niedzwiedzica Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Planuje kolejne foty wkleic, a skoro na dogo z powodu tych poprzednich taki pomór, to boje się drzwi otwierac -że mnie zaraz zapuszkuja :placz:
niedzwiedzica Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Wlejam,ale zeby nie było,ze to przez moje szczeniaczki was wybiło ;) ulubiona sunia córci, zwana pieszczotliwie Grubą Bertą :evil_lol: mój faworyt, czyli Chilli Chips :loveu: masochista albo autodestrukcja :evil_lol: i Berta jeszcze raz.. Tuptuś
Jura Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 JA ZYJĘ. Niedźwiedzica, plizzz. W przeciwieństwie do mnie mój pies nie żyje. Po szkoleniu (Asher, trenowaliśmy w kameralnym gronie, my i bernardyn Kruszon, więc nie było mowy o spektakularnych wpadkach, ale ja jak zwykle chodziłam jakbym dostała pląsawicy :evil_lol:). Potem byłyśmy na spacerku w lesie i sucz chyba przetleniło, bo wyczerpana bieganiem to na pewno nie jest.
coztego Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 niedzwidzica :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: asher, gratuluję zwartej grupy :evil_lol: Gosia, pękam z zazdrości :placz: To może ja też się pochwalę, a co mi tam ;) Spotkałyśmy dzisiaj z Kreską jej ukochanego, dawno niewidzianego, Leosia. Odważyłam się spuścić Kreskę na chwilę do zabawy (boję się ją puszczać na osiedlowym boisku, ze względu na duże natężenie wrogów :shake: ). A Kresia chwilkę pofikała, poskakała wokół Dina, raz go pogoniła i przybiegła spowrotem do mnie, zapięłam i spokojnie odeszłyśmy w swoją stronę. A do niedawna- trudno ją było odciągnąć od zabawy. Owszem, przybiegała na wołanie, ale po zapięciu na smycz strasznie się ociągała :multi: A wczoraj po raz pierwszy od dłuższego czasu, miałyśmy okazję iść na spacer w towarzystwie innych osób, i Kresia grzecznie szła :multi:
nikit1 Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 [quote name='niedzwiedzica']zadziorny-widocznie ten typ tak ma :evil_lol: :loveu: żaby dwie :diabloti: pszczółka cześć wszystkim :loveu: Niedźwiedzica - piękne te foty. Ta pierwsza "no upolowałem.. zjem później..." Druga " A ciekawe czy to pachnie..." A trzecia to raper! "yo men!!!"
coztego Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 zach, ja Ty to robisz, że Ludwiś się tak cudnie przykleja :loveu: Dopieo jak zobaczyłam Ludwika, uświadomiłam sobie, że Kreska siada kilometr ode mnie :shake:
Ibolya Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 A NA WELSZOWYM TOPIKU ŚWIĘTO :Rose: URODZIŁY SIĘ DZIECI DIUNY I BODRYSIA :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: 3 DZIEWCZYNKI I 3 CHŁOPCÓW :roflt::roflt::roflt::cunao::cunao:
Ali26762 Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Fotki boskie :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Pomimo, że mi się oskrzela palą, przez co dzisiaj ja nie paliłam, będę żyć i nie padnę, dzięki temu pooglądam więcej tych cudnych szczylków :) niedzwiedzico - obiekty są wiadomo, że cudowne, ale oko i ręka fotografującego to drugi składnik udanej fotki. Masz dobre oko i dobrą rękę :multi:
Martini*** Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Hej, gratuluję !!!!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: chciałabym sobie takie maluchy poobserwować, to musi być niesamowite tak patrzeć jak rosną i mężnieją :) Teraz parę słów co u mnie i Dakara :D Przestaliśmy chodzić na szkolenie ( powody bardzo różne ) ale postanowiłam już że wracam od lipca i nie ma że boli. Jak nie szło z typowym posłuszeństwem w grupie owczarkowej to spróbujemy inaczej, może agility... Zauważyłam że Dakar ćwiczy chętniej i 100 razy lepiej jeśli robimy wszystko w szalonym pędzie ( tak że sama prawie nie nadążam ) i bieganie ceni sobie bardziej niż kawałki kiełbasy ( króte mimo wsztstko są mile widziane ) więc agility wydaje się być ok - zobaczymy. Zimą też ćwiczyliśmy, choć nie tak intensywnie jak wcześniej, więc jest małe pogorszenie w wykonywaniu komend ( zwłaszcza tych związanych z odległością ) ale nic straconego :), prawda ?? Zaczęliśmy też chodzić na psie spotkania na psią łączkę przy blokowisku :) więc reakcje na inne psy są lepsze. Po około 30 minutach zabawy Dakar sam podchodzi jakby chciał powiedzieć "nudno tu, idziemy dalej". Trochę to smutne że ludzie nic ze swoimi psami nie robią tylko puszczają samopas żeby się wybiegłay.... Te spotkania na pewno pomogły w secjalizowaniu ale też doprowadziły do tego że mi się Misiaczek trochę rozbestwił :angryy: . Jeszcze miałam dodać coś o trymowaniu :shake: w piątek byłam i teraz strrrrasznie żałują :angryy: . Poszłam do faceta który wcześniej ( z moją i Bożą pomocą ;) ) patrząc na zdjęcia i inne wydruki które przyniosłam wytrymował Dakara tak że mi się podobało :D a ja sama ciągle poprawiając to później trymerem sprawiłam że nasze wspólne dzieło było dość trwałe :cool3: Jednak nic nie trwa wiecznie i dobra passa się skończyła, umówiłam się do tego samego człowieka i tym razem zostawiłam psa i pomoce naukowe a sama poszłam załatwiać swoje sprawy ..... :shake: :angryy: :shake: :angryy: :shake: :angryy: TO BYŁ BŁĄD Wróciłąm o zobaczyłam obraz nędzy i rozmaczy jakiego nikomu z was nie życzę. Na moim psie przetestowany został NOWY ( o zgrozo ), RĘCZNEJ ROBOTY ( o matko ), coarse ( DŻIZUS ) trymer z FABRYKI ZBROJENIOWEJ Z MIŃSKA ( :mad: :mad: błagam niech ktoś zniczy te zakłady ) :placz: :placz: :placz: Efekt jest makabrycznie paskudny. Włos okrywowy poucinany, podszerstek jak był tak jest i niewiele mogę na to poradzić :-? STRZASZNIE to wygląda :look3: Nie wiem czy mam zrobić temu człowiekowi awanturę, zarządać poprawki czy może jeszcze coś innego ... :ak-shot: Jestem zła na siebie jak nigdy :grab: ale są i dobre strony tej wpadnki: Zorganizowłam stolik, przymocowałam do niego wykładzinę, szubienica już jest rozrysowana i niedługo zacznie powstawać :p Na pewno na początku efekt moich poczynań będzie jeszcze gorszy ale już postanowiłam żę się za to zabiorę !!
zachraniarka Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 [quote name='coztego']zach, ja Ty to robisz, że Ludwiś się tak cudnie przykleja :loveu: Ludwiś zrobi wszystko by zdobyć swój zielony mózg, wszystko, wszystko, wszystko.. nawet się przyklei :lol: My dziś też byliśmy się poagilitować- bardzo fajnie było, troszkę wymęczyłam terriera. Widzę, że mu się zabawa podoba- mi też! Ulubiony chyba nadal jest tunel, który Ludwiś pokonuje z pełną szybkością, hopki też są fajne! No i dziś Luwik zaczął kumać o co chodzi w slalomie, a to dopiero nasz drugi raz na torze! Niedzwiedzica maluchy faktycznie powalają. Fotki rewelacyjne- chcemy więcej, chcemy więcej! Także proszę wklejaj przy każdej okazji te słodkości :loveu:
zadziorny Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 asher napisał(a): A ja dziś poznałam osobiście Fredzię. Rany, mahoniowy kolor jest wręcz powalający! Piekna!!!! :loveu: Ja też już widziałem mahoniowego serdelka na żywo :multi: (ale to nie była Fredzia :shake:). Muszę przyznać, że byłem pod dużym wrażeniem :cool3: :loveu:
zadziorny Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 [quote name='niedzwiedzica'] mój faworyt, czyli Chilli Chips :loveu: Niedzwiedzica, to Ty masz jeszcze kwiatki :crazyeye: :hmmmm: :niewiem: :diabloti:
Ibolya Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Niedzwiedzica szczeniaczki cudne :errrr: A ich fotki, w Twoim wykonaniu, jeszcze bardziej cudne :klacz::klacz:
INA Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Niedzwiedzica - następne cudne fotki - jestem dobita - :crazyeye: :loveu: :loveu: miód na moje skołatane serce i drastyczne przejście z prawie - (skubałam skubaczka) weekendowego lenistwa do cięzkiego tygodnia pracy :placz: ABY DO DŁUGIEGO WEEKENDU :multi: :multi: Witaj Martini :lol:długo Cię nie było - nie ma wyjścia musisz skubać:eviltong: ja też nie miałam wyjścia i ludzie się nie śmieją na ulicy wiec nie jest żle - a z czasem powinno byc pewnie lepiej:p Ali - borsaf wyjechała do rodziny i pewnie chorego braciszka...
vigor Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Niedźwiedzica - wspaniale bobasy!!!! A jeśli idzie o foty, to u Ciebie normalka, że są ekstra! Hihi, już wiem dlaczego żaba tak opieszale wkleja foty:evil_lol:.
