INA Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Martini - częsiowo to my też jesteśmy w rodzinie - Sasza to dziadziuś Vigusia :wink: a z hod Prima - ś.p.Pasja była babcią. Aluzja a Brit.Lord Aluzja - dziadzuś od strony mamy to kto ? Czy on jest u Ciebie? Bocian - no a my też byliśmy kiedyś rodziną: Versa i Jankies byli rodzicami mojego śp Misia -Xendusia Bricassart -którego nigdy nie zapomnę :( Flaire - cały czas trzymam kciuki. Ale przezciez są następne wystawy... Viguś kończy juz obgryzac prezencik( oczywiscie kościk) bo torebeczka świednie zdaje egamin w czasie nauki na dworku. Wzięłam wczoraj urlop - i mi wykorzystałam na duży spacer w pieknym śniegu- nakręcilismy piekny filmik z Vigusiem może wyjdą jakięs piękne fotki Mokka - jeszcze raz zdrówka dla Leona :P . Będzie dobrze: powoli ,powoli wszystko się usabilizuje.
Ramir Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Flaire!Jest świetne lekarstwo nazywa sie Oridermyl. Ma bardzo szerokie spectrum i zawiera substancje łagodzacą podrażnione ucho. Stosuje u moich i dwa dni i po problemach. Dowiedziałam sie o niej od weta z warszawy i potem kupiłam u mojego. Poza tym bardzo łatwo się po nim czyści uchszy.
Ramir Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 FUKA! Ładne ładne. Może wyrosnąć konkurencja na BOG i BIS.Jak dobrze pójdzie oczywiscie. Zgaduj zgadula, co to z rasa? :lol: :lol: :lol:
Flaire Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Ramir, Wind, dzięki. Wiem o Oridermylu, ale jednak poczekam na diagnozę. Oridermyl to taka mieszanka leków na wszystko - zawiera i antybiotyk na bakterie, i coś na grzyby, i coś na drożdżaki, i nawet chyba na roztocza i świerzb. Skuteczne na prawie wszystko, ale z rozmaitych powodów, ja nie lubię takich leków - i jak widać, mój wet (a właściwie jego zastępca) również. Poczekamy i mam nadzieję, że uda się dobrać lek na to, co jej dolega. Oczywiście napiszę dokładnie, jak poszło. Misia za bardzonie cierpi, jest wesoła, głównie nosi uszy dziwacznie i trzepie, ale prawie nie drapie (bo jej nie pozwalam :-? ).
Flaire Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Myślę sobie, że powinnam byc odpowiedzialna i podać tu główny powód, dla którego unikam leków typu Oridermyl, a szczególnie krótkotrwałych nimi terapii: w ten sposób hodujemy odporne paskudztwa, z którymi potem nie ma jak walczyć. To jest poważny problem na światową skalę, jest coraz więcej bakterii odpornych na wszystkie znane antybiotyki, medycyna nie nadąża za ich rozwojem; ja nie chce się do tego dokładać. Z moich doświadczeń widzę, że w Polsce szczególnie dużo antybiotyków się przepisuje bez konkretnej potrzeby i szczególnie często leczy się bez diagnozy właśnie tak "na wszystko".
Ramir Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Flare! Mnie nie chodziło o podawanie leku przez dwa dni bo antybiotyku nie stosuje się na krotki dystans. Napisałam że po dwu dniach nie ma objawów a to co innego. Taką masć podajesz nawet do 14 dni albo lepiej. Poza tym problemy z uszami to przeciez nie zjawisko nagminne. U mnie sie sprawdzil i to i tak bylo konsultowane z wetem.
niedzwiedzica Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Aluzja napisał(a):niedzwiedzica napisał(a):ALUZJA : wyszywaj, haftuj, bo "żona " twojego Primusa podobno gruba jak beczka...Wnucząt się może z 10 wysypać i nie nadążysz z tymi prezentami :D taaa a znajac moje tempo zbierania sie do czegokolwiek to prezenty dostana jak beda w "weteranach" .....DRUGA BABCIU:-)) Lepiej póżno niż wcale, droga Świekro !!!!
niedzwiedzica Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Kurczę, ALUZJA, właśnie skojarzyłam,że ja też powinnam prezenciki dla WNUCZĄT szykować. Ale u mnie z haftem kiepsko. Może jakieś kubraczki wydziergam takie jak Kawa Fuki nosiła ???
