zadziorny Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 borsaf napisał(a): Wczoraj odwiedziliśmy Niedzwiedzicę i jej bąbelki - klony. Ale była radość. Zebyście widzieli jak te 4,5 tygodniowe kluski pędzą na głos Niedzwiedzicy i się miziają. Ja spróbowałam też towarzystwo zawołać ale wszystkie nie przybiegły, a do niej jak jeden mąż. Nawet nie musi mieć miski z żarełkiem, już jej głos znają. Znam to z autopsji :lol:. Kiedy wracałem do moich szczeniorów i już od furtki wołałem: "dzieci! dzieci!", to porzucały wszelkie zajęcia i pędziły do mnie na złamanie karku :loveu:. Mizianiu, lizaniu i radosnym poskokom nie było końca :cool3: :multi: :iloveyou: :bigcool:
zadziorny Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='borsaf'] Tutaj w całości Jego Kijankowatość Regon :crazyeye: Ale się przy nim napracowałaś :hmmmm:. Jego Kijankowatość jest ślicznie zrobiona :multi: . Jestem pełen podziwu :cool3: :lol: :razz:
zadziorny Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Wojtek, a łowiecki to aby wszystkie przeżyły pasienie przez Fu? :cool3: :evil_lol: :eviltong:
asher Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='zadziorny']Wojtek, a łowiecki to aby wszystkie przeżyły pasienie przez Fu? :cool3: :evil_lol: :eviltong:Hm hm hm... Wojtek pisał, że na obiad była baranina :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Borsaf, chciałam napisać "wymiziaj brata i życz Regonowi powrotu do zdrowia" :lol: Oczywiście ma być na odwrót ;) A jakie długaśne ma Regonik nogi! Chyba spory jest? :)
bos Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Borsaf , jak fajnie że brat bierze się do zdrowia , pozdrawiam i życzę owocnej rekonwalescencji. Avatar jest fajowy, Regonik to faktycznie sarenka , albo raczej sornik.....:p:lol: Wojtuś , to mialeś wypoczynek, a Fu do dojenia się nie zabierała , żarełko niczego sobie , to kołduny napasione ......i teraz o chlebie i wodzie.....:eviltong: :evil_lol: :lol:
borsaf Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Hejka, Z tym napracowaniem to nie tak, całą czarna robotę zrobiła Niedzwiedzica! Faktycznie Regon jest dosyc wysoki nawet Niedzwiedzica to zauważyła, a ja sie z tego cieszę, bo lubie takie wielgasne erdelki. Jak nabierze mięśni to będzie dopiero pies - atrapa, bedzie postrach wzbudzał hihihi Jak narazie ma kiełbie we łbie i skacze na smyczy do każdego psiaka. Tylko, dlaczego inni właściciele tak boja sie kontaktów ich pociech z innymi psami??? Jak juz mniejszy psiak to napewno zaraz chronią, a przecież ja mam Regona na smyczy, wiec pod kontrolą. On ,jak sie nawet tylko przywita z pieskiem to przestaje skakać i piszczeć. Kiedy ludzie choc troche przeczytaja na temat psów?
