zachraniarka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 hej hej jesteśmy!! To rzeczywiście już dziś- kolejna miesięcznica!! Ojej a za miesiąc już rocznica :crazyeye: borsaf w imieniu szorstka bardzo dziękuję za pamięć i życzenia! Wszystkim solenizantom: Regonikowi, Saxance i Lotce życzymy wszystkiego najlepszego :BIG: zach, Hugusio & Lord L.
coztego Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Wszystkim Jubilatom: Najlepszego!!! :multi: :drinking: niedzwiedzica: Więceeeeej foooteeeeek!!!!! :loveu:
Flaire Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 borsaf napisał(a):13.04 Saxanka i Lotka Dobrze? jak cos pomyliłam to poprawcie lub dodajcie.Dzięki wielkie za pamięć! Lotka jest z 14. :-)
Nitencja Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Borsaf jeszcze jutro czarny diabelek ma pol roku :)
borsaf Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Hej, to i Mishka też pół roku kończy! Trzeba by tu na terierach, naszej mlodzieży załozyc kalendarz urodzinowy.
Jura Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 A co ze starszymi - w poniedziałek Fredzia ma urodziny (damy nie wypada pytać o wiek, więc nie napiszę które ;)). Prezentów szykować nie muszę, bo sucz jest na diecie warzywnej i najlepszym prezentem będzie normalne żarcie (ale o ten prezent sama musi zadbać - niemal dojna krowa). Strasznie się czuję, jako sadystka. Ina, wprawiasz mnie w kompkeksy. Mordusia Vigusia erdelkowa jak trzeba. Niedźwiedzico, strasznie Ci zazdroszczę i proszę o dalsze przyczyny do zazdrości, czyli fotki.
INA Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Witam borsaf - Vigo z 14:evil_lol: czyli ciągnie ogon rocznicowy - ale masz racje on już 1,5 roczny facet i miesiecznic nie obchodzi :razz: wszystkim jubilatom -wiecznego mizanka dużo ciasteczek i nieustającej wiosny. Jura - jakie kompleksy - gdzie Vigo zrobiony :shake: - robilam go w tym tygodniu tylko chwile i reszta już zarasta :angryy: Za to Twoja dziewczyna pewnie wymuskana :loveu: - czekamy na foteczki:lol: Flaire - robie go około 1,5 godziny i kończe,- krócej a cześciej - chociaż jak się przysiądę to wolałabym żeby było coś widac - bo takie skubanie na raty :shake: ale cuż... ...a my wczoraj po pierwszej lekcji -masakry nie było , jednak nasze domowe ćwiczonka coś dały :lol: - okazało sie, że część rzeczy nie była robina w domku jak należy ale to teraz korygujemy, np. przychodzenie do nogi - cwiczyliśmy ale Vigo za daleko mnie obchodził i t.d Vigo okazał się bardzo wrażliwy -na ostrzejsze komendy trenera - gdy trzeba coś skorygować reaguje troche nienaturalnie :roll: piechol jest przyzyczajony, że mówie i daje komendy spokojny łagodnym głosem..mamisynek się zrobił czy co:crazyeye: nic dziś druga część martonu prosto z pracy - w biegu obiad - przebieramy się w wygodne ciuchy i pędem na 17.30 - w domku jesteśmyo 20.00 jutro w pracy będe padnięta:evil_lol:
borsaf Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Witam, To sie Inus naszkolicie! Dzien po dniu? Vigo w końcu sie przyzwyczai do glosu trenera bo przecież TZ-ta słucha lepiej niż Ciebie:evil_lol:
nikit1 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Dzień dobry poranno-słonecznie! Mam do Was małą prośbę.... Zacytuję znajomą "Mnie już nie tylko ręce ale i cycki opadły" Od jakiegoś czasu prowadzę z pewną blondyną (jednak jest to istotne) taką sobie małą dyskusję nt. psów, wychowania itp... Doszliśmy do etapu, gdzie owa blondyna uważa, iż kastracja i sterylizacja to to samo i nie widzi w tym zadnej różnicy...:roll: Pomijam fakt różnicy płci.. chciałabym jej wytłumaczyć w prostych słowach, jak te dwa zabiegi mają się do zachowania zwierząt. Nie chciałabym zaśmiecać topiku, ale bede wdzieczna za proste tłumaczenie na priva, bo ja już mam wrażenie, ze nie mówię po polsku :loveu:
Mokka Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Prosto i krótko - kastracja jest to usunięcie narządów płciowych bezpowrotnie i na zawsze (no chiba, że implanty), zaś sterylizacja to podwiązanie przewodów (jajowodów, nasieniowodów), obie te metody można stosować niezależnie od płci, choć moim zdaniem sterylizacja to kicha, bo nic nie daje poza bezpłodnością jako taką, bo sterylizowane, niekastrowane zwierzaki nadal odczuwają popęd, takie podwiązanie nie zapobiega ropomaciczu ani innym chorobom układu rozrodczego.
