Wind Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Wszystkim Zakochanym i tym ktorzy na milosc dopiero oczekuja, wszystkiego naj, naj, najromantyczniejszego z okazji jednego z najprzyjemniejszych Swiat :loveu: Lecz czymze byloby to swieto, gdybysmy nasze milosci nie pielegnowali takze w dzien powszedni, szary, bury, sloneczny, letni czy zimowy :-) Dlatego zycze Wam swietowania na co dzien i codziennej pielegnacji uczuc i dbania o nasze TZ-ki i wspanialych TZ-tow :iloveyou: Jura, INA, Ano wlasnie ... lekko nie maja maluchy :( Szkoda, ze tak czesto zapomina sie, ze to sa normalne psy, a nie kieszonkowe zabawki :shake: Ineczko, pod koniec lutego mamy zawody agility, wiec pewnie sie pokazemy :-) Z jakim skutkiem to sie jeszcze zobaczy :p A co do obedience, to wczoraj zrobilam nam pierwszy, krotki trening po dlugiej przerwie (od listopada). Choc odbywal sie w hali podczas treningu flyball (ogromny halas, biegajace psy, pokrzykujacy ludzie) to z jednej strony powinnam byc zadowolona, bo pies absolutnie skupial sie na mnie, ale techniczna strona pozostawia wiele do zyczenia. Spadla nam akcja wykonywania komend i nasililo sie wyprzedzanie podczas chodzenia przy nodze. Ale damy rade! Popracujemy nad bledami i pewnie wkrotce wystartujemy w "zeroweczce" :-) A teraz ciekawostka ;) Oto co nasz Klub Fort robi w tygodniu o polnocy :evil_lol: Nocny trening flyball :-) border Prawie jak border ... border Prawie jak border ... :lol: :lol: :lol:
zadziorny Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Wind, czy na drugiej focie nie powinien być czasem Majutek, bo ten "prawie jak border ..." to jednak border jest :roll: ;) Poza tym foty jak zwykle superanckie (szczególnie te z latającymi piesami :cool3: :lol:) :cool1: :multi:
Flaire Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='zadziorny']Wind, czy na drugiej focie nie powinien być czasem Majutek, bo ten "prawie jak border ..." to jednak border jest :roll: ;)Ach, trzeba tu koniecznie przysłać Anulkę, właścicielkę tego "bordera" na drugim zdjęciu!!! :lol: Będzie zachwycona, że jej Plusz za bordera idzie! :lol: zadziorny, to Cavalier King Charles Spaniel, Tajga, czyli Plusz. II wicemistrz Polski w agility small, BTW. :cool1:
zadziorny Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Wszystkiego najpsiejskiego dla "dorosłego" szczeniora :BIG: :laola: :cunao:
zadziorny Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Flaire napisał(a):Ach, trzeba tu koniecznie przysłać Anulkę, właścicielkę tego "bordera" na drugim zdjęciu!!! :lol: Będzie zachwycona, że jej Plusz za bordera idzie! :lol: Powiedz jej koniecznie, bo moim zdaniem on może spokojnie za bordera "robić" :cool3: :lol: ;)
Wind Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Plusz juz dostal zdjecia, bo sa na naszym Fortowym serwerze :-) Podczas robienia tych zdjec przeforsowalismy cyfre na ISO 6400 :crazyeye: I zobaczcie, szumy calkiem niskie, prawda? Ahhh ta technika ;) A to Atos od naszej Dorotki I jeszcze raz Plusz, z uciemiezonym wzrokiem :evil_lol:
Flaire Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 zadziorny, specjalnie dla Ciebie, szukałam, szukałam i znalazłam - moje ulubione zdjęcie Plusza, autorstwa Wind:
Flaire Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Wind napisał(a):Plusz juz dostal zdjecia, bo sa na naszym Fortowym serwerze :-)Wind, ale mnie nie chodziło o samo zdjęcie, tylko o to, że ktoś się nabrał i wziął Plusza za bordera... :lol: Nie wiem, może Ani to tak nie ucieszy, jakby mnie ucieszyło, gdyby ktoś Misiołka za bordera wziął :evil_lol: . No, może umaszczenie trochę nietypowe... :roflt:
