borsaf Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 [SIZE="4"]Witam Wszystkich Wspaniałch Dogomaniaków! Ali Jestem, tylko faktycznie byłam we Wrocławiu,a tam nie mam automatycznego zalogowania, a hasło zostało w Gnieżnie:oops: Dopadałam i czytałam na bieżąco. Drugi fakt, mniej przyjemny, to,że braciszkowi stwierdzili rozwarstwienie aorty i dzisiaj, lub jutro decyzja, prawdopodobnie będą operować. Uff, ale sie chlopak rozsypał, jeden incydent i znaleźli tyle chorych narządów, że mógłbyobdzielić choróbskami pułk wojska. Potem we Wrocku zięć w szpitalu, bo zafundował sobie wirusowe zapalenie płuc i go o bardziej groźne rzeczy podejrzewali, choć i to, co ma tyż niemiłe, bo na wirusy nie ma lekarstw, musi sam odpornościa zwalczyć. Tym sposobem po chrzcinach zostałam z córką i Uleńką, która do kompletu zastrajkowała z jedzeniem z cycka. Wylądowałyśmy w poradni laktacyjnej, i jakos prostujemy malutką choc uparte i leniwe stworzenie rośnie. Mleczko ma chyba do dziuba samo spływać, pracować jej sie nie za bardzo chce. Foty wszystkie oglądnęłam sa zachwycające, no jestem na bieżąco,ale z pisaniem postów będzie nadal krucho, bo komp jest w pokoju, gdzie śpi Ulka. Pozdrawiam serdecznie
coztego Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 borsaf, witaj w domu :multi: Co te Twoje chłopaki się tak wygłupiają? :mad: Trzymam kciuki, żeby szybko doszli do formy :kciuki: A maleńka Uleńka pewnie już nie taka maleńka? :cool3:
Fuka Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 zadziorny napisał(a):Dokładnie nie pamiętam :shake:. To było chyba na wystawie we Wrocławiu w 2001 roku :hmmmm:. Przypuszczam, że była to psina z Poezji Ruchu :roll: To było rok później i to była sunia Jury:bigcool:
zadziorny Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 No popatrz:crazyeye:, jaki ten świat jest mały :hmmmm:. To ja jednak wtedy rozmawiałem z Jurą :cool3: :lol:
Jura Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Fuka, bingo [quote name='zadziorny']Ja też już widziałem mahoniowego serdelka na żywo :multi: (ale to nie była Fredzia :shake:). Oj Zadziorny, nie ładnie kłamać :evil_lol: Świat erdelków jest malutki. [quote name='zadziorny'] Muszę przyznać, że byłem pod dużym wrażeniem :cool3: :loveu: No myślę :lol:. Borsafku, jak widzisz wszyscy myślimy o Tobie. Weź zrób porządek z tym chorym towarzystwem ;) :calus:.
