Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Fuka
wielkie wielkie gratulacje! Super relacja z Waszych wojaży! Z niecierpliwością czekam na kolejne pełne sukcesów wieści! No i nie mogę się doczekać Sopotu- mam nadzieje, że się spotkamy.

A ja przy okazji pochwalę Tosię, że nie tylko jest wspaniałą handlerką, ale i przewodniczką. Na wystawie w Gdańsku super się dogadała z moim labciem i razem wyprawiali najróżniejsze sztuczki- kółeczka, kulanki i przybijanie piątek. Ma Tosia talent :D

[quote name='aga_ostaszewska']zach: Prosze koniecznie daj znać na kiedy wyznaczyli ten przeklęty zabieg. Będziemy trzymać kciukasy!

aga
a Ty kiedy do nas do Trójmiasta wpadniesz?? :cool3:
Z zabiegiem wyszła niezła historia, okazało się, że całe zamieszanie było spowodowane tym, że wczoraj odbył się w szpitalu strajk. I przez to wszystkie "mniej pilne" zabiegi odwołali (jak zwykle to ja mam super szczęście trafiać na takie sytuacje..). Teraz mają mega przesunięcie i mega bałagan- mam się zgłosić w środę rano i zobaczymy co dalej.. Najgorzej, że teraz każdy termin to już mi średnio pasuje, a nawet boję się cokolwiek ustawiać, no bo jak znów się przygotuję, a oni odmówią znów.. No jestem totalnie skonfundowana i nie wiem w ogóle co robić.. Na poprawę humoru, chyba przede wszystkim przez siłę sugestii kolano od czwartu boli mnie tak, że spać nie mogę.. Jest super :angryy:

[quote name='borsaf']Regona nawet nie musiałabys kraść, starczyloby Derylka mu podstawić, oszalałby ze szczęścia i poszedł za nim gdzie tylko bys chciała.

borsaf
a Ty już musisz koniecznie do nas z Regonkiem przyjechać co by Deryś miał normalnego, serdelkowego kolegę, a nie takiego gbura jak mój. Moja niedotykalska Lordowska Mość zapomniała już o przyjaźni i goni Derysia jak ten tylko wskoczy na niego łapkami. Także nie ma już wspólnych zabaw i harców..

Posted

zachraniarka napisał(a):
Na poprawę humoru, chyba przede wszystkim przez siłę sugestii kolano od czwartu boli mnie tak, że spać nie mogę.. Jest super :angryy:

Ja mam obsesję na punkcie bólu zębów, zawsze zaczynają mnie boleć w sobotę wieczorem, albo przed Świętami, albo tuż przed długim weekendem.:evil_lol:
Ale, zach, współczuję, bo nerwy niepotrzebne i najgorsze to czekanie... :angryy:

Posted

[quote name='zachraniarka']borsaf
a Ty już musisz koniecznie do nas z Regonkiem przyjechać co by Deryś miał normalnego, serdelkowego kolegę, a nie takiego gbura jak mój. Moja niedotykalska Lordowska Mość zapomniała już o przyjaźni i goni Derysia jak ten tylko wskoczy na niego łapkami. Także nie ma już wspólnych zabaw i harców..
No właśnie... Szkoda, że Ludwinio zrobił się taki poważny :(

Fuka dopiero przebrnęłam przez Twoją relację - to sobie pojeździliście troszkę... Gratulacje dla wszystkich Twoich podopiecznych :)
A dzięcioła bardzo polubiłam :D :D :D

Posted

A Ludwiko jest poważny odkąd go znam (czyli jakieś 7 miesięcy) . :evil_lol: Już myślałam, że urodził się taki poważny, ale zobaczyłam niedawno filmik z jego szczeniakowatymi harcami i muszę z ręką na sercu stwierdzić, że jako kilkutygodniowy szczylek poważny nie był. :lol: Ale przyjechał do Polski, zach mu powiedziała: "teraz zaczynasz pracę", no i chłopak musiał spoważnieć, rady nie było. :lol:

Posted

Nie prawda- już jak go odbierałam to był pan Poważny.. Dziecinny to on rzeczywiście jest na tym filmiku, gdzie ma 4 tygodnie, ale potem to już tylko gorzej z nim było.. :lol: :lol: ;)

Ta jego powaga jest strasznie śmieszna.. ale po 8 latach z całkowicie nie poważnym labem baaaaardzo wygodna. Jakby mi się trafiły dwa takie żartownisie jak Huguś to bym chyba zwariowała..

