Guest Kamcia_14 Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Ja mam west highland white terrier Kami ;-) niedługo będą jej zdjęcia ;-)
Mokka Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):Mokka: Dziekujemy za codowen foty z Waszego wyjzadu! Jak Leoniasty sie czuje? Jak widać, kwitnąco :evil_lol: . Wziął udział w 2-dniowych zawodach, był regularnie przeganiany przez Lotkę, pływał i łapał frisbee. Był troszki padnięty, ale szczęśliwy :lol: . czasami do towarzystwa dołączała Misia ale większość czasu państwo spędzali we dwoje Leon ma dużą słabość do Lotki, na wiele jej pozwala. Trzeba było słyszeć, jak Leokadia skakała i galopowała po nim o godz. 5 rano. Leon próbował jeszcze trochę snu złapać, więc jak młoda była zbyt upierdliwa, zaczął ryczeć pokazując cały garnitur zębów, a ją to bardzo kręciło. Rozpętało się małę piekiełko, a Flaire ze swojego łóżka sennym, łagodnym i kojącym głosem mruczała: "Lociu, zostaw wujka w spokoju" :evil_lol: . garnitur zniszczony, ale wciąż mocny dla Lotki pływanie to już bułka z masłem, robi to nawet z zamkniętymi oczami Jura napisał(a):Mokka, tak jak Zach , zauważyłam, że wszystkie psy w pozycji "Czujny pies", a Monia chrapanko jakieś odstawia. Zmęczyła się mistrzyni, czy juz taka zblazowana? Już taka jej uroda. Każdą chwilę wykorzystuje, aby się przespać. A najlepiej się śpi na zawodach, pomiędzy przebiegami :lol: .
Mokka Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Leon też pływał - jak zwykle po wariacku wieczorny relaks
INA Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 fjolka - co zdjęcie to fajnejsze - bardzo urocze są te uszka Niedzwiedzica - tylko najgorzej z tym dojazdem do weta.( grzecznościowo:roll: ) w sprawach uzasadnionych i pilnych jest ok a tak to jest trochę gorzej. zadziorny - a ja tam - jak już umieszcze w ImageShack to tyko klikam kopiuj a tu na dogo klikam wklej i już:lol: ( nawet z nie korzystam z ) Rita to już wszystko wiesz wiec do roboty:razz: Mokka - te foty - są po prostu odjazdowe - więcej:multi:
rita60 Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Bardzo smieszne Inus z tym wiedzeniem o wszystkim. Zadziorny trafił na tepa uczennice. Niestety.
coztego Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 fjolka napisał(a): fjolka, to najsłodsze uszy jakie widziałam u erdelka :loveu: INA, a kiedy wyjeżdżacie? Ja też bym radziła skoczyć do weta, żeby rzucił okiem... Na wyjeździe to dopiero będziesz miała stres, a jakby tak (tfu tfu, odpukać) miało się to zacząć jakoś paprać na wakacjach... Wiem jaki miałam stres w zeszłym roku, jak jechałam z kulawą Kreską (zresztą pani wet też się denerwowała). Na szczęście Kresce wszystko przeszło nad morzem... ;) Mokka, czekamy na ciąg dalszy! Zdjecia są suuuper! :)
Flaire Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 fjolka napisał(a):zdjecia sa sprzed tygodna i widac chyba dokladnie jak to ucho sie ukladalo moze ktos z was spotkal sie juz z takim przypadkiem???fjolka, pewnie, że się spotkałam. Jak dosyć szczyli obejrzysz, to rzadko zobaczysz coś, czego wcześniej nie widziałaś. ;-) Pychol słodziasty obłędnie! :loveu: W jakim wieku jest szczeniak? (Pewnie pisałaś, ale ja nie pamiętam...) To ucho jest przede wszystkim małe i bardzo lekkie. Szczerze, to ja nie rokuję mu dobrze, nawet z klejeniem. :-( Ale jeśli masz kleić, to w takim uchu najważniejsze jest, żeby mocno skleić wzdłuż zagięcia, które chcesz wypracować (a którego albo nie ma w ogóle, albo jest wtórne do tego nieprawidłowego, które się tworzy). Będę trzymać kciuki! :kciuki:
Mokka Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 To się już robi nudne. Na wszystkich zdjęciach jest to samo - albo Leon goni Lotkę, albo ją panieruje.