Ali26762 Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 [quote name='borsaf']Ali Jestem, tylko faktycznie byłam we Wrocławiu,a tam nie mam automatycznego zalogowania, a hasło zostało w Gnieżnie:oops: Dopadałam i czytałam na bieżąco. Ufffff, dobrze, że się znalazłaś, bo dziwnie było bez Ciebie na forum :) [quote name='borsaf']Drugi fakt, mniej przyjemny, to,że braciszkowi stwierdzili rozwarstwienie aorty i dzisiaj, lub jutro decyzja, prawdopodobnie będą operować. Uff, ale sie chlopak rozsypał, jeden incydent i znaleźli tyle chorych narządów, że mógłbyobdzielić choróbskami pułk wojska. Potem we Wrocku zięć w szpitalu, bo zafundował sobie wirusowe zapalenie płuc i go o bardziej groźne rzeczy podejrzewali, choć i to, co ma tyż niemiłe, bo na wirusy nie ma lekarstw, musi sam odpornościa zwalczyć. O matko z córkom, a cóż to za pomór? Całe szczęście, że się wszystko wyjaśniło. Chłopak młody, do ojcostwa zdolny, to sobie z takim małym wirusem też poradzi ;) :) [quote name='borsaf']Tym sposobem po chrzcinach zostałam z córką i Uleńką, która do kompletu zastrajkowała z jedzeniem z cycka. Wylądowałyśmy w poradni laktacyjnej, i jakos prostujemy malutką choc uparte i leniwe stworzenie rośnie. Mleczko ma chyba do dziuba samo spływać, pracować jej sie nie za bardzo chce. A to leniuszek! I weź tu z taką negocjuj! :D [quote name='borsaf']Foty wszystkie oglądnęłam sa zachwycające, no jestem na bieżąco,ale z pisaniem postów będzie nadal krucho, bo komp jest w pokoju, gdzie śpi Ulka. Pozdrawiam serdecznie No trudno, jakoś będziesz musiała cichutko stukać w klawisze... ;) Życzenia zdrówka dla Rodzinki ode mnie, czyli od niedawna też zdechlaka :D
zadziorny Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 [quote name='Jura'][quote name='zadziorny']Ja też już widziałem mahoniowego serdelka na żywo :multi: (ale to nie była Fredzia :shake:). Oj Zadziorny, nie ładnie kłamać :evil_lol: Świat erdelków jest malutki. [quote name='zadziorny'] Muszę przyznać, że byłem pod dużym wrażeniem :cool3: :loveu: No myślę :lol:. Sądziłem, że Fredzia jest dużo młodsza :roll:, a okazała się starsza o miesiąc od mojej Trudzi :hmmmm:. BTW, bardzo dobrze wspominam tamtą wystawę, ponieważ wzięliśmy wtedy rasę, a Trudzia otrzymała swój pierwszy CACIB i piękny puchar na dokładkę :multi: :lol: :cool3:
Gosia_i_Luka Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Ale się dziś obśmiałam. :evil_lol: Otóż jakiś czas temu zamówiłam sobie za pośrednictwem Marysi od Uny małe talerzyki frisbee z USA. Wczoraj dostałam wiadomość, że są już u Marysi. Umieściłam więc sobie opis na gadu "Moje frisbee są już w Polsce".:cool3: Dzisiaj na uczelni zaczepiła mnie koleżanka i mówi: "ej, słuchaj, to kiedy jest ten koncert?" Ja takie oczy: :crazyeye: jaki koncert? A ona: "no miałaś o tym opis!", Ja: "yyyy?", Ona: "no, kurdę, ten koncert frisbee!!". Ja otwieram jeszcze szerzej oczy :crazyeye: :evil_lol:. Tłumaczę, że nic nie wiem o żadnym koncercie Frisbee, że zamówiłam sobie talerze dla psa. :evil_lol: No i w końcu doszłyśmy do porozumienia - okazało się, że w Gdańsku w klubie muzycznym będzie organizowana impreza pod nazwą FreeSBe. :p
INA Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 gosia i luka - dobre :megagrin: Witaj borsaf - :multi: jako z jestem jutro w domku to spodziewaj się dużego maila ode mnie:cool3: a jestem w domu bo ja też zdechlak i to na całego - :roll: korzonki atakują - i nie moge chodzić Vigo już drugi dzień z Robertem na spacerki wychodzi i dziwi się co ta pańcia tak wyleguje się na tym tapczanku i włóczy się po domu jak babinka, martwie się bo jutro szkolenie:shake: i chyba nie dam rady tak Zadziorny tak jak Nitencja rzekła - pierwszy miot mahoniowy w Poezji Ruchu był w 2004 a dokładnie 14.09.2004 :eviltong: - to Vigusiowe miotowe rodzeństwo tak wymahoniło się;) Jura - masz rację światek AT malutki:razz: wiesz co ja też bym Ci radziła lineczkę pod blokiem nie ma innej rady - musisz być cwańsza od psa ;)
