Wind Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 [quote name='rita60']Wind skad ty bierzesz tyle sił i psie twoje, ja mam wrazenie, ze jestem balonem z ktorego wyszło powietrze. Rzeczywiscie, energia mnie rozpiera :cool3: Specjalnie te upaly mi nie przeszkadzaja, chociaz przyznaje latwiej byloby pokonywac na rowerze te 30 km, gdyby bylo chlodniej ... ale co tam ... nawet w samo poludnie nie moge sobie odmowic, aby miedzy jednym spotkaniem a drugim nie wskoczyc na rower i w trase :razz: A co do psa, to lepiej abysmy w aktywnosci dotrzymywaly sobie kroku :mad: :evil_lol: A na treningu bylo bardzo fajnie, a nawet chlodno :multi: Nasz plac od pozno popoludniowych godzin jest w zupelnym cieniu, wiec komfort biegania zapewniony :-) Wojtek, ogrzewanie podlogowe to fantastyczna sprawa, a nie przeszkadzacz ;) Jesli Fu, lub Twoj nowy pies ;) go nie polubia, to przeciez moga wybrac inne pomieszczenie na wylegiwanie :cool3: Natomiast Twoja zona bedzie zachwycona ... kobiety maja bezustanne problemy z zimnymi stopkami, wiec takie zewnetrzne podgrzewacze to istne blogoslawienstwo :loveu: W.
niedzwiedzica Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 coztego-tyle,że jesli to ma być jedyne zródło ciepła zima, bo może byc za ciepłe dla psa :cool3: i tak nasze psy zima sa w domach przegrzewane Borsaf- co z twoja i Regonka wizyta u nas ??? Lecę z paskudami na spacer, bo na dworze fajnie, wieje wiatr i wreszcie jest przyzwoita temperatura. Dzis całe popołudnie przespałam :oops:, odsypiając poranne spacery z piesami. Jednak 6 rano to nie jest moja ulubiona pora na wstawanie :angryy:, zwłaszcza,ze spac chodzę na ogól między 24-1 . jakas ta doba za krótka i nie taka jak trzeba ostatnio ;)
niedzwiedzica Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Wind-święte słowa z tymi zimnymi stopami, choć powinnam pewnie na czworakach po takiej ciepłej podłodze chodzic, bo ręce tez mam zima zimne :evil_lol::evil_lol:
Wind Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 [quote name='niedzwiedzica']Wind-święte słowa z tymi zimnymi stopami, choć powinnam pewnie na czworakach po takiej ciepłej podłodze chodzic, bo ręce tez mam zima zimne :evil_lol::evil_lol: To tak jak ja ... Marek mowi, ze rece i nogi to mam takie, jakbym caly czas w krypcie siedziala :diabloti: :evil_lol:
borsaf Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 Witajcie, Wczoraj dogo przez cały dzień strajkowało. Niedźwiedzica narazie nic nie wyszlo, dzwoniłabym do Ciebie. Primo, były okropniaste upały i nadal są, secundo, nadal walczymy z naszym niejadkiem, chodzimy po lekarzach i laboratoriach, żeby wykryć przyczynę tak drastycznego braku apetytu. Najgorzej, ze Ulka mieści sie w tych ichnich percetylach,jest zadowolona, pieknie kula sie z boku na boczek, chwyta zbawki itp. tylko mnie nie karm. Wszystkie normalne dochtory twierdza ze dzieciak zdrowy, a jak nie chce jeść to upaly i nie dawać, aż zgłodnieje. Tym sposobem wczoraj zjadła o 5 150 ml mleka, o 12 70 ml kaszki i to właściwie na cały dzien jej wystarczyło. Reszta to soki i herbata. Jak tu mieć glowę do wypadów do Poznania, i ogolocenia Regona? Musi poczekać.