Gosia_i_Luka Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Borsaf - powiem szczerze, że ja też nie pozwalam Luce podchodzić do młodych, bardzo energicznych psów. Ona ze strachu potrafi kłapnąć, a jeszcze jak pies zaczyna skakać, to już wogóle jest kiepsko. A ja niestety nie wiem, czy brykający młodziak uspokoi się w końcu czy nie...:roll: Niestety większość właścicieli (mówię ogólnie) tylko patrzy, jak ich uroczy, 20 kilowy szczeniaczek używa sobie na takim fajnym, malutkim pieseczku. :roll: A ja nie jestem z tych, co to chronią swoje maleństwa przed całym światem. Ale po prostu mnóstwo pracy wkładam w to, aby Luka nie bała się psów, a jedno spotkanie z takim szczeniakiem potrafi wszystko zepsuć...:-(
Fuka Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 :loveu: Kochani, pisze z doskoku, bo ciagle jestem w trakcie mojego maratonu wystawowo - podróżniczego i wygląda na to, że przegięłam deczko z planami na dłuuuugi weekend...:mdleje: jestem ledwo żywa, a psy padły:sleep: W piątek pojechaliśmy do Pragi, po nocy w hotelu trafiliśmy na wystawę gdzie ok 8.30 okazało sie, że sędziowanie zaczyna się o 9tej, o czym po 3letniej nieobecnosci w Czechach na śmierc zapomniałam:p Airedale były pierwsza rasa na ringu i foxy szorstkie też:wallbash: Pół biedy Elmo - bo wystarczyło go tylko uczesać, ale na Makaronika nie miałam już czasu, szczegolnie, że lakelandka miała iść chwile po airedalach... Podjęłam meską decyzje i wyszłam z założenia, że skoro Makaron ma już wszystko i właściwie najważniejszy jest dla niego tylko CAC - zostawiłam Makaronika w klatce i zabrałam sie za przygotowywanie Iluzji. Potem jak airedale były juz na ringu - przeczesałam Elma i poszliśmy na ring. I tu okazało się, że Elmo jest psem hotelowym a nie samochodowym - i po nocy w hotelu, blisko wystawy - BIEGAL na ringu!!!!! Inna rzecz, że ring był spory, więc miał tez po czym... Wygrał klasę, a ja ubłagałam sędziie żeby porownanie o Cacib psów zrobiła po sedziowaniu suk i poleciałam wystawiać ledwo przeczesanego Makarona. Nieupudrowany - i tak był w całej stawce najbielszy... Diostał Cacib, ale przegrał porównanie o rasę z suka Frantiska Polehny, która potem była 2 na grupie. Wytargałam Elma z klatki i polecielismy na ring - gdzie Elmiasty wybiegał Cacib, pokonujac kanadyjskiego importa Winsea Roams to Kassiopeias z niemieckiej hodowli Kassiopeias. Chwile potem wygrał rasę:multi: A ja zabrałam się za szlifowanie Iluzji, która wystawiła Tosia! Slicznie ja pokazała - doskonale udało jej się jej ustawic ją na stole i pokonujac czeskiego championa i juniorkę - wygrała rasę! W tym czasie na ringu biegała mama Tosi z Łezia, pokonała 4 suki w klasie, a nastepnie dostała resCACIB - Cacib poszedł do suki z hodowli sędzi. Na grupie niestety nie udało mi sie pokazać Elmniastego tak jakbym sobie tego życzyła - musielismy isc tuz za skyem i Elmo nie miał jak sie rozbiec:bad-word: A potem sędzia kazał biegac w kólko naraz wszystkim psom z grupy na zatłoczonym maleńkim ringu:crazyeye: pocieszał mnie tylko widok kerraka, który "biegł" za yorkiem... Grupe wygrał west, druga była foksiczka, a 3 york. Po wystawie poszłyśmy na obiad i spacer po syberyjskim Starym Mieście - były 4 stopnie... Ale co tam - PRAGA piekna! Wieczorem piwo w prawdziwej czeskiej piwiarni, a w niedzielę od rana klubówka