Jump to content
Dogomania

!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 23.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Flaire

    3356

  • INA

    1370

  • borsaf

    1264

  • zadziorny

    1221

Top Posters In This Topic

Posted

a ja etatowo jeżdzę z Elmem, Makaronem, 2 klatkami, stołem, skrzynka na narzędzia groomerskie i torbą z ciuchami.... Fakt na krótkiej trasie naogół, bo tylko Wrocław-Poznań, ale jak jechałam pierwszy raz - Elmo był totalnym dzikusem - 4 tygodni po przyjeździe z kennelu... Teraz jestem w lekkiej panice, bo jak Bóg da - to w sobotę mnie czeka samodzielna przesiadka w Krzyżu z tymi wszystkimi manelami:scared:

Posted

Flaire napisał(a):
A gdy wystawia się cudzego psa, to nawet do następnego dnia się czasem nie czeka, bo tego dnia psa mam, a następnego - mogę już nie mieć. Tak więc niejednokrotnie zdarzało mi się skubać na wystawie po ocenie na ringu, przygotowując psa do następnej wystawy! :-)

Ja tak miałam ostatnio z Hyziem - w Legionowie zaraz po zejściu z ringu zaczełam go skubać, czasu było mnóstwo, bo konkurencje finałowe były bardzo późno, tyle, że.... na BIS junior wyszedł jako pisanka wielkanocna, bo gdzieniegdzie musiałam mu domalowac włosy:p ale ponieważ to była Niedziela Palmowa - Hyzio był na czasie i znalazł się na pudle:multi:

Posted

Ali26762 napisał(a):
Czy można po czymś poznać ten moment?
z czasem zaczniesz to sama zauważać, każdy pies odrasta troche inaczej, dlatego duzym ułatwieniem jest stały dostęp do psa i możliwość obserwowania na bieżąco jak odrasta. Szczególnie, że ten sam pies może w różnych okresach zarastać w innym tempie:diabloti:

Posted

Kochani, tfu tfu - nie chce zapeszac, ale Fuka :loveu:kwitnie, energia ją rozrywa, zaczepia i prowokuje do zabawy Elma, gania jak goopia na spacerach!!!

Posted

[quote name='Fuka']Kochani, tfu tfu - nie chce zapeszac, ale Fuka :loveu:kwitnie, energia ją rozrywa, zaczepia i prowokuje do zabawy Elma, gania jak goopia na spacerach!!!Brawa! Sterylka jej służy! :-)

Ja tak sobie myślę, gdy słyszę podobne historie, że ona się po prostu fizycznie lepiej czuje. :-) Wcześniej, oczywistych widocznych objawów choroby może nie było, ale przecież wiesz, że tam się coś niezbyt dobrego działo i ona mogła się źle czuć, mogło ją nawet pobolewać i jedynym znakiem mogło być właśnie zmniejszenie energii, które można było przypisać wiekowi, czy temu, ży wydoroślała. A teraz czuje się lepiej i kwitnie! :-)

Zresztą Misia również! :-)

Posted

Ostatnio namówiłam na sterylke włascicieli uroczej airedalki, niestety wool-coat'ki . I sunia tez kwitnie po zabiegu, troszeczke przytyła,choć u niej było to akurat wskazane :multi: usmiech na mordce,zero burzy hormonalnych, ciąż urojonych :multi:
A Koka dziękuje wszystkim za zyczenia i majestatycznie wachluje ogonkiem :evil_lol:
( a nawiasem mówiąc, ona po sterylce kwitnie juz długo ;) -zachowuje się czasami jak szczeniak :evil_lol: taki postarzały psi podlotek :evil_lol: )

Posted

No nie, ja przepraszam, ale ona przed sterylka też kwitła. Przestała JAK MIAŁA ROPOMACICZE I JAK JEJ NERKI WYSIADŁY! I moja radość dotyczy nie braku macicy, którą i tak bym jej po szczeniakach urąbała, tylko tfu, tfu - nerek. Po prostu cieszę, że odpukac wszystko działa jak trzeba i Fuka jest taka jak przed chorobą!
Ehh - przynajmniej jedna rzecz sie dobrze dzieje w moim przechlapanym życiu....

Posted

Fuka, prze... co? Przyjmij na pociechę :calus:. Ale na jaką pocichę, przecież Fuka jest zdrowa :multi:

Wind, zawsze piszesz, że 2006 rok to jest jakis cudowny, szczęsliw. jeżeli to ma być cudowny, szczęśliwy to ja :flaming:

Ina, jeżeli roczkę sobie uszkodziłaś za pomocą trixie to ja juz nie mam więcej pytń. Po za ty, że nie wiem czemu te druciaki U Vigusia nie chcą wychodzić. Czy one są krótkie?

Posted

[quote name='Jura']

Wind, zawsze piszesz, że 2006 rok to jest jakis cudowny, szczęsliw. jeżeli to ma być cudowny, szczęśliwy to ja :flaming:




Jura, a co sie stalo? :crazyeye: Az tak zle? :-(

Posted

No tak źle to jeszcze nie. Przecież mogłoby być gorzej. Cały czas czekam na tę część roku, która nadrobi zaległości z dotychczasowych miesięcy.

Posted

Jura - marna pociecha..ale cały czas myśl sobie- tak jak już napisałaś, że mogłaby być jeszcze gorzej...( myślę sobie tyle jest paskudnych nieszczęść na tym świecie i potem myśle o swoich problemach i to pomaga...) a poza tym lato ( mam nadzieję, że nadejdzie:mad: ) wtedy szystko wydaje się prostsze...

