Nitencja Posted November 2, 2004 Posted November 2, 2004 Flaire wywalam z serwerka ale wszystkie fotki z wystaw mam albo na plytce albo na twardzielu :) jak znajde Misie to Ci ja podesle :)
Flaire Posted November 2, 2004 Posted November 2, 2004 Flaire wywalam z serwerka ale wszystkie fotki z wystaw mam albo na plytce albo na twardzielu :) jak znajde Misie to Ci ja podesle :) :D :buzi: :D
INA Posted November 2, 2004 Posted November 2, 2004 Nitencja - a ja mam zachowanego Olimpa w wersji papierowej :wink: i inne podobne obrazki :oops: Mogę sobie czasem coś wydrukowac z Twojej stronki (no nie)?-(prawa autorskie 8) )
aga_ostaszewska Posted November 2, 2004 Posted November 2, 2004 Nitencja: Moze mam jakas szanse, ze i ja skorzystam ze zdjec pstryknietych na wystawie :oops: Nie wiem, czy bedzie co fotografowac, ale nadzieje zawsze warto miec! Ina: szykuj sie szykuj... TO NIE SA ZARTY z takim malym stworem! Jakis urlpoik wychowawczy musisz wziasc!
INA Posted November 3, 2004 Posted November 3, 2004 aga_ urlop wychowawczy będzie-jak by nie miał być :lol: i tu się zastanawiam czy nie wziąć już od piątku( mam kilka rzeczy do zrobienia no i muszę się wykurować- cieknący nos ) ale cały przyszły tydzeń to juz mam zaklepane. :D
aga_ostaszewska Posted November 3, 2004 Posted November 3, 2004 aga_ urlop wychowawczy będzie-jak by nie miał być :lol: i tu się zastanawiam czy nie wziąć już od piątku( mam kilka rzeczy do zrobienia no i muszę się wykurować- cieknący nos ) ale cały przyszły tydzeń to juz mam zaklepane. :D Oj tak,kuruj sie i to szybciuko, zeby malentwa nie zarazic jakims wirusem! Mhm, urlopik juz od piatku, jak to pieknie brzmi. To jutro ostatni dzien w pracy..., no a potem wylegiwanie sie z malenstwem w wyrku i latanie o 3 w nocy na siku&kupke :D Kiedy bedziesz u Elizy? Sobota, niedziela?
Fuka Posted November 3, 2004 Posted November 3, 2004 Ina, urlop przydatny jest bardzo, szczególnie, że z takim dzieciakiem to żal się rozstać nawet na moment, choć niestety trzeba czasem, chociażby ze względów wychowawczych.... a mysmy pomiędzy wizytami cmentarnymi dwa razy w lesie były - i jedni mieli rozrywki grzybowe (2 kosze opieniek nazbierałam), a inni ze spienionym pyskiem (Fuka) i sinym językiem (Kawa) wracali z gonitwy za sarnami... fajnie było, ale dzisiaj niestety zamiast to powtarzac - musze obrobić grzyby i Kawe oskubac :cry:
aga_ostaszewska Posted November 4, 2004 Posted November 4, 2004 Mhm... grzybki pycha! Ostatnio jadlam sandacza w smietanie z zolciutkimi kurkami :D ach, jakie to pyszne bylo! Niebo w gebie! A na dzialeczce zbieralam ostatnio takie sliczne zielone gaski (chyba tak sie nazywaja takie zielone pozno jesienne?)! Jednak nic nie przebije maslaczkow&podgrzybkow duszonych ze smietana i odrobinka cebulki! Ile ja bym dala, zeby teraz cosik takiego skonsumowac :roll:
Fuka Posted November 4, 2004 Posted November 4, 2004 Aga, to niestety były opieńki, nie bardzo je lubie, ale cóż takie rosły... Zamarynowałam 14 słoików, może bedą zjadliwe.... Byłam w lesie, gdzie leśniczym jest Pan Sęktas, on ma tam arboretum, w lecie hoduje motyle , a cały rok ma gładkie foxy (przydomek - z Azaliowego Zakątka, dość słodki, ale azalii ma tam sporo). A dzisiaj jadę znowu, ale gdzie indziej - może mi się uda spotkać jakieś spóźnione podgrzybki.... A jak nie to przynajmniej suki będą miały frajdę, trzeba jakoś wykorzystać ostatni dzień pogody! A gaski są podobno bardzo dobre - nigdy ich nie jadłam, ale grzybiarska częśc rodziny, która mieszka w Gorzowie i ma do dyspozycji cała puszczę tak twierdzi. Flaire, dostałam łapkę, to od Ciebie? ona samotna taka :wink:
sortis Posted November 4, 2004 Posted November 4, 2004 Dzień dobry Fuka, podgrzybki wcale nie spóźnione, przynajmniej w "moim" lesie są akurat teraz. Jak wygląda opieńka?Albo opieniek.
