Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

Ina Vigo super piecho, naprawdę nie wazelinuję.

Wklej tego nadjeziorem, którego outlook zatrzymał - dalabym podpis Vigo - terrorysta :lol:

JA TEZ KCE DUZEGO LIZAKA !!

Posted

Borsaf - czy dostałaś fotkę sprawdz w tlenie wysyłalam o północy, i proszę daj znac bo nasz infor. siedzał znowu wczoraj ze 3 godz. ale teraz ma być juz wszystko ok.Jak nie przeszła to jestem pouczona co robic :wink:
AA i ty się ciesz że masz takiego maluszka bo za kilka miesięcy to już na zawsze zostanie duży psiorem. :wink:

zadziorny - Vigo tak do końca jeszcze nie wie co to panienki 8) ale powoli, powoli zaczyna spoglądac w ich strone a to podwąchać a to podszcypac albo coś do uszka powiedzeć :wink: zupełnie jak u ludzkiej młodzeży :lol:
Jesli chodzi o foty to wybadzcie ale to sa pierwsze kroki... najgorzej jest uchwycić coś w ruchu, aparat działa trochę z opożnienem ale tej klasy aparaty tak mają - tak mi sie wydaje ale trening czyni mistrza.

Posted

A ja mam malutkie zmartwienie, bo Misia, pomimo że cieczka jej się zbliża, to ma jeszcze pozostałości po ostatniej ciąży urojonej! :o Więc Pan Weterynarz przepisał jej ścisłą dietę wegetariańską, żeby ją dobrze wysuszyć, bez żadnego białka ani wypełniaczy-węglowodanów :cry: . Np. dzisiaj na śniadanko dostała kalafior z pomidorem i ogórkiem. Na szczęście Misia lubi taki jedzonko, a w każdym razie bardzo lubi pomidorki - tę resztę, szczególnie ogórki, to chyba raczej z głodu wsuwa. Bardzo mi jej szkoda.

Natomiast ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, kupy po tych jarzynkach ma cudne! Dziwi mnie to dlatego, że gdy w porywach w przeszłości dla niej gotowałam, z kupami było fatalnie. Więc teraz myślę, że szkodziło jej pewnie mięso :o (a próbowałam wtedy i wołowiny, i indyka) raczej niż cokolwiek innego... Zresztą w tej chwili sobie przypomniałam, że gdy kiedyś dostała tuńczyka (z puszki - bo akurat nie miałam w domu żadnego innego dla niej mięsa), to tez miała ładną kupę...

Posted

Flaire napisał(a):
Więc Pan Weterynarz przepisał jej ścisłą dietę wegetariańską
:o
A przecież to dieta właśnie prawie czysto węglowodanowa. Koniec świata, psy na sałacie! :lol:

Posted

Wojtek napisał(a):
A przecież to dieta właśnie prawie czysto węglowodanowa.
Nie, właśnie chodzi o to, żeby dawać jak najmniej tych wysokowęglowodanowych warzyw, a jak najwięcej tych, które składaja się głównie z wody :( - czyli pomidory i ogórki zamiast marchwi czy ziemniaków. :( Inny sposób to całkiem głodzić, bo chodzi o to, żeby zmusić organizm do zaniechania karmienia szczeniąt, które nie istnieją.

Po prawdziwych szczeniakach, Misia "wysuszyła" się bardzo szybko; z tymi urojonymi jest troszkę gorzej.

Posted

Ojojjoj Misiaczku co ci przyszło :-? Flaire - naprawdę masz szczęcie że ci Misia to zje bo nie kazdy piesior takie dietki lubi --nasza Wiki pewnie by zdychała z glodu ale pomidorów i ogórków by nie ruszyła ( kalaforek jeszcze jako tako 8) ) I Vigo zaczyna ostanio przebierać w warzywach tylko miecho i nic wiecej mogloby być...

Posted

Dzień dobry bardzo!

Flaire napisał(a):
... Misia, pomimo że cieczka jej się zbliża, to ma jeszcze pozostałości po ostatniej ciąży urojonej! Więc Pan Weterynarz przepisał jej ścisłą dietę wegetariańską, żeby ją dobrze wysuszyć...

A czemu podjęliście decyzję, że trzeba osuszyć? Ma to mieć jakiś związek z planowanym macierzyństwem, czy raczej chodzi o estetykę?

Posted

Flaire,

W sprawie kup ;) to moge jedynie powiedziec, ze Majka po zmianie sposobu karmienia (teraz je TYLKO gotowane, ewentualnie sloiczki dla dzieci z BoboVity) tez ma piekne kupaski ;) Metoda prob i bledow, doszlysmy do tego, ze po wolowinie zawsze byly jakies perturbacje z gigantyczna biegunka wlacznie.
Teraz je tylko warzywa z zawartoscia (ok. 30% calosci) jagnieciny lub indyka, kupowanego "od chlopa" :-) Indyk/kurczak z np. TESCO zawsze wywoluje u mojej sucz biegunki :( i poteznie zagazowane jelita :(

BTW tez przechodzimy lekka ciaze urojona :( Bialko zmniejszylam do 10%, a dzienne racje pokarmowe zmniejszylam o 50%, oraz kazdego dnia Majka biega przy rowerze, aby o glupotach zapomniec ;)

Posted

sortis napisał(a):
A czemu podjęliście decyzję, że trzeba osuszyć? Ma to mieć jakiś związek z planowanym macierzyństwem, czy raczej chodzi o estetykę?
Na pewno nie o estetykę. Chodzi głównie o zdrowie - jakoś ropa w sutkach 4 miesiące po cieczce nie wydaje mi się zdrowa, chociaż muszę powiedzieć, że moi weci przejmują się tym zdecydowanie mniej niż ja. Natomiast planowane macierzyństwo ma taki wpływ, że gdybyśmy go nie planowali, weci być może zastosowaliby Galastop (chociaż oni zdecydowanie wolą tego nie robić), natomiast ponieważ planowane macierzyństwo juz tuż-tuż, to tę droge wykluczają.

