niedzwiedzica Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Kochani, mam pytanie ...jedno z moich szczeniat dostało od właścicieli szelki zamiast obróżki i sama nie wiem, co o tym myslec. Kiedys krążyła opinia, nie wiem na ile słuszna,że szczeniaki od noszenia szelek maja problemy z kończynami pzrednimi, robia sie luźne czy odstające łokcie, grzebien mostka sie deformuje. Ostatnio z kolei Zach zachwalala szelki, że takie dla psów zdrowe, bo kręgosłup szyjny nie cierpi. I tu mam pytanie-dziewczyny, czy te szelki sa zalecane tylko dla dorosłych psów czy równiez dla szczeniat ? I czy to musza byc jakies specjalne szelki o innej konstrukcji ??? Bardzo jestem ciekawa waszej opinii, bo na jakis szwedzkich badaniach była oparta, jesli mnie pamięć nie myli.
zachraniarka Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Szelki, o których ja wspominałam mogą być i dla szczeniąt i dla psów dorosłych. Są one polecane ze względu na swoją konstrukcję. Obecnie z tego co się orientuję to ten model szelek jest stosowany w różnych krajach i kolejne firmy je reklamują do wszystkiego, na codzień, do pracy i do sportu.. Widziałam je przykładowo w najnowszym katalogu firmy Gappay, na stronie też są: http://gappay.pl/product_info.php?products_id=204 Co do innych konstrukcji szelek to też słyszałam, że mogą zniekształać rozwijający się układ kostny szczeniaka. Ale słyszałam też, że tak nie jest. Więc w sumie to jak jest to nie wiem :roll:
borsaf Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Zachraniarka nie powiększaja mi się te szelki jak klikam. Czy to jest model, który ma na grzbiecie taką jakby pętelkę podwuższającą kółko do zaczepienia? Widziałam boksera w takich szelkach. Regonik miał kupione szelki jak był mały bo potrafił wyskoczyc mężowi z obroży jak wsteczny włączył. Potem jak mu szyja i głowa urosła to już nie potrzebował uprzęży. Teraz chodzi w obroży takiej z łańcuszkiem, rogza. Kłopot w tym, że ten łańcuszek zawsze jest cięższy i pod broda zwisa i jak doczepie linkę to szybko się mu dostaje między nogi. Jak wejdzie pod przednią to Regon troche skosem chodzi, a jak zupełnie pod tylne się linka dostanie to się boje, że jak go przytrzymuje to go kiedys wykastruje bez weterynarza:evil_lol: Musze wiec często mu ta linke wyplątywac spod nóg. Gdyby na grzbiecie do szelek była zapieta to może by sie tak łatwo pod nogi nie plątała?
coztego Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 borsaf napisał(a): Gdyby na grzbiecie do szelek była zapieta to może by sie tak łatwo pod nogi nie plątała? Trochę się plącze czasem, kiedy jest na grzbiecie przypięta, ale nie jest źle i da się nad tym zapanować :cool1:
Fuka Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Wracając do wątku groomerskiego - wklejam linki do wytrymowanego po amerykańsku Galileo: http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4608.jpg http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4459.jpg http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4588.jpg http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4616.jpg Mi się chyba najbardziej podoba na zdjęciach w wersji przejsciowej: http://members.aol.com/Stargus/images/LeoUS2.jpg http://members.aol.com/Stargus/images/Leofield.jpg
Flaire Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Fuka napisał(a):Wracając do wątku groomerskiego - wklejam linki do wytrymowanego po amerykańsku Galileo:Raczej po "meksykańsku". ;-) No i każdy handler trymuje każdego psa troszkę inaczej. Mnie tez podobają się bardzie te "przejściowe" zdjęcia, ale mnie trudno coś powiedzieć o trymowaniu, bo przynajmniej jedno z tych "przejściowych" zdjęć wydaje się wyretuszowane. ;-) NB, ktos niedawno mi powiedział, że teraz w USA wystawiają AT z prawie całkiem gołymi krótkimi partiami :crazyeye: - na szczęście te zdjęcia tego nie potwierdzają!
Nitencja Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 a jak Leosiowi znacznie kolor sie uwydatnil :cool3: Piekny pies na zdjeciu ale i tak to bylo moje najwieksze rozczarowanie ....wszystko sie sprowadza do odpowiedniego psa w odpowiednich rekach na odpowiedniej wystawie przy odpowiednim sedziowaniu
bo Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Wieści z europejskiej i najnowsze wyniki w terierach: http://www.kennelliitto.fi/VOITTAJA/EN/European+Winner+2006/Results/fci03/
Flaire Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 bo napisał(a):I znów rosyjskie airedale górą:crazyeye:No mnie się wydaje, że to było do przewidzenia... Ale czy wiemy, jaka była stawka? ;-)
bo Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 http://www.kennelliitto.fi/VOITTAJA/EN/European+Winner+2006/Results/fci03/ Grupa III - są już zdjecia z BOG
Jura Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Flaire napisał(a):Raczej po "meksykańsku". ;-) Nie rozumiem. Możesz wyjaśnić.
borsaf Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 bo czy te rosyjskie erdelki takie dobre, czy tak dobrze zrobione?
