Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

INA napisał(a):
zach - żle zapytałam - chodziło mi o dworzec autobusowy - bo ja przyjadę autobusem ale nie miejskim: czy jest daleko od Toru wyścigów konnych?


Bardzo bliziutko- spokojnie przejdziesz na piechotę. Trzeba przejść na drugą stronę Al. Niepodległości i wejść w ulicę Jana z Kolna iść nią cały czas, aż się przejdzie nad torami kolejki miejskiej i z tego wiaduktu będą schodki w dół prosto na wejście na Wyścigi Konne.

Zerknij: tutaj, znajdź duży obiekt Torów Wyścigowych i tam zobaczysz ulicę Jana z Kolna i nawet są zaznaczone schodki do ul. Polnej, gdzie jest wejście na tory.

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

coztego napisał(a):
Jak walczysz? :razz:


Prosto bardzo- na złe zachowanie okazuję dezaprobatę i mówię groźnie "ej! nie podoba mi się to", a za dobre nagradzam jakimiś słodkimi słówkami :lol:

Do tego dochodzą reakcje wyprzedzające zachowanie w zależności od sytuacji jest albo "ani mi się waż!" albo "weź sobie miśku na wstrzymanie".. Intonacja robi dużo dobrego :cool3:

Posted

zachraniarka napisał(a):
Prosto bardzo- na złe zachowanie okazuję dezaprobatę i mówię groźnie "ej! nie podoba mi się to",
A dokładniej, "ejka, ejka!" ;-) Oni mają swój własny język, Ludi i zach. :-)

Posted

Terry ale śliczności! Ten czech też sliczny, taki prawie niebieski. Lukrecja mimo,ze szczeniara wyzszajuż jest. Pewni zabawa w zagryzanie była. Jaknajwiecej takich milych spotkań i kumpli to sie mała dobrze z pieskami zsocjalizuje.
Czy macie u siebie psie przedszkole?
U mnie nie ma i do dziś Regon rwie sie do piesów do zabawy. Jakby moze chodził za szczeniaka do takiego przedszkola to by się nauczył, że pancia jest ważna mimo, że kumple biegają.

Posted

Borsaf mamy psie przedszkole w naszym klubie airedalowym. Narazie jeszcze sie tam nie wybieramy bo Luka narazie jest swiezo po szczepieniach, za dwa tygodnie ma kolejne szczepienie wiec narazie odsiadujemy w domku, ale potem oczywisicie ze pojdziemy.
Flaire nie moglam patrzec na ta hipiske. Teraz przynajmniej wyglada jak czlowiek;)

Posted

Terry napisał(a):
Flaire nie moglam patrzec na ta hipiske. Teraz przynajmniej wyglada jak czlowiek;)
No SUPER wygląda! :loveu: Takie gładziutkie są debeściaki! :loveu:

Posted

Wiecie co chyba się jednak na chwilę położe - i tak to będze na chwilę bo o 2.30 wyjeżdzamy
Trochę się boję jak to będze z Vigo w tym autobusie tyle godzin..:roll:


Flaire - nie dałaś mi szans żebym cośik Ci znalazła:eviltong: :evil_lol: ;) ale bardzo się ciesze że Ci się udało- przy pomocy Bosa:cool3: ;) znależć nocleg.:lol:

zach - ślicznie dziękuje za pomoc już teraz wszystko wiem :multi: - i
do zobaczenia:lol:

Terry - no malutka jest obłędna - kolejny szczeniaczek:loveu: prześliczny
pięknie jej pióra wyskubałaś

Posted

Dzien-dobry-wieczór!
A my właśnie wróciliśmy z Wilna!
Fotek nie mam :roll: ale widziałam 2 seredlki :lol: bardzo ładne...
I ja znowu nie na temat, ale powiem Wam w sekrecie, że dziś na litewskiej klubówce Borys choć był drugi to wygrał z Interchampionem z Polski!!! :multi: Borysek ma dopiero 2 lata a inter 5,5 co w goldenach robi naprawdę duzą róznicę :lol:
A tak przy okazji - jak będziecie chcieli zrobic sobie wycieczke do Wilna to sluze namiarami na przesympatyczną rodzinę o polskich korzeniach, u której można wynająć mieszkanie. Mają też przewodnika - zapalenca - nie - nudziarza!