swallow Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 [quote name='Ali26762'] A przy okazji - swallow, jak tam Bondzik? [quote name='niedzwiedzica']SWALLOW zajęta maturzystami :diabloti: ale zadzwoniła do mnie wczoreaj i powiedziała,że wyniki Bonda sa ok. To były jakies niegrożne guzy, więc wszystko jest super :loveu: Po zbadaniu obu guzów okazało się, że były to zmiany o charakterze łagodnym, a po Bondzie prawie nie widać, że całkiem niedawno miał bliskie spotkanie ze skalpelem Niedzwiedzica zdjęcia fantastyczne :loveu: , szczególnie to pt.: cześć wszystkim [quote name='Ibolya']Fajnie, że z Bondem wszystko ok. Ciekawe czy kasztany zdążą zakwitnąć do matur? Swallow, jak myślisz? W tym roku wegetacja opóźniona jest co najmniej o 3 tygodnie, ale z doświadczenia wiadomo, że kasztany zawsze zdążają :multi::razz: Nie wiem jak będzie z kasztanami, ale moje czereśnie na pierwszego maja zawsze były obsypane kwiatami, a w tym roku dobrze jak będą miały listki A w jeziorze, nad którym mam domek letniskowy wymarzły chyba wszystkie ryby, martwych na brzegu lezy pare ton :( :( :( , ptactwo ma wyzerke, mozolnie idzie uprzątanie tego.
Ali26762 Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Ja jeszcze dopowiem, że oprócz żaby, którą Deryś też posiada, na tym zdjęciu widzę drugą ulubioną zabawkę Deryla - dziobaka :)
Jura Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Gdzie są wszyscy? Najpierw zniknęła Borsaf, a teraz reszta? (Mam nadzieję, że Flaire i jej psiakom nie poodpadaly łapki od tego afgility). I komu ja się wypłaczę w monitor? W dalszym ciągu moja biedna (czyli głodna) małpa (czyli pies) w ogóle się mnie na spacerach nie słucha, tylko chodzi i szuka, co by tu wszamać. Podjęłam teraz postanowienie - koniec ze spuszczaniem ze smyczy na osiedlu (postanowienie dotyczy najbliższych dni, bo w piątek wyjeżdżam). Martini, rozumiem twoją wściekłość. Fredzia tez zostala raz potraktowana maszynką. Wydarzenie miało miejsce w mojej obecności. Miałam zaufanie doosoby, której powierzyłam psa, bo trudno by było podejrzewać, że nie zna się na AT. A tu trach, bierze maszynkę i przez pół dupska. Wściekłam się, ale co mi z tego, co wygolone zostało, było wygolone. Po pół roku mogłyśmy pokazać się na wystawie. (BTW z kiepskim skutkiem). Zadziorny, jakiego mahonka widziałeś? Asher, uzykanie mahoniowych AT nie jest proste i takie umaszczenie wystąpiło tylko w jednej linii hodowlanej (pewnie wrażam się nie fachowo). Jest to zresztą umaszczenie nie zgodne z wzorcem. Gdyby było ono jedyną wadą Fredzi, pewnie bym się zastanawiala nam jej powieleniem. Tak sobie myślę, że fajną niespodzianką by było, gdybym rano na dogo znalazła nowe zdjęcia od Niedźwidzicy.
coztego Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 [quote name='Jura'] Podjęłam teraz postanowienie - koniec ze spuszczaniem ze smyczy na osiedlu I to jest bardzo słuszny krok :kciuki: A w międzyczasie ćwicz "zostaw" :cool3: Kreśka też nie popuści bele suchej skórce od chleba w trawie... :mad: Na szczęscie na łąkach gdzie biegamy nie ma żadnych specjałów:cool3:, a kiedy jest na smyczy to nic przy mne nie zeżre bo czujna jestem niesłychanie :p Tak sobie myślę, że fajną niespodzianką by było, gdybym rano na dogo znalazła nowe zdjęcia od Niedźwidzicy. Nie kuś losu ;) A jeśli o mahonki chodzi, to o ile mnie pamięć nie myli, w zeszłym roku w SPodku był jakiś mahoniowy erdelek? :hmmmm:
Martini*** Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Tak sobie myślę, że fajną niespodzianką by było, gdybym rano na dogo znalazła nowe zdjęcia od Niedźwidzicy. bardzo dobry pomysł :laugh2_2: :rolleyes:
Jura Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Martini, widze, że tez raniutko chciałaś spawdzić, czy sa fotki, ale nie ma :shake:.
Jura Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 coztego napisał(a):ćwicz "zostaw" :cool3: I zostaw, i wypluj to dobrze znane komendy. I bardzo skuteczne, gdy pies na smyczy lub w zasięgu ręki. Moja bestyjka jednak bardzo dobrze wie, kiedy może byc bezkarna. Teraz robi taki manewr, że na zostaw odchodzi, a jak mnie już odciągnie daleko, cała w tył i do żarcia.
zadziorny Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 [quote name='Jura'] Zadziorny, jakiego mahonka widziałeś? Dokładnie nie pamiętam :shake:. To było chyba na wystawie we Wrocławiu w 2001 roku :hmmmm:. Przypuszczam, że była to psina z Poezji Ruchu :roll:
Nitencja Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Zadziorny w 2001 roku to mahonek musial byc z Primy . Peirwsze mahoniowe w Poezji Ruchu urodzily sie w 2004
Recommended Posts