niedzwiedzica Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Aga-na zakwasy po meczu to najlepsze jest piwo, nie pączki ;) a 2 km spacery to tylko 20 minut marszu..ciagle za mało,żeby to pyszne ch..spalic :placz: Zach-rwij,widac z foty,że masz zajęcie na najbliższe 2 tygodnie :eviltong: ale fakt,że widac wyrażne efekty pracy działa mobilizująco, prawda ? :lol:
Wind Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 [quote name='niedzwiedzica']Własnie wyczytałam na interii,że aby spalic 1 pączka, trzeba 20 minut biegac lub 57 minut spacerować :angryy: czyli Vigorwi -juniorowi dnia na ten spacer zabraknie :diabloti: lub będzie biegał prawie 7 godzin ;) To kiedy on zdązy te paczki zjeśc - w biegu ??? niedzwiedzico, Dzisiaj katowalam sie 60 min jazdy na rowerze, wiec pozornie czuje sie usprawiedliwiona dla popelnienia drobnych grzeszkow ;) Moze nie paczek, ale jogurtek z owocami i owszem ;) Przeczytalam w newsach, ze w tlusty czwartek na jednego Polaka przypada 2,5 paczka. Vigor_junior, niecnie zawyzasz statystyki :evil_lol: Jak bedzie takich wielu, to pobijemy rekord 100 mln wchlonietych paczkow :-) zach, Arystokrata powoli nabiera terierowej linii :multi: Sliczna glowa i cudny-wielki-weszacy nos :loveu: Nie moge sie doczekac kwietnia, kiedy zobacze go w akcji na zywo :-) Sadze, ze wytrymowany cudnie bedzie sie prezentowal na zdjeciach z Waszej obediencowej akcji :-) Gosia, I jak przygotowania? Cwiczycie? Z przyjemnoscia Was poznam i obejrze :-) Moze jakas gustowna spineczka z okazji zawodow? :evil_lol: aga, Na zakwasy paczki? :crazyeye: No co Ty? Sama mnie w Rybaczowce przekonywalas, ze tylko PIWO! I to w ilosci do zupelnego znieczulenia :evil_lol: No nic ... lece z suczydlem troche potrenowac :cool3: W.
niedzwiedzica Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Wind- już dzis jednego pączka "popełniłam " :oops: a do wieczora pewnie moja silna wola ;) tez nie wytrzyma ..Planuję dość forsowny spacer z pasqdami, które na szczescie pączków nie jedzą,ale czy to wystarczy ??? Znasz na pewno to powiedzenie o takich smakołykach : 5 minut w ustach, godzinę w żołądku, całe życie w biodrach :evil_lol:
Gosia_i_Luka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 [quote name='zachraniarka'] No powiedzcie, czyż on nie jest piękny!!? :loveu: :loveu: :loveu: A w lewym dolnym rogu widać moją nogę. :evil_lol: ;) Asia, a uszy wyskubałaś?? Czekam z niecierpliwością na fotki... i niedzielę! :multi: :lol: [quote name='Wind']Gosia, I jak przygotowania? Cwiczycie? Z przyjemnoscia Was poznam i obejrze :) Moze jakas gustowna spineczka z okazji zawodow? :evil_lol: Spineczki nie będzie :evil_lol: ale szykujemy z Zach inną niespodziankę. :lol: ;) Co do ćwiczenia - ćwiczymy w domu, bo boisko zamarznięte, a na domiar złego napadał w nocy śnieg. :angryy: :angryy: :angryy: Nie mam gdzie ćwiczyć na zewnątrz, ręce opadają... :shake: Pozostaje domek... Troszkę skaczemy przez przeszkodę (Luki ulubione ćwiczenie - tak się rozkręciła, że na spacerze przez wszystkie barierki przy trwanikach przeskakuje :evil_lol: ), trochę zostajemy, trochę zmieniamy komendy... Przy nodze nie ma jak chodzić... Ale wysyłamy się też trochę naprzód, bo Luka pokochała to ćwiczenie i zarządzam je jako przerwę :lol: , mimo że jedynki na razie nie planuję ;) . Ale białas jak widzi, że wyjmuję podkładkę (na niej ma zawarować) szaleje. :lol: Poza tym trochę twardego siadu w różnych sytuacjach, przy gościach, etc... I to by było wsio... Czekamy wiosny z niecierpliwością! :roll:
Wind Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 [quote name='niedzwiedzica']Wind- już dzis jednego pączka "popełniłam " :oops: a do wieczora pewnie moja silna wola ;) tez nie wytrzyma .. Eee tam ... ja tez mam baaaardzo silna wole ... robi ze mna co chce :evil_lol: Planuję dość forsowny spacer z pasqdami, które na szczescie pączków nie jedzą,ale czy to wystarczy ??? A zrobisz jakies zdjatka? :-) Fajne sa te Twoje skaczace potfffory :-) Moga byc w obu wersjach: albo nabiegajacy front, albo gustowne zady :lol: :loveu: Znasz na pewno to powiedzenie o takich smakołykach : 5 minut w ustach, godzinę w żołądku, całe życie w biodrach :evil_lol: Tego nie znalam ... ale daje mi do myslenia :roll: No dobraaaa ... omine dzisiaj cukiernie szerokim lukiem :diabloti: W.