yorków. Małgosia miała ich ponad 90 na ringu, plus konkurencje finałowe:p Zaraz potem pojechalismy do Wrocławia, gdzie porzucałyśmy Iluzje. Makaron nie mógł pojać czemu go wyciągam z jego łożka, Elmo chetnie wyszedł z domu, bo naiwnie myslał, że idzie na zasłużony spacer, a ja ZAPAKOWAŁAM ICH ZNOWU DO AUTA.... Juzn o 6 tej wylądowaliśmy w Dobrym miescie. Na parkingu pod hotelem najpierw usłyszałyśmy dziwny dzwięk, a chwile pozniej zobaczyłyśmy jego żródło - dzięcioł walący dziobem w latarnię. Jak zobaczył, że go obserwujemy - zamiast odleciec - przyleciał bliżej - usiadł na kolejnej latarni i wrócił do metodycznego walenia:eek2: Po godzinie snu - pojechalismy na wystawe. Małgosia sedziowała nasze rasy, wiec nasze psy nie były zgłoszone, ale widziałam za to ładnego airedala z Rosji i popatrzyłam trochę na rece sedziującym z Małgosią i Nitencją na czele:evil_lol: Potem droga w deszczu i mgle do Poznania. Wtorkowe skubanie Elmo i środowa Bydgoszcz. W Bydgoszczy Elmo uznał, że on prosto z auta może ewentualnie poleżec sobie pod namiotem, ale na pewno nie bedzie biegał w upale i słońcu na ringu... Tzn mógł biegać, ale tylko w kierunku wyżej wzmiankowanego cienia pod namiotem... Na nasze szczęscie sędzina na tyle długo się zastanawiała nad werdyktem, ze pozostałe psy równiez siadły - stanie i bieganie w pełnym słońcu nie bardzo służy airedalom.. I koniec końców Elmo wygrał rasę:multi: Zaraz potem zaszło słońce - przywiało wielką burzowa chmurę i Makaron z Łezią wystawili sie już w miłym cieniu. Łezia wygrała z Tosia rasę, a Makaronik przegrał porównanie ze Starring Xsarą. A zaraz potem luneło! Konkurencje finałowe odbywały się w strugach deszczu i tu okazało się, ze Elmiastemu deszcz w bieganiu nie przeszkadza i wybiegał grupe!:loveu: 2 była Starring Xsara a 3 bullik miniaturowy. BISa wygrał bearded collie, 2 był akita amerykanski, a 3 posokowiec bawarski. Teraz czeka nas Łódź, a ja dzisiaj na spacerze zdeptałam Elma i boli go palec:-( mam nadzieje, że do soboty mu minie..
bos Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Fuka , przeczytałem z zapartym tchem , i składam serdeczne gratulacje , za pieski , za wygranie i pokonanie konkurencji , za to że Ci sie po prostu chce......wielkie brawa.........wyściskaj psiury moooocnoooo.
asher Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Fuka :crazyeye: Masz zdrowie, kobieto :lol: Gratulacje dla psów i handlerów, nie mieliście łatwego życia przez ten weekend :klacz: A dzięcioł ubawił mnie do łez :roflt: Nienormalny jakiś? :roflt:
bos Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 asher napisał(a):Fuka :crazyeye: A dzięcioł ubawił mnie do łez :roflt: Nienormalny jakiś? :roflt: Zaraz nienormalny..........chory był ,bo kichał niemiłosiernie......:diabloti: :diabloti: :evil_lol:
Flaire Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Fuka - super! Gratulacje! Napisz jeszcze, kto sędziował to wszystko...
Wojtek Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Flaire napisał(a):Wojtek, a zdradź, gdzie Ci tak dobrze było? ... U znajomych na pograniczu Poleskiego Parku Narodowego :-) Koleżanka Wet zakupiła ranczo na takim zad***u, że nazwy miejscowości nie pomnę. Zapewniam, że żadna łowieczka nie ucierpiała :-), no może trochę ta ze stołu... :evil_lol: Brawo Fuka! Borsaf, podaj REGONIKOWI sterydy!