coztego Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 A skąd się biorą mahonki? Skoro to umaszczenie niezgodne ze wzorcem, to mają jakieś szanse na wystawach? :razz: Borsaf się znalazła, za to Flaire się zgubiła :roll: Jakieś niezdyscyplinowane to erdelowe towarzystwo :diabloti:
borsaf Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Witajcie, Dziękuję serdecznie za miłe słowa, za pamięć. Chcecie więcej plag egipskich usłyszeć? Dzisiaj wyszłam z Regonem na spacer nad jezioro, by sie wybiegał i lepiej jadł. Zle stąpnęłam na taki mały krawężnik, cos tam lekko zabolało i na tym koniec. Poszliśmy dalej, spotkaiśmy ogarzycę, młody biegał i ok. To było przed południem, a popołudniu już nie mogłam ze spaceru do domu wrócić, tak pasqdztwo w kostce bolało. Teraz jestem po silnych sr. p.bólowych i jakoś o kuli kustykam. Braciszek w czwartek ma operacje, juto musze chocby po czterech,ale do Poznania pojechać. Ale do jutra już będzie dobrze. Teraz cos do śmiechu. Opowieść, jak to sie borsaf na tydzien do Wrocka wybrała. Jechalismy z mężem w dwójkę samochodem bo zabieraliśmy jeszcze resztę rzeczy córki. Poskładałam wszystko ładnie , były tego torba, karton i dwa zwinite koce. W piątek postawiłam w korytarzu by juz do bagażnika to wsadzić. Zabrałam sie za pakowanie swoich rzeczy na tydzień. Nie lubie sie wiosną pakowac bo pogoda jest zagadką, ale jakos w torbe sie zabrałam, w druga dałam męża rzeczy i jakieś duperele do higieny. Stało to sobie otwarte w sypialni by jeszcze ewentualnie dołożyć cosik. Raniutko, skoro świ, o 6,(dla mnie środek nocy) mąż już stał nade mną i poganiał. Zniósł bagaże z korytarza i stwierdzil, że reszte to po zawiezieniu Regona do kuzynki .Przyjechaliśmy do Wrocławia i okazało sie, że torby z rzeczami zostały w sypialni!! Tylko sie śmiać pozostało. Całe szczęście, że garnitur i moja garsonka jechały na wieszaku bo inaczej byłabym na chrzcinach conajmniej nietypowo, sportowo ubrana. Córka ma ten sam rozmiar butów,rzeczy też nosi 40 więc okazało sie że tylko pare majtek stanik i szczoteczke do zębów trzeba było dokupić. Przynajmniej będzie o czym opowiadac u cioci na imieninach:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
asher Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Hahaha, Borsaf :roflt: A moja babcia tak była zdenerwowana przed ślubem mojej cioci, a swojej córki, ze... zapomniała buty założyć! Po drodze się zorientowała, wróciliśmy do domu, ale okazało się, że... zamek w drzwiach się zaciął, a nie było czasu, żeby coś z tym zrobić. Więc na ślubie własnej córki babcia wystapiła w gustownych bamboszach :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: I nerwowo zdjęcia cenzurowała, tak, żeby kadr nie obejmował jej stóp :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
coztego Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Borsaf, dobre, dobre :roflt: Dobrze, że jesteście takie ujednolicone z córką ;) Moja mamusia kiedyś poszła do pracy bez spódnicy, ubrała płaszcz i dopiero rozbierając się w pracy zauważyła, że czegoś jej brakuje, zamiast spódnicy- haleczka :diabloti:
