Ramir Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 NitencjaTe ciemne znaczenia na policzkach to jedyny wyjątek. Podpalanie to rudy w różnych odcieniach. Rozłożenie koloru to czaprak co automatycznie wyklucza np. czarny na udach. Nie mówię tu o ciemnym podszerstku a o czarnym okrywowym włosie. A to różnica.
Frosh Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 A ja Wam odpowiem tak!!! Miałam kiedyś Owczarka sukę, która była równolatką (miesiac młodsza) od Fuki poprzedniej airedalki Wigi. Bardzo sie lubiły i z tego co wiem to Wiga nie czuła niecheci do innych ON-ów. - Ale moze niech Fuka sie wypowie. Nawet gdzieś na Dogomanii jest ich zdjęcie razem. Co do niecheci mojej Birmy do Airedalów to trudno powiedzieć bo poza Wigą nie znała żadnego. Teraz przeszłam na inną rasę ( nie gubiącą sierści) ale do ON-ów mam dalej sentyment. Uważam, ze są i mądre i głupie a zależy to w głównej mierze od wychowania. I zaznaczam ze lubie wszystkie psy. Lubie psy jako gatunek. a owszem jedne mi sie bardziej podobają wizualnie inne mniej to samo dotyczy predyspozycji psychicznych. Nie rozumiem zaś tych co twierdzą, ze tych lub tamtych nie lubia. Bez urazy oczywiście. :D
Nitencja Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Frosh :) a mi sie wydaje ze z owczarkami to i sprawa wychowania, ale rowniez i bezsensownego mnozenia psow tchorzliwych , agresywnych itd. Niestety jako rasa popularna, owczarek byl mnozony bez sensu, wazne tylko katowania i klus. Reszta sie nie liczy.... O dziwo w Niemczech najwiecej pogryzien jest przez owczarki :o Wedlug mnie zniszczono te rase okropnie i duzo czasu zajmie by dojs z nia do ladu Co do psow ....... to chyba jestem rasistka :-? Wiem jakie psy chce miec i zadna inna mnie juz nie pociaga tak bardzo.......... :-D
Frosh Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Ale ja nie chciałm bynajmniej nikogo urazić :D Moja Birma była bardzo madra nie musiałam do niej mówić reagowała na gesty i nie miala w sobie za grosz agresji lecz nie była również tchórzliwa. Może dlatego ze nie była rodowodowa i właśnie jej kątowanie było takie ze nie miala do śmierci problemów ze stawami. Teraz wreszcie mnie stać na psa z rodowodem i mam - Pudla Duzego Czarnego. Ma być równie mądra. Jak nie bedzie to pójdę do Fuki po odszkodowanie, bo ona mnie namówiła :D :lol: A airedale również mi się podobaja nawet sie zastanawialismy z męzem nad Fuki jednym szczeniakiem który była dłużej u niej . Zresztą AT znam od dziecka właśnie u rodziny Fuki . Pozdrawiam wszystkich Airedalowców. Aha podobaja mi się bardzo jeszcze Kerry blue i moze kiedyś.... Narazie mam Rafcie słodkiego szatanka
Nitencja Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Frosh :) nie urazilas :) No ladnie wymyslilyscie. A z jakiej hodowli wzielaS?? moze jakis link :) ? Na zdjeciu nawet podobna do teriera ;-)
Frosh Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Hodowla nie ma swojej strony a wzięłam ją z domowej hodowli z Prudnika. Nie zamierzam jej wystawiać za wiele a moze wcale, chyba ze Fuka bedzie zamiast mnie biegać po ringu i wyszkoli się również w przygotowywaniu pudla a nie tylko terierów. :D
BEBE Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Co do ONów to mój Demo rownież ich nie lubi ale w jego przypadku nie jest to roztrzygające bo on nie lubi żadnych samców wiekszych rozmiarów.Jednak najwiekszą furią regauje na boksery i dalmatyńczyki i nie raz już doszło do niemiłych incydentów z moim bandziorem w roli głównej :evilbat: Z drugiej strony co ciekawe ze wszystkich suczek /uwielbia sunie wszystkich ras i rozmiarów/ preferuje właśnie suczki ON-ki. Ciekawa jestem jak to jest u waszych psiaków z tym antagonizmem rasowym-czy on występuje tylko w zakresie tej samej płci?
