Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

bogula: Chyba Ina wybrala sie na dobre do domku, a by wykarmic maluszka, ktory do niej zawital! A szkoda, ze sie nie odzywa... posluchac by sie chcialo o rozrabiajacym serdelu...

Jura: Jakbys miala jakies zdjecia Fredzi, to smialo przesylaj... :D Ona jest sliczna! Dlaczego tak szybko poddalyscie sie z wystawami?

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Ina - przyłaczam się do apelu - napisz jak maluch? I wklej zdjęcia! Bo patrze patrze i nic nie widzę, strasznie mi żal sciska, że go nie zobaczyłam w Poznaniu :(

Posted

:D :D :D Widzicie, udało mi się wkleić portrecik. Wprwdzie kolorki są trochę przekłamane (Fredzia nie jest taka wypłowiała i nie ma czerwonych oczu), ale jest.

Dzięki za komplementy pod adresem Fredzi. Kiedy decydowałam się na nią, pomyślałam, że jak wyrośnie z niej kaszalot to przynajmniej na kolor będzie miło popatrzeć. I tak też poniekąd jest. Widzę w niej same wady, choć jako całość mi się podoba. Tak swoja drogą kupowanie szczeniaka, to jednak kupowanie kota w worku.

Fuka, miło mi, że nas pamiętasz. Zdaje się, że na wystawę klubową 2 lata temu była też zgłoszona Misia i ktoś, może to byłaś Ty, podszedł do mnie i zapytał, czy Fredka to jest ta nowa suczka ze Stanów.

Bo, Red niestety już nie żyje. Pani Świętoń zawsze go wspomina, jak widzi Fredzię. Opowiadała mi, że kiedy była z nim na jakiejś wystawie, bodajże w Danii, sędzia myślał, że pies jest farbowany. Widząc Fredzię sędzia też powiedział „Farbiren?”.

Jutro wolne. Jeśłi będzie słońce, zrobię Fredce sesję fotograficzna i potem mnie znienawidzicie (szczególnie Aga)... A może juz mnie macie dość, bo ja tylko Fredzia i Fredzia.

Posted
Fuka, miło mi, że nas pamiętasz. Zdaje się, że na wystawę klubową 2 lata temu była też zgłoszona Misia i ktoś, może to byłaś Ty, podszedł do mnie i zapytał, czy Fredka to jest ta nowa suczka ze Stanów.

Tak to byłam ja - fajnie, że też pamiętasz :D Teraz juz Flaire będzie wiedzieć, że ja wtedy uprawiałam polowanie na Misię :wink:

Red niestety już nie żyje. Pani Świętoń zawsze go wspomina, jak widzi Fredzię. Opowiadała mi, że kiedy była z nim na jakiejś wystawie, bodajże w Danii, sędzia myślał, że pies jest farbowany. Widząc Fredzię sędzia też powiedział „Farbiren?”.

Wiesz, nie wiem jaki sędzia pytał panią Świętoniową o to czy jej pies jest farbowany, ale ja miałam kiedyś podobną przygodę w Niemczech. U pana Waltera Jungbluta, który zapewnie spytał Cię o to samo we Wrocławiu.

Jürgen Puls, właściciel Felixa vom Michelbach - "męża" Fuki poprosił mnie o wystawienie Frenzi von der Schwarzen Kuhle, to nie była suka mahoniowa, ale miała bardzo ciemne podpalanie i odbiegała kolorem od innych airedali prawie tak jak Twoja Fredzia. Pan sędzia dość długo ją porównywał z pozostałymi sukami, w końcu udało nam się zdobyć zwycięstwo młodzieży, ale wręczając puchar szepnął mi do ucha, że powinnam darować sobie użycie farby.... :P

_364528_n.jpg

niestety nie znalazłam jej ustawionego zdjęcia, no i słońce psuje efekt

Posted

Jura :D -----witaj z Fredzią! My się tutaj bardzo lubimy i mamy dla siebie czy swojego "zakręcenia" na punkcie psów dużo zrozumienia :D .

