INA Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 No ja też nie wyobrażam sobie Vigo w takiej kaltko namiocie 8) a przecież Vigo jest taki grzeczny 8)... no chyba żebym wysypała mu tone ciasteczek lub wyłozyła kawał kiełbachy- żeby odwrócić jego uwagę od tego co się dzieje na zewnątrz..... Fuka - zabierz mnie ze sobą.... :roll: :D
aga_ostaszewska Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Nitencja napisał(a):Fuka ..bo towja sunia to najgrzeczniejszy airedale na swiecie :) Nie będę głośno protestowała, bo suni Fuki nie znam :wink: , ale... znam Misię Flaire i zawsze wydawała mi się oazą spokoju i najspokojniejszym at na swiecie! No może poza sytacją, gdy odzwidziłam ostatnio Flaire, a Misa obcałowywała mnie soczyście :lol: Choć teraz jak przypomnę sobie klatkę Misiną, to bardziej pancernej nigdy w życiu nie widziałam... 8)
Flaire Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 aga_ostaszewska napisał(a):Nie będę głośno protestowała, bo suni Fuki nie znam :wink: , ale... znam Misię Flaire i zawsze wydawała mi się oazą spokoju i najspokojniejszym at na swiecie! aga_o, przyznaję bez bicia, że Fuka jeszcze spokojniejsza od Misi. :oops: aga_ostaszewska napisał(a):Choć teraz jak przypomnę sobie klatkę Misiną, to bardziej pancernej nigdy w życiu nie widziałam... 8)Tak, ale to po to, żeby Misię broniła przed traktowaniem przez linie lotnicze, a nie dlatego, że klatka musi być przed Misią broniona :D . Misia świetnie sprawuje się w materiałowej klatce, bo po prostu jest nauczona, że w klatkach się nie awanturujemy. Zresztą ona w ogóle się nie awanturuje. Znam wiele AT, które "używają" materiałowe klatki bez problemu - ale podkreślam, tego pies musi być raczej nauczony.
aga_ostaszewska Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 [quote name='Flaire']aga_o, przyznaję bez bicia, że Fuka jeszcze spokojniejsza od Misi. :oops: Aż trudno mi w to uwierzyć, ale chyba nie mam innego wyjścia :oops: Fuka: Mam nadzieję, że kiedys poznam Twoją sunieczkę osobiście!
Fuka Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Flaire napisał(a):Fuka, a ode mnie przesyłka doszła? Twoja jeszcze nie - ale ta z Czech z moim dowodem!!!!! :D a z Twoja tez nie bedzie problemu - bo nawet jak przyjdzie jutro rano - mam układ z pania listonoszka - zadzwoni do mnie i przed wyjazdem odbiore na poczcie!
Fuka Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 [quote name='aga_ostaszewska'][quote name='Flaire']aga_o, przyznaję bez bicia, że Fuka jeszcze spokojniejsza od Misi. :oops: Aż trudno mi w to uwierzyć, ale chyba nie mam innego wyjścia :oops: Fuka: Mam nadzieję, że kiedys poznam Twoją sunieczkę osobiście! :roll: Zakładamy fanclub Fuki? :lol:
aga_ostaszewska Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 [quote name='Fuka'] :roll: Zakładamy fanclub Fuki? :lol: Jasne, ze tak, bo Pancia ja zaniedbuje... nie chwali się nią... a o zdjęciach już nawet nie wspomnę... :( FUKA, FUKA, FUKA!
Martini*** Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Jaki jest sposób na zatarte, czrwone i lekko ropiejące oczko ??