Posted

zachraniarka napisał(a):
Nie prawda- już jak go odbierałam to był pan Poważny.. Dziecinny to on rzeczywiście jest na tym filmiku, gdzie ma 4 tygodnie, ale potem to już tylko gorzej z nim było.. :lol: :lol: ;)

Ta jego powaga jest strasznie śmieszna..
Ja tam nie wiem... Ja pamiętam jak zdecydował, że sciągnięcie ze stoły serwety spod dwóch szklanek gorącej herbaty itd. to jest całkiem fajna zabawa... I miał wtedy zdecydowanie więcej niż 4 tygodnie... Może to i poważne było... w czyimś mniemaniu ;-). Dla mnie wyglądało dosyć typowo szczeniacko... ;-)

Posted

Witam
Fuka - Ty to masz urozmaicone życie:lol: - i dobre zdrowie, żebym ja wiedziała że będziesz w Bydgoszczy..:roll:
Wojtek - sttrasznie podobał mi się Twój fotoreportaż, urocze miejsce to coś w sam raz dla mnie bardzo lubie takie zadupia szczególnie na weekend
zach - jak mi się uda to wyśle jeszcze dziś prva...
współczuje - takie zabiegi to nic przyjemnego..
mi jak robiono zabiegi to zawsze jakies nietypowe, dziwne ..aale nie mniej bolesne..
Co do chudości młodzieńców to ja też mogę dołączyć do szeregu...
Czy tak wszystkie młode AT mają ? czy moze bardziej samce ...czy akurat tak trafiło, że tu na dogo
REgon kijanka, Lordzik dowiaduje się też że szczupły Vigo - to chudzik albo zyła - czyli żylasty:cool3: Dakar od Martini też ponoc chudzik:roll:
Ja zauważyłam taką prawidłowość u Vigo- że jak się dużo dzieje jest szkolonko , wyjazdy, gościny, wycieczki coś nowego to Vigo - chudnie w oczach
dużo w ruchu, dochodzi do tego stres z nową sytacją ( wtedy wogóle nie je dopiero wieczorem) a gdy dni są jednostajne nic się nie dzieje,mniej ruchu standartowe spacery- Vigo ma większy apetyt a gdy się doda mniejszy ruch wychodzi pies z malutkim tłuszczykiem...;)
Ja też daje Vigusiowi karmę dla sportowców i psów pracujących ze wzgledu na wiekszą zawartosc tłuszczu i białka na niej mi własnie przybrał
stosuje wymiennie i teraz jesteśmy na Adult i widze że znowu zamienia się w chudzika a jeszcze przed szkolonkiem musi być mała głodówka...

Posted

Wydaje mi się, że dopiero co przyjechałam do domu, a już prawie muszę znów wyjeżdżać... Jutro o świcie wybywam na zawody agility do Płocka, gdzie co sprawniejsi już dzisiaj śmigali po torkach... Misia jedzie biegać, Lotka jedzie kibiciwać. A ja jadę pić piffko :-). Więc póki co, dobrej nocki Wam życzę... :-)

