Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Dla mnie jest stanowczo zbyt gorąco. I dla Fredzi też. Sucz cały czas śpi i w ciągu dnia wyciągnąć ja można z domu jedynie na wysiusianie. No i pewnie podróż samochodem, bo choć latem samochód to piekarnik, pies zawsze ładuje się do niego z wielką ochotą. Rano chodzimy na spacery, tam gdzie jest woda. I wtedy dla psa pełnia szczęścia - pomoczyć się w wodzie, a potem wytarzać w piachu.
Flaire, Pole Mokotowskie w weekendy latem jest rzeczuywiście okropne. Nie wiem dlaczego ludzie tak kochają siedzieć sobie na głowach. Równie niepoję dla mnie jest zamiłowanie do smażenia się. Ja dzisiaj też rozważałam spacer na Polu, ale to było o godz. 6 (kiedy otworzyłam na chwilę jedno oko). Mam wrażenie, że w takie dni jak dzisiejszy tam już o 8. jest dość tłoczno.

Posted

Jura napisał(a):
Dla mnie jest stanowczo zbyt gorąco. I dla Fredzi też. Sucz cały czas śpi i w ciągu dnia wyciągnąć ja można z domu jedynie na wysiusianie.

To samo mam z Kreśką. Upały to nie jej żywioł, śpi cały dzień, wybierając sobie różne cieniste miejsca. Za to Filip upały uwielbiał i w największy skwar z rozkoszą odbywał spacerki i wylegiwał się na balkonie :cool1:

Posted

Dziewczyny, nie narzekajcie na upały ;) przypomnijcie sobie, jaka wiosna była zimna i paskudna :diabloti:a juz od wtorku ma byc chłodniej -nie wiem, jak długo,ale całe lato wg prognoz ma byc do kitu :placz:Moja paskudy chodzą na spacery albo ok 21 albo o 8 rano, jak dzis. W lesie przyjemny chłodek, puściutko, tylko psy i komary mi towarzyszyły ...nawet aparat wziełam, zdjecia porobiłam a na dodatek znalazłam przecinkę w lesie, czerwoną od poziomek. Pychota :multi:









Posted

A teraz sunie odsypiaja poranny, prawie dwugodzinny spacer-nawet na dwór wyjść nie chcą. Mogę je bez wyrzutów sumienie zostawic w domu i na rowerze sobie pojeździć. Ale przedtem jeszcze kilka zdjęc, część dzisiejsza w część z wieczornego spaceru w piątek. Fajne te czerwcowe dni-po 21 zdjecia robiłam i nawet za ciemno nie było :p

wieczorne harce




Koneserka zieleni


poranny spacer

Posted

coztego-ambitnie nastawiłam budzik na 6.30, otworzyłam jedno oko, stwierdziłam,ze na dworze pochmurno i spałam dalej,ale o 7,.30 juz tak ząswieciło,że wstałam i przed8 w lesie byłam. Obiecałam sobie,że jutro wczesniej wstane..ciekawe, czy dotrzymam slowa;) po południu u nas tez było bardzo gorąco,ale jutro ma byc jeszcze cieplej :diabloti:

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
przed8 w lesie byłam.

8 to dla Kreski już za gorąco, tuż po 8 wracamy do domku... :roll: Jeśli lato będzie upalne, z upalnymi nocami, to będę wstawać jeszcze wczesniej :cool1:

Posted

coztego napisał(a):
Ja nie narzekam, ale wstaję o 7 żeby sucz wybiegać :p
Fajnie masz. Ja muszę na 7 być w pracy. :-( Wstaje o 5, ale i tak mam tylko dosyć czasu przed wyjściem na krótki spacerek. :-(

Posted

w pełnym słóńcu to moim tez o 8 goraco,ale w lesie jest przyjemnie, bo cień. Wybieram jeszcze takie alejki,że nawet chłodno było :p
a skąd te przypuszczenia o upalnym lecie :crazyeye: wszędzie trabia,że brzydkie ma być ??

Posted

[quote name='niedzwiedzica']w pełnym słóńcu to moim tez o 8 goraco,ale w lesie jest przyjemnie, bo cień. Wybieram jeszcze takie alejki,że nawet chłodno było :p
a skąd te przypuszczenia o upalnym lecie :crazyeye: wszędzie trabia,że brzydkie ma być ??