A co Trixe - tak żle nie jest - po prostu - sztywne kłaki Vigusiowe-
są - a może były;) - to te najdłuższe włosy, on nie ma na czapraku kręconych tylko prawie proste - przylegają - żeby wyciągać muszę czesać pod włos a potem wyciągać trymerkiem a że mam jeszcze cały czas trixa - to dodatkowo wyciągam tak jak aga kiedyś radziła czyli prawie na płasko coby włosa nie ciachcnąć i tak manipilując - dzobnęłam się w najwazniejszy palec;)

Posted

Fuka - ja Cię dobrze rozumiem z tymi nerkami ...bo jak ktoś już raz przeżył
to straszne choróbsko to jest szczególnie uczulony - gdy tylko
mój Vigo więcej pije albo nie ma dłużej apetytu to od razu bacznie go obserwuję ...:roll: chodze za nim jak cień i najlepiej jechałabym badania robić.
Mieliśmy okres okropnego kapryszenia przy jedzeniu a było to przed rozpoczęciem szkolenia..więc chciałam żeby wet obejrzał Vigusia - on zbadł i sie uśmiał że jestem starsznie przeczulona i wystwił zaświadzczenie
o idealnym stnie zdrowia.:razz:

Posted

INA lepiej dmuchac na zimne........ Ja mialam przejscia u mojego poprzedniego airedale z serduchem i Jantar przed operacja mial robione EKG ( uf wyszlo dobrzE) i raz w roku badam go, bo w koncu nie jest najmldszy a teraz martwia mnie brodawki :roll: ale na razie nie rosna wiec ciiiii.

Posted

Witam Wszystkich serdecznie,
Przynoszę trochę słoneczka, które zza chmur na wieczór wyglądnęło.

Mam przy sobie Urszulkę, która przyjechała do Gniezna w odwiedziny. Komp jest w pokoju gdzie śpi więc dostęp jest troszeczkę utrudniony.

INA Regon tez od czasu do czasu ma problemy z oczkami. Przemywam mu wtedy świetlikiem, a jak ropka to mam krople z gentamycyną. Narazie pomoglo, a jak będzie sie powtarzać za często to zrobię mu wymaz i celowany antybiotyk pójdzie. Podobno z tego pieski wyrastają.

Posted

borsaf napisał(a):

Mam przy sobie Urszulkę, która przyjechała do Gniezna w odwiedziny. Komp jest w pokoju gdzie śpi więc dostęp jest troszeczkę utrudniony.

Nic tak dobrze nie usypia dziecka, jak cichy szum komputera i stukot klawiatury ;)

Posted

Nitencja - oj to trzymam kciukasy za Jantara tym bardziej żeTwój chłopak
zbliża się powolutku do emeryturki, i jeszcze jednej rzeczy mi szkoda - ze AT szybciej się starzeją niz np welsze i inne mniejsze psiaki.
Ach Nitencja wiesz co mnie dziś spotkało- poszłam do świeżo otwartego salonu dla psów ( zresztą pierwszego w naszym mieście - chciałam przyciąć pazurka a sama się boję) i patrze a tam na ścianie wisi fotka twojego Jantara - jako modełko jak powinien wyglądac Airedale:cool3:

Borsaf - własnie kupiłam świetlk i przemywam juz trzeci dzień , przeszło:multi:

Posted

Borsafku, jakże miło, ze jesteś.
Ina, skąd te wiadomości o szybszym starzeniu się AT? Wielokrotnie słyszałam o At 18-letnich . Jak na większe psy sa wyjątkowo długowieczne.
Nitencjo, gratulacje!

Posted

Tydzień sesyjny za mną i w końcu mogłam wyszaleć terriera- na całe szczęście, bo już go roznosiło.. Dziś rano ćwiczyliśmy frisbee :D

Za talerzami szalały: Ludwik i jego najlepsza przyjaciółka Iszta

Niecierpliwe oczekiwanie:


Czy to już moja kolej??


No ile można czekać..


Ludwiko w akcji:










Isztek- frisbowy świrek ma niestety tylko jedno zdjęcie z talerzem:


Za to po bieganiu pięknie pozowała z wywalonym jęzorem:


Takie fajne dziś było frisbowanie!

Posted

Ha! zachra! Teraz dokładnie widać jak ładnie wystrugałaś Ludiego! :-)

Jednakże, jako stary malkontent, zwrócę Ci uwagę na ostre przejście między łapami a klatą. Trzeba to jakoś zmiękczyć, bo chłopina (tj. psina) wygląda jak golas w wełnianych rękawiczkach... ;)





P. S. Ja z tym miejscem też mam duże trudności...
Może doświadczone koleżanki nam coś podpowiedzą? :cool3:

Posted

Wojtek napisał(a):
Jednakże, jako stary malkontent, zwrócę Ci uwagę na ostre przejście między łapami a klatą. Trzeba to jakoś zmiękczyć, bo chłopina (tj. psina) wygląda jak golas w wełnianych rękawiczkach... ;)

W kolanówkach :lol:
Na reszcie mozemy zobaczyć golasa w pełnej okazałości :loveu: I jak pięknie skacze za talerzem... Przywraca mi wiarę, w piłeczkowy mózg, który może biegać za czymś płaskim ;)

Posted

Wojtek napisał(a):
P. S. Ja z tym miejscem też mam duże trudności...
Może doświadczone koleżanki nam coś podpowiedzą? :cool3:


No ja staram się bardzo to "zmiękczyć", praktycznie codziennie te łapy poprawiam, ale ciągle nie są one takie jak bym chciała.. Przejście jest takie jakie jest no i do prostych słupków też im daleko..

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...