Posted

nikit1 - ogromne gratulacje!!! :multi:

A tak przy okazji, możes spytać małżonka, co z tą klimą? :cool1:

Ina, Ty już pewnie daleko w drodze, albo i na miejscu. Życzymy Ci niezapomnianych wakacji i do zobaczenia w Sopocie!

Ja wczoraj trymowałam, trymowałam, i jeszcze raz trymowałam... Apcię i Locię na Sopot, a tak przy okazji to i Misię wrzuciłam na stół, żeby ją trochę odkudłaczyć, bo w końcu też z nami jedzie... Nie wiem, co z tego wyjdzie, bo ledwie ją zaczęłam; obawiam się, że po wystawie Misia będzie paradowała w stanie częściowo kudłatym... :roll: Za to Locia będzie we włosie za krótkim, ale balansuje ją Api, która będzie w za długim. :cool1: A ja mam w końcu odciski. :-(

Trzymajcie kciuki - dzisiaj o 15 mam wizytę u lekarza, żeby się dowiedzieć, kiedy moja noga znów zacznie działać... :shake:

Posted

niedzwiedzica napisał(a):

Flaire-wiesz może dokładnie, jak to z tymi świadectwami zdrowia jest ? Bo znajomy wet twierdzi,ze na tzw bramkach przed wystawa wystarcza tylko i wyłacznie książeczka zdrowia( oczywiście z wymaganymi szczepieniami) i żądanie świadectwa to bezprawie .

Nie wiem, czy powinnam wyrywać się niepytana ;).
To zaświadczenie to podobno jest bezprawie, ale... Jeśli organizator tak zarządził, na bramce stoi wet, który Cię nie wpuści ze względu na brak owego papierka, to zostajesz za bramą, w wystawie nie bierzesz udziału. Możesz się wtedy procesować z organizatorem. Masz szansę na wygraną po paru latach, tyle, że co możesz osiągnąć? Zwrot wpłaconej kwoty :evil_lol:, ewentualnie jeszcze koszty podróży, choć patrząc, jak do różnych strat finansowych podchodzą nasze sądy, to sama nie wiem... Przecież organizatorzy poinformowali Cię, jakie dokumenty będą wymagane, nie powinno to być dla nikogo zaskoczniem. Ja się z tym nie zgadzam i nóż mi się w kieszeni otwiera, zwłaszcza, że wszyscy wiemy, że to fikcja. Mało który wet wydający zaświadczenie w ogóle dotyka psa, niektórzy ludzie mają plik zaświadczeń in blanco, więc jeśli nawet intencje organizatorów są szlachetnie (niedopuszczenie chorych psów na wystawę), to jednak taki papierek nie jest żadną gwarancją.
Ja wdarłam się na wystawę warszawską z Monią bez zaświadczenia, chociaż przekonywanie weta stróżującego trwało długo, a weszliśmy na argument "nikt z zawodników agility nie takiego papierka - faktem jest, iż organizator zawodów nikogo nie poinformował - i jeśli nas nie wpuszczą, to zawody się nie odbędą".
Ogólnie wygląda to tak, że prawo prawem, a każdy sobie rzepkę skrobie.