Wind Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):Spineczki nie będzie :evil_lol: ale szykujemy z Zach inną niespodziankę. :lol: ;) aaaa ... rozumiem! :multi: Spineczke bedzie mial Ludi! :loveu: :evil_lol: W.
Gosia_i_Luka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Wind napisał(a):aaaa ... rozumiem! :multi: Spineczke bedzie mial Ludi! :loveu: :evil_lol: W. na preclu. :evil_lol: Przejrzałaś nas, no! :mad: :evil_lol:
Wind Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 [quote name='Gosia_i_Luka']na preclu. :evil_lol: Przejrzałaś nas, no! :mad: :evil_lol: :lol: :lol: :lol: Jak przyjdzie zach, to da nam po glowie za to dworowanie z Ludiego :evil_lol:
niedzwiedzica Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Wind-mi omijanie cukierni nic nie pomoże, bo zapobiegliwie pączki nabyłam juz rano, teraz będa leżały i kusiły :placz: pewnie jedynym ratunkiem będzie zniszczenie ch...:mad: poprzez konsumpcję :diabloti: :diabloti: co do fotek, to zobaczymy czy słońce jeszce będzie, jak polecimy w las..na razie świeci pięknie,ale ze mna tak zwykle bywa-ja w pracy-słońce na niebie-ja na spacerze, słońca niet:angryy: taki żywot pracusia :mad:
niedzwiedzica Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Jak o ten spineczce napisałyście, to mi jeszcze kilka pomysłów jej zapięcia Ludwisiowi do głowy przyszło :evil_lol: nie wszystkie by się pewnie Zach spodobały ;)
zachraniarka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 [quote name='Wind']:lol: :lol: :lol: Jak przyjdzie zach, to da nam po glowie za to dworowanie z Ludiego :evil_lol: Wprost przeciwnie, ja tam uwielbiam spineczki na Ludwisiu- w końcu kogo dworować jak nie Lorda :lol: :lol: :lol: ;) Nie moge sie doczekac kwietnia, kiedy zobacze go w akcji na zywo No akcji mój szczeniurek może parę pokazać- zobaczymy tylko na ile będzie miał fantazji.. najbardziej prawdopodobna- to że na "do mnie" wykona skok tygrysa mi na klatę.. :cool1: Trza by trochu poćwiczyć :roll: ale póki co atak na pączki! Mniam mniam..
zachraniarka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Jak o ten spineczce napisałyście, to mi jeszcze kilka pomysłów jej zapięcia Ludwisiowi do głowy przyszło :evil_lol: nie wszystkie by się pewnie Zach spodobały ;) SADYSTKA! :crazyeye:
Wind Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 ooo zach! O wilku mowa! ;) Ale widze, zes dla nas dzisiaj bardzo spolegliwa ;) Jesli tak dobrze mi idzie z tym pomyslem, to przyniose na zawody caly Majutkowy komplet wystawowy :evil_lol: Bedziesz miala z czego wybierac i przebierac: jednokolorowe i wielokolorowe, czerwone, niebieskie, nawet zlote, w kropki, ciapki a nawet ze sztucznymi kamieniami :lol: :lol: :lol: W.