Wojtek Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Jaki jest sposób na zatarte, czrwone i lekko ropiejące oczko ?? Nic nie robiąc, czekać, aż się pies "wyliże" :wink:
zachraniarka Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 [quote name='bo']zachraniarka ja twierdzę, że pies jest albo mądry, albo głupi i tu żadne linie nie pomogą Wiem, miałam :lol: To tak jak z welshami uzytkowymi.... ha ha ha Zgadzam się :D Tylko to akurat nie ma najmniejszego znaczenia, bo i z mądrym i z głupim można pracować. Większość osób nawet woli te głupie, bo mniej kombinują :lol: [quote name='Aluzja']Zachraniarko gratuluje tego ,ze zakochalas sie w airedale.Jednak mam swoje nieco odrebne zdanie na temat ewidentnego rozdzialu eksterrieru od uzytkowosci.W kazdym przypadku takie postepowanie prowadzi do degradacji rasy.Dobry hodowca poradzi sobie z wyposrodkowaniem vide .vom Garnsee,Blausiuberg,Stammhoff,Erfurter Hoff (zeby pozostac w niemieckim gronie) Takie gadki ,ze tylko stara linia....jak by tak byl we wszystkich rasach to wiekszosc ras wygladala by jak na poczatku ich tworzenia. Ajak ktos sobie z czyms w hodowli nie radzi to mowi :jak hoduje tylko na wystawy (czyli ma problemy z psychika) albo ja hoduje tylko uzytkowe (no to wiadomo,ze z eksterierm juz kiepskawo). A uzytkowosc nie jest dziedziczna ...jedynie predyspozycje psychicznie. Po raz kolejny się zgadzam :D Również uważam, że takie rozdziały to degeneracja dla rasy. I ostatnio miałam wielką dyskusję na ten temat z miłośnikami labradorów. Z tego też powodu zmieniłam rasę. Obecnie nie znalazłam hodowli labów, która by łączyła zadowalający mnie eksterier, wysoką sprawność i dobrą psychikę. Za bardzo zaś kocham tę rasę by mieć w domu jakiegoś dobrze pracującego ochydka. W innych rasach nie mam tego problemu. Mój airedale może wyglądać dowolnie, a i tak nie będzie mnie kolić to w oko ważne jaką będzie miał psychikę. Nigdzie nie napisałam, że użytkowość jest dziedziczna. Mi zależy na tych jakże ważnych dla mnie predyspozycjach psychicznych i niczym więcej. Tutaj całkowicie zdaje się na ludzi, którzy mają dużo większe ode mnie doświadczenie w pracy z psami i mają z nimi realne efekty. Wypośrodkowanie w hodowli mi nie wystarczy, bo mi się wypośrodkowania kojarzy z pójściem na kompromis i w eksterierze i w użytkowości. Przeszukuję internet za wynikami psów z hodowli, które podałaś. Niestety póki co nie znalazłam psa z takim przydomkiem, który by startował w zawodach wysokiej rangi. Sprawdzam jeszcze rodowody psów startujących, może tam znajdzie się jakiś pies z takim przydomkiem. Dla mnie to, że pies ma zdany egzamin SchH III, VPG III to nic nie znaczy, bo sam egzamin to "nic trudnego" i nie świadczy o tym, że pies jest użytkowy. No ale tu to bym mogła długo pisać.. To trochę jak z wystawami, kogoś satysfakcjonuje Ch.Pl, a kogoś Zwyc. Europy, a jeszcze ktoś sprawdzi w jakiej konkurencji to Zwyc. Europy zostało wywalczone :wink:
Nitencja Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Zachraniarka rozumiem ze zmieniasz rase bo nie mozesz sie patrzec na szkaradne ale uzytkowe psy ;-) w at glownie w Niemczech tez tak jest. :) Mam nadzieje ze pies przyniesie Ci duzo radosci pracujac z nim ale po pewnym czasie tez zmienisz zdanie ze lepiej miec i ladnego i pracujacego. U nas w Polsce welshe to wiekszosc psy mysliwiskie i co by to dlugo niemowic sa paskudne. Jednak coraz wiecej ludzi chce miec i uzytkowe (i ladne.i o dziwo, mimo nie posiadania dluuuuuuuuuuuugiej historii psow uzytkowych osiagaja sukcesy :) ) Tak wiec najwazniejsze jest wybrac takie delikwenta ktory by posiadal wymagane cechy ;-) Ja niby mam airedale z wybitnych uzytkowych linii ale pozal sie boze: burzy sie boi, strzalow sie boi ...... taki jest nasz kochany kretynek :) a welshe ktore pochodza z czystej "linii eksterierowej" pieknie pracuja na farbie czy zagrodzi dziczej. Wszystko to jest pomieszane kurcze :roll:
zachraniarka Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Nitencja napisał(a):Wszystko to jest pomieszane kurcze :roll: Ale dzięki temu jakże ciekawe i pełne emocji! :D