Jonquil Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Moja sucz z zasady lubi wszystkie psy, bez wyjątku. Mamy sporo ON na osiedlu, nie biega z nimi tylko dlatego, że są tak świetnie wyszkolone, że nie zwracają uwagi na nic, prócz swojego właściciela. Poza tym zorientowała się już do kogo nie warto podchodzić. Zero agresji. No chyba, że jakiś samiec próbuje na nią wejść - to potrafi potraktować go zębami. Czasem zauważam, że długo zastanawia się zanim podejdzie do jakiegoś małego psa. Wie, że one dużo hałasu robią, a ona nie lubi szczekaczy.
Eclairs Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Tak sobie myślę o tych onowsko-erdelowych antagonizmach i chyba już zrozumiałam. Mój erdelek nie lubi ONów bo wyczuwa, że ja ich nie lubię. A ja ich nie lubię ponieważ nie lubię ich właścicieli. Oczywiście nie wszyscy (wybacz Frosh :wink: ) ale w większości są to ludzie bardzo zakompleksieni próbujący się dowartoścoiwać przez psa. Wymagający od zwierzaka bezwarunkowego posłuszeństwa, a to może dać właśnie ON.
zachraniarka Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 [quote name='Aluzja']wspominam owa przekleta krajowke i oszalalaych wystawcow ON i ich histeryczne ,krzywonogie psy. Ja za owczarkami nie przepadam, w ogóle nie odpowiada mi ich charakter. Natomiast nie można porównywać owczarków wystawowych do Szarika, bo to zupełnie inne psy. Podział na linie użytkowe i eksterierowe dopadł wiele ras, airedali też nie ominął. A co do kątowania to takie wymysły mają wystawcy w imię jakiegoś wyznawanego "piękna". I po raz kolejny sięgnę tu do airedali i tego, że tutaj też troszkę zamieszali wystawcy, bo pierwotnie AT wyglądał też inaczej niż obecnie: http://redline-airedale.com/rolf%20naxos.jpg. W opisie sierści pisano, że ma być gęsta, twarda i przylegająca. A w pracy na froncie to wiadomo, ani krzywe ani puszyste łapki praktyczne nie są :wink: Pozdrawiam wszystkich miłośników pracujących airedali :D (też uważam, że są jak BMW) PS. Dla zainteresowanych polecam stronę http://redline-airedale.com/
Jonquil Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Dodać dłuższą brodę i dokładnie moja sucz. Też taka chudzina :wink:
Martini*** Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Mój AT wykazuje wyraźną niechęć do bulowatych a ON jak na razie nie są wielkim problemem, na dowód zdjęcie ( Dakara mało widać ale tam jest :) ) to czarne międzi labem i AT to właśnie ON Uszy wróciły do normy :roll: nie mam pojęcie o co chodziło ??? :niewiem:
coztego Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Kto był dzisiaj w lecznicy w Gliwicach-Sośnicy z piękną erdelką!? Przyznać mi sie zaraz?! 8) Lubię tak niespodziewanie spotkac jakiegoś teriera, przynajmniej jest czym oko nacieszyć :D A swoją drogą, to chyba normalne, że miłośnicy terierów nie przepadają za owczarkami? ;)
Frosh Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 coztego napisał(a): A swoją drogą, to chyba normalne, że miłośnicy terierów nie przepadają za owczarkami? ;) A dlaczego??? :D Pytam z czystej ciekawosci :lol:
Abi Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 A swoją drogą, to chyba normalne, że miłośnicy terierów nie przepadają za owczarkami? Nawet z przymrozeniem oka nie widze w tym nic normalnego :o
bogula Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 zachraniarka---zaje...fajna stronka :D nie mam AT "tylko" TW, ale wojny z podobnymi "typami": ONy, dalmatyńczyki...Fafik kocha suńki bez wględu na rasę i rozmiar :oops:
Terry Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 owczarki dla moich psow byly zawsze wrogami nr1. Tez mnie to zawsze dziwilo ale , ...kiedy poznalam owczarki od mojej tesciowej to mnie przestalo dziwic. :D :D :D Moj mezus zatwardzialy owczarkarz jednak "przesiadl" sie na airedale a z airedale na owczarka sie juz nie da.
