Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

Posted

[quote name='rita60']Wind skad ty bierzesz tyle sił i psie twoje, ja mam wrazenie, ze jestem balonem z ktorego wyszło powietrze.

Rzeczywiscie, energia mnie rozpiera :cool3: Specjalnie te upaly mi nie przeszkadzaja, chociaz przyznaje latwiej byloby pokonywac na rowerze te 30 km, gdyby bylo chlodniej ... ale co tam ... nawet w samo poludnie nie moge sobie odmowic, aby miedzy jednym spotkaniem a drugim nie wskoczyc na rower i w trase :razz:
A co do psa, to lepiej abysmy w aktywnosci dotrzymywaly sobie kroku :mad: :evil_lol:

A na treningu bylo bardzo fajnie, a nawet chlodno :multi: Nasz plac od pozno popoludniowych godzin jest w zupelnym cieniu, wiec komfort biegania zapewniony :-)

Wojtek, ogrzewanie podlogowe to fantastyczna sprawa, a nie przeszkadzacz ;) Jesli Fu, lub Twoj nowy pies ;) go nie polubia, to przeciez moga wybrac inne pomieszczenie na wylegiwanie :cool3: Natomiast Twoja zona bedzie zachwycona ... kobiety maja bezustanne problemy z zimnymi stopkami, wiec takie zewnetrzne podgrzewacze to istne blogoslawienstwo :loveu:

W.

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

coztego-tyle,że jesli to ma być jedyne zródło ciepła zima, bo może byc za ciepłe dla psa :cool3: i tak nasze psy zima sa w domach przegrzewane

Borsaf- co z twoja i Regonka wizyta u nas ???

Lecę z paskudami na spacer, bo na dworze fajnie, wieje wiatr i wreszcie jest przyzwoita temperatura. Dzis całe popołudnie przespałam :oops:, odsypiając poranne spacery z piesami. Jednak 6 rano to nie jest moja ulubiona pora na wstawanie :angryy:, zwłaszcza,ze spac chodzę na ogól między 24-1 . jakas ta doba za krótka i nie taka jak trzeba ostatnio ;)

Posted

[quote name='niedzwiedzica']Wind-święte słowa z tymi zimnymi stopami, choć powinnam pewnie na czworakach po takiej ciepłej podłodze chodzic, bo ręce tez mam zima zimne :evil_lol::evil_lol:


To tak jak ja ... Marek mowi, ze rece i nogi to mam takie, jakbym caly czas w krypcie siedziala :diabloti: :evil_lol:

Posted

Witajcie,
Wczoraj dogo przez cały dzień strajkowało.
Niedźwiedzica narazie nic nie wyszlo, dzwoniłabym do Ciebie.
Primo, były okropniaste upały i nadal są,
secundo, nadal walczymy z naszym niejadkiem, chodzimy po lekarzach i laboratoriach, żeby wykryć przyczynę tak drastycznego braku apetytu.
Najgorzej, ze Ulka mieści sie w tych ichnich percetylach,jest zadowolona, pieknie kula sie z boku na boczek, chwyta zbawki itp. tylko mnie nie karm. Wszystkie normalne dochtory twierdza ze dzieciak zdrowy, a jak nie chce jeść to upaly i nie dawać, aż zgłodnieje. Tym sposobem wczoraj zjadła o 5 150 ml mleka, o 12 70 ml kaszki i to właściwie na cały dzien jej wystarczyło. Reszta to soki i herbata.
Jak tu mieć glowę do wypadów do Poznania, i ogolocenia Regona? Musi poczekać.