Czekam na foty jesienne.........

Fuka :D ------zapierasz mi dech tymi fotami z całej Europy. Miło Cię mieć tutaj........ :D

Posted

Jura: Wiesz, ze zawsze mozesz na mnie liczyc... :D Jutro wybywam na dwa dnie, ale jak wroce... to mam nadzieje, ze zdjecia Fredzi beda czekaly juz u mnie w skrzyneczce na wklejenie na Dogomanie!

Hahaha... ja tez ostatnio slyszalam, ze Czika jest farbowana! A moj rudzielec poprostu ma taki kolorek. Marczewka+sloneczko+duzo milosci i prosze wyrosl mi farbowany welsh! :D

Posted

Z dzisiejszego pstrykania zdjęć nici, było ciemno i ponuro. Przesłałam więc Adze zdjęcia Fredki z przeszłośći- pierwsze wakacje, pierwsza jesień i jesień ubiegłoroczna.

Posted

Fredzia wygląda na nim, jak aniołek. A rozrabiała całkiem nieżle. To jest zdjęcie z wakacji - cały czas musiałam uważać, czy przypadkiem nie udała się na łowy do pobliskiego garnka ze zlewkami.

Posted

Witajcie! Chciałam się Was zapytać, co sądzicie o przyjmowaniu pieska do domu po jego 7 tygodniu życia.

Sytuacja przedstawia się następująco:

Jak już pisałam w poprzednich postach jestem zainteresowana airedale terrierem. Chciałabym dostać pieska pod koniec czerwca, ponieważ wtedy mogłabym się całkowicie poświęcić opiece nad małym urwiskiem :lol: W hodowli Poezja Ruchu pani Elizy szczeniaki airedale'i byłyby do odbioru mniej więcej w kwietniu (wtedy miałyby 7 tygodni). Pani Eliza jednak umożliwia "przechowanie" szczeniaka do czerwca. Piesek byłby wtedy uczony w hodowli podstawowych spraw, takich jak chodzenie na smyczy, jazda samochodem, siad, waruj, etc. Co o tym myślicie? Czekam na wasze opinie i pozdrawiam

Posted

Eselu, nie uważam, że nie można wziąć do domu podrośnietego psiaka. Z praktycznego punktu widzenia ma to same plusy. Żal by mi było jednak zrezygnować z tego, co takie piękne - pierwsze siku na dworze (nie łatwo jest przekonac pieska, że teraz to już nie na folię w przedpokoju), pierwsze spacerki i sukcesy wychowawcze. Wiem, że nie ułatwiam Ci sprawy...

Posted

eselu: Mysle, ze nie masz problemu... no bo skoro Eliza jest taka kochana (jaz zawsze zreszta :D ), ze zatrzyma Ci psiaka, to tylko lepiej dla Ciebie. Poezja Ruchu to swietna hodowla! Nie zastanawiaj sie za dlugo... choc zgadzam sie z Jura, ze ma to plusy i minusy.

Posted

eselu, mogę Cię pewnie skontaktować z osobą, która wzięła airedala od Elizy w wieku 4 miesięcy. Pies ma teraz prawie sześć miechów, więc pewnie sporo będzie Ci mogła powiedzieć na temat tego, jak się zaaklimatyzował.

Posted

Wtajcie :)

Już po urlopie macierzyńskim :x

Tak mi nie chciało sie opuszczać maluszka. :roll: :roll:

Ach co to był za tydzień :D :D :D

Trochę się bałam o podróż do domku ale maluch przebył ją doskonale.

Trochę spał trochę obgryzywał mi uszy i włosy, jak przyjechaliśmy na miejsce to odrazu zaznaczył terena potem dopominał sie o jedzonko ( zjadł wyprawkową suchą karmę- bardzo ładnie) potem dopiero pooglądał kąty.