Flaire Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Mokka napisał(a):Prosto i krótko - kastracja jest to usunięcie narządów płciowych bezpowrotnie i na zawsze (no chiba, że implanty), zaś sterylizacja to podwiązanie przewodów (jajowodów, nasieniowodów), obie te metody można stosować niezależnie od płci, choć moim zdaniem sterylizacja to kicha, bo nic nie daje.To wszystko prawda, ale warto dodać, że w mowie potocznej, kastrację suki nazywa się sterylizacją.
niedzwiedzica Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Tak w locie, między trymowaniem airedale i welsha i pieczeniem mazurków :eviltong: drapię się za uchem,,no, usiłuję się podrapać ;) zjem was...:diabloti: rosna małe krokodyle, czy nieodrodne córki Hesi :loveu: socjalizacja czy konsumpcja ????:evil_lol:
niedzwiedzica Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Kochani, teraz z innej beczki-przyszła dzis do mnie do trymowania airedalka, 5 letnia , łysiejąca na grzbiecie, na zdjeciu zrobionym z tyłu ,siedzącemu psu widac te łyse place... te placki są ciemne, pozbawione jakichkolwiek włosków, skóra jest sucha ,bez wysypki, egzemy etc.wyglada to tak : Suka miala zrobione badania pozionu hormonów tarczycy, hormonów płciowych, zrobiono badania w kierunku nuzycy, grzybicy, bakterii, poziomy elektrolitówbadania moczu, krwi. I nic . Włos na reszcie psa jesr piekny,zdrowy, błyszczacy i gęsty. Okaz zdrowia, tyle,ze na grzbiecie łysy...Od jesieni taki stan się utzrymuje,zadnej poprawy. Jęsli ktos z was spotkał sie kiedys z czyms takim ,i wie,co to jest i jak to leczyc , prosze o wiadomość !!!
nikit1 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 niedzwiedzica napisał(a):Tak w locie, między trymowaniem airedale i welsha i pieczeniem mazurków :eviltong: Zdjęcie pod tytułem "Zarobiony jestem"
nikit1 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Mokka i Flaire, Dzięki dziewczyny, może blondiee zajaży...:roll:
Nitencja Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 hmm ciekawe z tymi plackami . A probowala gammolenu ?? Ja tu bym byla pewna niedoczynnosci tarczycy ............... ale jesli byly badania ......
coztego Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 ach joj... ależ maluszki... :loveu: proszę ucałować różowe brzuszki ode mnie :cool3:
niedzwiedzica Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Nitencja, ta sucz nalezy do pana , który jest lekarzem ,nb profesorem pediatrii. te hormony tarczycy są ok, ale czemu kłak nie rosnie ???
borsaf Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Biedna sunia, a reszta to widac jaka zdrowizna, aż błyszczy. Mnie to przypomina koleżanki jamnika, który podobne łysienie, a zwłaszcza przebarwienie skóry miał ale w okolicy pachowej. Podobno to u jamników częste. Jakąś maścią to smarowała, ale czy minęło całkowicie to niewiem. Napewno była poprawa. Jutro sie dowiem jak to było bo będę sie z koleżanką widziała. A czym jest sunia żywiona? Może w tym kierunku szukać, jakiegos uczulenia?
Flaire Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Mnie te czarne przebarwienia kojarzą się z jakąś chorobą specyficzną dla jakiejś razy, ale narazie nic więcej nie pamiętam... :-( Jeśli sobie przypomnę, to sprawdzę, czy jest w ogóle możliwe, żeby to schorzenie występowało u AT i ewentualnie dam znać...
zadziorny Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 nikit1 napisał(a):Zdjęcie pod tytułem "Zarobiony jestem" Raczej zarobiona :evil_lol: :cool3:
Ali26762 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Wszystkim solenizantkom i solenizantom - i tym, którzy miesięcznice, jak i tym którzy rocznice obchodzą, życzymy z Derysiem wszystkiego, co tylko dla piesów najlepsze! Dużo miłości od opiekunów, zdrówka, ciekawych zajęć, słowem tego wszystkiego, o czym psiaki marzą
Ali26762 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 swallow - jak cię czuje Bond? Kiedy będą wyniki? INA - ślicznie Ci wyszedł Viguś, a całuśna fotka jest po prostu piękna! Derylek też jest taki i w dodatku przytulański - ach jak ja to uwielbiam :loveu: niedzwiedzica nie mogłam od szczylków oczu oderwać, sama suodycz !!! Czekam już na kolejne fotki! borsaf - jak zdrówko braciszka? Niech szybko do niego wraca!
Wojtek Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Niedźwiedzico, jak Ty sobie poradzisz z wydawaniem szczyli w świat? Ja bym sobie wszystkie zostawił... :loveu:
Recommended Posts