niedzwiedzica Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Te westik na avatarku wygląda jak pluszowa zabawka.:loveu: można połknąc, taki cudny :loveu: Fjolka- uchole Sezama na ostatnich fotach są :cool3:, no nietypowe ;) spotkałam się już z takim problemem,ale u irlandki koleżanki. Walczyłyśmy wspólnie prawie rok,żeby te uszka prawidłowo sie układały. Sposobów klejenia,obciązania,plastrowania było w użyciu co niemiara. Tyle,że irlandy mają uszy inaczej załamane niż airedale, duzo wyżej i bliżej srodka głowy. Moja Koka, któa ma małe i wysoko załamane uszy, w wieku 5-6 miesięcy tez walczyła z jednym uszkiem, któe łamało się w płatek róży, zwłaszcza, gdy się cieszyła. A cieszyła sie czesto :evil_lol: wiadomo-serdel ;)przyklejałam jej to uszko plasterem, obwiązanym dookoła głowy-tylko na noc,ew. rano, dopóki sobie sama nie zdjęła. Irland wyglądał w pewnym momencie tak :diabloti: ale juz po kilku miesiącach uchole sie ułożyły i było juz tak :loveu::loveu:
niedzwiedzica Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 mokka-wcale nie jest nudne , tylko cudne . Prawieto samo,ale PRAWIE robi wielka różnicę :loveu:
Flaire Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 niedźwiedzica, bardzo ciekawe są te dwa zdjęcia irlanda! :-) Chociaż porównywać stan ucha na nich jest dla mnie trudno, bo na pierwszym zdjęciu, uszy są bardziej zrelaksowane, raczej niż postawione(cały pies jest zresztą na pierwszym zdjęciu bardziej zrelaksowany - vide przymmknięte oczęta... :loveu: - rzadkość u nieśpiącego teriera ;-) ). Ale jestem ciekawa - w jakim wieku jest ten pies na pierwszym zdjęciu? Lotka ma bardzo leciutkie płaty ucha i potrafi przy odpowiednim ustawieniu głowy (troszkę przechylonej do tyłu) też uszka na bok odrzucić. Ale normalnie uszy ma na miejscu - ja zgaduję, że u pieska fjolki mamy zupełnie inną sytuację niż np. u Lotki, ale może się mylę... :niewiem: fjolka, czy szczyl kiedykolwiek uszy trzyma poprawnie, czy zawsze tak na boki? Czy ma jeszcze jedno zagięcie, w odpowiednim miejscu, tylko mniej wyraźne? Jak owiniesz ucho dookoła palca i spróbujesz je tym sposobem "namówić" do poprawnego stania (zginania się w innym miejscu), to czy zostanie w tej pozycji choćby na chwilę? Albo gdy spróbujesz z tyłu ucha podepchnąć do przodu u nasady - czy można je w ten sposób namówić do klapnięcia wzdłuż innego zgięcia? Ja w każdym razie będę bardzo ciekawa, co z tych ucholi wyrośnie!!! Więc pisz, pisz co robisz i wstawiaj zdjęcia ze swoich zmagań!