coztego Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Fuka, zmęczyłam się od samego czytania :lol: Gratuluję sukcesów i super-piesów :loveu:
borsaf Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [SIZE="4"]Serdecznie dziękuję całej Rodzince Dogomaniackiej za życzenia! Fuka Gratulacje i mizianka dla Makarona Elmo i Iluzji. Osobne gratulacje dla Tosi, podziwiam ją, że w tak młodym wieku jest taka dobra i ma pasje. Zach Już po wszystkim? Nadal ślę dobre fluidy. Wojtek Koksu Regonowi nie dam bo by sie czasami w rotka zamienił, aż takiej atrapy nie chcę. Ale własnie ziemniaczki z sosikiem i karkóweczka z obiadu wmłócił, wieczorem karma z oliwą z oliwek (inna mu nie smakuje, ta inna może pancia sobie do smażenia brać:evil_lol: ) Gosia-Luka Tez mam oczy i jak widze,że piesio sie boi wielkoluda to poprostu odchodzę, a Regon musi iść za mną. Nigdy nie pozwalam, żeby na mniejsze skakał, ściągam go smycza na ziemię. Sama miałam Keri, która bała sie początkowo duzych psów, wiem jak to jest. Powoli ja oswajałam z pieskami i po roku juz sama witała przybyszów w Dolince, a początkowo była bez ogona i najchętniej by w panice uciekała.
Flaire Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='borsaf']Zach Już po wszystkim? Właśnie, zach - widzę Cie na forum i zastanawiam się co z tym kolanem? Czy to jutro ma być?
bos Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='Flaire']Właśnie, zach - widzę Cie na forum i zastanawiam się co z tym kolanem? Czy to jutro ma być? Flaire , zach obsztorcowala "lekarza" bo nie byl odpowiednio przygotowany do spotkania z nią : miał złe nici ,tępy skalpel,wogóle żadnych środków rozweselających ......i szczerze powiedziawszy , on sam jest tępy........ Poszła wię sobie nasza zach.............co będzie z konowałem gadać....... A Ludwiś go po prostu olał rannym moczem......:eviltong: :razz: :evil_lol: :evil_lol: ;) ;)
zadziorny Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 asher napisał(a):A dzięcioł ubawił mnie do łez :roflt: Nienormalny jakiś? :roflt: A skąd wiesz? Może na tej latarni jednak jakieś smakowite robaczki były :hmmmm: :niewiem:
zadziorny Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Fuka gratulacje :klacz: :klacz: :klacz:. Rozumiem, że teraz widzimy się w Łodzi :cool3: :lol: :multi:
asher Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Okropni jesteście! Mam przez was wyrzuty sumienia, że może bezpodstawnie oszkalowałam na forum publicznym biednego, całkiem normalnego, zdrowego psychicznie dzięcioła :-(
coztego Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 asher napisał(a):Okropni jesteście! Mam przez was wyrzuty sumienia, że może bezpodstawnie oszkalowałam na forum publicznym biednego, całkiem normalnego, zdrowego psychicznie dzięcioła :-( Pozwie Cię do sądu, jak nic :evil_lol:
aga_ostaszewska Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Fuka: GRATULACJE! Flaire: Oj nie łatwą miałaś przepraweę pogodową, ale Apcia wygladała super! borsaf: Duzo zdrówka! Sto lat, sto lat! Wojtek: Relacja z Fu, fantastyczna! zach: Prosze koniecznie daj znać na kiedy wyznaczyli ten przeklęty zabieg. Będziemy trzymać kciukasy!
Ali26762 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Kochana borsaf - wiem, że już jest właściwie 5, ale że nie poszłam jeszcze spać, więc dla mnie nadal jakby 4 był! Z całego serca życzę Ci długich lat w zdrowiu, szczęściu, z bliskimi i ukochanym psiakiem u boku! Samych radosnych i pogodnych dni, uśmiechu na twarzy i gorącego słonka na niebie! Deryś podaje łapkę i przekazuje gorące lizy!
Ali26762 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Wojtek - doskonała fotorelacja, widać, że wszyscy się świetnie bawiliście :) borsaf - Regon cudny! Właśnie taki szczypior jest fantastyczny! Ludwik też jest szczypior i niezmiennie mnie rozczula. Jakbym się nie bała zach, to już bym jej go ukradła, więc nie chcij Ty mnie spotkać, a już o pokazaniu mi Regonika to nawet nie myśl :D
borsaf Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Ali dzieki za życzenia. Regona nawet nie musiałabys kraść, starczyloby Derylka mu podstawić, oszalałby ze szczęścia i poszedł za nim gdzie tylko bys chciała.
Recommended Posts