Posted

Ali Przykro mi ale z Regonkiem nad morze sie narazie nie wybiorę. Młody nie lubi jazdy samochodem, a pociągiem, sama z nim nie pojadę. Do pociągu musiałabym go apka wnieść i zupełnie nie wiem jak by sie w wagonie zachowywał. On nie lubi jak mu sie podloże rusza dziwnie. W samochodzie całą droge najchętniej by stał na 4 łapach. Jak usiądzie, to tylko na zadku, a przednie na sztram. Po 10 min dycha zeby stresa zmniejszyć. Nie wymiotuje, nie toczy śliny ale sie chyba stresuje podłożem niestabilnym.
Kiedyś pojechałam z nim do Niedzwiedzicy, tam najpierw wyszalał sie z suniami na spacerku po lesie, potem go wzięła na trymowanie więc jak wracałam to byl tak zmęczony, że spał..na stojąco. Leb mu na dół sam leciał, a się nie położył. Aż mi sie żal psiaka zrobiło i sobie powiedziałam,że go dalej niż do Poznania targać nie będę dopóki jazdy nie polubi.
Ale... po cichutku to sobie marze, że na wystawę w Sopocie sie wybiorę. Tyle, że nie wiem co planuja dzieciaki i które wnuki do babci na wakacje zlądują i kiedy?

Posted

borsaf napisał(a):
Ale... po cichutku to sobie marze, że na wystawę w Sopocie sie wybiorę. Tyle, że nie wiem co planuja dzieciaki i które wnuki do babci na wakacje zlądują i kiedy?
Hmmm... Sopot w sierpniu.... Plaża, słoneczko... Może by tam zrobić jakieś spotkanko?

Posted

borsaf - musicie znaleźć jakiś sposób na oswojenie Regonka z autkiem - może jakieś smakole, przytulona do psa pańcia, a na początek tylko powarczenie silnikiem i bujnięcie kilka razy samochodem... :)

Posted

To jest bardzo prawdopodobne. Bery pokochał jazdę, bo jeździł do szkoły, a szkołę kochał na równi z wypadami nad jezioro.
Tylko my mieliśmy gorzej, bo nie mieliśmy wówczas samochodu i Bery tylko gościnnie korzystał z samochodu. Za to jak kupiliśmy swój, to pierwszy się do niego wpakował :D

Derylek też ładnie jeździ, od samego początku, nie mieliśmy z nim żadnego problemu i niczego go nie musieliśmy uczyć. Mamy szczęście do psów - podróżników :)

Posted


Borsaf na Twoje urodziny spożniłam się więc na Regona będe pierwsza:razz:

REGONIKU DZIŚ TWOJE WIELKIE ŚWIĘTO!!!

W DNIU TAK PIĘKNYM I WSPANIAŁYM
ŻYCZE SWOIM SERCEM CAŁYM
ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI
ORAZ DUŻO DUŻO KOŚCI.

Wiecznego mizania i wiele, wiele lat u boku swojej pańci.


OD INY I VIGO

Posted

[quote name='INA']

W DNIU TAK PIĘKNYM I WSPANIAŁYM
ŻYCZE SWOIM SERCEM CAŁYM
ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI
ORAZ DUŻO DUŻO KOŚCI.INA, jaki śliczny wierszyk! :-)

Po takim starcie to ja już nawet nie będę próbować nid oryginalnego, ale oczywiście dołączam się do życzeń!

Posted

[quote name='Flaire']INA, jaki śliczny wierszyk! :-)

Po takim starcie to ja już nawet nie będę próbować nid oryginalnego, ale oczywiście dołączam się do życzeń!
Też się dołączam :loveu:

borsaf, trenuj z tym samochodem, skoro Regon nie wymiotuje to się przyzwyczai ;) Kreska kiedyś się śliniła okropnie, ale jak raz pojechaliśmy z nią (wówczas jeszcze młodziutką) do mojego brata, gdzie szalała przez kilka godzin z moją bratanicą w ogródku, to była tak padnięta, że zasnęła jak tylko weszła do samochodu. I od tego czasu minęło ślinienie się, wariowanie itd. A po jeździe nad morze zrozumiała, że w samochodzie można całkiem wygodnie i spokojnei spać, kiedy droga się dłuży ;) Normalnie jeździ samochodem tylko do weta, a i tak kocha jazdę :cool1: Za to Filip nie znosił jeżdżenia i było to mocno uciążliwe (ale przynajmniej pociąg dobrze znosił). Ale kiedy on był młody, nie mieliśmy samochodu i nie było możliwości, żeby go przyzwyczajać... Dopiero na starość się przyzwyczaił na tyle, ze można z nim było spokojnie jeździć do lecznicy.