niedzwiedzica Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Zach-dlaczego od razu sadystka ?? ;) chyba sobie cos brzydkiego pomyslałas :crazyeye: :crazyeye: ;) Poniżej atak, bynajmniej nie na paczki a na kij, bedący w posiadaniu ..Babci :diabloti:
Gosia_i_Luka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Niedźwiedzica - fota powalająca! :loveu: Mamy słoneczko! :crazyeye: :multi: Po raz pierwszy od wieeeelu dni! :multi: Idę z białą na spacerek, może jakiegoś pączusia nabędziemy w drodze powrotnej. :cool3:
nikit1 Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 A ja siedzę w robocie, patrzę za okno i upajam się widokiem SŁOŃCA !!!!!!!!!! :multi: :lilangel: :Cool!: :Dog_run: :bigcool: :laola:
aga_ostaszewska Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 [quote name='Wind']aga, Na zakwasy paczki? :crazyeye: No co Ty? Sama mnie w Rybaczowce przekonywalas, ze tylko PIWO! I to w ilosci do zupelnego znieczulenia :evil_lol: W. Oczywiscie, ze pifko, a nie paczki... Wind, przeciez ja to w 100% mam prztestowane! Ja poszlam za rada instruktorki z AWF, ktora byla z nami na obozie i... nie mialam ani razu zakwasow :multi: To tylko vigor_junior klocil sie ze mna (na gg) i twierdzil, ze 2 km spacerku sa lepsze od pifka. Ja nie dalam wiary i zostaje przy pifku na zakwasy :eviltong:
zadziorny Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 I to jest właściwe podejście :evil_lol:. Stosuję tą metodę od wielu lat z powodzeniem :lol: :cool3: :cool1: :p
niedzwiedzica Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Piwko na zakwasy jest polecane nawet przez biochemików :crazyeye: ;) Dziecię taką informacje przyniosło z ćwiczeń z biochemii na AWF :diabloti: ale zadowolone było , taką wiedze to on lubi zdobywac :evil_lol:
Gosia_i_Luka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Niedźwiedzica - a to przypadkiem nie były ćwiczenia z psychologii sportu? :cool3: Wiadomo nie od dziś, że silna motywacja to podstawa. :evil_lol: A tu mój "sportowiec", ciekawe, czy ma zakwasy. :roll: :lol: I na koniec - nie byłybyśmy sobą bez świeżej porcji paciorkowców, tasiemców i lamblii w łóżeczku :evil_lol: ps. Zach - to jest ta nasza przeszkoda (Luka skacze przez wspornik, w planach jest oczywiście regulowana poprzeczka :cool3: )
zadziorny Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a): A tu mój "sportowiec", ciekawe, czy ma zakwasy. :roll: :lol: Jeśli jej piwo po treningu serwujesz, to pewnie nie :cool3: :razz: :p
Gosia_i_Luka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Zadziorny :evil_lol: wiesz, martwię się o nią... nie mam piffka w domu... a co, jeśli rzeczywiście dostanie zakwasów...? Chyba trza skoczyć do sklepu, dla dobra psa, oczywiście. :evil_lol: :cool3:
zadziorny Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Niedzwiedzica rozpieszczasz nas tymi fotami :lol: :cool1: :loveu:. Suuupeeer som :multi:
niedzwiedzica Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Zadziorny - boję się,że bardziej zanudzam, niz rozpieszczam :diabloti: nie wywołuj wilka z lasu, bo własnie zrzucam z aparatu kilka dzisiejszych, nie najlepszych, bo juz ciemnawo było,ale ze 2-3 nawet fajne wyszły :p
zachraniarka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):ps. Zach - to jest ta nasza przeszkoda (Luka skacze przez wspornik, w planach jest oczywiście regulowana poprzeczka :cool3: ) Bardzo fajska! My dziś też z Ludwisiem ćwiczyliśmy przeszkodę oraz parę innych rzeczy w ramach przygotowań do warszawki.. Pogoda pikna to aż miło było pobiegać z psiurem :D
Recommended Posts