zachraniarka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Tu jest link do strony Eyka A tu link do filmiku z Ludwikiem Filmik dziś dodany i dziś nakręcony, także nic bardziej aktualnego nie ma :D
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Zach, wytłumacz proszę, jak rzucać piłkę przy chodzeniu przy nodze? Bo pamiętam, że Michał kazał nam kiedyś rzucać właśnie lobem na lewo... Robiłam tak i było całkiem nieźle, ale teraz naszły mnie wątpliwości... :roll: Może coś źle zrozumiałam...?
Flaire Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Wind napisał(a):Filmiki z Ejkiem sa na jego stronie. Aaa, sorry - źle zrozumiałam - myślałam, że na żywo ich widziałaś! ;-)
zachraniarka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):Zach, wytłumacz proszę, jak rzucać piłkę przy chodzeniu przy nodze? Bo pamiętam, że Michał kazał nam kiedyś rzucać właśnie lobem na lewo... Robiłam tak i było całkiem nieźle, ale teraz naszły mnie wątpliwości... :roll: Może coś źle zrozumiałam...? Gosiu jak rzucać to zależy indywidualnie od psa i od tego nad czym pracujesz.. Skoro Michał mówił, że rzucać w lewo to myślę, że trza było rzucać w lewo, tym bardziej jak piszesz, że efekty były całkiem niezłe.. :roll:
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 No właśnie, w tym rzecz, że on mówił wtedy do wszystkich (robił nam część teoretyczną przed treningiem ;) ). Może Ali się jutro wypowie ( a właściwie dzisiaj ;) ), może ona pamięta lepiej jak ja...
Wind Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):No właśnie, w tym rzecz, że on mówił wtedy do wszystkich (robił nam część teoretyczną przed treningiem ;) ). Może Ali się jutro wypowie ( a właściwie dzisiaj ;) ), może ona pamięta lepiej jak ja... Daleka jestem od podwazania rad szkoleniowca, ale w szkoleniach grupowych zasadza sie caly problem polegajacy, na stosowaniu uniwersalnych metod. Nie od dzisiaj wiadomo, ze jak jest cos do wszystkiego to jest ... Chociaz Gosi pomoglo ... nam na pewno nic by to nie dalo, poniewaz mam problem wynikajacy z wielkosci psa i zadne tam ciskanie pilki w bok nic by nam nie dalo :(
Wind Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Flaire napisał(a):Aaa, sorry - źle zrozumiałam - myślałam, że na żywo ich widziałaś! ;-) Niestety ... poza tym Ejk pewnie woli zagraniczne ringi, anizeli polskie :cool3:
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Wind - zgadzam się, właśnie dlatego tak się cieszę, że mieliśmy małą grupę. Ja szukałam szkolenia grupowego, bo właśnie problem Luki to rozpraszacze. A z kolei w grupie PT składającej się głównie z ONów i briardów Luki nie widziałam. Szczęście ogromne, że trafiłyśmy na OB pod okiem Zachraniarki! Dla każdego miała czas. Ja na Luce stosuję różne moje pomysły i różne metody. To nie jest pies sportowy, my się w sport bawimy. Nie zależy mi na osiągnięciach, zawodach, punktach, etc. Ja szukam cały czas dla niej czegoś, co sprawi jej mega frajdę. A przy tym sama się uczę. Niestety skutkuje to błędami, bo wiadomo, na czym człowiek uczy się najlepiej. ;) W szkolenie białej wkładam całe serce, ale nie mam jeszcze skrystalizowanego programu szkoleniowego. Dlatego jak ktoś mi powie: "możesz tu osiągnąć efekt rzucając piłkę lobem w lewo" - rzucę tę piłkę z samej ciekawości, czy rzeczywiście będzie miało to jakiś efekt. Dopóki Luce sprawia przyjemność bieg po tą piłkę; eksperymentuję. :)
zachraniarka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Gosia skoro Wam to mówił pewnie miał w tym jakiś cel :roll::cool3: Generalnie do każdego psa powinno podchodzić się indywidualnie, przy czym na pewne problemy są wspólne rozwiązania.. No ale tak jak pisała Flaire wdawać się w szczegóły szkoleniowe w mowie pisanej to skomplikowana sprawa :lol:
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Oj, będzie się działo na naszym wiosennym spotkaniu! :evil_lol: :cool3:
zachraniarka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):Szczęście ogromne, że trafiłyśmy na OB pod okiem Zachraniarki! Ludwik cudowny, ze mną to szczęście- o kurka to dzień dobroci dla mnie i mojego szorstka- dlaczego się o tym dowiaduję dopiero wieczorem..?!