aga_ostaszewska Posted November 4, 2004 Posted November 4, 2004 Te lapki, to sa uzaleznione od ilosci postow wyslanych :D Opienki rzeczywiscie nie sa super pycha, ale da sie zjesc. Ja jako stara wielbicielka i wyjadaczka grzybkow pochlanaiam kazdy gatunek (oczywiscie mam na mysli te zjadliwe) i pod kazd postacia... marynowane, smazone, gotowane (mhm.. w zupce), duszone... doslownie wszystkie!
Fuka Posted November 4, 2004 Posted November 4, 2004 Dzień dobry Fuka, podgrzybki wcale nie spóźnione, przynajmniej w "moim" lesie są akurat teraz. Jak wygląda opieńka?Albo opieniek. U nas chyba jednak już są spóźnione, tzn są, tyle że malizną smierdzą :( Ale za to sucho jest tak, że najwiecej jest malutkich i nawet robaki ich nie jedzą, wiec cosik zamarynuję a te większe uduszę. Pięknie było! I psy się wyhasały, szczęśliwie obyło się bez wielkiego płoszenia zwierzyny - udało się nam nie wejśc na nic aż tak interesującego żeby przestać słuchać pani. To bardzo miłe jak się ma odwoływalne bez czekania psy, aż do następnego razu niestety 8) ..... A co do opieniek - to są grzyby, które rosną najchętniej na starych pniach, ja zbierałam je teraz na porębie - to było istne pole opieńkowe, rosły wszędzie na pniach i wokól w piasku, duże, małe, pojedyncze i w wielkich bukietach (chyba nie da sie tego inaczej określić). Są to beżowe grzyby, na srodku kapelusza są nakrapiane w nieco ciemniejszym kolorze, a od spodu mają blaszki :oops: . Sorry chyba nie umiem ich opisać, a brak mi świezego egzemplarza żeby zrobić zdjęcie - nie chcę mieć Cię na sumieniu, więc chyba bezpieczniej będzie żebym Cię skierowała do atlasu...
aga_ostaszewska Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Z tymi blaszkami to trzeba uwazac... no bo kazdy grzyb jest jadalny, ale niektore sa jadalne tylko 1 raz :D Podobno kazdy jadalny grzyb ma swoj odpowiednik w atlasie trujacych! Czasem lepiej miec atlasik na grzybobraniu!
Fuka Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 POMOCYYYY, czy ktos zna plan sędziowania na obu ringach? Chodzi mi o lakelandy i foksy szorstkie i gładkie!
Fuka Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Fuczka mi się popsuła :( Nie wiem co się stało, ale ma coś z łapą i boli ją i liże jedno miejsce koło opuszki i chodzi na 3 nogach.... a przyczyny nie widzę, ale boję się, że przyniosła jakąś pamiatkę z lasu, w jednym miejscu łaziłyśmy po jeżynach i mogło jej się coś wbić. Obawiam się, że będę musiała jej to miejsce wygolić - wtedy może coś zobaczę, trochę mi szkoda, bo potem odrośnie mi na blond, ale przeciez jej tego nie wyskubię jak ją boli - strasznie płacze jak tylko tego miejsca dotknę i natychmiast zaczyna lizać. Biedny Fuk :puppydog:
bogula Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Flaire :D -------napisz, proszę, co słychać, co się dzieje u zbójów na A...; pozdro!