zadziorny Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 fjolka napisał(a):... mam jeszcze pytanko, czy w zabie mozna ustawiac rozmiar zdjec, czy musze to zrobic wczesniej w programie? Można, ale tylko w określonym z góry formacie np. 320x240 pikseli (to będzie nieco za małe) lub np. 640x480 (a to z kolei zdecydowanie za duże :shake:). Najlepiej jednak zrobić to wcześniej i ustawić wielkość dłuższego boku na 500 pikseli :lol: :cool3:
zadziorny Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 rita60 napisał(a):Bardzo smieszne Inus z tym wiedzeniem o wszystkim. Zadziorny trafił na tepa uczennice. Niestety. Gadaj mi tu zaraz czego nie rozumiesz :hmmmm: :niewiem:
zadziorny Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Mokka foty som superowe :cool3: :multi:. Dawaj następne :lol: :eviltong:
Mokka Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 zadziorny napisał(a):Mokka foty som superowe :cool3: :multi:. Dawaj następne :lol: :eviltong: Nie ma więcej :niewiem: Jakby to powiedzieć..... wzięły się i wykasowały. Na szczęście są jeszcze na pamiętliwych kartach, więc jutro zgram wszystko od nowa. To miłe, że się podobają :lol: . Fociłyśmy i fociłyśmy, aż ręce bolały. Połowa to zawody agility, a pozostałe 500 to igraszki naszych piechów.
niedzwiedzica Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Flaire-te pzrymknięte oczy u irlanda to moze byc efekt działania lampy błyskowej, bo tył fotki jest duzo ciemniejszy, co mi na lampe pasuje. Te uszka miały długo takie dodatkowe zagięcie na zewnetrznej stronie płatka,ale potem ta część chrząstki wypełniła sie dostatecznie i teraz uszy sa ok. Przedtem układały się zaleznie od nastroju psa-tzn odchylone do tyłu nie wrazcały na miejsce, bo przeciez kazdy chyba pies czasami odchyla ucho do tyłu, tyle,że potem powinno ono wrócić na miejsce. A to dodatkowe załamanie nie pozwalało na to. Przyznam szczerze, że nie pamiętam, w jakim wieku było zrobione to zdjęcie irlanda-gremlina,ale chyba cos koło 7-8 mcy wtedy miał .Sprawdze w domu, to ci powiem. Z tego co wiem, uszy u irlandów układaja się długo, czasami nawet powyżej roku sa jeszcze nieustabilizowane ;)
Mokka Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 coś się jeszcze znalazło - ale nie krzyczcie, sami chcieliście frisbee - magiczny talerzyk Lotka - pilotka a tego mi chyba Flaire nie wybaczy :evil_lol: - Lotka poczwarka
Mokka Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Zwróćcie uwagę, jak profesjonalnie i dynamicznie Misia posuwa za talerzykiem :lol:
Flaire Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Mokka, dzięki! Warto dodać, że dla Lotki, Mokka rzucała tzw. "rollersy" - czyli talerzyk posuwał się na krawędzi po ziemi. Tak rzuca się psom początkującym i na zdjęciach mamy Locię goniącą właśnie tak rzucone talerzyki. Natomiast Misia, pomimo że tak naprawdę przedtem tego sportu nie uprawiała (miała wcześniej tylko jedną sesję z Mokką), potrafiła odpowiednio biec za talerzykiem rzuconym już normalnie w powietrzu i nawet od czasu do czasu go złapać. Chyba i mnie, i Mokkę tym zaskoczyła - no i tym, że robiła to z dużym entuzjazmem! (Właściwie jedyne, co jej się zdecydowanie w tej zabawie nie podobało to podnoszenie z ziemi talerzyka, którego nie udało jej się złapać! :evil_lol: )
Flaire Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Z tego co wiem, uszy u irlandów układaja się długo, czasami nawet powyżej roku sa jeszcze nieustabilizowane ;)To chyba właśnie dlatego, że są wyżej osadzone i noszone i przez to mniej stabilne - u foksów też tak bywa.
rita60 Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Mode dyzurna wysłalam taaaaaaakiego długiego posta na odpowiedz z cytatem......... i nie doszedł. Dlaczego ?
Recommended Posts