tunio Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 [quote name='aga_ostaszewska'][quote name='Fuka'] :roll: Zakładamy fanclub Fuki? :lol: Jasne, ze tak, bo Pancia ja zaniedbuje... nie chwali się nią... a o zdjęciach już nawet nie wspomnę... :( FUKA, FUKA, FUKA! Fuka,to fajna dziewczyna ,chciala mnie zjesc,gdy budzilam jej pania :wink: :lol:
Flaire Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Mnie się wydaje - nie strzelajcie, bo to się odnosi nie tylko do Polski i nie konicznie do żadnego konkretnego polskiego hodowcy - że tego podziału na hodowle użytkowe nie byłoby, gdyby hodowcy tzw. eksteriorowi zwracali więcej uwagi na psychikę. Może się mylę i polscy hodowcy AT zwracają na to uwagę, ale jeśli tak, to wyników raczej trudno się dopatrzeć (oczywiście są wyjątki). Co wystawa to widzę Airedale z renomowanych hodowli, które boją się własnego cienia. Nitencja pisze, że jej AT boi się strzałów i burzy. A przecież niemal pierwsze słowa we wzorcu to że Airedale ma być odważny i nieustraszony! Odkąd jestem w Polsce tylko raz zdarzyło mi się widzieć sytuację, gdzie sędzia wyraźnie wziął pod uwagę i ukarał przy ocenie płochliwe zachowanie się psa - no i niestety nie była to wśród zgromadzonych znawców rasy popularna decyzja, pomimo że, moim zdaniem, w pełni zasłużona. Nie sposób ocenić, czy takie zachowanie psów na wystawach to kwestia genów, czy zaniedbania w wychowaniu. Natomiast wiem, że gdybym szukała psa do pracy, byłabym mocno zaniepokojona tym, co często widzę na ringach AT... Gdy zdawałam z Misią egzamin PTT, sędzia wygłosił przemowę na temat tego, że AT to wybitna rasa pracująca i jaka to szkoda, że nie widać ich częściej na zawodach i próbach pracy. Moim zdaniem ma rację. Gdyby psy wygrywające na wystawach mogły się również pochwalić osiągnięciami na ringach posłuszeństwa czy obrony, hodowla psów wyłącznie użytkowych straciłaby sens. Dopóki tak nie jest, podział na hodowle "eksteriorowe" i użytkowe pozostanie, moim zdaniem ze szkodą dla rasy.
Eclairs Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Niestety nie mam najlepszych wiadomości. Jestem po rozmowie z TOZem, schroniskiem i strażą miejską. Praktycznie erdzikowi nie da się pomóc, chociaż teoretycznie istnieje szansa. Ponieważ pies nie jest bity ani długotrwale głodzony, to na jego odebranie właścicielce zgodę musiałby wyrazić prezydent Katowic (sic). W TOZie powiedzieli, że trzeba być wyjatkowo upartym żeby coś zdziałać. Za każdym razem dzwonić po straż miejską i kogoś od nich. I może za parę lat ... :o :x Ale ja ze swojej strony też zamierzam coś zrobić. W ten weekend szanowna pani będzie miała odwiedziny :evilbat: Chyba pójde z Tomkiem żeby mnie mocno trzymał :chainsaw:
Flaire Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Eclairs, jeżeli ten pies hałasuje 23 godziny na dobę, to znaczy, że hałasuje również nocą. To jest zakłócanie porządku, czy jakoś tam - w każdym razie w Warszawie, gdy coś takiego się dzieje, straż miejska reaguje. Więc na pewno można po nich zadzwonić następnym razem - każdym następnym razem - gdy pies będzie hałasował nocą. I gdy się zjawią, być upierdliwym - oni mają obowiązek coś z tym zrobić, co w tym przypadku znaczyłoby pewnie włamanie się do mieszkania i uwolnienie psa.
Martini*** Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Popieram akcję pomocy biednemu AT tylko zastanawian się co później, gdzie pies trafi ?? I jeszcze jedno, nie rozumiem ludzi którzy tak traktują psy ( i nie tylko ) i tego, że są głusi na uwagi innych odbierając je jak atak na ich ( nawet nie wiem jak to nazwć ) godność, może wolność... :roll: Mam sąsiada który kupił sobie setera. Kupił bo ładny pies... Jak się okazało, że niewyprowadzany ( nigdy !!! ) seter wydeptuje trawkę przy odrodzeniu to facet zamknął go w kojcu 2na2 m. na pół roku. Później na rok wyjechał do Włoch i psa w tym kojcu zostawił :-? kazał 2 sąsiadowi dawać psu jedzenie. Nie wiem jak to nazwać, znieczulica?? Ten facet to ostatni idiota, przekanałm się o tym kiedy próbowałam z nim razmawiać o podstawowych potrzebach psa...jak niski jest poziom społecznej świadomości, na to nie ma słów. Teraz codziennie z okna mojego pokoju widzę pięknego, młodego psa, który ginie w oczach :( nie szczeka, nie wyje tylko patrzy i czeka .... Toz nie reaguje, bo tu się żadna krzywda nie dzieje.
