Darkstorm Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 czy wasze pieski sa wielkimi rozrabiakami? Aga_o: nie wiem czy szorstka sierśc jest wodoodporna, ale wiem ze cięta sierść nie jest wodoodporna tak jak napisała INA. :D
Jonquil Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Proszę napiszcie coś więcej o tych trymerach, bo się gubię. Angielski to ja znam na tyle by sobie coś normalnego przeczytać a nie jakieś dziwne wyrażenia. No i jak się nie ma karty kredytowej to jak wysłać pieniądze n ie znając konta? Napiszcie coś więcej please!!!
Flaire Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Jonquil napisał(a):Proszę napiszcie coś więcej o tych trymerach, bo się gubię. Angielski to ja znam na tyle by sobie coś normalnego przeczytać a nie jakieś dziwne wyrażenia. No i jak się nie ma karty kredytowej to jak wysłać pieniądze n ie znając konta? Napiszcie coś więcej please!!!Dzisiaj wieczorkiem napiszę, obiecuję! Założe oddzielny topik, żeby ciągle się nie gubiło. Ale bez karty z USA zamówić może być trudno... Tam przelewów sie raczej nie stosuje. Chyba że PayPal ma jakieś możliwości - nie sprawdzałam tego, bo sama używam karty.
Jonquil Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Nie wyrobię sobie karty bo niedawno z niej zrezygnowałam. Nie korzystałam z niej za często a to koszty. Kurcze, może ktoś będzie zamawiał dla siebie, to jakoś byśmy się dogadali. Faktycznie te ceny nie są jakieś porażające, bo ktoś mi mówił, że to koszt grubo ponad dwieście zł.
Flaire Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Jonquil, ja na pewno mogę Ci ewentualnie coś zamówić. W maju będę pewnie w USA, więc przywieźć też bym mogła, bo już tak tez robiłam, tyle że oszczędności za przesłanie tam raczej niż tu są niewielkie. A co do ceny, jak już pisałam, ja widziałam te Macknyfe'y na stronie europejskiej, podanej chyba gdzieś przez Fukę, za ponad 40 Euro, czyli dużo więcej. Ten spadek dolara na łeb, na szyję - dla mnie bardzo niewygodny - to naprawdę okazja, żeby się zaopatrzyć w potrzebne amerykańskie akcesoria.
Darkstorm Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 wkoncu powoli zaczalem sie przymierzac do zakupu nozy tylko... Flaire: czy moglabyś potwierdzic czy dobry noż wybrałem??(cos tam wyslalem jako pw).
Jonquil Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 No myślałam, że można jakoś pocztą te dolary do nich ... Nie boicie się płacić kartami kredytowymi przez internet? Kurcze, w Polsce jest takie piractwo ...
Flaire Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Jonquil napisał(a):Nie boicie się płacić kartami kredytowymi przez internet? Kurcze, w Polsce jest takie piractwo ...Po pierwsze, statystycznie, ryzyko płacenia kartą przez internet jest takie samo, jak i nie przez internet - czyli polega na tym, że ktoś, kto ma autoryzowany dostęp do numeru (np. kelner w restauracji, czy pracownik firmy wysyłkowej, od której zamawiasz) go skradnie. Z handlarzami, stosującymi odpowiedni software, nie ma możliwości , że ktos "przechwyci" Twój numer "po drodze". Po drugie, wg nowej ustawy, która weszła w życie kilka miesięcy temu, właściciel karty kredytowej jest odpowiedzialny za straty spowodowane jej nielegalnym użyciem tylko do pewnego limitu - nie trywialnego, ale również nie ogromnego (rzędu 100 czy 200 zł) i tylko wtedy, jeżeli nie zameldował odpowiednim organom, że numer został skradziony (czego w przypadku zakupu przez internet nie mógłby zrobić, bo dowiedziałby się o tym dopiero w momencie otrzymania wyciągu-rachunku). Ja używam karty bardzo dużo, również sporo przez internet i jeszcze nigdy nie miałam problemu. Natomiast wygoda jest niezaprzeczalna.
Jonquil Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 jak wkleić zdjęcie, które jest na onecie?, bo próbowałam coś zrobić, zrobiłam podgląd i nic nie wyszło :(
Jonquil Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 No ja całą obsługe konta robię przez internet, ale tam, jeśli ktoś by coś ukradł, to musiałby przelać gdzieś pieniądze ... i tak po śladzie można kogoś znaleźć.
Martini*** Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Swietny pomysł z tym nowym tematem :) przyda się. Też nie mam karty-postaram się coś na to poradzić ale jeśli się nie uda to się razem z Jonquil do Flaire zgłoszę :D
Martini*** Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Zgodnie z przewidywaniami dotyczącymi $ obecny kurs ( około 3,05 zł ) zmieni się maksymalni o 10 do 15 groszy :D - konsultowałam się z maklerem giełdowym 8)
Flaire Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Ok, w nowym topiku "trymery" - obiecane wypracowanie na ten temat. Darkstorm, Twojego priwa nie dostałam. Może w tym nowym topiku znajdziesz jednak odpowiedź na swoje pytania. Jeśli nie, ti wyślij tego priwa raz jeszcze.