Tez slyszalam, ze lato w tym roku zostalo odwolane :cool3: Troche szkoda, ale w wakacje szykuje nam sie tylko jeden wyjazd na oboz agility, wiec nie powinnam byc az tak zawiedziona ... Natomiast jesienia kolezanka fotografka namawia mnie na zmiane klimatu i tematu fotografii i kilkutygodniowy wyjazd do Birmy ... Pewnie jest tam cieplej niz u nas, a wrecz goraco w szczegolnosci, gdy kule lataja Ci kolo ucha a prasowa legitymacja znaczy tyle, co papier toaletowy :roll:

niedziwdzico, rude z zielonym najladniejsze :loveu: Najbardziej gustowne polaczenie i jakze wdzieczne do fotografowania! Podobnie jak Ty tez mam blisko las, ale co mi po nim gdy w taki dzien jak dzisiaj ludu jest tam tyle, ze na sciezkach trzeba sie przeciskac, a jedyna wielka polana zasiana jest kocykami i grillami, az po czubek drzew ... :shake: I z pewnoscia nie ma tam poziomek ... :-(

W.

Posted

Wind-nie wygłupiaj się i do żadnej Birmy nie jedź !!! Pieknie jest w wieku innych, bezpieczniejszych miejscach na świecie :angryy: po co szukać guza :shake:
poza tym ,tam chyba Majutowi będzie żle, zjedza go czy co ;)
A "mój " lasek jest na uboczu, to juz lasy komunalne i dzis rano, jezdząc z psami nie spotkałam żywej duszy . Za to sie znajomi pytaja, czy się nie boję tak sama tak łazić ...Ale jutro rano poziomkowej uczty cd.

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Wind-nie wygłupiaj się i do żadnej Birmy nie jedź !!! Pieknie jest w wieku innych, bezpieczniejszych miejscach na świecie :angryy: po co szukać guza :shake:

W sumie tez tak mysle, ale ... ale kusi temat... Na zajeciach w Akademii, reportaz wojenny mialam z chyba jednym z lepszych polskich fotografow od tego tematu i bardzo mocno zarazil nas fotografia wojenna. Moze dlatego, najbardziej pozadanymi a zarazem niedostepnymi zdjeciami, staly sie dla nas reportaze z Birmy i z Czeczeni. Co ciekawe, w tej ostatniej najtrudniej zrobic jakiekolwiek zdjecia, poniewaz fotografowi najtrudniej tam przezyc :roll:

poza tym ,tam chyba Majutowi będzie żle, zjedza go czy co ;)


Pewnie tak ;) Fotograf o ktorym pisalam powyzej to Marcin Suder. W ubieglym roku zostal bardzo powaznie ranny w Birmie. Bedac na krawedzi zycia i smierci, w szalasie ktory sluzyl mu za sale szpitalna mial za towarzystwo bezpanskiego, chudego do granic mozliwosci, schorowanego psa. Obiecal sobie, ze gdy przezyje wroci po swojego towarzysza, ktory czuwal przy nim non-stop. Jakims cudem partyzanci przetransportowali go na prowizoryczne lotnisko i stad zabral go francuski samolot do Paryza. Na szczescie eskapade przezyl, nogi zostaly uratowane i po trzech miesiacach wrocil do Birmy po ... psa. Sprowadzenie zwierza kosztowalo go mnostwo pieniedzy, ale sie udalo ... Pies zamieszkal z mama Marcina i uczy sie polskiego :cool3:

W.

Posted

Flaire napisał(a):
Nie wiem, czy to dobrze rozumiem, ale jeśli dobrze, to ja się z tym do końca nie zgadzam. Ja nagradzam za pierwotne wykonanie komendy - a jak pies samowolnie wstanie i muszę go posadzić drugi raz, to już za to siad raczej nie nagradzam. Inaczej, zbyt łatwo jest wychować psa, który zrozumie, że może sobie "zarobić" na dodatkową nagrodę wstawając jak najszybciej... ;-)

No fakt, nie napisałam tego jasno. Ale oczywiście chodziło mi o to, co powyżej skrobnęła Flaire. Nie ma nagrody za schemat: "siad-wstać-siad". No a niestety psy zazwyczaj takie schematy łapią błyskawicznie! To mnie zawsze niesamowicie zastanawia. :razz:

Wind - z jednej strony faktycznie olbrzymie ryzyko, ale z drugiej - rozumiem Cię. Ja bardzo podziwiam osoby z pasją większą niż cokolwiek, a na pewno tacy są ludzie zajmujący się fotografią wojenną.

Kciuki o które prosiłam na welshach można już puścić. :cool3: Wyniki dopiero w piątek. Jeszcze 2 egzaminy - w poniedziałek i środę - i wakacje.