bo Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 [quote name='borsaf']bo czy te rosyjskie erdelki takie dobre, czy tak dobrze zrobione? Są różne zdania na punkt pierwszy, punkt drugi nie podlega dyskusji:) Oni przywieźli z drugiej strony taki materiał genetyczny w airedalach z całego świata, że głowa boli, są niezłe i potrafią je pokazać. Dostajemy regularnie takie czasopismo o terirerach z Rosji, mozna coś wybrać:) Trochę widziałam i na żywo na różnych wystawach. Mnie sie podobają a niektóre to już legenda jak np. ROLLIGSTONE to RUSSIA with LOVE
niedzwiedzica Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Bo-ja bym napisała dokładnie odwrotnie, tzn ,ze punkt pierwszy nie podlega dyskusji, natomiast punkt drugi juz tak ;) robia je zupełnie inaczej :diabloti: ale w sumie nie ma nic pewnego i niepodlegającego dyskusji ..mi sie tez podobają i psy i ich rodowody-przynajmniej większości
bo Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 niedzwiedzica masz rację, że robią je trochę inaczej, wiecej włosa jest na tych psach, ale za to są bardzo wygłaskane:)
zadziorny Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Airedalowcy! to skandal :roll:. W Raciborzu nie było ani jednego serdelka :mad: :shake: :angryy:
niedzwiedzica Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 zadziorny-nie poczuwam się do winy ;) jedna sucz ma gwiżdżąco-powiewajacy cyc i dopiero odrasta po szczeniakach a z samą weteranką tak daleko nie pojade....jeszcze by od srogiej sedziny zieloną wstążkę dostała i byłoby mi głupio :diabloti:
Flaire Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Jura napisał(a):Nie rozumiem. Możesz wyjaśnić.Tylko tyle, że jego handler pochodzi zza południowej granicy USA. Wczoraj na treningu meszka ukąsiła mnie obok oka... Oko spuchło, chwilami tak, że nic nie wiedziałam - no i samopoczucie nie najlepsze. :-( Dzisiaj udało nam się przeżyć kolejny trening - w upale - ale po powrocie do domu wszystkie trzy padłyśmy. Teraz opuchlizna może troszkę mniejsza, ale przyjemne to nie jest. :angryy:
borsaf Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Flaire Ty tez spuchnieta? Ale sie narobilo! Bos kolano ma obrzekniete, Ty oko, tylko Wam fotke zrobić, kto ma wiekszą opuchlizne;) Na meszki nie mam porad, to paskudztwo tylko czas łagodzi, a trwa to dość długo niestety.
Flaire Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 [quote name='borsaf']Flaire Ty tez spuchnieta? No niestety. :-( Na szczęście moje nie groźne. Ale póki co, wygląda imponująco! :evil_lol:
Jura Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Meszki jakoś wyjątkowo w tym roku zjadliwe i wydaje mi się, że jest ich więcej. Życzę Ci Flaire szybkiego odpuchania, bo to okropnie nieprzyjemne.
INA Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Witam Hurra mamy prawdziwe lato:multi: :multi: Poza tym tylko trzy dni i znowu duuugi weekend :multi: U nas meszek niet całe szczęcie No nauczyłam Vigo aportować piłkę może nie jest idealnie ale jest. Tylko narazie ten mój dziwak robi tak - nie zawsze jeszcze przynosi czasami musi pomamłać ją w pysku i gdy wołam przynieś - to specjalnie niesie ją dalej... ale gdy nie zwracam uwagi odchodze to biegnie za mną i wciska piłkę wrecz do ręki:lol: ale jest już coraz lepiej . Zauważyłam że Vigo nie lubi tych lanych o których pisała Ali on jest chyba zdziecinniały i zakochał sie w nowej dużej piszczącej piłeczce ( taką sobie wybrał w sklepie:razz: ) gdy walczyłam z nim na dwie piłeczki to oprócz tej piszczącej żadna inna się nie liczyła - już myśłalm aby poprostu kupić drugą piszczącą - ale podejrzewam że ta nowa byłaby pewnie bardzej atrakcyjna a tą rzucił by w kąt. Piekne fotki Amerykana wstawiłaś Fuka:lol: ale faktycznie czy tą sierść ma podczrenioną na wystawę? Vigo ma własnie takie jakieś siwe nie czarne ale tylko z boku nie wiem co z tym zrobić :shake: - zawsze miał wszystkie czarne teraz ma boki siwe a grzbiet czarny. Niedzwiedzica - poszukałam w necie Bobika ale tam nie ma tych noży - napisane -towar niedostępny:-( może to inny Bobik...
niedzwiedzica Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 INA-tego Bobika może w necie nie byc. Znalazłam ci wczoraj w katralogu z katowic jego telefon,ale zostawiłam gdzies w domu :oops: postaram się wieczorem poszukać, to wysle ci ich telefon. Oni strzygą sami a jednoczesnie handluja całym osprzetem do strzyżenia-maszynkami, ostrzami, nożykami, kredaą, więc na 1000% maja trymery. Poszukam i wyslę ci :p
zadziorny Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 INA adres i telefony do "Bobika" wysłałem Ci na priv :lol:
Recommended Posts