Posted

Witajcie, nawet nie zdazyłam wam podziekowac za miłe słowa pod adresem mojego przystojniaka, kiedy s........... sie internet. Zostałam odcieta od swiata:mad: i co najgorsze chyba to potrwa do srody:placz: :placz: :placz: tyle mojego co dopadne kompa w pracy. Zadziorny sorry, e-maila przeczytałam, tylko nie wiem, czy bede miała warunki, bo dziele kompa z szefem. Moj padł w piatek, pech to pech:evil_lol:

Posted

Mokka- możesz, możesz ;)
W temacie tych zaświadczeń najdziwniejsze jest to,że na większości wystaw, weci na bramce w ogóle takowych zaświadczeń nie żadaja, chcą za to książeczki zdrowia oglądać. Bo oni chyba nawet nie wiedza,że organizator w potwierdzeniach pzryjęcia bzdury o konieczności ich posiadania napisał :diabloti::angryy:
Mnie to nie rusza o tyle,że do Sopotu jade się pogapić, jak mnie z Heśką nie wpuszczą ( w co zreszta nie wierzę ;) ) to płakać nie będę.
Kiedys do łez mnie rozbawił organizator wystawy w Opolu, który domagał się zaświadczenia o zdrowiu psa , wystwionego przez lekarza powiatowego. Argumentem było to,że oni w Opolu wścieklizne mieli :crazyeye: -w tej sytuacji , moim zdaniem , to oni powinni posiadać zaświadczenia ,że teren wystawy jest już wolny od wścieklizny, nie ja :diabloti:, bo u mnie wscieklizny nie było ;)

Posted

Nitencja napisał(a):
Nikit a mozesz mi napisac czy jest rozpiska sedziow na Wilno grudniowe . Bylabym wdzieczna za sedziow na cala grupe III :)


Nintencja - na wystawach ktos Ci juz napisal ;)

Posted

Flaire napisał(a):
nikit1 - ogromne gratulacje!!! :multi:

A tak przy okazji, możes spytać małżonka, co z tą klimą? :cool1:



Flaire - dzięki! :multi:
Małżonek szuka wytrwale! Takze pewnie wkrótce sam sie do Ciebie odezwie ;)
A tak w ogóle to dziś jedziemy - zabierasz się z nami?

Posted

niedzwiedzica napisał(a):

Kiedys do łez mnie rozbawił organizator wystawy w Opolu, który domagał się zaświadczenia o zdrowiu psa , wystwionego przez lekarza powiatowego.
Rozmawiałem kiedyś z moim wetem na ten temat :roll:. Okazało się, że owszem lekarz powiatowy mi takie zaświadczenie (za odpowiednią opłatą) wystawi :roll:. Szkopuł w tym, że jest on typowym urzędnikiem i mojego psa w ogóle nie dotknie, a zażąda ode mnie zaświadczenia od mojego weta że pies jest zdrowy :mad: :angryy:. I gdzie tu sens i logika? :shake: :hmmmm:

Posted

Zadziorny-no właśnie tu jest cały problem, że powiatowy wet to urzędnik :cool3: a poza tym, skoro u mnie wscieklizny nie ma,a w Opolu była, to kto komu ma zaświadczenia pokazywac :diabloti: Myslę,że zamysł sam w sobie jest może i dobry-zeby chorych psów nie wozić po Polsce i tych chorób nie rozwlekac,ale nie tędy droga. Bo pies badany w czwartek moze być zdrowy-a w sobote juz nie :-( i jaki jest sens tego zaświadczenia z czwartku ? Ot, kolejny papierek, nie wiadomo komu potzrebny. Kiedys na Węgry z psem jechałam ,miałam piekne zaświadczenia od powiatowego, z ogromnymi czerwonymi pieczątkami, którego NIKT ode mnie nie chciał :diabloti: na granicach pytali tylko i sprawdzali książeczke zdrowia i wpisane szczepienia, np leptospirozę, która w Polsce jest opcjonalna,ale bez niej by mnie na Wegry nie wpuścili. I gdybym tej książeczki nie zabrała ( a teoretycznie nie musiałam, skoro miałam piękne zaświadczenie od powiatowego weta) to bym nie wjechała :angryy: Dobrze,że teraz sa paszporty, choc i tak sa z nimi cyrki, np ze szczepieniem wścieklizny u szczeniat :cool3: czy z odrobaczeniami.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...