BEBE Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Fuka-jak z popsuta lapka Fuczki.Napisz co to bylo.Mam nadzieje ,ze to jakies glupstwo i Fuk szybko zacznie brykac.
Fuka Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 BEBE, niestety ciągle bez zmian i dalej nie wiem jak to ugryźć, bo wygląda na to, że nawet jeżeli to jest kolec, to jest w srodku gdzieś i go nie widać, więc nie bardzo można go wyjąć :( idę pokazać to weterynarzowi i zobaczymy, z konsultacji telefonicznych wynika, że raczej trzeba będzie jej dac antybioty, no i zobaczymy....
BEBE Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Fuka-jesli to sie wbilo to zeby przypadkiem sie zakazenie jakies nie wdalo.Ja na wszystkie urazy Demcia jak i pozostalych czlonkow rodziny stosuje Trumeel S -Heel .Jest super.Podzialal nawet na pogryziona /przez zaprzyjaznionego erdela/ doopke Demcia /byla niezle pocharatana/.Polecam -dziala i leczniczo i przeciwbolowo.
Fuka Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Bebe, mówisz to samo co moja matka - ona jest wielą zwolenniczka traumeelu S, leczy tym wszystkich na wszystko! Mój zmarły weterynarz - najmądrzejszy wet jakiego znałam - Paweł Czerw - zapoczątkował tę modę w moim domu. Ale tak czy siak pojdę do mojego drugiego weterynarza żeby sobie popatrzyl i ocenił czy to jest juz tak zaoognione że trzeba antybiotyk, czy można pobróbować homeopatia, no i przy dobrym swietle może coś zobaczymy....
BEBE Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Fuka-pewnie ze najlepiej aby to obejrzal weterynarz.Ale doraznie -pomaga.Moj weterynarz/kobieta-byla wielokrotnie przez rozne osoby polecana na Dogo/-to homeopata i musze stwierdzic ze jej kuracje sa bardzo skuteczne np.Gasricumheel na biegunke-tego uzywamy czesto bo Demo ma bardzo wrazliwy uklad pokarmowy.Zreszta swojego synka tez lecze od urodzenia homeopatia i praktycznie obywamy sie bez antybiotykow.Mam nadzieje ze Fuczka szybko wroci do formy.
Fuka Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 No i już wiem - to jest ropień i dostała antybiotyk. obyło sie bez golenia.... weterynarz jest w szoku bo wskoczyła na jego nowy stół, a był podniesiony na najwyższy poziom, a rozbiegu nie było. to jest głowny plus tej wizyty, że Paweł Jonkisz ma nowy stabilny stół, na który może sobie bezpiecznie Fuka wskakiwać i wreszcie miała jakąś frajdę z łażenia do weta.
aga_ostaszewska Posted November 7, 2004 Posted November 7, 2004 Powrocilam z Poznania i... wiem juz, ze Ina odebrala szczeniaka od Elizy! Nic dodac nic ujac! Ina pisz duzo i czesto :D (niesamowicie milo mi bylo Ciebie poznac, mam nadzieje, ze nie jeden raz sie jeszcze zobaczymy) Dodam jeszcze, ze widzialam pozostale 3 szczeniaki Elizy... miod na moje sece, a zapach maja... taki szczeniaczkowy! :D
Fuka Posted November 7, 2004 Posted November 7, 2004 no i znowu coś przegapiłam - czemu ja nie potrafie być w kilku miejscach na raz? INA - miłej zabawy i powodzenia, niech Ci się zdrowo chowa! I pokaz go nam! I zdradź tajemnicę jakiego jest koloru - tradycyjny czy ekstrawagancki?
Recommended Posts