Posted

Borsaf babciu kochana, nie martw sie. Dzieci maja takie okresy, kiedy nie jedza, przerabiałam to z moja corka. Poza tym jest goraco, nawet takie maluchy nie maja apetytu. Uszy do gory, bedzie dobrze, ucałowania dla niejadka.:calus::calus::calus:

Posted

[quote name='rita60']Kto jest odpowiedzialny, za zabranie dogo na cały wczorajszy dzien ?:x:x:x Sprawcy- wystapcie do raportu karnego:mad::mad::mad:
Przez Twoje groźby zabrali nam na kolejny dzień :diabloti:

borsaf, spoko, z dziećmi jak z psami, zgłodnieje to zje, im mniej cudowania przy "misce" tym lepszy apetyt :p

Posted

niedzwiedzica napisał(a):
Dogomania pojawia się i znika,z wyraźna pzrewaga znikania:diabloti:za to pingwinek pod palma pojawia się ciągle i doprowadza mnie do pasji :diabloti:

Może by go na grilla, wraz z tą cholerną żyrafą w śniegu :mad:

A u nas dzisiaj spadł deszcz :multi: :multi: :multi: I wyraźnei się ochłodziło :loveu:

Posted

U nas popadało, najpierw rano, potem poprawiło wieczorem :multi:super było..przyjemnie, cieplutko ale nie upalnie...a teraz fajna, chłodniejsza noc, chata stygnie po upałach :loveu:

coztego-a jak Malizna po zabiegu ? Nacierpiała się maluda czy wszystko bezbolesnie się odbyło ? I jak się dzis czuje ?

Posted

A my wreszcie przyjechalismy szczesliwie do domku z naszym kudlatym maluchem. No i nasza Luka udawadniala nam dzisiaj , ze naprawde jest psem wszechstronnie uzytkowym; dzisiaj pracowala jako...kosiarka, czyli trawy , te ozdobne i kwiaty scinala rowno, krzewy podgryzala a co sie dalo z ziemi wyciagnac to oczywiscie wyrywala .
Ciekawe co jutro wymysli:roll: .

Posted

[quote name='coztego']Przez Twoje groźby zabrali nam na kolejny dzień :diabloti:
:pNo tak najlepiej wszystko zwalic na biedna Rite:placz::placz::placz:Chyba sie troche obraziłam:cool3::cool3::cool3::lol::lol::lol: jade na działke, do zobaczenia wieczorem. U nas zimno:razz::razz::razz: zachmurzyło sie i jest tylko 25 stopni. Coztego co z twoim kociakiem, czy wszystko w porzadku ? U mnie na podwyrku sa trzy takie malizny, ale napisze ci o nich innym razem.

Posted

witam
poswięciłam cały niedzielny ranek aby zaległości nadrobić:evil_lol:
Własnie wróciłam z dzialeczki spaliśmy też pd namiotem tak jak Misie, i Lotki;) Flaire wspaniałe fotki z Mazur - bardzo przypominają moje :lol: pławiliśmy sie w jeziorku i pływaliśmy na rowerku...
Vigusiowi wiejskie powietrze bardzo odpowiadało bo apetyt dostał jak nigdy..:crazyeye:
Flaire - przy okazji - wizmizaj Misie za te cierpienia i przykrośc w uszku -
czy do kroplówki - golą u Was łapkę - Vigo ma niestyt wygoloną łapencje -
muszę mu węższe słupki na wyjazd nadmorski zrobić..
Za tydzeń dalsza część urlopu - Karwia:multi:
zadziorny - wyczytałm że Bos - jest już niedaleko Karwi - i będzie jakieś 3 tygodnie - czy to prawda? bylibyśmy obok siebie w tym samym czasie o rzut beretem:evil_lol: może jakieś spotkanko zorganizować;)

borsaf-ten Wasz niejadek to wypisz wymaluj - mój brat przed 20 laty-;)
mama nieżle się najeżdziłam po lekarzach, umęczyła podczas posiłków...- a on nie i nie, sztuczki cyrkowe musiałm mu pakazywać aby otworzył buziaka ze zdziwienia a mama ukradkiem wsuwałam mu jedzonko- i tak został do dzis... Mimo że duży chłop to strasznie marudny przy jedzeniu - jego Ani - nie zazdroszczę:razz:
Rita - stawiaj na karmę dla trzustkowców - wszystko tam jest tak zbilansowane aby oszczędzć trzustkę- może długo nie będziesz musiala tego stosować i wszystko wroci do normy :lol:

Wojtek - taki domek to moje marzenie...dla mnie nie musi być wielki, ekskluzywny- moze być malutki ale z wielkim ogrodem wybiegiem dla psów
- bo to rzecz oczywista że wtedy nie był by pies a psy:razz: trochę kwiatów iglaków
ale nie za dużo raczej teren rekraacyjny z własnym dostępem do jeziorka i małym prywatnym lasem -koniecznie pachnącym, iglastym :cool3:

Posted

Malizna ma się świetnie, zabieg odbędzie się dopiero w przyszły piatek :p Za to pani wet obcięła pazurki, bo się już nie dało wytrzymać drapania. Do przytrzymania Malizny podczas obcinania, potrzeba było trzech dorosłych osób :diabloti:
Mówiłam Wam, że Malizna waży już prawie kilogram?! :multi: A dopiero co było 389 gram :cool1: Właśnie obgryza moją stopę :diabloti:

U nas dzisiaj był cuuudny poranek, zaledwie 20 stopni, ledwo otworzyłam oczy, zobaczyłam zachmurzone niebo, natychmiast się poderwałam i pobiegłam z Kreśką na łąki, niech się dziewczyna nacieszy chłodem ;) Podobało jej się szalenie :lol:
Ale już wyszło słoneczko i temperatura rośnie... :roll:

Posted

Niech ktos tę zebrę w śniegu zabierze, bo juz jej nie moge strawic :angryy:wczoraj mnie pingwin prześladował, dziś zebra :diabloti: a dodatkowo mam kiepski humor :placz:rano popadało,więc odpuściłam spacer i teraz ,jak słońce wyszło, to juz za ciepło. Ale za to w chacie pzryjemnie, bo noc było chłodna ( tylk 17-18 stopni ;)),wiec się wreszcie wszystrko ostudziło. Paskudy gdzies zalegaja a ja powinnam obiad niedzielny szykować, bo dziecię się żarełka domaga:angryy:

Borsaf-zamienimy sie, dam ci moje, wiecznie głodne dwumetrowe "maleństwo" a wezmę twoja Ulkę ;)

Posted

Niedżwiedzica nie wiesz, co mówisz. Właśnie euforia nas ogarnęła bo Ulka od rana druga buteleczke herbatki pije. Dzisiaj zrobiła strajk totalny. Dziubek zamkniety nawet na soczki i herbatkę. Już mieliśmy w oczach kroplówki bo odwodnienie gotowe przy takich upałach. Uśmiechniete, bawiace sie dziecko, tylko mnie nie karm!
Chodzimy wszyscy tak zdołowani, ze, przyznam się, nie mielismy energii i nastroju do wizyty w Poznaniu. Czekamy na badania kału, posiew moczu i w przyszłym tygodniu robimy USG temu "zdrowemu dziecku".

Posted

Hihihi, teraz juz wiecie, jak to jest, kiedy ciągle piwo sie pokazuje. Teraz mam Ich Troje na Operze, więc korzystam z FF, tam jeszcze mi reklamy nie doszły.

Posted

coztego-witaj w klubie :evil_lol: mnie juz trafił....

borsaf-ale sama piszesz,że przyrosty ma w normie, w centylach sie miesci ( mój Tomek nigdy sie nie mieścił, prorokowali ma 2,20 wzrostu a zatrzymał sie na mizernych 1,98 cm :diabloti:) i rozwija sie normalnie-wesoła , motorycznie w normie. Może ,gdyby na cycku była, to nikt by nie wiedział, ile własciwie wypija i nie byłoby tych nerwow ???

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...