borsaf Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Flaire Mizianka dla panienki Loci. Cały kwartał życia ma za sobą, rosnie nam panienka. Teraz tylko wpoic dobre maniery, jak na panienkę z dobrego domu przystało;) i już mozna w świat sie wypuszczać.:lol: Ludi i Regon nie sa z jednego dnia. Regon jest z 7.05, a Ludi chyba z 12, potem, jakoś tak po tygodniu Saxanka, więc to prawie wirtualne rodzeństwo. Regon robi za czarną owce w rodzinie. Ludi dzielnie spisuje sie na szkoleniach, a Saxanka podbija ringi piękności. W każdej rodzinie nie może zabraknąć czrnej owcy i tutaj Regon sie uplasował:evil_lol:
Flaire Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 borsaf, dziękuję w imieniu Lotki. Powiedz Regonkowi, że ja go rozumiem - ja też taka czarna owca. ;-)
Wind Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Flaire napisał(a):Wind, ale mnie nie chodziło o zdjęcie, tylko o to, że ktoś się nabrał i wziął Plusza za bordera... :lol: nie wiem, może Ani to tak nie ucieszy, jakby mnie ucieszyło, gdyby ktoś Misiołka za bordera wziął :evil_lol: . No, może umaszczenie trochę nietypowe... :roflt: Aaaaa ... teraz juz rozumiem :cool3: Oczywiscie najlepsze zyczonka dla wszystkich piechow obchodzacych swe urodzinowe rocznice :laola: Niech zdrowo i sportowo sie chowaja, ku chwale krolewskich serdelkow :multi:
czapla Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Wszystkiego psiego najlepszego dla solenizantow!!!:tort: :bday: (Sasanka jutro przyjmuje zyczenia;) :cool3: , a to troche wazny dzien, bo ze szczeniora staje sie mlodziezowka)
niedzwiedzica Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Wind- nóż się w kieszeni otwiera, jak się ten reportaz o "York day" ogląda :mad: jak można się tak nad psem i to własnym znęcać ???? słów mi brak, ehhh Wszystkim mało dostojnym , psim jubilatom życzę zdrówka i usmiechu na mordkach :p
zachraniarka Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Wszystkiego różowego z okazji Walentynek! :loveu: No i najlepsze życzenia dla 3miesięcznej pannicy Loci oraz wirtualnego rodzeństwa mojego szorstka- Sasanki i Regonika :new-bday: Wind zdjęcia superowe, ale macie fajskie te przebiegi o północy :Dog_run:
dorotak Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='Wind']Podczas robienia tych zdjec przeforsowalismy cyfre na ISO 6400 :crazyeye: I zobaczcie, szumy calkiem niskie, prawda? Ahhh ta technika ;) Wind - technika to jedno, ale sama technika bez fotografa niewiele by zdziałała ;). Cały czas jestem pod wrażeniem mojego czarnego koszmaru fotografa robionego na hali o północy :-o Wielkie dzięki :klacz::klacz::klacz:
coztego Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='Flaire'] jakby mnie ucieszyło, gdyby ktoś Misiołka za bordera wziął :evil_lol: . :roflt: :roflt: :roflt: To może trzeba było zamiast Lotki, sprawić sobie bordera... skoro na teriera jesteś za stara ;) Całusy dla Lotki, Sasanki, Ludwisia i czarengo Regona ;) Wind, jeszcze jakieś fotki masz dla nas? :razz:
Wind Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='coztego']: Wind, jeszcze jakieś fotki masz dla nas? :razz: coztego, Wrzucilam tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1349267#post1349267 :-)