Posted

Ja również przyłaczam się do życzeń.

STO LAT REGONIKU, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, TYLKO RADOŚCI W ŻYCIU DLA CIEBIE I Z CIEBIE :bday:
:new-bday: :BIG: :tort:

[SIZE=2]A oto fotki z wczorajszego występu Flaire i Api





Posted

Flaire napisał(a):
Ja tam nie wiem... Ja pamiętam jak zdecydował, że sciągnięcie ze stoły serwety spod dwóch szklanek gorącej herbaty itd. to jest całkiem fajna zabawa... I miał wtedy zdecydowanie więcej niż 4 tygodnie... Może to i poważne było... w czyimś mniemaniu ;-). Dla mnie wyglądało dosyć typowo szczeniacko... ;-)


hi hi no wtedy to się popisał.. wtedy oczywiście miał jakieś takie szczniackie jazdy- jak bieganie z dzwoniącą komórką w pysku po całym domu i inne.. ech to były czasy :roll:

Natomiast dla mnie i tak to jest pan Poważny.. bo to co robi Hugusio w wieku ponad 8 lat to Ludwiczek w każdym wieku jest poważniejszy.. nie wspominając o Hugusiu- dorastającym szczeniaczku.. to jest generalnie to wspomnienie, które bym chyba z pamięci wymazała :evil_lol: :evil_lol:

Śmieszne są sytuacje z spacerków kiedy poznajemy jakiegoś młodego psiaka i właściciel się pyta o wiek moich potworków. No i jak słyszy, że Ludwiś młodziutki- od razu radość, że psiury się wybawią i wybiegają. A ja wtedy mówię- bardziej bym liczyła na starszego.. I tak się własnie kończy 8letni Hugo gania się i kotłuje jak głupi mając przy tym pełnie szczęścia.. A Ludwiczek kładzie się obok mnie i zdegustowany patrzy na te harce hi hi Lordzisko jest okropnie zmanierowane :evil_lol:

Ali napisał(a):
Może by na placu szkoleniowym, wieczorkiem, jakiegoś grillka strzelić... zach - co Ty na to?


A ja już jakiś czas temu sugerowałam terrierowe spotkanie nad morzem przy okazji Sopotu :roll: :roll: ;)

Posted

Wszystkiego naj naj dla Regonika :loveu: :Dog_run:

A jak poszlo dogmaniackim erdelkom w Lodzi? Moglby ktos podac wyniki z Lodzi?

Posted

[SIZE="4"]Wszystkim Dogomaniakom Dziękujemy za piękne życzenia -
Borsaf i Regon


Dzisiejszy dzien spędzil Regon pilnując podwórka, a właściwie Nory z sąsiedniego, która ma cieczke.
Po obiedzie wzięłam go do samochodu i jazda na Dziecmiarki.
Laskawie łapki za kijkiem zamoczył w jeziorze ale dalej juz iść nie chciał.
Sw. Jan wody nie ochrzcił wiec nie wchodziłam,żeby go zachęcić:evil_lol:
Potem bylo spotkanie z 2-letnim Goldenem-Szpungiem i duuużo gimnastyki przy spotkaniu. Wyszalał sie i do domku.
Zamiast tortu pancia dała baardzo śmierdzący smakołyk. Co on z nim wyprawiał! Tarzał sie (na szczęście obok) podrzucal, lizał i pełnia szczęścia na pysku. Troche fot zrobiłam ale nie oddaja tego zadowolenia.







Musiała byc pelnia szczęścia bo mój Regon niechetnie tak na grzbiecie sie rozwala, a na żabę to chyba nigdy nie leżał. Narazie nic mu nie dolega wiec sie nie martwie ale on taki wąski w miednicy więc mu chyba jest na żabe niewygodnie.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...