bogula Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Terry-----witaj! masz już AT ? napisz, co i jak...tyle czasu Cię nie bylo......; pozdro! :D
Terry Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Bogula wlasciwie to jestem codziennie tylko sobie Was podgladam.Narazie piecha nie mam bo wlasnie odchowuje innego "szczeniaka" ale mam cos na oku i czekam. :D W kazdym razie miejsce na kudlatego juz przygotowane.
aga_ostaszewska Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Terry: Oj tajemniczo gadasz! Uchyl nam rabka tajemnicy... :P
Fuka Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Aleście sie uczepili biednych ONów. U mnie w domu panuje tradycyjna psia miłość do ONow- zapoczątkowana jak moiwiła Frosh - przez Birmę. Kiedyś była wielka miłość i przyjaźń mojej Wigi i Birmy. Teraz FUka i Kawa tez maja przyjaciołkę ONke - Kaję. Kaja należy do pnaszych przyjaciół - jest kilka lat starsza od Fuki - na poczatku troszke dominowła Fukę, potem Fuczydło dorosło - pare razy sie postawiło (ku wielkiemu zdziwieniu Kaji, ale zaakceptowała to) i teraz mam wrazenie, że mają relacje rownorzedną plus wzajemną przyjażn. Uwielbiają wzajemnie sie odwiedzac, chodzic na spacery - czesc tej przyjazni przeszła na właścicielke Kaji - ktora jest chyba najbardziej lubianą i radośnie witana przez moje suki osoba z moich znajomych. Z Kawa jest troche inna relacja - po dziś dzien jest bardzo podporzadkowana Kaji - to jedyny pies przed ktorym robi brzuszki i wylizuje jej pysk, ale widac wyraznie, że ją uwielbia :o A Kaja dominuje ja bardzo dobrotliwie i tez ją bardzo lubi (kto by nie lubił takiego uwielbienia). Troszke inaczej jest z Diukiem - on nie kuma zupełnie o co chodzi podczas wizyt Kaji i strasznie sie denerwuje - chodzi i mruczy na nia - mam wrazenie, ze on uwaza, że Kaja sie szarogesi u nas. Kiedy wziełam go kiedys samego do Kaji z wizytą było ok, chyba, ze siedział u mnie na kolanach - wtedy znowu mruczł jak tylko zbliżala sie Kaja. Ale na spacerach jest ok. A wracając jeszcze do rasizmu psiego oraz airedali. Moja poprzednia airedalka Wiga - miała w sobie zero agresji, nigdy nie atakowała psowi w ogole unikała bujek. Miała dwoch wrogow jamniczke, ktora strasznie sie bała Wigi i wyła przerazliwie histerycznie na jej widok - mam wrazenie, że Wiga zawsze chciała zamknąc źrodo tych strasznych dźwiekow..... :evilbat: Drugim wrogiem byla bokserka mieszkajaca z drugiej strony, tez dwa domy dalej - ktora kiedys sie na nia rzucila - Wiga obroniła sie, ale nienawisc została (potem odziedziczyła tego wroga Fuka - historia sie powtorzyła, bokserka zaatakowala raz i nie zostało jej zapomniane nigdy). Inaczej przebiegala relacja bokserki i Kawy - bokserka lubiła małe psy, wiec Kawe akceptowała i lubiły sie bardzo obie. Ale Kawa jak kazdy maly terrier - uwielbia rozroby, dlatego ilekroc dochodziło do codziennych utarczek Fuki z bokserka przez plot - ldolaczala sie do szczekania