A tymczasem wybywam na weekend na wieś, do lasu i jeziorka. :loveu:

Posted

[quote name='niedzwiedzica']... po południu u nas tez było bardzo gorąco,ale jutro ma byc jeszcze cieplej :diabloti: U nas było dzisiaj 30º C :cool3: :multi: :eviltong:

Posted

[quote name='niedzwiedzica']
a skąd te przypuszczenia o upalnym lecie :crazyeye:
Jakie przypuszczenia? :evil_lol: Napisałam "jeśli lato będzie upalne", a nie "lato będzie upalne", a jeśli będzie zimne, to sobie pośpię :lol:

Wind, proszę, nie jedź na żadną wojnę! :roll:

Posted

coztego -a juz miałam leciutką nadzieje,ze górale czy inni jasnowidze gdzieś ,coś o pieknym lecie wspominali i ty to usłyszałas :p a rty sie tylko w tryby warunkowe bawisz :mad:
Moje sucze po całodniowym lenistwie reaktywowały sie o 20 i wyciagnęły mnie na kolejny spacer do lasu .Skąd w nich tyle energii w te pogodę ? :crazyeye:Ganiały po lesie tak, jakby dzis wcale na spacerze nie były. Po powrocie zjadły i spia dalej...takim to dobrze :evil_lol:

Posted

Gosia_i_Luka napisał(a):
Nie ma nagrody za schemat: "siad-wstać-siad". No a niestety psy zazwyczaj takie schematy łapią błyskawicznie! To mnie zawsze niesamowicie zastanawia. :razz:


A tymczasem wybywam na weekend na wieś, do lasu i jeziorka. :loveu:
Gosia i Luka- jakos tak w życiu jest, że łatwiej cos zepsuc niz naprawić i w większosci przypadków zwierzęta ( i dzieci :evil_lol: ) łatwiej i szybciej ucza sie nie tego, co trzeba :diabloti:
Przyjemnego taplania się w jeziorku !

Posted

No właśnie - tak jest - ale dlaczego? :cool3: ;)

A taplać się nie będę - pewnie przespaceruję się parę razy nad wodę z Lukrem, ale poza tym raczej będę siedzieć w ogródku i ryć na poniedziałkowy egzamin. :roll: No, ale może się trochę opalę. ;) Niech tylko pogoda dopisze. :roll:
Mam tylko jeden ambitny plan - ćwiczyć z Luką w różnych miejscach przywołanie. To nasza aktualna zmora, chociaż już powoli, powoli wyeliminowałam krzywe siadanie. Teraz trza sucza przyspieszyć i nauczyć dokładności i odpowiedniego wyhamowania z dalekiej odległości.

Posted

Gosia-jakby to usłyszeli ci własciciele psów, którzy ich przywołac czasami wcale nie mogą, to by chyba zdębieli :evil_lol: oni by ozłocili cię za swojego psa, który siedzi krzywo i zle wyhamowuje,ale PRZYCHODZI ;);)

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Gosia-jakby to usłyszeli ci własciciele psów, którzy ich przywołac czasami wcale nie mogą, to by chyba zdębieli :evil_lol: oni by ozłocili cię za swojego psa, który siedzi krzywo i zle wyhamowuje,ale PRZYCHODZI ;);)

Swiete slowa! :evil_lol: My sie spinamy, aby piesek wykonal to czy owo, a 90% psiej populacji nie reaguje nawet na swoje imie :cool3: Wlasciciele nawet sa sklonni do tego przywyknac, kupia sobie dluga flexi i po sprawie ;) A jak piesek nie przychodzi i na dodatek ciagnie jak parowoz, to halti okazuje sie najskuteczniejszym cudem swiata i po sprawie :razz:

Gosia,

Tak to juz jest, ze gdy do jednego cwiczenia sie mocno przykladasz, wychodzi ono coraz lepiej, ale inne zaczyna sie psuc, wiec do niego wracasz, dopracowujesz, potem cos innego sie dziwnym trafem chrzani, znowu wracasz, znowu walczysz o kazdy centymetr, uczysz nowych rzeczy i znowu cos nie tak ... znowu walczysz o pol centymetra i tak wciaz i wciaz :lol: Ale przyznaj, to jest super! A na krzywizny to najlepsze sa mury, murki, ploty i sciany ;) Prostujemy wlasnie waruj przy nodze. Pies pada blyskawicznie na ziemie, ale dla ulatwienia kontaktu wzrokowego z wykrzywieniem przednich lap ode mnie. Cwiczymy na styk miedzy moja stopa a drzwiami szafy :razz: I powoli wraca do normy :-)

W.

Posted

niedźwiedzica---foty zapierają dech; znowu powiem, że widzisz świat piękniej i umiesz to nam udowodnić...
Wind--- jak Ci się wszystko poskłada to JEDŹ:evil_lol: , a ja bedę trzymać za Twój dłuuuuuuuugi i udany żywot! Niesamowita=metafizyczna historia z tym psem reportera...masz może jego fotki?

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...