INA Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 coztego - umaszczenie mahoniowe najpierw pojawiło się w USA w znanjej hodowli Piccadillys i sprowadzone do Polski prze Panią Joanne Szczepańską Korpette do hodowlo Prima:lol: to była sensacja genetyczna Ponć bardzo trudno jest utrzymac w hodowli takie umaszcenie mahoniowe i muszą być łaczone ze sobą osobniki w pokrewieństwie. Borsaf - witaj w klubie chorych:roll: to do śmiechu dobre:cool3: ale gdybym ja znalazła się na Twoim miejscu to mojemu TZ nie pusciłabym tego płazem:eviltong: chyba żeby zaoferował pomoc w szybkim wyposażeniu torby ;)
Ali26762 Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Hehehe, dokładnie :D Ja bym też nie puściła, chociaż... Pojechaliśmy już raz na wakacje w góry bez kurtek... Chodziliśmy w swetrach na cebulkę, bo szkoda nam było kasy na nowe kurtki :D :D :D
niedzwiedzica Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Chciałam jakies fotu wstawic,ale żaba chodzi jak zółw..nie wiem, na ile mi cierpliwosci i czasu wystarxczy-trzeba maluchom dac jeśc i troszke pospać czytam wasze posty,ale pisac to już nie daje rady ..doba za krótka :evil_lol: widz.. Tuptusia
Flaire Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 [quote name='coztego']Flaire się zgubiła :roll: Nieee, no jestem, wszystko czytam, tylko nie mam czasu pisać... :-( :mad: :mad: :mad: Wyżywam się agilitowo. Może w końcu powrócę do żywych, ale jeszcze nie wiem, kiedy. niedźwiedzica, maluchy super i piękne zdjęcia. A wszyscy chorzy niech natychmiast mi tu zdrowieją!!!
INA Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 ha - nareszcie fotki maluchów :multi: :multi: :multi: - TYLKO MAŁO - utworzyłam sobie folder szczeniaczkowy i czekam z niecierpliwością na więcej:mad: ;) Flaire - nawet nie wiesz jak już bym chciała wyzdrowieć- i szkolonko dziś nam poszło pod nosem :shake: ( zaraz zadzwonie do Magdy i poproszę o zmiane tereminu>>)- ...a Vigo ma znowu dobrą formę - ćwicze w domu i nic nie mam mu do zarzucenia chciałabym zobaczyć jak mu pójdzie na placu:angryy:
zadziorny Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Niedzwiedzica, co Ty nam tu tak dawkujesz te foty maluchów :shake: :mad:. Prosimy o znacznie więcej fotek, bo kluski cudne som i basta :loveu: :cool3: :multi:
niedzwiedzica Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Mili moi, powiedzcie mi tylko, KIEDY mam te foty wstawiać ?? :eviltong: Zwłaszcza,że wczoraj żaba strajkowała i te 2 fotki chyba z 15 minut mieliła...a tzreciej nie przemieliła wcale :mad: a każde zdjecie musze jeszcze przed wstawieniem zmniejszyć, bo z aparatu to maja po 4-5 mb i moderatorzy by mnie zaciukali :evil_lol: ale może dzis żaba będzie łaskawsza. mam inny album do wstawiania, photobucket ,ale prtzyzwyczaiłam się do tej ch... żaby :p Poza tym, jak nie będziecie mieli szczeniakowego przesytu :diabloti:
Wojtek Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Niedźwiedzico, wysłałem Ci tuzin filmów do aparatu, wię na Boga pstrykaj i wklejaj! ;) :loveu:
Flaire Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Poza tym, jak nie będziecie mieli szczeniakowego przesytu :diabloti:Przesyt nie wchodzi w rachubę! ;-)
coztego Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 niedzwiedzica, takie dwie fotki to mogą nas tylko wyprowadzić z równowagi... :shake: Musimy się nasycić szczeniorkami, bo niedługo urosną i co... :roll: Jak żaba nie chodzi to wrzucaj tutaj: http://www.tinypic.com/ To samo co żaba, tylko lepiej chodzi :cool3:
niedzwiedzica Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 ok, ok, juz jedna leci..wieczorem MOŻE wiecej..:p
Recommended Posts