z luboscia. po jakims czasie wynalazła sobie dziure w plocie - i kiedy Fuka spierała sie z bokserka - Kawa latała i szczekala po bokserki stronie płotu :lol: Bokserka w zeszłym roku umarła - ale KAwa i Fuka po dzis dzien chodzą ja oidwiedzac i bardzo sa zawiedzione jej brakiem - podoba sie im jej nastepca - bokser, ale to juz nie to... I jeszcze o Widze i ONach. Jak juz napisalam Wiga nigdy sama nie zaczynała - poza checia uciszenia jamniczki oczywiscie. Kiedys poszłam z nia w nocy na spacer i w pewnym momencie ujrzałam w swietle latarni zblizającego sie ONa. Nie znałam go, ale kiedy w tle zobaczyłam jego wlasciciela - wpadłam w panike. To była suka moich znajomych - emerytowany pies policyjny, wiedzialam, ze nienawidzi wszystkich suk, atakuje je i miala na koncie kilka powaznych pogryzien i zagryzienie... Jej właściele - po tych doswiadczeniach - bardzo jej zawsze pilnowali - w dzien miala wybieg w ogrodzie, ale w nocy czasami brali ja w ustronne miejsca zeby sie wybiegala. No i pech chciał, ze ja tez sie w nocy szlajam w ustronnych miejscach. Wpadłam w panike - psy były juz blisko siebie, nie udało nam sie juz ich odwolac. Pozostało tylko patrzec jak sie do siebie zblizaja i oczywiscie caly czas leciałam do nich zeby je rozdzielic. I stało sie cos najdziwniejszego w swiecie - moja airedalka, ktora nigdy nie zaczela żadnej bojki - na dzien dobry złapała ONke za gardło. Opadła mi szczeka - zatrzymałam sie i patrzyłam razem ze spanikowanym wlascicielem ONki co bedzie dalej. A dalej nie było nic. Wiga chwile ja potrzymala za gardlo potem sie rozeszly pokojowo i tym sposobem zyskałysmy towarzystwo na nocny majowy spacer. Przez dwie godziny biegaly kolo siebie udajac ze sie nie widza. Potem jeszcze było kilka wspolnych spacerow - traktowaly sie obojetnie... a jezeli chodzi o ONy i o mnie - to dla mnie one po prostu ONy sa nudne (wybacz Frosh), one po prostu zyja tylko po to zeby spełniac życzenia swojego człowieka, innych zainteresowan brak...
Martini*** Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Fuka ja proponuję spisać gdzieś te wspomnienia, wydać i mieć czysty zysk ze sprzedanych egzemplarzy :)
Fuka Posted April 12, 2005 Posted April 12, 2005 Martini, ale kto by to czytał :o Wy biedacy nie macie wyjscia, bo Was zalewam - ael jakos nie wyobrazam sobie kogos kto by sie w to sam ubrał :lol:
Nitencja Posted April 12, 2005 Posted April 12, 2005 http://poezjaruchu.w.interia.pl/szczenieta.htm Eselu ktory to Twoj psiak bedzie ?? :) Eliza dala na stronke nowe fotki szczeniakow i jestem ciekawa ktory to Twoj wymarzony :)
Eclairs Posted April 12, 2005 Posted April 12, 2005 Kto był dzisiaj w lecznicy w Gliwicach-Sośnicy z piękną erdelką!? Przyznać mi sie zaraz?! Właśnie! Coztego mi przypomniała! Kto mieszka w Bytomiu blisko więzienia i ma słodkiego zarośniętego erdela balkonowego, który jednym skokiem obraca się o 360 stopni? Też się przyznawać!
Recommended Posts