Wojtek Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 [quote name='Martini***']Zgodnie z przewidywaniami dotyczącymi $ obecny kurs ( około 3,05 zł ) zmieni się maksymalni o 10 do 15 groszy - konsultowałam się z maklerem giełdowym Hahahahah :D :D :D Przepraszam, zawsze mnie rozbawiają takie wypowiedzi :wink: Martini***, bez urazy, nigdy się na nich nie opieraj :wink: No i jak się nie ma karty kredytowej to jak wysłać pieniądze n ie znając konta? Karta kredytowa nie jest potrzebna. Wystarczy płatnicza. A najlepszym rozwiązaniem jest netkarta (tylko do zakupów przez www), wydawana do r-ku w mBanku, lub Multibanku. W 100% chroni przed oszustwem. Polecam. :D
Aluzja Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Ja wiem ,ze nie na temat.Chcialam tylko powiedziec ,ze dzis w nocy umarla moja Kaska czyli manchester terrierka.Myslalam ,ze cos z niej jeszcze bedzie,ze da se ja wyciagnac z tego jednak rak ma swoje prawa:-( Miala 11 lat ,przyjechala do mnie juz jako dorosla kobietka.Zawsze nieco nieufna i z ogromnym temperamentem.Mama Zwyciezcy Swiata ,Zwyciezców Europy no i Pajaka. Wiem wiem ,ze nie na temat ale tak mi jej zal,,,, to sa najsmutniejsze chwile w hodowli psow.W jeden dzien rodza sie jej wnuki a za kilka dni umiera nieco pokrzywdzona przez los Kaska.Moja rodzina byla jej 4 domem.Jak na manchestera to za duzo ,zreszta dla kazdego psa za duzo.Byla jednak z nami,szczekala i gryzla gdy miala szczeniaki w nogi (pod warunkiem ,ze sie mialo buty na nogach..jesli sie nie mialo Kasia nie gryzla). Smutno mi i to bardzo. A oto corcia KAski i jej nowonarodzone dzieciorki
coztego Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Aluzja, współczuję :( Dobrze, że u Ciebie miała prawdziwy dom i mogła użyć prawdziwego psiego życia.
INA Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 ALUZJA TO BARDZO PRZYKRE GDY NASZ PRZYJACIEL ODCHODZI JESTEM Z TOBĄ :( Smutno- pytanie o trymery zadam na trymerach...
aga_ostaszewska Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Aluzja: Kaśka biega już za tęczowym mostem, już ją nic nie boli. To są najokropniejsze momenty... ale pomyśl jak jej było z Wami dobrze i pamiętaj o naszczęśliwszych momentach. Jestem z Wami myślami!
Martini*** Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Martini*** napisał: Zgodnie z przewidywaniami dotyczącymi $ obecny kurs ( około 3,05 zł ) zmieni się maksymalni o 10 do 15 groszy - konsultowałam się z maklerem giełdowym Hahahahah Przepraszam, zawsze mnie rozbawiają takie wypowiedzi Martini***, bez urazy, nigdy się na nich nie opieraj Dlaczego mam nie wierzyć w to co mówi mój ojciec ( makler z zamiłowania a finansista a zawodu ) ??? :roll: :niedowia: ....przecież to nie rada dla inwestorów :P 8) tylko domowe pogaduszki o stanie gospodarki ;) Aluzjo, bardzo współczuję, jeszcze nigdy nie sytraciłam psa ale kiedy tylko o tym pomyślę.... :cry: . Z Tobą na pewno spędziła najlepsze chwile!
Fuka Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Aluzja - Agnieszka, trzymaj sie - pamiętam Kaśkę (właśnie ją najbardziej z Twoich manchesterow, obok Pająka) i wiem jedno - na pewno była u Was szczesliwa i miała wreszcie swoje miejsce na ziemi i miłość. Myślę, że to jest najważniejsze - dałas jej dobry dom! Teraz jest Ci cieżko, ale pamietaj - ona już nie cierpi! Ciesz sie jej wnukami, dobrze, że urodziły sie akurat teraz!
Flaire Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Aluzja, bardzo mi przykro. :( Utrata psa to zawsze bardzo smutne przeżycie.
tanita Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Aluzja wiem, że odchodzące psie życie, zabiera ze sobą jakąś część nas samych, o którą zawsze będziemy już ubożsi. Bardzo Ci wspólczuje...
Aluzja Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Dziekuje za mile slowa i slowa otuchy.Jakos sobie wytlumaczylam ,ze lepiej ,ze umarla niz zeby cierpiala.Troche pomaga. Pociesza mnie patrzenie na jej szybko rosnace wnuczeta. A Kasia juz pod wierzba mieszka tam gdzie prawie wszystkie moje psie milosci..echh.Dziwne ale nigdy nie mam tam sily chodzic...
niedzwiedzica Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Agnieszka : strasznie mi przykro. Odejście przyjaciela boli, niezaleznie, jak długo z nami był- bo ten czas jest zawsze zbyt krótki. Nie wiem co ci powiedzieć więcej, bo w takiej sytuacji słowa nie pomagaja. Trzymaj się i przytul pozostałe psiaki. One też czują,że coś się stało złego...
Recommended Posts