Od razu się zaaklimatyzował, aż nie mogłąm wyjśc z podziwu że tak

szybciutko. :lol:

Maluszek ma niespożytą energie i z każdym dniem większą :o

Tak sobie myślałam że jak dam mu poszaleć wieczorem to w nocy będze spokój :wink: ha gdzie tam 8) im więcej szaleje tym więcej je( z dnia na dzień coraz więcej- niech je i je i je :D )

Nazwaliśmy go Vigo ( z kilku względów) smiałam się że dodam "- or"

i wtedy imię będze szyte na miare.

Viguś jest już po szczepieniu( dzielnie je zniósł) tak samo jak spotkanie w

klinice innych psaków ( wcale sie nie tulił) tylko trochę poślinił.

WEt orzekł że jest pieknym, zdrowym psakiem z cudowną sierścią.

Jak przyjechliśmy do domku to zaczął popiskiwać ( przerażiłam się ) ale

po południu już n o r m a l n i e gryzł po kostakach rękach :wink: i szalał.

Vigo umie juz siad i waruj i początki aportu ( nie chce jeszcze oddawać )

Kalateczkę zaadoptował od razu ale jest jedno ale...( to napiszę w ciągu dnia)

aga_ mnie też było bardzo przyjemnie :lol: Cię poznać.

Tylko że ja byłam taka zdezorientowana i rozkojarzona ( podróżą-drobne problemy techniczne, chorobą- jeszcze wtedy trzymała no i przedewszystkim myślałma tylko o jednym)

bogula Vigo jest z Poezji Ruchu od Elizy

Fuga Vigo nie jest mahoniowy mahoniowe były tylko suczki( cudne)

Flaire maluszek jest tak cudowny a jaki całuśny wszystkim daje całusy :lol:

Zdjątka cyfrowe robił brat jeszcze u Elizy oraz pierwsze chwilę w domku

postaram się jutro je mieć .

Pozostałe trzeba poczekać aż zkończy sie film w aparacie.

Muszę kończyć bo w pracy duuuuuuże zaległości

Posted

niestety nie udało mi się uwiecznić żadnego at w Kortrijk - moje gadulstwo mnie kiedyś zgubi :oops: , ale przynajmniej się napatrzyłam i wysłuchałam komentarza Judith!

Posted

Flaire - wiesz muszę jeszcze siedzeć w pracy :evil: :evil:

Jaki ból, dzwoniłam do domku i Vigo ponoć tęskni ( mniej zjadł i co rusz

podchodzi do drzwi i popiskuje)- nie wiedzałam że taki mały psiaczek juz tak się może przywiązać. No ale tęsknota w psotach i zabawie ponoc wcale mu nie przeszkadza :wink:

Przepraszam za błędy ale pisałam wszystko ukradkiem ( w pracy miałam duże zaległości).

Jutro nadrobie zaległości w lekturze dogo.

Posted

INA - trzymaj się. Pamiętaj, że mu to tylko posłuży - im szybciej się nauczy zostawać sam, albo z niepełnym stadem - tym łatwiej.

I pewnie, że się szybko przywiązuje, to mały szkrab i teraz ma tylko Was!

Ciesz się tym pięknym okresem - początek wielkiej miłości - jest się czym cieszyć :D

Posted

Fuka - szkrab jest narazie pól sierotą. Nie miałabym serca zostawić go samego na tyle godzin. :roll:

No tak pewnie teraz wychodzi moje przebywanie z maluszkiem przez cały tydzień , przez 24 godz na dobę .

Posted
Fuka - szkrab jest narazie pól sierotą. Nie miałabym serca zostawić go samego na tyle godzin. :roll:

No tak pewnie teraz wychodzi moje przebywanie z maluszkiem przez cały tydzień , przez 24 godz na dobę .

Ina ja napisałam :D

im szybciej się nauczy zostawać sam, albo z niepełnym stadem

Niech Ci się zdrowo chowa i przynosi dużo radości!

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...