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 No jak to wieczorem!!? :lol: Dzień się dopiero zaczął! :cool3: :lol:
Wind Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Gosiu, Doskonale Cie rozumiem :-) Generalnie wszystko co robie, to sugestie mojej trenerki. Mimo, ze juz jakis czas sie szkolimy (z przerwa od poczatku zimy), to moge powiedziec, ze wiem iz nic nie wiem ... :( Na dodatek od poczatku zimy mamy w szkoleniu przerwe, wiec zarowno chodzenie przy nodze jak i aport lezy nam odlogiem. Nie jestem za trenowaniem tych elementow w domu, a na dworze nie moge :( Od soli (mimo kazdorazowego zmywania jej z lap psa), Maja ma ogromne rany i strupy na poduszkach :( Jedne sie zalecza powstaja drugie :-( Jedynie na hali moze biegac swobodnie, bo na dworze kuleje, piszczy i nie chce chodzic ... Prawde powiedziawszy z utesknieniem czekam na wiosne i na chwile, kiedy pierwszy wisoenney deszcz zmyje te okropna solanke z chodnikow ...
zachraniarka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):No jak to wieczorem!!? :lol: Dzień się dopiero zaczął! :cool3: :lol: No co Ty mówisz.. dzień się zaczął, a ja się właśnie kładę spać :crazyeye:
Wind Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 zachraniarka napisał(a):Ludwik cudowny, ze mną to szczęście- o kurka to dzień dobroci dla mnie i mojego szorstka- dlaczego się o tym dowiaduję dopiero wieczorem..?! No wlasnie! Jakos tak dobrze zaczal sie Wam nowy dzien :cool3:
Gosia_i_Luka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Zach, no jak to?? Chcesz przespać swój DZIEŃ DOBROCI?? :-o :evil_lol:
Wind Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Gosia, Pociagne jeszcze temat tego lobu ;) Dzisiaj rano (co swierzy umysl, to swierzy :lol: ), obudzilam sie ze stwierdzeniem "przeciez ja NIGDY nie rzucam psu pilki, az tak wysoko". Pomyslmy w analogii do czlowieka ;) Jesli moj pies na 24 cm w klebie, a wyrzucona pilka lobem znajduje sie czasami na wysokosci ok. 2.5 metra, to znaczy ze jej wysokosc jest czasami az 10-krotnie wyzej niz pies. To tak jakby mnie ulubiony marcepanowy batonik pokazac/zrzucac na/z wysokosci 17 metrow :crazyeye: Przyklad moze przewrotny, ale zazwyczaj rzucam bardzo nisko lub turlam :-) W.
Flaire Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Wind napisał(a):wyrzucona pilka lobem znajduje sie czasami na wysokosci ok. 2.5 metraHmm, słowa "lob" w moim polskim słowniku nie ma, więc nie wiem, co ono znaczy po polsku. Natomiast znaczenie tego słowa po angielsku odnosi się do kształtu łuku pokonywanego przez piłkę, nie do wysokości wyrzucenia piłki. Dla małego psa znaczyłoby to, że rzucając lobem i nie chcąc rzucić zbyt wysoko, nie możesz rzucić bardzo daleko. Ale to chyba ok - szczególnie, ze czasami celem takiego rzutu jest złapanie piłki przez psa w powietrzu. Przyznaję jednak, że nie zastanawiałam się na wysokością rzucanej piłki - a może powinnam... Z reguły starałam się zawsze rzucać tak, że pies śledzi piłkę wzrokiem i wtedy nie ma niebezpieczeństwa. Ale na ostatnim spacerze z Misią i Api, Lena rzucała piłkę na długim sznurku i zdarzyło sie jej rzucić (oczywiście nie celowo) bardzo, bardzo, bardzo wysoko i Api straciła piłkę z wzroku. A była to twarda, gumowa piłeczka. Chyba wszystkim nam serca na chwilkę zamarły...