Flaire Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='coztego']:roflt: :roflt: :roflt: To może trzeba było zamiast Lotki, sprawić sobie bordera... skoro na teriera jesteś za stara ;)Za nic w świecie! :shake: To zdecydowanie nie dla mnie rasa i to bez względu na mój wiek. Ale to nie zmienia faktu, że jeśli ktoś kiedyś weźmie MISIĘ za bordera, to się ucieszę. :evil_lol: Bo jeśli chodzi o Lotkę, to jeszcze nie jestem pewna, czy bym się z tego ucieszyła. :razz:
Ali26762 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Od nas też serdeczne życzenia dla psiejskich solenizantek i solenizantów - dla Loci, Saxanki i Regonika, aby były jak najdłużej słodkimi, szczęśliwymi szkrabami :BIG: :tort: :laola:
zachraniarka Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 coztego napisał(a)::roflt: :roflt: :roflt: To może trzeba było zamiast Lotki, sprawić sobie bordera... skoro na teriera jesteś za stara ;) Ja ani obeznana w terierach, ani w borderach.. Ale słyszałam opinię osoby, która ma w posiadaniu obie rasy i mówi, że zmęczyć bordera to rzecz wykonalna, co jest niemożliwe w przypadku airedale.. aż z przyjemnością będę testować czy to faktycznie takie niemożliwe :evil_lol:
Flaire Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 zachraniarka napisał(a):Ale słyszałam opinię osoby, która ma w posiadaniu obie rasy i mówi, że zmęczyć bordera to rzecz wykonalna, co jest niemożliwe w przypadku airedale.. To chyba zależy troszkę od indywidualnego osobnika... Misia "męczy się" dosyć szybko, przynajmniej w tym sensie, że na przykład gdy pora iść do domu z placu szkoleniowego, to ledwo na łapach stoi ze zmęczenia i nawet do auta nie ma siły wskoczyć. Ale kiedyś czegoś zapomniałam i musiałam wracać na plac - i w Misię nowe siły wstąpiły! :mad: :diabloti: W agility też zdecydowanie widać, kiedy ona ma dosyć. I tak naprawdę to nie jest ważne, na ile jest rzeczywiście zmęczona, a na ile jest leniuszkiem, bo tak czy siak dalej biegać z nią w tym stanie nie ma sensu. Ciekawe dla mnie było to, że na obozie właściwie nigdy nie dochodziło u niej do takiego stanu "zmęczenia" - a w zimie, na hali (gdzie nie lubi nawierzchni) "męczy się" stosunkowo szybko. Hmmmm... :stupid:
czapla Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Bo osiagniecie przez terriera stanu zmeczenia, to wedlug mnie tylko kwestia motywacji, znaczy sie jej braku. Ja u Lucyny nie zaobserwuje zmeczenia poki jest kielbasa:lol: , Niunio jest mniej wybredny wystarczy, ze okarze mu zainteresowanie i zabawke i bedzie biegal az nie padnie (znaczy sie az ja nie padne:cool3: ) Jednak pamietam, ze po pierwszym treningu agility nastepnego dnia obie cierpialysmy na zakwasy:cool3:
Flaire Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Może i tak. Ale Misia jest żarta jak mało który pies, a po pewnym czasie skakania - szczególnie na hali - ma wyraźnie dosyć. Szczególnie widać to na strefówkach, łapy jej się rozjeżdżają, zaczyna się z nich ześlizgiwać i w końcu przestaje chcieć na nie włazić w ogóle.
Wojtek Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Flaire napisał(a):... a w zimie, na hali (gdzie nie lubi nawierzchni) "męczy się" stosunkowo szybko. Hmmmm... :stupid: Gupia przecież nie jest! Nie lubię - nie robię! :razz: Powiem Wam, wczoraj myślałem, że umrę ze śmiechu. :megagrin: Syn zakupił dziewczynie na walentynki pluszowego szczeniaka, ale tak zrobionego, że normalnie wyglądał "jak żywy". Sam drgnąłem jak go zobaczyłem, ale Fu przeszła samą siebie. Traktowała tego pluszaka jak żywego, choc po czasie widać było jej zdziwienie, że coś jest nie tak. Ale recholiłem... Żarty, żartami, ale chyba trzeba nam kolejnego futrzaka - do towarzystwa Fu, wiadomo... :drinking:
Recommended Posts