rita60 Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 Kto jest odpowiedzialny, za zabranie dogo na cały wczorajszy dzien ?:x:x:x Sprawcy- wystapcie do raportu karnego:mad::mad::mad:
rita60 Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 Borsaf babciu kochana, nie martw sie. Dzieci maja takie okresy, kiedy nie jedza, przerabiałam to z moja corka. Poza tym jest goraco, nawet takie maluchy nie maja apetytu. Uszy do gory, bedzie dobrze, ucałowania dla niejadka.:calus::calus::calus:
coztego Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 [quote name='rita60']Kto jest odpowiedzialny, za zabranie dogo na cały wczorajszy dzien ?:x:x:x Sprawcy- wystapcie do raportu karnego:mad::mad::mad: Przez Twoje groźby zabrali nam na kolejny dzień :diabloti: borsaf, spoko, z dziećmi jak z psami, zgłodnieje to zje, im mniej cudowania przy "misce" tym lepszy apetyt :p
niedzwiedzica Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 Dogomania pojawia się i znika,z wyraźna pzrewaga znikania:diabloti:za to pingwinek pod palma pojawia się ciągle i doprowadza mnie do pasji :diabloti:
coztego Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Dogomania pojawia się i znika,z wyraźna pzrewaga znikania:diabloti:za to pingwinek pod palma pojawia się ciągle i doprowadza mnie do pasji :diabloti: Może by go na grilla, wraz z tą cholerną żyrafą w śniegu :mad: A u nas dzisiaj spadł deszcz :multi: :multi: :multi: I wyraźnei się ochłodziło :loveu:
niedzwiedzica Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 U nas popadało, najpierw rano, potem poprawiło wieczorem :multi:super było..przyjemnie, cieplutko ale nie upalnie...a teraz fajna, chłodniejsza noc, chata stygnie po upałach :loveu: coztego-a jak Malizna po zabiegu ? Nacierpiała się maluda czy wszystko bezbolesnie się odbyło ? I jak się dzis czuje ?
Terry Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 A my wreszcie przyjechalismy szczesliwie do domku z naszym kudlatym maluchem. No i nasza Luka udawadniala nam dzisiaj , ze naprawde jest psem wszechstronnie uzytkowym; dzisiaj pracowala jako...kosiarka, czyli trawy , te ozdobne i kwiaty scinala rowno, krzewy podgryzala a co sie dalo z ziemi wyciagnac to oczywiscie wyrywala . Ciekawe co jutro wymysli:roll: .
zadziorny Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Terry gratulacje i niech się maluch zdrowo chowa :thumbs: :cool2:
rita60 Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 [quote name='coztego']Przez Twoje groźby zabrali nam na kolejny dzień :diabloti: :pNo tak najlepiej wszystko zwalic na biedna Rite:placz::placz::placz:Chyba sie troche obraziłam:cool3::cool3::cool3::lol::lol::lol: jade na działke, do zobaczenia wieczorem. U nas zimno:razz::razz::razz: zachmurzyło sie i jest tylko 25 stopni. Coztego co z twoim kociakiem, czy wszystko w porzadku ? U mnie na podwyrku sa trzy takie malizny, ale napisze ci o nich innym razem.
INA Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 witam poswięciłam cały niedzielny ranek aby zaległości nadrobić:evil_lol: Własnie wróciłam z dzialeczki spaliśmy też pd namiotem tak jak Misie, i Lotki;) Flaire wspaniałe fotki z Mazur - bardzo przypominają moje :lol: pławiliśmy sie w jeziorku i pływaliśmy na rowerku... Vigusiowi wiejskie powietrze bardzo odpowiadało bo apetyt dostał jak nigdy..:crazyeye: Flaire - przy okazji - wizmizaj Misie za te cierpienia i przykrośc w uszku - czy do kroplówki - golą u Was łapkę - Vigo ma niestyt wygoloną łapencje - muszę mu węższe słupki na wyjazd nadmorski zrobić.. Za tydzeń dalsza część urlopu - Karwia:multi: zadziorny - wyczytałm że Bos - jest już niedaleko Karwi - i będzie jakieś 3 tygodnie - czy to prawda? bylibyśmy obok siebie w tym samym czasie o rzut beretem:evil_lol: może jakieś spotkanko zorganizować;) borsaf-ten Wasz niejadek to wypisz wymaluj - mój brat przed 20 laty-;) mama nieżle się najeżdziłam po lekarzach, umęczyła podczas posiłków...