coztego Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Wind napisał(a): Jesli moj pies na 24 cm w klebie, a wyrzucona pilka lobem znajduje sie czasami na wysokosci ok. 2.5 metra, to znaczy ze jej wysokosc jest czasami az 10-krotnie wyzej niz pies. To tak jakby mnie ulubiony marcepanowy batonik pokazac/zrzucac na/z wysokosci 17 metrow :crazyeye: :roflt: :roflt: :roflt: Wind, nie ma to jak świerzy umysł :lol: Obraz Ciebie i batonika na wysokości 17 metrów jest powalający ;) To w Was lubię, Dziewczynki, człowiek zada jadno krótkie pytanie i natychmiast ma 3 strony interesującej dyskusji :) A odnośnie piłeczki, dzisiaj uświadomiłam sobie moją głupotę... Od dłuższego czasu nie zabierałam piłek na spacery, tylko rzucałam Kresce śnieżkami. Dzięki temu straciłam mojego fajnego psa, zapatrzonego we mnie podczas zabawy, a zyskałam krwiożerczą bestię, która patrzy kogo by tu upolować :mad: Dzisiaj zabrałam piłeczki i momentalnie wrócił mój pies :multi: Muszę pooglądać filmy z Ludwiczkiem i Eykiem, nie mam tego w domu, to chociaż oczy nacieszę ;)
Flaire Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Oj, dla marcepanowego batonika to ja bym chyba się nauczyła skakać te 17 m w górę... :lol:
Wind Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Ja pojecie "lob" znam z gry w tenisa i tak je tez interpretuje :-) To rzucenie pilki, wysokim lukiem ponad przeciwnikiem :-)
Wind Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 [quote name='coztego']:roflt: :roflt: :roflt: Wind, nie ma to jak świerzy umysł :lol: Obraz Ciebie i batonika na wysokości 17 metrów jest powalający ;) Tez sie sobie dziwie, ze o poranku tak dedukowalam :lol: A odnośnie piłeczki, dzisiaj uświadomiłam sobie moją głupotę... Od dłuższego czasu nie zabierałam piłek na spacery, tylko rzucałam Kresce śnieżkami. Dzięki temu straciłam mojego fajnego psa, zapatrzonego we mnie podczas zabawy, a zyskałam krwiożerczą bestię, która patrzy kogo by tu upolować :mad: Dzisiaj zabrałam piłeczki i momentalnie wrócił mój pies :multi: A widzisz! Fajnie jest :-) Na ostatnim treningu flyball, przez chwile mielismy taka sytuacje, ze prawie wszyscy zawodnicy przeciagali sie ze swoimi psami pilkami na sznurku. Wygladalo to powalajaco ... jak jakies spotkanie terapeutyczne dziwacznych ludzi i uczepionych do nich psow :cool3:
coztego Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Wind napisał(a):Ja pojecie "lob" znam z gry w tenisa i tak je tez interpretuje :-) To rzucenie pilki, wysokim lukiem ponad przeciwnikiem :-) No, ja też tak interpretuję :-) O ile uznamy psa za przeciwnika ;) A do marcepanowych batoników też się chętnie podłączę :eating:
Flaire Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Wind napisał(a):Ja pojecie "lob" znam z gry w tenisa i tak je tez interpretuje :-) OK, znaczenie tenisowe jest dużo węższe niż oryginalne znaczenie tego słowa. Tak wysoki lob, jak tenisowy, wydaje mi się mało przydatny w szkoleniu psa bez względu na jego wzrost - może ktoś wyjaśni?
Flaire Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Wind napisał(a):Ja pojecie "lob" znam z gry w tenisa i tak je tez interpretuje :-) To rzucenie pilki coztego napisał(a):No, ja też tak interpretuję :-) O ile uznamy psa za przeciwnika ;) Tyle że w tenisie piłką raczej się nie rzuca ;) :cool3: :scared:
Recommended Posts