Flaire Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 [quote name='Ramir']Flare! Mnie nie chodziło o podawanie leku przez dwa dni bo antybiotyku nie stosuje się na krotki dystans. Napisałam że po dwu dniach nie ma objawów a to co innego. Taką masć podajesz nawet do 14 dni albo lepiej. No właśnie, miałam nadzieję, że tak robisz. :wink: [quote name='Ramir']Poza tym problemy z uszami to przeciez nie zjawisko nagminne. U nas nie. Narazie. Odpukać. Ale ogólnie rzecz biorać, w populacji psów, bardzo nagminne i bardzo trudne do leczenia. Oby do nas to nie dotarło. [quote name='Ramir']U mnie sie sprawdzil i to i tak bylo konsultowane z wetem.Bo to nie ma jak się nie sprawdzić - wybija niemal wszystko. Ale za każdym razem, jak ten lek używasz, jak go wprowadzasz do środowiska, to niestety pomagasz tym organizmom uodpornić się. Powolutku i minimalnie, ale pomagasz - przecież Ty to wiesz :wink: . Po co podawać psu leki antybakteryjne, jeśli choroba jest spowodowana przez drożdżaki? Albo na odwrót, po co podawać przeciw drożdżakom, jeśli problem powodują bakterie? Skutkiem w końcu może być to, że zalęgnie się coś, z czym już nie będzie jak walczyć. Że tak sądzi mój wet (ten, który jest obecnie na urlopie :evil: ) wiem na pewno, bo dokładnie to powiedział adze_o, i to na temat właśnie Oridermylu... Widocznie jego zastępca uważa tak samo. Więc pomimo że mnie bardzo rączka świerzbi, żeby Misi uszy tym Oridermylem zakroplić, to jednak poczekam na diagnozę. Tyle razy już tu, na dogomanii na Weterynarii, wypisywałam o tym, jak bardzo ważne jest postawienie diagnozy przed rozpoczęciem leczenia, że inaczej by nie wypadało :wink: . Misia naprawdę tak bardzo nie wydaje się cierpieć, więc chodzi głównie o tę wystawę w Gdańsku (gdzie sędziuje Pani Świętoń, więc chciałam, żeby ładnie wyglądała). No cóż. Pani Chwalibóg radziła :wink: , żeby pojechać ze zdjęciem i pokazać - Ona tak, TAK wygląda, jak jest zdrowa! :wink: :lol:
Flaire Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Ale w ogóle, to bardzo, BARDZO Wam dziękuje za rady i za wsparcie dla mnie i Misiołka. Ja wiem, że to błahostka totalna, ale, jak pisała Wind, bardziej to boli u psa, niż gdybym ja sama miała zapalenie ucha... :( Ja każdą, nawet najmniejszą chorobę u moich psów zawsze bardzo przeżywałam. Zresztą sami wiecie, jak to jest... :(
INA Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Chciałam potrymować-poćwiczyć wielki ogonek mojego malucha ale jest strasznie trudno. Chowa go pod siebie, lub siada na nim no i jak tylko się za ten ogonek zabiore to piszczy w niebogłosy jakbym mu krzywdę robiła czy jest jakas rada oprócz szubienicy - ta bedze zrobina jak Flaire :wink: wrzuci fotkę. Strasznie się z tym ogonkiem naszrpałam z innymi cześciami nie jest tak żle....choć nie jest też dobrze 0X
Flaire Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 INA, ja bym go dobrze wybiegała, a potem baaardzo powolutku, jak się ułoży, zaczęła skubać, zwracając uwagę, żeby każdy włosek ciągnąć w tym kierunku, w którym rośnie. A moja bardzo po domowemu robioina szubiennica wygląda tak (to moje ulubione zdjęcię agi_o i Cziki):
Martini*** Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 INA, obrotny ten dziadzio Sasza 8) :D . Mój piech zarośnięty makabrycznie też trzeba będzie skubać :evilbat: Chyba Aluzja nie jest babcią tym razem :( a już myślałam że się mogę o kubraczek w prezencie dopominać :wink:
Fuka Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 [quote name='Ramir']FUKA! Ładne ładne. Może wyrosnąć konkurencja na BOG i BIS.Jak dobrze pójdzie oczywiscie. Zgaduj zgadula, co to z rasa? :lol: :lol: :lol: rase to ja znam! tak mysle :roll: no i co nie ulitujesz sie i nie wyznasz co za piesio, skad i u kogo?