- a on nie i nie, sztuczki cyrkowe musiałm mu pakazywać aby otworzył buziaka ze zdziwienia a mama ukradkiem wsuwałam mu jedzonko- i tak został do dzis... Mimo że duży chłop to strasznie marudny przy jedzeniu - jego Ani - nie zazdroszczę:razz: Rita - stawiaj na karmę dla trzustkowców - wszystko tam jest tak zbilansowane aby oszczędzć trzustkę- może długo nie będziesz musiala tego stosować i wszystko wroci do normy :lol: Wojtek - taki domek to moje marzenie...dla mnie nie musi być wielki, ekskluzywny- moze być malutki ale z wielkim ogrodem wybiegiem dla psów - bo to rzecz oczywista że wtedy nie był by pies a psy:razz: trochę kwiatów iglaków ale nie za dużo raczej teren rekraacyjny z własnym dostępem do jeziorka i małym prywatnym lasem -koniecznie pachnącym, iglastym :cool3:
zadziorny Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 INA to prawda. Bos jest niedaleko Karwii :roll:, tylko nie wiem jak długo tam zabawi :shake:. Posyłam Ci priva :cool3:
coztego Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Malizna ma się świetnie, zabieg odbędzie się dopiero w przyszły piatek :p Za to pani wet obcięła pazurki, bo się już nie dało wytrzymać drapania. Do przytrzymania Malizny podczas obcinania, potrzeba było trzech dorosłych osób :diabloti: Mówiłam Wam, że Malizna waży już prawie kilogram?! :multi: A dopiero co było 389 gram :cool1: Właśnie obgryza moją stopę :diabloti: U nas dzisiaj był cuuudny poranek, zaledwie 20 stopni, ledwo otworzyłam oczy, zobaczyłam zachmurzone niebo, natychmiast się poderwałam i pobiegłam z Kreśką na łąki, niech się dziewczyna nacieszy chłodem ;) Podobało jej się szalenie :lol: Ale już wyszło słoneczko i temperatura rośnie... :roll:
niedzwiedzica Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Niech ktos tę zebrę w śniegu zabierze, bo juz jej nie moge strawic :angryy:wczoraj mnie pingwin prześladował, dziś zebra :diabloti: a dodatkowo mam kiepski humor :placz:rano popadało,więc odpuściłam spacer i teraz ,jak słońce wyszło, to juz za ciepło. Ale za to w chacie pzryjemnie, bo noc było chłodna ( tylk 17-18 stopni ;)),wiec się wreszcie wszystrko ostudziło. Paskudy gdzies zalegaja a ja powinnam obiad niedzielny szykować, bo dziecię się żarełka domaga:angryy: Borsaf-zamienimy sie, dam ci moje, wiecznie głodne dwumetrowe "maleństwo" a wezmę twoja Ulkę ;)
zadziorny Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 A mnie się tylko raz po reaktywacji dogomanii jakieś reklamy pokazały, które natychmiast skasowałem :mad: i teraz mam spokój :cool3: :cool1: :multi:
niedzwiedzica Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 zadziorny-niby mam zablokowane wyskakujące okienka w foxie,ale to ch.. zoo i tak mi się pokazuje :mad: chyba ,żeby mnie dzis dobic do reszty :-(
borsaf Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Niedżwiedzica nie wiesz, co mówisz. Właśnie euforia nas ogarnęła bo Ulka od rana druga buteleczke herbatki pije. Dzisiaj zrobiła strajk totalny. Dziubek zamkniety nawet na soczki i herbatkę. Już mieliśmy w oczach kroplówki bo odwodnienie gotowe przy takich upałach. Uśmiechniete, bawiace sie dziecko, tylko mnie nie karm! Chodzimy wszyscy tak zdołowani, ze, przyznam się, nie mielismy energii i nastroju do wizyty w Poznaniu. Czekamy na badania kału, posiew moczu i w przyszłym tygodniu robimy USG temu "zdrowemu dziecku".
coztego Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Ja przez długie miesiące byłam wolna od reklam, ale teraz coś się zmieniło :niewiem: i powoli mnie szlag trafia :angryy:
borsaf Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Hihihi, teraz juz wiecie, jak to jest, kiedy ciągle piwo sie pokazuje. Teraz mam Ich Troje na Operze, więc korzystam z FF, tam jeszcze mi reklamy nie doszły.
niedzwiedzica Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 coztego-witaj w klubie :evil_lol: mnie juz trafił.... borsaf-ale sama piszesz,że przyrosty ma w normie, w centylach sie miesci ( mój Tomek nigdy sie nie mieścił, prorokowali ma 2,20 wzrostu a zatrzymał sie na mizernych 1,98 cm :diabloti:) i rozwija sie normalnie-wesoła , motorycznie w normie. Może ,gdyby na cycku była, to nikt by nie wiedział, ile własciwie wypija i nie byłoby tych nerwow ???
Recommended Posts