Wind, Misia zawsze ma piękne kupy po suchym. Natomiast z gotowanym (bądź surowym) różnie bywa i to raczej bez względu na to, co dostaje. Kiedyś po samych warzywach też zrobiła paskudną (Mokka widziała i chyba do dzisiaj pamięta), ale teraz narazie nam się udaje (choć to dopiero jedna kupa). Być może ma to do czynienia z minimalną zawartościa odżywczą tego, co dodstaje - to naprawdę głównie niestrawne części pożywienia (sorki za to sformułowanie - zajrzałam do słownika, żeby sprawdzić, jak po polsku jest "roughage" - i tak wyszło - "niestrawne części pożywienia" :lol: ) - a to one właśnie dają ładne kupy.

Posted

)Flaire-to ona ropę juz w sutkach ma-tak napisałaś ... czyli to juz nie ciąża urojona, bo wtedy siara jest, tylko stan zapalny :evil: Moja Heksia tez dłuuuugo po cieczce ma taki powiększony cyc,ale ostanio pani wet orzekła,że to sprawa tkanki a nie ciąży i hormonów, bo zadnej wydzieliny w tych cyckach nie było. Likwidowalismy to lekami homeopatycznymi-znalazła ta pani lek konstytucjonalny dla Hexika i wreszcie mam pieknie podkasaną sucz ( no,może jedna listwa ciut ,ciut obwisła,ale to juz chyba tak zostanie-taka jej uroda-czy brak urody :evilbat: )

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
)Flaire-to ona ropę juz w sutkach ma-tak napisałaś ... czyli to juz nie ciąża urojona, bo wtedy siara jest, tylko stan zapalny :evil:
To są naprawdę szczątkowe ilości tej ropy i żadnych innych objawów stanu zapalnego nie ma i nigdy nie było. Cycochy są już prawie-prawie wciągnięte, tyle że to idzie bardzo, bardzo powoli. Weci sie nie przejmują, ja trochę tak, więc dlatego głodzimy sukę. :evil:

Posted

[quote name='Flaire']Tutaj masz tabelkę (po angielsku) zawartości węglowodanów w rozmaitych warzywach - jak widać, Misia dostaje te z ich najmniejszą zawartością. :cry:

Uważaj na indeks glikemiczny bo suke insulina zaleje...

Posted

Martini*** napisał(a):
Flaire, a którym psem Misia będzie kryta ???
Pies nazywał się Turith Country Cousin, w domu Ernie. Pochodził z Anglii, ale w młodości przeprowadził się do Stanów. Już od dawna nie żyje... :( Pozostało po nim tylko piękne potomstwo, jak również mrożone nasienie. :D

Posted

Flaire Będę trzymac kciuki zeby sie wszystko udało i Misia powiła 10 Slicznych szczeniaków.

To świetnie, że pomyślałas o takim ojcu. Przydadzą sie w Polsce obce geny zwlaszcza, że jak piszesz pies byl świetny.

Posted

Pies nazywał się Turith Country Cousin, w domu Ernie. Pochodził z Anglii, ale w młodości przeprowadził się do Stanów. Już od dawna nie żyje... Pozostało po nim tylko piękne potomstwo, jak również mrożone nasienie.

:o :o :o
kurczę, to trochę smutne że Misia odwali całą brudną robotę i nawet nie zobaczy Turith Country Cousin... :D
Czy możesz napisać coś więcej o tym psie ???

wow


http://jubileeaires.com/ernie.htm - rodowód, mało mi to mówi ale ... :D

Posted

borsaf napisał(a):
To świetnie, że pomyślałas o takim ojcu. Przydadzą sie w Polsce obce geny zwlaszcza, że jak piszesz pies byl świetny.
borsaf, dzięki, jesteś bardzo uprzejma. :D Większość ludzi, gdy słyszy o tych moich planach hodowlanych, po prostu mi mówi, że jestem wariatką, co z resztą nie jest dla mnie nowiną, więc się nie przejmuję. :wink:

Ale ja lubię, jak coś się dzieje - czasami się udaje lepiej, czasem gorzej, ale nigdy nie jest nudno. :D

Posted

Znalazłam zdjęcie, no no no pies jak się patrzy :D
ooo i już Martini zdążyła wkleić :lol:

Jeżeli tylko Flaire pozwolisz bardzo chętnie wpadne w odwiedziny zobaczyć małe Misięta :)

Posted

Większość ludzi, gdy słyszy o tych moich planach hodowlanych, po prostu mi mówi, że jestem wariatką, co z resztą nie jest dla mnie nowiną, więc się nie przejmuję.

napisz proszę coś więcej bo ja zaraz umrę z ciekwawości
dobrze robisz Flaire, trzeba mierzyć wysoko !!!!!

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...