Ramir Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Eclaris! Jak sie do niej wybierasz to pamietaj że to dosć dziwna osoba. Taka z pretensjami, "ę" "ą". Syn lekarz drugi nie wiem. Taki typ pieniaczki. Chyba że cos się zmieniło.
Fuka Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Martini, Eclairs - najchetniej bym tych ludzi pozamykala w tych kojcach dożywotnio :evilbat: :evilbat: :evilbat: :evilbat: [quote name='carragan'][quote name='aga_ostaszewska'][quote name='Fuka'] :roll: Zakładamy fanclub Fuki? :lol: Jasne, ze tak, bo Pancia ja zaniedbuje... nie chwali się nią... a o zdjęciach już nawet nie wspomnę... :( FUKA, FUKA, FUKA! Fuka,to fajna dziewczyna ,chciala mnie zjesc,gdy budzilam jej pania :wink: :lol: :o naprawdę? w sumie miała rację, bo ja bardzo byłam niewyspana wtedy - zawsze mówiłam, ze Fuczka jest baaaardzo mądra :lol:
borsaf Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Witam, Właśnie odpoczywam na dogomani po trudach dnia niecodziennego. Przeczytałam wszystko i pragnę dorzucić kilka słów. Dla Martini: zakraplaj do chorego oczka kople homeopatyczne OCULOHEEL. Dawałam kiedyś Safrusi i bardzo dobrze znosiła, bo nie szczypią, a efekty były rewelacyjne.Lek dostępny w każdej aptece bez recepty,nie ma skutków ubocznych. Dla Niedżwiedzicy: Znalazłam piękne zdjęcia Tequili z wystawy w Sopocie 2001. Zwłaszcza to, na którym dostaje całusa w cudowny psi nos jest the best!!!! Pewnie znasz te zdjęcia, ale w razie czego podaję: są na stronie, którą podała aga-o w przylepionych o terierach. Tyle na dzisiaj , borsaf.
INA Posted June 16, 2005 Posted June 16, 2005 Eclairs - ja też się zastanawiam gdzie po takiej " ostatecznej " interwencji trafi pies a może wywiesz się z jakiej jest hodowli i hodowczyni będze umiała przemówic jej do rozumu.... :roll: bosfar - idę zobaczyć do księgarni tę ksiazkę... bo ta hoemop. staje się coraz ciekawsza. W ogóle to Vigo przychodzi do mnie i patrzy co ta pańcia robi, stuka i stuka w te klawisze już dawno powinna spać a ja obok jej łóżka, a teraz to nie wiem co mam zrobic walnę się kolo komputera... 8)
zachraniarka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 [quote name='Flaire']Gdyby psy wygrywające na wystawach mogły się również pochwalić osiągnięciami na ringach posłuszeństwa czy obrony, hodowla psów wyłącznie użytkowych straciłaby sens. Dopóki tak nie jest, podział na hodowle "eksteriorowe" i użytkowe pozostanie, moim zdaniem ze szkodą dla rasy. Amen :lol: A z drugiej strony to też nie jest tak do końca. Specjalizacja zawsze jakaś będzie. Większość osób bierze psa "na kanapę" i myślę, że nie byli by zadowoleni z psa ukierunkowanego na pracę, z psa o którym marzy każdy kto chce na poważnie szkolić. Mi wystarczy popatrzeć na znajomego, który ma maliniaka z słowackiej hodowli użytkowej. Pies nie jest szkolony, a ponieważ ma niesamowicie rozwinięte popędy, więc próbuje złapać wszystko- rowerzystów, samochody, samoloty.. :roll: Do szkolenia ma niesamowity potencjał, w życiu codziennym jest, że tak powiem męczący. A tak przy okazji, "niemieckie szkaradki" :wink: mają już 5 tygodni:
Recommended Posts