niedzwiedzica Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 NITENCJA : czy twoj Jaś- Jantar wie,że stryjecznym dziadkiem w niedzielę został ? I jakie ma słodnie wnuczęta ?
niedzwiedzica Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 A swoją drogą, to czy sioteczno-stryjeczne bacie też MUSZĄ prezenciki szykować ? Jesli tak, to siadaj Nitencja i haftuj, wyszywaj i dziergaj, bo tych wnucząt w Kementari jest więcej.. :D
Fuka Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Wy tu o dzierganiu prezencików, a ja niestetu chyba Fuczce buta bede musiala zrobić :-? Uszkodziła sie podczas nocnego - ostatniego spaceru, palec ma rozciety w przedniej łapie (po tropach znalazlam miejsce, ale w sniegu nie widze przyczyny nieszczescia), krew tryskala tak, że długo nie mogłam zobaczyc rany. No i gieroja gra oczywiście i chodzi na 4 łapach, bo na trzech jakos jej niewygodnie :roll: A może babcia Aluzja by uszyła wnuczce Fuczce bucik jak juz jestesmy przy tym rodzinnym temacie? 8)
Fuka Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 airedale? chociaż pytanie dla kogo konkurencja? bo jak dla Ciebie to at, a jak dla mnie - to ja na grupy nie mam z czym :roll:
Aluzja Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 [quote name='Martini***']Co do rodziców Dakara to chętnie posłucham o minionych pokoleniach bo sama jeszcze na tyle w wiedzę kynologiczną nie weszłam:) Mama : Rumba Prima i o niej mało wiem :( Tatuś : Distinctive Exterior Raider's Antania rodowód tutaj-> http://poezjaruchu.w.interia.pl/rodowod_sasza.htm Podejrzewam ,ze chyba nie jestesmy rodzina-ale co tam.
Flaire Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Fuka, Ramir pisała, że małe, więc chyba nie AT :wink: . Ja nie mam pojęciam, bo się nie znam, ale może Lakeland??? :niewiem:
Aluzja Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 [quote name='Fuka']Wy tu o dzierganiu prezencików, a ja niestetu chyba Fuczce buta bede musiala zrobić :-? Uszkodziła sie podczas nocnego - ostatniego spaceru, palec ma rozciety w przedniej łapie (po tropach znalazlam miejsce, ale w sniegu nie widze przyczyny nieszczescia), krew tryskala tak, że długo nie mogłam zobaczyc rany. No i gieroja gra oczywiście i chodzi na 4 łapach, bo na trzech jakos jej niewygodnie :roll: A może babcia Aluzja by uszyła wnuczce Fuczce bucik jak juz jestesmy przy tym rodzinnym temacie? 8) MOge ale jak uszyje to sie o niego zapewne potknie:-)))
Fuka Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Flaire napisał(a):Fuka, Ramir pisała, że małe, więc chyba nie AT :wink: . Ja nie mam pojęciam, bo się nie znam, ale może Lakeland??? :niewiem: a dla mnie małe oznacza szczeniaka... I pozostaje przy swoim - nie mam lakelanda do pokazywania na grupie jeszcze bardziej niz at - nawet sedziowie nie maja na to wplywu, bo Kawisia na wystawy już nie jeżdzi :evilbat: Wiec to musi byc konkurencja dla Kariny - to ona wygrywała BISy - i wychodzi na to, że to mały at :D
Flaire Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Fuak, ale Ramir nie pisała, że to dla Ciebie będzie konkurencja... :wink: . Ramir, zdradź tylko, w jakim wieku? A jeszcze lepiej, skąd przyjechało to-to? :D
Recommended Posts