiaze sie to z wyjazdem za wschodnia granice) Ciekaawe psy airedale sa w Minsku , na Ukrainie i Estonii. A poza tym radze -przyjedz do Krakowa :-D. Jesli chcesz sie bawic w wystawianie i sporty to przyda sie roozmowa na zywo :)
Flaire Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Wind napisał(a):Nawet nie wiecie jak spasc mozna malego yorasa :shake: I jak bardzo zaniedbac jego wychowanie :-(To ostatnie to akurat przerabiałam. Już kiedyś dawno pisałam, jak Misia biegła z yorkiem wczepionym w udo. Przedwczoraj znów nas jeden (a właściwie jedna) zaatakowała gdy szłam z dwoma sukami. Moje na smyczy, tamta bez. Pańcia: "przecież ona nic nie zrobi". Suka miała szczęście, że moje są łagodne, i że da się je kontrolować (szczeniaka jeszcze z trudem, ale się da). Może powinnam je nauczyć zachowywać się inaczej - oszczędziłabym na karmie. :angryy:
Mokka Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 [quote name='Nitencja']Wojtek to znowu ja odpowiem No jesli z Ciebie taki mocny facet.. kup se szkota :-D Mocne toto miesnie ma , kosc ma i sunie jak maly pershing :evil_lol: Oj, nie każdy, nie każdy. Nie widziałaś szkotów Zuzy - Wojenki :lol: . [quote name='Wind']Interesuje mnie jak wygladaja i jak sie zachowuja. Nawet nie wiecie jak spasc mozna malego yorasa :shake: I jak bardzo zaniedbac jego wychowanie :-( A po co wychowywać (nie daj Boże szkolić, uczyć sztuczek :angryy: ) takiego słodkiego, nieszkodliwego maluszka? Zresztą co tu dużo szukać. Parę dni temu tu, na naszej rodzimej dogomanii ktoś w ferworze dyskusji rzekł, że yorki, to psy ozdobne. Na moją uwagę, że to terier, okazało się, że się czepiam się szczegółów.
zadziorny Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 coztego napisał(a):Otóż to... ostatnio siedząc w poczekalni w lecznicy zauważyłam, że Kreska jest tam jedynym psem z porządną sylwetką... :roll: Bo Ty moich laseczek jeszcze nie widziałaś :shake: (poza tym one rzadko bywają w lecznicy ;)) :evil_lol: :eviltong:
Flaire Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Nitencja napisał(a):A poza tym radze -przyjedz do Krakowa :-D. Jesli chcesz sie bawic w wystawianie i sporty to przyda sie roozmowa na zywo :)Popieram! Pokaże Ci mocną sukę! :evil_lol:
Recommended Posts